Wulkany na świecie www.szlakiempodrozy.pl

Wulkany. Straszące piękno.

Był słoneczny dzień. Ludzie zajęci swoimi sprawami nie zaprzątali sobie nim głowy. Ot, dzień jak co dzień. Nagle zaczął się budzić. Najpierw leniwie poruszył się w środku, w końcu zebrał siły i wyrzucił w górę dym… W końcu wybuchnął uwalniając gorącą lawę, która wytrysnęła w niebo tworząc czerwono-żółte łuny ognia. Ot, wulkany…

Lawa pochłania wszystko na swojej drodze. Skwar staje się nie do zniesienia…. Tak to wygląda zawsze, budząc jednocześnie grozę i zachwyt nad potężnymi siłami natury.

Stojąc przed wulkanem czujesz przed nim respekt. Ogromna góra, szczyt wyłaniający się zza chmur. I ta przelatująca przez głowę myśl: a co jeśli zaraz się obudzi? Sam wybuch jest jak… otworzenie szampana. Podobnie jak w butelce, o tym jak duża będzie erupcja decyduje ilość zgromadzonych wewnątrz gazów. Wybuch tworzy potężne tumany popiołów, które niesione przez wiatr docierają wiele kilometrów od krateru.

Większość wulkanów zapadło w śpiączkę lub wygasło na zawsze. Jednak w ciągu ostatnich 10000 lat na Ziemi czynnych było ich ponad 1500. Co więcej: 8000 razy doszło do erupcji…

Wulkany – niezwykłe obiekty – rozsiane są po całym świecie. Te europejskie, najbardziej nam znane z racji bliskości. Oraz te z Ognistego Pierścienia Pacyfiku, stanowiące 90% wszystkich czynnych wulkanów na świecie. Co je różni? Co sprawia, że są podobne? Wreszcie, dlaczego warto je zobaczyć i które są wyjątkowe…

Obecnie wulkany są badane bardzo szczegółowo. Powstają roboty, które docierają tam, gdzie ludzka stopa nie sięgnie. Zbierają dane, a nawet próbki skał. Badaczom pomagają oceniać poziom deformacji gruntu – wszelkie wybrzuszenia lub osunięcia w głąb terenu. Ciekawość budzi przede wszystkim to, co dzieje się pod wulkanem, wiele kilometrów w głąb.

Wulkaniczni włoscy znajomi

Myślisz wulkan, widzisz Etnę i Wezuwiusza. Dla nas to naturalne. Włoskie obiekty zakorzeniły się w naszej świadomości najbardziej, pewnie z racji bliskości.

Trzeba wiedzieć, że magma we wnętrzach włoskich wulkanów jest gęsta. Dlatego właśnie cechują się ostrymi, gwałtownymi wybuchami i trudno jest przewidzieć ich erupcje.

Sycylijska Etna to największy wulkan Europy, z czterema kraterami. Staruszek mający około 500 tyś lat sięga 3340 m n.p.m., zajmując powierzchnię 1250 km2. Co ciekawe wokół Etny jest wiele miejscowości w których mieszka sporo osób. W bezpośredniej bliskości (do 5 km) to około 80 osób. Czym dalej liczba ta rośnie – do 10 km, to już ponad 3200 odważnych. Kto przebywał w pobliżu Etny, od marca do lipca 1669 roku, w mógł być świadkiem niesamowitych wydarzeń – największego wybuchu, jaki tu zanotowano. Lawa, która wypłynęła z wnętrza pokryła powierzchnię 37km2 ! Jej stworzył czerwono-żółtą rzekę ognia, która pokonała 16 km niszcząc drogi, pobliskie winnice i ośrodki turystyczne.

Etna www.szlakiempodrozy.pl

Etna Źródło: Flickr

Wracając na kontynent oczy padają na Neapol, który moim zdaniem nie wyglądałby tak pięknie gdyby nie Wezuwiusz. Wystarczy spojrzeć:

Wezuwiusz www.szlakiempodrozy.pl

Wezuwiusz; Źródło: Flickr

Jego historia nierozerwalnie wiąże się z rokiem 79 i eksplozją, która sprawiła że z powierzchni ziemi zniknęły Pompeje, Herkulanum i Stabie. Jest dużo niższy od Etny, ma „jedynie” 1281 m n.p.m. Jest też młodszy od swej sycylijskiej siostry – ma ok. 16 tyś lat. Podczas swojego sławetnego „występu” siła wybuchu wyrzuciła 1,5 km2 skały, a lawa osiągnęła 815 stopnia Celsjusza ! Od tego czasu do ostatniej erupcji w 1944r. budził się około 25 razy. Od tamtego czasu śpi do dziś. Z tego względu szacuje się, że kolejna eksplozja Wezuwiusza może być ogromna! Groźna będzie wtedy nie tylko lawa, ale też trujące gazy, które wciąż zbierają się w kraterze.

Stromboli to już cała wyspa wulkaniczna na Morzu Tyrreńskim. Niby widocznie niewielki – 926 m n.p.m., ale za to stale czynny. Podwodna część sięga 1300 metrów. Jeśli wybucha – to seryjnie, ale non-stop dymi. Ale bez obaw – śpi od 1933 roku jedynie w 2003 do morza osunęła się lawa skutkująca lokalnym tsunami. Dla chętnych stanowi nie lada atrakcję, gdyż wyspa chętnie odwiedzana jest przez turystów.

Wulkany Islandii

Islandia, to w ogóle fenomen. Wyspa gejzerów i wulkanów. Hit ostatnich lat, jeśli chodzi o turystykę. Jest tu około 130 wulkanów. Największe i najgroźniejsze znajdują się pod lodowcami. Tam, miliony ton lodu zmieniają się w wodę, powodując powodzie. Islandzkie wulkany często trafiają na czołówki mediów z uwagi na odwołane rejsy samolotowe, za które odpowiadają chmury wulkaniczne. Nad wyspą przebiega bowiem szlak między Europą a Ameryką Północną, którym porusza się mnóstwo linii lotniczych.

Był 14 listopada 1963 roku. Nagle wiele kilometrów od południowych wybrzeży Islandii z wody zaczęła się wynurzać wyspa. Surtsey – nowy twór wulkaniczny eksplodował z taka mocą, że słup popiołu i dymu uniósł się na kilka kilometrów. Cztery miesiące później wyspa osiągnęła swoją największą powierzchnię, o średnicy 1300 metrów. Według badaczy całkowite jej zniknięcie jest bardzo mało prawdopodobnie, co sprawia, że być może będzie się trzeba przygotować na następne tego typu „atrakcje”.

Surtsey www.szlakiempodrozy.pl

Żródło: Flikcr

Hvannadalshnúkur sięga 2210 m n.p.m., co sprawia, że jest trzecim co do wielkości wulkanem w Europie. Nie dziwne więc, że stanowi największy szczyt Islandii. Jest główną atrakcją parku narodowego Skaftafell. Lód, śnieg i piękne widoki jego okolicy można podziwiając podróżując drogą, która wije się na południu.

Hvannadalshnúkur www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Flickr

Niewiele dalej na północny-zachód wznosi się Grímsvötn, czynny wulkan pod lodowcem Vatnajökull. Jest piątym najwyższy w Europie. Jego wybuchy tworzą wysokie temperatury topiąc okolicę. W efekcie często w jego obrębie dochodzi do powodzi. Ostatni wybuch miał miejsce w maju 2011. Ma 1719 m n.p.m.

Wulkan Grímsvötn www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Flickr

Bardzo blisko południowego wybrzeża kraju położony jest Eyjafjallajökull. Jego eksplozja w 2010 roku, sprawiła, że linie lotnicze odwołały wiele rejsów. Wcześniej stał uśpiony od 1823 r. Sięga 1666 m n.p.m.

Eyjafjallajökull www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Flickr

Hekla jest najbliższy stolicy Islandi – Reykjavíku. Często aktywny, lecz stolicy nie zagraża. Od XII w. w każdym stuleciu wybuchał przynajmniej jeden raz. Otaczający go górzysty krajobraz dobrze zobaczyć na Google Maps.

Norweski olbrzym

Na północ od Islandii, na Morzu Norweskim stoi sobie mała wysepka należąca do tego państwa – Jan Mayen. Rozciągając się na długość około 53 kilometrów, jednocześnie jest dość wąska. Znana jest z wulkanu Beerenberg, zwanego też Haakon VII Toppen, czyli Szczytem Haakona. Wielkość wyspy nie przeszkodziła jednak samemu wulkanowi, być drugim pod względem wysokości w Europie – 2277 m n.p.m. Przejawia on stałą aktywność i jest pokryty lodem. Ostatni wybuch to rok 1985, a towarzyszyło mu trzęsienie ziemi o skali 5 stopni w skali Richtera. Wcześniej aktywny był w 1732 i 1818 roku.

Beerenberg www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Pixabay

W stronę wulkanów Afryki

Nazwę „Kilimandżaro” każdy kojarzy z jednym z najwyższych szczytów świata, lecz o tym, że ma coś wspólnego z wulkanem mówi się rzadko. Tymczasem właśnie tam znajduje się wulkan Kibo. Mieści się na terenie Tanzanii, przy granicy z Kenią i ego najwyższy szczyt – Uhuru ma aż 5895 m n.p.m.

Atrakcja turystyczną, jaką bez wątpienia jest wulkan sprawiła, że narodził się konflikt między Tanzanią, a Kenią. Tanzania, na terenie której de facto znajduje się Kilimandżaro nie czerpała z licznych wycieczek żadnych korzyści finansowych. Kenia bowiem niejako przejęła interes. Do czasu… W 1977 roku Tanzania zamknęła granice i stworzyła własny biznes. Ale, też do czasu… Interes się nie kręcił, więc w 1983 roku znów ja otwarto granicę. Na szczycie przybyszów wita tutaj tablica z gratulacjami w języku angielskim.

Tanzania może pochwalić się zresztą również drugim co do wielkości wulkanem w Afryce. Meru ma 4570 m n.p.m. i jest aktywny. Znajduje się około 70 km od sławnego Kilimandżaro.

Wulkan Meru www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Flickr

Wulkan Kamerun znajduje się w… Kamerunie. Jednocześnie to najwyższy szczyt tego kraju – 4094 m n.p.m. Ostatnio aktywny był w 1999 i 2000 roku. Wcześniej w 1922 duży wybuch sprawił, że lawa spłynęła niemal na brzeg Atlantyku. W XX wieku wybuchał 9 razy. Amatorzy pieszych wycieczek mogą się tam wybrać, a żądni większych wyczynów mogą wziąć udział w… biegu na szczyt. Trzeba sobie tylko zarezerwować 4,5 godziny…

Wulkan Kamerun www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Flickr

Za oceanem

Największe wulkany kontynentu amerykańskiego są po stronie meksykańskiej. Orizaba (5636 m n.p.m.) to uśpiony gigant, będący najwyższym szczytem w Meksyku i trzecim co do wielkości w Ameryce Płn. Ma trzy kratery, a ostatni wybuch miał miejsce w 1846 roku. Amatorzy wspinaczki muszą się liczyć z wejściem na szczyt kamienistymi zboczami.

Wulkan Orizaba www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Flickr

Niecałe 300 kilometrów na wschód Orizaba wyrasta kolejny olbrzym – Popocatepetl. Ma 5452 m n.p.m. i znajduje się 70 km od stolicy kraju. Od 1947r przejawia sporą aktywność. W 1994 r. wybuchł tak, że gazy i popiół zostały przeniesiona na odległość 25 km. Zaś 22 listopada.2003 miała miejsce największa jego erupcja w historii. Co ciekawe na zboczu góry znajdują się XVI w. klasztory wpisane na listę UNESCO.

Popocatepetl www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Flickr

Rzut oka na północ i USA, a konkretnie Mount St. Helens w Górach Kaskadowych w stanie Waszyngton. Ten jednym z wulkanów, wspomnianego na wstępie, Ognistego Pierścienia Pacyfiku. 18 maja 1980 roku przejdzie do historii. Godzina 8.32 lokalnego czasu. Ludzie albo są już w pracy albo do niej zmierzają. Ci niepracujący leniwie jedzą śniadanie, przeglądając poranną gazetę. Nagle wybuch! Odrywa się 37 km2 zbocza gór. Największa erupcja w historii USA sprawia, że ciemność pochłania niebo 400 km od krateru. Dym osiąga wysokość 20 km. Ale tragedia dotyczyła przede wszystkim ludzi… 57 osób spłonęło żywcem. Resztę dzięki szybkiej ewakuacji udało się uratować. Pobliskie mosty po prostu się stopiły, straty oszacowano na miliard $.

Mniej dramatycznie było w przypadku leżącego o rzut kamieniem Mount Rainier lub inaczej Mount Tahoma. Wulkan – najwyższy szczyt Gór Kaskadowych, ostatnio wypluł lawę w 1894r. Próbował później w 1969 r, lecz skończyło się na strachu.

Zimno. Śnieg. Lód. Po prostu Alaska. 100% lodowiec. W takich warunkach śpi kolejny amerykański wulkan – Góra Wrangla, mający 4317 m n.p.m. Wybuchał dość dawno – w 1884 i rok później, a w 1890 widać było już nad nim łunę, lecz… w ostatniej chwili się rozmyślił.

Wulkany Ameryki Południowej

Latynosi także mogą liczyć na atrakcje wulkaniczne. I to jakie! Podziw budzi Ojos de Salado, największy drzemiący wulkan na Ziemi! Ma 6888 m n.p.m. Znajduje się w Andach na granicy Chile i Argentyny, stanowiąc najwyższy szczyt tego pierwszego kraju. Śpi bardzo długo, jego „śpiączka” trwa od około 750 +- 250 roku naszej ery. Co ciekawe pierwszymi osobami na jego szczycie byli Polacy – taternicy i alpiniści: Jan Alfred Szczepański i Justyn Wojnisz, którzy zdobyli go 20 lutego 1937 r.

Ojos de Salado - największy wulkan świata www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Flickr

Niewiele mniejszy od Ojos jest położony nieopodal Llullaillaco (6739 m n.p.m). Jednocześnie to największy aktywny wulkan na ziemi. W drugiej połowie XIX w. budził się trzy razy: w 1854, 1868 i 1877 roku. Po raz pierwszy zdobyto go w 1952 roku. Llullaillaco jest lodowcem, ma którym leży wieczny śnieg ze względu na klimat.

Skoro w pobliżu są największy i najaktywniejszy z ziemskich wulkanów, to Antofalla postanowił nie być gorszy. W związku z tym jest drugim, pod względem wysokości czynny wulkan, na naszej planecie. Znajduje się na płaskowyżu Puna de Atacama, na terytorium Argentyny. Ma 6450 metrów n.p.m., a na jego szczycie występują wieczne śniegi.

Kontynuując podróż po Ameryce Południowej trafiamy do Ekwadoru. Tamtejszy wulkan Cotopaxi wyróżnia idealnie stożkowaty kształt. Ten jeden w największych na świecie (5897 m n.p.m.) otaczają Andy. Na wysokości 4750 m n.p.m. występuje wieczny śnieg. Jest jednym z najaktywniejszych wulkanów na świecie. Ostatnio dał o sobie znać w 2015 roku. Zaś najsilniejsza erupcja miała miejsce na przełomie 1532/1533 i zniszczyła miasto Tacunga. Jest i polski akcent – w 1972 roku alpiniści z Polski i Czech zeszli po raz pierwszy w historii na dno krateru.

Cotopaxi www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Flickr

Nevada del Riuz w Kolumbii, położony w Andach, sięga 5300 m n.p.m. Znany z wybuchu z 13 listopada 1985, który stopił pokrywę lodowcową na szczycie. Lawiny błotne, które ruszyły w dół zabiły 23000 ludzi; miasto Armero całkowicie pokryło się licznymi warstwami gorącego mułu.

Wulkan wulkanów

Wyspy Hawajskie mogą poszczycić się pięcioma wulkanami. Ich wybuchy są specyficzne, nie tworzą bowiem wysokich słupów ognia, lecz lawa z reguły spokojnie, niemal z dostojeństwem spływa po zboczach gór wulkanicznych…

Wulkan Mauna Kea – ma 4205 m n.p.m. jest atrakcją wyspy Hawa’i na Pacyfiku. Jest wyjątkowy z tego powodu, że mierząc jego wysokość od podstawy dna Oceanu Spokojnego jest największy i ma 10203 m. Zwiedzanie umilić może czas spędzony w obserwatorium astronomicznym. Ostatni wybuch miał miejcie 4500 lat temu.

Mauna Kea www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Flickr

Mauna Loa, mieści się na tej samej wyspie i prawdopodobnie jest największy na ziemi. Problem w tym, że pod wodą znajduje się 4975 m góry, zaś na powierzchni 4169. Całość mierzy więc 9144 m. Wulkan zajmuje 50% powierzchni całej wyspy, jego podstawa na powierzchnię niemal owalną: 119×85 km. Rzadko, który wulkan jest tak aktywny – od 1843 roku i pierwszej erupcji aktywny był 33 razy. Ostatnia z 1984 roku trwała 33 dni. Szczyty Mauna Loa i Mauna Kea dzieli 35 mil (ok 56 km).

Kilauea stanowi kolejny czynny krater w tej samej okolicy. Zajmuje ponad 13% terytorium hawajskiej wyspy. Jego wnętrze kryje jezioro lawowe nazwane Halemaumau, co oznacza Ognista Lawa. Przebudził się w 1983 roku, a jego aktywność trwa do dziś. Regularnie kurczy się i puchnie powodując, że dym nad nim nie ustępuje, a lawa wypływa non stop. Lawa, która osiąga temperaturę 1100 stopni Celsjusza. Jest to o tyle istotne, że im jest gorętsza, tym szybciej i dalej dotrze. Od dwóch wcześniejszych różni go to, że bardzo łatwo się do niego dostać. Tuz obok przebiega bowiem droga Mamalahoa (HI-11).

Wulkan Kilauea www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Flickr

Hualalai, położony bardziej na wschodzie wyspy jest z kolei uśpiony. Ma 2521 m n.p.m, śpi od 1801r. Wokół mieszkają ludzie, zaś turyście chętnie korzystają z możliwości jego obejrzenia z bliska.

Swój wulkan ma i Nowa Zelandia. To Ruapehu, czyli „Wybuchające jezioro”. Pierwszy raz eksplodował 250 tyś lat temu! Do dziś nie daje o sobie zapomnieć. Ciekawy jest fakt, że we wnętrzu znajduje się ciepłe jezioro, które po każdej erupcji wyparowuje, po czym woda gromadzi się tam od nowa. Wznosi się na 2797 m n.p.m. Z Ruapehu wiąże się największa katastrofa w historii Nowej Zelandii. Otóż w wigilię świąt Bożego Narodzenia 1953r jego wybuch sprawił, że woda porwała most kolejowy na pobliskiej rzece. Pech sprawił, że przejeżdżał nim akurat pociąg – zginęło 151 osób. Klątwa jednak trwała nadal. W 1990r doszło do kolejnej tragedii – żołnierze z pobliskiej jednostki w trakcie szkolenia zaskoczeni zostali przez zamieć śnieżną, która w efekcie okazała się dla nich śmiertelna. Wulkan znajduje się ta terenie Parku Narodowego Tongariro.

Soufrière wulkan na karaibskiej Gwadelupie, należącej do Francji, wygląda niepozornie. Ot, po prostu góra. W odróżnieniu od innych, w dodatku porośnięta roślinnością. Wrażenie zaczyna sprawiać, gdy pojawia się dym. Ma 1467 m n.p.m. Wybuchł w 1977 roku, ewakuowano wtedy 72 tyś ludzi. Jego nazwa z francuskiego oznacza „ujście siarki”. Powstał 200 tysięcy lat temu.

Azja też ma wulkany!

Azja jest rajem dla miłośników wulkanów. Na tym kontynencie zlokalizowanych jest ich kilkanaście. Nad wszystkimi góruje oczywiście Elbrus największy szczyt Rosji. Kaukaski olbrzym przyjmowany jest jako granica między Europą i Azją. Ma około 2 miliony lat! Jest wygasły, choć od czasu do czasu występują małe wyrzuty gazów i źródeł wód mineralnych. Co ciekawe stanowi wyzwanie sportowe dla sportowców – od 1990 roku na jego szczyt, w ramach „Elbrus Race” wbiegają śmiałkowie, pragnący sprawdzić swoje siły.

Turcja również ma swój wulkan. Ararat, bo o nim mowa (po turecku: Ağrı Dağı), jest ciekawy ze względu na to że posiada dwa szczyty – obydwa lodowe. Pierwszy sięga 5137, drugi 2896 m n.p.m. Niestety wejście na nie sprawia nie lada kłopot, a to z uwagi na to, że znajduje się na terenie wojskowym. Bez zgody ani rusz…

Kluczewska Sopka to wulkan na odległej Kamczatce w Rosji. Największy i najbardziej aktywny na terenie Eurazji, ma 4750 m n.p.m. Niemal non stop dym, a oprócz tego jego aktywność przejawia się w wylewach z tzw. pasożytniczych kraterów. W 1931 roku doszło na nim do tragedii – przy schodzeniu w góry kilku wspinaczy zalała lawa.

Kluczewska Sopka www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Wikipedia

Fudżi to najwyższy szczyt Japonii, znajdujący się na wyspie Hionsiu – 3776 m n.p.m. Wciąż jest aktywny, ale ostatnia wielka erupcja trwała od października 1707 do stycznia 1708 roku. Gruba warstwa popiołu zasypała wówczas Tokio. Wybuch był następstwem trzęsienia ziemi. Fudżi stał się wielką atrakcją turystyczną, zbudowano więc 4 szlaki, około 10 schronisk i obserwatorium meteorologiczne stanowiące wielki magnes dla turystów. Co ciekawe schodzący do Pacyfiku do szczyt do 1867 roku mogli zdobywać wyłącznie mężczyźni. Wszystko zmieniła pewna angielska turystka, która nic sobie nie robiąc z zakazu, po prostu weszła na niego.

Filipiny i Indonezja to tereny na których również można co nieco zobaczyć. Filipiński Apo (2965 m n.p.m.) na wyspie Mindanao to wulkan z jeziorem wulkanicznym, będącym źródłem geotermalnym. Apo jest popularnym miejscem wycieczek i wspinaczek górskich, które ludzie odbywają podczas wizyt w parku narodowym objętym pomocą UNESCO.

Nad inną filipińską wyspą – Luzon, góruje Pinatubo. Czynny, aktywy wulkan o wysokości 1486 m n.p.m. Głośno o nim było w 1991 roku kiedy to czerwcu jego wybuch i trzęsienie ziemi sprawiło, że stracił wierzchołek. Także tu wulkan jest Magon. Ma 2463 m n.p.m. i obecnie jest najaktywniejszy. Od 1616 roku co jakiś czas wyrzuca lawę. Najgorsza jego erupcja to wybuch z 1 lutego 1814 w efekcie której było 1200 ofiar śmiertelnych.

“Semeru na indonezyjskiej wyspie Jawa, będący jej najwyższym szczytem także jest aktywny. Wysoki na 3676 m n.p.m najsilniej dał o sobie znać w 1909 i 1981 roku. Tragedie, jakie się wtedy rozegrały pochłonęły życie ponad 800 ludzi. Jest dosyć kamienisty, co utrudnia poruszanie się po nim.”

Marapi i Tambora, czyli indonezyjskie wulkany o podobnej wysokości (2890 i 2850 m n.p.m.). Pierwszy to najaktywniejszy wulkan Sumatry – zanotowano około dużych 50 wybuchów do końca XVIII w. Zaś drugi z nich, obecnie drzemiący, aktywność przejawiał do 1825 r. 10 kwietnia 1815 r. nastąpiła największa erupcja w czasach historycznych osiągająca 7-stopniową (na 8) skalę. W jej trakcie wulkan wylał 100 km3 lawy. Słup wybuchu osiągnął aż 44 km wysokości, a słychać go było w promieniu 2000 km. Popiół wulkaniczny dotarł do położonych 1300 km dalej miejsc. Skutkiem wybuchu była śmierć setek tysięcy osób. Szacuje się, że bezpośrednio zginęło 11700 ludzi; całkowicie wyginął wówczas lud Tambora. Powstała fala tsunami o wysokości 10 m, a trzęsienie ziemi odczuwane było 500 km dalej. W 1815r. z powodu wybuchu na wyspie nie było lata, a średnie temperatury spadły o 2-4 stopnie Celsjusza.

Marapi www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Flickr

Zimne wybuchy?

Erebus, czynny wulkan na Wyspie Rossa ma 3794 m n.p.m. W jego wnętrzu znajduje się jezioro lawowe, jedno z czterech na Ziemi. Krater sięga w głąb 110 m. Erebus odkryto w 1841 roku, kiedy to nastąpił jego pierwszy wybuch. Jak to zazwyczaj bywa, jego nazwa pochodzi od nazwiska odkrywcy Jamesa Clarka Rossa, lecz to nie on stanął pierwszy na jego szczycie, a Edgeworth David. O wulkanie zrobiło się głośno w 1979, kiedy to rozbił się na nim australijski samolot pasażerski z 257-oma osobami na pokładzie. Tragedię tę upamiętnia krzyż ustawiony w pobliżu wulkanu. Także Antarktyda – kontynent lodowcowy posiada swój wulkan.

 

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments