Wyprawa Kon-Tiki - tratwa Kon-Tiki www.szlakiempodrozy.pl

Wyprawa Kon-Tiki

Zastanawiam się: dlaczego wyprawa Kon-Tiki do dziś porusza ludzi na całym świecie? Bo stanowi dowód na to, że przeciwieństwa losu są tylko niewielką barierą w drodze do chwały?

OK, zainteresowania Norwega Thora Heyerdahla nigdy nie były podobne do innych ludzi w jego wieku. Być może wpływ na to mieli rodzice? Może był to naturalny pęd do poznawania świata? Studiowanie wielu dziedzin z geografią i antropologią na czele Thorowi jednak nie wystarczało.

Bo, kto wie jak potoczyło by się jego życie gdyby nie zbieg okoliczności. Poznanie Bjarne’a Kroepeliena, który już w trakcie I wojny światowej ruszył w kierunku Polinezji natchnęło Thora. Po ślęczeniu nad książkami, przeprowadzaniu rozmaitych badań, w końcu jednak trzeba było ruszyć. Był 1937 rok. Thor wraz z ukochaną małżonką Liv Coucheron Torp udał się na polinezyjską wyspę Fatu Hiva. A luksusów tam nie było…

Ale przecież nie na wakacje pojechał… Ważniejsza była hipoteza, którą postanowił udowodnić. Thor uważał, że ludzie przybyli na Polinezję na tratwach z Ameryki Południowej i to właśnie od tamtejszych ludów pochodzą mieszkańcy archipelagu. Potwierdzał to między innymi wygląd rzeźb wykonanych przez mieszkańców terenów Peru i wysp Polinezji. Duże podobieństwo zewnętrze, identyczna technika wykonania – to wszystko składało się w spójną całość! Wystarczyło „tylko” dowieść, że potrafili przepłynąć wzburzone wody…

Roczny pobyt na Fatu Viva pozwolił zebrać materiał do dalszej analizy. Po powrocie Thor utwierdził się w przekonaniu, że Polinezyjczycy, swe korzenie mają właśnie w Ameryce Południowej oraz wschodniej Kanadzie.

W 1946 roku pojechał do Nowego Jorku, by przekonać innych do swojej teorii. Pragnął wydać swoją pracę naukową. Pogląd, który głosił nie był jednak akceptowany przez innych badaczy. Swój sprzeciw opierali na jednej, z pozoru bardzo logicznej argumentacji: żadna ówczesną tratwą nie dało by się przepłynąć takiego odcinka po wzburzonym oceanie.

Kon-tiki, czyli podróż ku sławę

Ale w końcu szczęście się uśmiechnęło. Wyprawę poparł nowojorski The Explorers Club (Klub Odkrywców), założone w 1905 roku stowarzyszenia promujące eksploracje i badania naukowe. Co więcej, pomoc ze strony tej organizacji pozwoliła przetrzeć szlaki do Armii Stanów Zjednoczonych. Wiadomo, że wojsko, miało w tym swój cel – dowódcy pragnęli przetestować sprzęt w ekstremalnych warunkach. Lepszych nie mogli sobie wymarzyć… Bo, czy znajdzie się coś lepszego niż podróż przez ocean, na lichym z pozoru kawałku drewna? Thor uzyskał więc żywność, krem do opalania, czy też zapałki, które skontrowano tak by można je było zapalić pod wodą.

Ale to nie wystarczało. Potrzeba było więcej środków. Problemy z finansami rozwiązał José Luis Pablo Bustamante y Rivero – peruwiański prezydent.

5000 mil morskich przez Ocean Spokojny, bo tyle liczyła odległość jaką miała pokonać załoga, miała być zabójcza dla ludzi. Spekulowano, że ci, który odważyli by się na tak śmiały krok są szaleńcami. Thor Heyerdahl parł jednak do celu: odtworzenia historycznych podróży ludów, które miały miejsce już 1500 lat temu.

Nie było innego wyjścia jak tylko zrekonstruować tratwę z tamtego okresu i tym sposobem pokonać niebezpieczną drogę. Ale marynarze których chciał wynająć wykluczali, że w taki sposób projekt uda się zrealizować.

Zapasy jedzenia w postaci puszek i słodkiej wody starannie zabezpieczono: 56 baniek wody liczącej 1100 litrów pochodziło z górskiego strumienia.

W drogę!

W końcu nadszedł ten dzień – 28 kwietnia 1947 roku tratwa pod norweską banderą odbiła od brzegu Limy w porcie Callao. Załoga wypłynęła nie napotykając żadnych kłopotów, dzieląc między siebie zadania m.in. wachty oraz przygotowywanie posiłków. Te pochodziły także z morza; największą sensację wzbudzały latające ryby. Podczas rejsu uczestnicy wyprawy bardzo sprawie współpracowali.

Wyczekiwany ląd ukazał się oczom podróżników po 97 dniach żeglugi. Okazała się nim wyspy Puka Puka i Angatau. Lokalne prądy morskie nie pozwalały jednak na dobicie do brzegu.

Okazało się, że czwartek 7 sierpnia będzie kluczowym dniem – decydującym o powodzeniu misji. Niesprzyjające prądy morskie sprawiły, że tratwa znalazła się na rafie wyspy Raroia – niebezpiecznym miejscu, które stanowiło wielkie zagrożenie.

Torsteinowi udało się połączyć z radioamatorem mieszkającym na Wyspach Cooka. Prośba dotyczyła tego, by nawiązywać wspólny kontakt co godzinę. Brak odpowiedzi przez 36 godzin, miał stanowić znak, że należy uruchomić akcje ratunkową.

Nadszedł moment na który Thor czekał całe swoje życie. Tratwa nie wytrzymała… jednak załoga nie poddała się i dopłynęła na jej pozostałościach do jednej z wysp. Udało się także ocalić najważniejsze przedmioty w tym radiostację, z której nadano komunikat i odwołano akcje ratunkową. Nawiązano kontakt z mieszkańcami wyspy, którzy okazali pomoc.

Ostatecznie ustalono, że sześciu ludzi na tratwie przepłynęło 3770 mil morskich, czyli niemal 7000 kilometrów. Cała podróż trwała 101 dni.

Załoga wyprawy Kon-tiki:

  • Bengt Emmerik Danielsson – etnograf, także filmowiec; socjolog który badał migracje ludzi; jedyny obcokrajowiec – Szwed, zmarł w 1997
  • Erik Hesselberg – odpowiedzialny na nawigację, ponadto artysta który namalował symbol Kon-tiki na żaglu tratwy, zmarł w 1972
  • Knut Haugland – mistrz łączności, obsługiwał radio; zmarł w 2009
  • Torstein Raaby – także odpowiedzialny za obsługę radiostacji; zginął w 1964 podczas wyprawy na nartach na biegun północny 
  • Herman Watzinger – architekt, którego poznał Thor; specjalista od prognozowania pogody i zbierania danych; na początku zdani wyłącznie na siebie wyruszyli do dalekiej Limy – stolicy Peru; zmarł w 1986
  • Thor Heyerdahl – napisał książkę, a jego film dokumentalny z podróży zdobył Oscara w 1951 roku; zmarł w 2002 roku w wieku 87 lat 

Wyprawa Kon-Tiki dziś

Miasto Oslo uczciło udaną wyprawę m.in. poprzez utworzenie „Muzeum Kon-Tiki” – oficjalna strona dostępna tutaj

Znaleźć tu można ciekawostki z wyprawy, podane w fajnej, multimedialnej formie, także w języku angielskim.

Ponowna próba

Wyprawę oceaniczną próbowano powtórzyć w 2015 roku. „Kon-Tiki 2” jak ja nazwano rozpoczęła się 7 listopada 2015 roku, także z portu w Peru (Callao ). Podróż nie miała być jednak wiernym odwzorowaniem pierwowzoru. W skład załogi weszło czternaście osób z różnych państwa świata, zaś kierownikiem wyprawy został Norweg Torgeir Higraff.

Oficjalna strona tej wyprawy dostępna jest tutaj.

Po 43 dniach żeglugi tratwa dopłynęła do Wyspy Wielkanocnej, jednak drogi powrotnej nie udało się pokonać – potrzebna był akcja ratunkowa. Fakt ten jasno pokazuje, jak wielkim sukcesem była eskapada, sprzed 70-ciu lat.

Wyprawa Kon-tiki mapa www.szlakiempodrozy.pl

Miejsce dopłynięcia

Hanoi reklama Szlakiem Podróży

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments