Wiezienia wyrozniajacy www.szlakiempodrozy.pl

Więzienie Tihar

Więzienne „Świeżaki”

Przyjęcie transportu nowych więźniów odbywa się zawsze w ten sam sposób. Dowożeni na miejsce przez specjalne, od chwili przekroczenia bramy czują na sobie wzrok mijanych po kolei pracowników i, od teraz, współwięźniów. Strażnicy wprowadzają do kartoteki i systemu komputerowego dane o skazanym, nie zaniedbując żadnego szczegółu. Tak w dokumentacji, po badaniu lekarskim i wywiadzie, znajdują się informacje o chorobach. W tym tak istotne dane jak to czy osoba zarażona jest wirusem HIV, gruźlicą, czy cierpi na padaczkę czy jest w jakiś sposób uzależniona. Następny punkt na iście to swoiste szkolenie, podczas którego, dopiero przebytych, zapoznaje się z obowiązującymi na terenie więzienia zasadami. Taką procedurę co miesiąc przechodzi każdy z przybywających 3 tyś nowych skazanych…

“Nawet spotkania osadzonych z prawnikami odbywają się w obecności wicenaczelnika.”

Pora na oswojenie się „nowym domem”. Na rozciągające się na powierzchni 1,62 km2 wszystkie zabudowania, przypada dziewięć budynków. Osiem zajmują mężczyźni, jeden to oddział kobiecy. Otoczone są wysokim murem, rozdzielającym je na poszczególne części. Zewnętrze ściany oddalone są od konkretnych zakładów, co tworzy łatwą do obserwacji połać terenu. Konstrukcja tej jednostki penitencjarnej oparta na pierścieniach, dodatkowo zabezpiecza przed ewentualnymi, kiełkującymi w głowach więźniów pomysłami o zakosztowaniu wolności. Zwykłym strażnikom przy pasie dyndają wyłącznie w pałki, ale na oddziałach o zaostrzonym rygorze i na zewnętrznych murach, służbę pełnią uzbrojeni w karabiny członkowie służby więziennej. W stałej gotowości są także dodatkowe oddziały specjalne, przybywające w razie zamieszek opancerzonymi wozami.

W samo południe podawany jest obiad, przyrządzany w więziennej kuchni przez samych osadzonych. W końcu skazani trafiają na noc do cel, bez łóżek, leżąc jedynie na kocach. O higienę więźniowie dbają sami, zaopatrując się w wodę Jako, że na terenie w Tihar nie ma łaźni, jedynym wyjściem jest zaopatrzenie się w wodę przy specjalnych kranach i skorzystanie z udostępnionych wiader.

Z twarzy więźniów trudno tu cokolwiek odczytać. Kto wie, może gdyby któryś z pracowników głębiej zajrzał w oczy dwóm śmiałkom, udało by się uniknąć wpadki. Rankiem 29 czerwca 2018 odkryto, iż z „kicia” zbiegło dwóch osadzonych. Oczekujący na proces, w związku z dokonaniem włamania, wydostali się na zewnątrz kopiąc pod murem tunel. Jednego ze zbiegów udało się ująć. Był to pierwszy przypadek udanego zastosowania tu podkopu do ucieczki.

“Fluktuacja osadzonych jest olbrzymia, codzienne obejmuje 400 osób, z czego 200 nowych opuszcza więzienia, a 200 nowych do niego trafia.”

Część więźniów objętych zostało specjalnym programem, mającym zapewnić im zajęcie na większość dnia. Organizowane są więc dyskusje; umożliwia się… medytację. Osoby pogrążone w religijnej zadumie widoczne są zwłaszcza na rozlokowanych wewnątrz kompleksu więziennego terenach zielonych. Trawniki obsadzone drzewami krzewami stanowią idealne miejsce do indywidualnych medytacji.

A i tutejsza”strefa biznesowa” ma się całkiem dobrze. Stałe zatrudnienie w produkcji ukierunkowanej na m.in. buty czy meble, ma 900 więźniów. Co więcej w ramach takich zajęćprac prowadzone są kursy zawodowe dla ludzi, którzy wyjdą na wolność.

Tymczasem, w najważniejszym, miejscu placówki, panuje spokój. W pełni nowoczesnej centrali, wyposażonej w nowoczesne systemy monitoringu, stale ktoś bawi się w „Wielkiego Brata”. Pracownicy przesuwają wzrok po ścianach, na których wiszą dobrej jakości monitory, stale pokazujące ujęcia z kilkudziesięciu zamontowanych na całym terenie kamer. Celem pracowników jest głównie zapewnienie bezpieczeństwa osadzonym, co przy takiej ilości ludzi jest wyzwaniem nie lada. I tak, co dnia…

Zaciekawiłą Cię te tematyka – dowiedz się więcej o słynnym Alcaraz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *