Złota Pagoda Szwedagon Birma www.szlakiempodrozy.pl

Złota Pagoda w Szwedagon

Usłyszeć można, że powstała 2600 lat temu, stając się pierwszą buddyjską stupą na świecie. Już tylko ten fakt sprawia, że otacza ją nimb niezwykłości. Złota Pagoda w świątyni w Szwedagon, bo niej mowa bezsprzecznie jest jednym z fascynujących obiektów na mapie świata.

Wydaje się, że buddyjska świątynia w mieście Rangun w Mjanmie, czyli dawnej Birmie ma w sobie jakiś magnetyzm. Jakby za nic w świecie nie chciała wypuści ze swego tajemniczego kręgu. Istotnie, wznoszące się na 51 m Wzgórze Singuttara, będące częścią 170 m wybrzuszenia teren, jest miejscem niezwykłym.

Do wyjaśnienia pozostaje skąd tak naprawdę się wzięła. Otóż, wszystko co najważniejsze łączy się z postaciami Tapussa oraz Bhallika, którzy spotkali ponoć samego Buddę. Ten podczas wyjątkowego mityngu ofiarował im w prezencie osiem kosmyków swoich włosów. Obdarowani tak niezwykłym podarkiem mężczyźni zapragnęli się nim podzielić. A ktoż był bardziej godny, by otrzymać włosy, niż sam król? Tak władca z Rangunu – Okkalapa dołączył je do trzech starszych relikwii, znajdujących się stupie na Wzgórzu Singuttara.

Złota Pagoda w Szwedagon Birma www.szlakiempodrozy.plZłota Pagoda w Szwedagon; źródło: Flickr

Historia Złotej Pagody w pigułce

Ale po raz pierwszy o wyjątkowej stupie wspominano w pochodzących z 1322 r. kronikach królewskich. Wówczas to decyzję króla Binnya U pogoda sięgnęła 8,2 m wysokości. Ale to było znacznie za mało…

W rezultacie dalsze prace pozwoliły wznieść ją po poziomu do 18 m. Robiąca już jako takie wrażenie stupa idealnie nadawała się już do tego, by zaczęły się na niej pojawiać inskrypcje. Tak upust swej kreatywności dali artyści z czasów króla XV w. Dhammazediego, umieszczając na niej… sposób przeprowadzenia jej remontu. Gdy na tron wstąpiła Shin Saw Pu ponownie podniosła budowlę, tym razem na wysokość 40 m, dodatkowo nadając jej złoceń.

Wreszcie nadszedł XVI w. Nowe czasy pozwoliły, mającej przecież już oryginalny wygląd pagodzie w Szwedagon, dostąpić kolejnego zaszczytu. Tym razem wyrażonego już w bardziej duchowym charakterze. Mając na uwadze rozwój duchowy społeczeństwa postanowiono nadać obiektowi status najbardziej cenionego buddyjskiego miejsce pielgrzymkowego w Birmie.

W Birmie jej oficjalna nazwa brzmi Shwedagon Zedi Da.”

A jak takie uhonorowanie się kończy można zaobserwować przecież i w dzisiejszych kościołach. Efekt był piorunujący: znaczna rozbudowa, za sprawą setek nowych świątyń, stup i posągów, pozwoliła przeobrazić kompleks świątynny w miejsce, gdzie zapoznać się można ze zmieniającymi się, na przestrzeni 2500 lat, kanonami architektury.

Jak jednak wzniesiono tak imponująca konstrukcję? Architekci i budowniczy stanęli przed nie lada wyzwaniem. W efekcie ich prac do stworzenia cokołu postanowiono użyć cegieł, na które nałożono złote płyty. Nad podstawą urządzano tarasy, z których do dziś korzystać mogą wyłącznie mnisi oraz mężczyźni którym zezwolono wstępu.

Całości postanowiono nadać kształt dzwonu. Widoczny nad nią swoisty turban jest najbardziej znanym elementem konstrukcji, wyposażonym dodatkowo w odwrócone i ustawione pionowo płatki lotosu oraz koronę parasola. To właśnie ten segment jest najbardziej zachwycającą częścią pagody. Wkomponowano weń 5448 diamentów i 2317 rubinów! Jakby tego było mało, na szczycie diamentowej części znajduje się lśni 76 karatowy okaz.

Komu mało jeszcze bogactwa? Upajając się swymi możliwościami nadali więc stupie pokrycia z czystego złota. Widoczne do dziś płyty pokrywające ceglaną konstrukcje przymocowano na stałe nitami. Co ciekawe, od XV w. jej ofiarodawcami byli nie tylko kolejni władcy, ale i mieszkańcy królestwa – zwykli poddani. Kto wie, może głupio im było, że panująca w XV w. królowa Shin Sawbu(Binnya Thau) ofiarowała dokładnie tyle złota… ile wskazała waga kobiety!

Kapiące złotem wnętrze Złotej Pagody w Szwedagon Birma www.szlakiempodrozy.plKapiące złotem wnętrze Złotej Pagody w Szwedagon; źródło: Flickr

Ataki na bogactwo

Przybywający tutaj zazwyczaj korzystają ze schodów na wzgórzu Singuttara. Zbliżając się wschodnią u południowa stroną jednocześnie mogą zaznajomić się z ofertą sprzedawców ofiarujących książki, amulety szczęścia, obrazy Buddy, świece, miniaturowe parasole i kwiaty.

A do samej stupy dostać się można czterema wejściami. Każde z nich chroni para ogromnych leogryfów.

Wyobraźnie sobie, że jest 1608 r. Do miasta przybywa Filipe de Brito e Nicote – portugalski śmiałek, szukający nie tylko przygód, ale i… bogactwa. Czy może dziwić, że gdy zobaczył Złota Pagodę natychmiast rzucił się do jej plądrowania? Tyle tylko, że przedobrzył za co został ukarany…

Łupiąc wszystko co popadnie nie odpuścił bowiem ważącego 300 ton (!) Wielkiego Dzwona Dhammazedi. Tego samego, który w 1485 r. ufundował król Dhammazedi. A po co mu od był? Ano po to, by… przetopić go i odlać z niego… armaty, potrzebne do dalszych podbojów. Dzwon zapakowano więc na platformę i ruszono w drogę. Ale ogromny ciężar to było za dużo dla lichego mostu, który zawalił się pociągając za wielki okaz. Nurt rzeki Bago okazał się wystarczająco mocny i tak po skarbie ślad zaginął.

Przy pagodzie odbywa się Shwedagon Pagoda Festival – najbardziej popularny festiwal pagody w Birmie. Startuje w okresie nowiu miesiąca Tabaung, tradycyjnego kalandarza birmańskiego, kończąc się w monecie wystąpienia pełni księżyca.”

A to nie jedyna historia, o której opowiada się tutaj do dziś. Pagoda w Szwedagon, stała się celem ataku, także innego mocarstwa kolonialnego. Był dokładnie 11 maja 1824 r. gdy do miasta przybyli, walczący w ramach Pierwszej Wojny Anglo-Birmańskiej, brytyjscy żołnierze. Pierwsze co przyszło im na myśl, to zajęcie pagodę i uczynienie zeń swojej fortecy. Podczas dwuletniej okupacji, świętego dla Birmańczyków miejsca na szerzyły się akty wandalizmu, oraz co oczywiste grabieże co cenniejszych elementów.

Tak odlany z brązu w 1779 r., ważący 23 t. dzwon Maha Gandha zdemontowano, by przewieść go do Kalkuty. Ale podobnie jak z wcześniejszy, okazem i ten w trakcie transportu przez most wpadł do rzeki. Ale Brytyjczycy ani myśleli odpuszczać. Wszelkie próby jego wydobycia spełzały jednak na niczym. Obserwujący to z bliska miejscowi ujrzeli w tym swą szansę…

Dzwon Singu Min Pagoda Szwedagon Birma www.szlakiempodrozy.plDzwon Singu Min w Złotej Pagodzie w Szwedagon; źródło: Wikipedia

Dzwon Tharrawaddy Min w Złotej Pagodzie w Szwedagon Mjanma www.szlakiempodrozy.plDzwon Tharrawaddy Min w Złotej Pagodzie w Szwedagon; źródło: Wikipedia

Udali się do kolonizatorów z propozycją: pomożemy Wam, pod jednym warunkiem – po wyciągnięciu dzwon ma wrócić do świątyni. Nie wierząc w powodzenie misji, uśmiechający się pod nosem, Brytyjczycy zgodzili się. Jakie było ich zdziwienie, gdy grupa świetnie pływających miejscowych zanurkowała pod wodę i obwiązała dzwon tysiącami bambusowych rurek. Te zaś za wykorzystując proste prawa fizyki same wyciągnęły go na zewnątrz…

Rozpoczynając drugą wojnę birmańską Brytyjczycy po raz kolejny, w kwietniu 1852 r. urządzili się w Szwedagon. Różnica polegała na tym, że tym razem trzymali nad nią piecze, aż do 1929 r. Szczęśliwie do grabieży okolicy nie dopuścił, lokalny władca Maung Htaw Lay. Co więcej udało mu się przywrócić jej świetność, przekonując władze Wielkiej Brytanii do finansowej pomocy w obronie tego szczególnego zabytku.

Relikwie i katastrofy

Do dziś Złota Pagoda w Szwedagon ma status najświętszego miejsca w kraju. Buddyści wierzą, że znajdują się w niej relikwie czterech poprzednich Buddów, na które składają się:

  • laska Kakusandhy
  • filtr wody Koṇgamana
  • kawałek szaty Kassapy
  • osiem kosmyków włosów Gautamy

Nic dziwnego, że chroniąc swe dziedzictwo wcielono w życie dość restrykcyjne przepisy. Te stanowią iż każdy nowo powstający budynek w mieście nie może przekraczać 127 m wysokości. co odpowiada 75% wysokości pagody.

Niestety, budowla nie oparła się katastrofom naturalnym. Trzęsienie ziemi sprawiły, że znacznie ucierpiała. Koszmarne w skutkach było zwłaszcza trzęsienie w 1768 r, którego efektem było uszkodzenie szczytu i jego upadek na ziemię. Renowację w 1775 r. przeprowadził król Hsinbyushin, za którego życia pagoda sięgnęła 99 m. Poważny wkład to jak prezentuje się stupa miała także decyzja króla Mindona Mina w 1871 r. który sprawił, że zyskała nowe hti – tradycyjny parasol zwieńczający dziś wszystkie pagody na terenie Birmy.

W okresie sprawowania rządów w kraju przez Brytyjczyków, w październiku 1970 r. nastąpiło kolejne trzęsienie ziemi. Tym razem zawalił się trzon parasola koronowego. Remont nadający jej pierwotnego wyglądu przeprowadzono wówczas z wykorzystaniem kolosalnego rusztowania.

Informacje praktyczne*

Pagoda Szwedagon otwarta jest codziennie w godz. 4.00-22.00, przy czym ostatnia grupa wpuszczana jest o 21.45. W dwa, świąteczne dni, w roku atrakcja otwarta jest całodobowo.

Ludzie w kompleksie świątynnym Złotej Pagody Szwedagon Mjanma www.szlakiempodrozy.plLudzie w kompleksie świątynnym; źródło: Flickr

Aby wejść do środka należy mieć na sobie skromny ubiór: koszulki z rękawkami do łokci, długie spodnie lub szorty za kolana, a w przypadku kobiet spódnica min. do kolan. Do środka świątyni wchodzi się boso!

  • opłata za wstęp: 8 $
  • zwiedzanie z przewodnikiem: 5 $

Panuje tradycja, wg której stupę należy obchodzić zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Wierni zaczynają więc swój mini szlak przy świątyni wysuniętej na wschód , której szczególnym elementem jest posąg Kakusandhy. Dalej, południową świątynię kierunkową ozdabia posąg drugiego Kandagany. Zachodnia część słynie z Kassapy. Obchód kończy się przed wizerunkiem Gautamy w świątyni północnej.

* Dane aktualne na 5. września 2020

Zajrzyj do Singapuru www.szlakiempodrozy.pl

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *