Wiezienia wyrozniajacy www.szlakiempodrozy.pl

Więzienie Fremantle w australijskim Perth

Próbę wydostania się na wolność podjął także Brenden Abbott. To już jednak znacznie nowsza historia. Skazany na 12 lat za napad na bank, podczas tego jego łupem padły miliony dolarów, wpierw skierowany został do pracy w zakładzie krawieckim, gdzie szył mundury. Okazja sama pchała się do rąk… Jak łatwo się domyślić w szwalni wraz z towarzyszami uszył da siebie identyczne, strażnicze odzienie i 24 listopada 1989 r. ubrany w nie, wykorzystując pobyt w warsztacie przeciął kraty, wszedł na dach i zniknął. Do czasu zamknięcia więzienia był jedynym, któremu, w prawie 150-letniej historii więzienia Fremantle, udało mu się już nigdy nie wrócić do tego zakładu karnego! Na wolności pozostał do 1995 r., kiedy to w trakcie kolejnego napadu znów spadł w ręce policji. I tym razem uciekł, tym razem ośmieszając załogę więzienia w Queensland. Ale to mu nie wystarczyło; wpadł w Darwin i obecnie odbywa karę w więźniu Casuarina, skąd będzie się starał wyjść na zwolnienie warunkowe w 2026 roku. Chyba, że ucieknie…

Więzienne ruchawki

Wiadomo jak to w więzieniach bywa: wystarczy iskra, by nastąpił niekontrolowany wybuch agresji wśród skazanych. Ale żeby za zamieszki odpowiadał… ksiądz? Tymczasem w 1854 r. więźniowie wykorzystali konflikt między katolickim kapelanem, a jego protestanckim kolegą po fachu. Kiedy ten drugi wygłosił opinię o… sprzymierzeniu się tego drugiego z diabłem, katolicki ksiądz został po prostu zwolniony z posługi w zakładzik karnym. To rozsierdziło katolickich osadzonych, pozbawionych możliwości wzięcia udziału w mszy. Jako, że strażnicy nie mogli dać sobie rady z tłumem, wezwano wojsko, a pięciu prowodyrom zamieszek wymierzono karę 100 batów.

Zwany w australijskiej prasie jako „bunt więzienny” z 1898 r. swe podłoże miał zaś w… lenistwie. Oto bowiem osadzony Charles Street pewnego dnia, jak gdyżby nigdy nic, zakomunikował, że nie zamierza pracować przy łupaniu kamieni, powołując się na brzmienie swojego wyroku. Jako, że w nim nie było słowa o ciężkich robotach, ostentacyjnie i grubiańsko odmawiając wykonania polecenia, został umieszczony w izolatce. W odpowiedzi na to 75 osadzonych przestało wykonywać prace, do czasu uwolnienia kolegi. Ich zamieszki rzeczywiste wywołały określony skutek. W efekcie chcąc uspokoić sytuację naczelnik więźnia przyznał Streetowi rację.

Był ranek 21 sierpnia 1902 r. Około trzydziestu więźniów, wyrażając pełnię swego niezadowolenia ze… smaku podanego na śniadanie kleiku, uciekając przez wzrokiem strażników z impetami wpadła do kuchni wszczynając bunt. Wezwani na posiłki strażnicy opanowując ruchawkę, w efekcie zakuła na miesiąc w kajdany najbardziej krewkich osadzonych, umieszczając ich w izolatkach.

Do 1991 r. Fremantle stanowiło najpilniej strzeżone więzienie w Australii.”

Humorystycznie można uznać, że w maju 1909 r. Framantle stało się arena międzynarodowych zamieszek. Wszystko przez starci pochodzącego z Afganistanu osadzonego, który po tym jak rzekomo popchnął współprowadzonego z terenu Kaukazu, otrzymał cios w oko. No i rozpętała się burza… Przez więzienia przeszła „narodowościowa fala niechęci”, czego emanacją była kolejna kłótnia, tym raz z udziałem Filipińczyka, zmasakrowanego ostatecznie krzesłem. Kolejne dni nie były spokojniejsze, a zamieszki z udziałem więźniów Azji stały się stałym elementem dnia.

27 marca 1930 r., po raz kolejny więźniowie wyrazili dezaprobatę z ilości dostarczanych im obiadów. Tym razem postanowili wziąć władze więzienia na sposób, odmawiając opuszczenia więziennego boiska. W efekcie ich protest przesunął się do rana. Naczelnik więzienia nie podejmując żadnych prób ich pacyfikacji zagrał na “przetrzymanie”. I tak strajk skończył się wraz z… podaniem obiadu.

Była noc z 3/4 czerwca 1968 r., gdy część więźniów nagle zaczęła odczuwać dolegliwości żołądkowe. Między osadzonymi natychmiast poszła fama o zakażonej żywności, która wraz z fatalnym stanem sanitariatów i przeludnieniem miała wedle nich być sposobem na „pozbycie się problemu” osadzonych. Gdy więc o godz. 13.00 zakomunikowano więźniom koniec przerwy, ci tłumnie odmówili udania się do swych zakładów pracy. Spora grupa więźniów zajęła za to plac domagając się zapewniania im lepszych warunków. W trakcie rozmów z nimi naczelnik Thorpe poznał kolejne żądania: udostępnienie pojedynczych cel i zwolnienie nielubianych przez osadzonych strażników. Tego oczywiście władze nie mogły zagwarantować, co spotkało się z ostrym sprzeciwem więźniów podsyconym… odwołaniem kolacji. Rozruchy przeniosły się na wszystkie dostępne miejsca, co zaowocowało zdemolowaniem łazienek i zranieniem funkcjonariuszy służby więziennej. O godz. 17.00 nadeszły posiłki, ale tłumienie buntu do łatwych nie należało. Walki trwały do północy, ale w ich efekcie cześć więźniów rzeczywiście została przeniesiono w one miejsca odosobnienia.

Mimo szeregu zmian w więziennictwie dokonujących się w Australii na przełomie XIX i XX w., więzienie Fremantle funkcjonowało jakby na starych, konserwatywnych zasadach. W efekcie w 1988 r. doszło tutaj do zamieszek, w trakcie których faktyczną władzę nad więzieniem przejęli osadzeni, biorąc za zakładników strażników. Grupa osadzonych wywołując bójkę liczyła, że w zaistniałym zamęcie uda się im przedostać na wolność. Zaaranżowana z samego rana wymiana ciosów ze strażnikami została jednak spacyfikowana, a prowokator sadzony w izolatce. I wszystko byłoby dobrze, gdyby tam pozostał… Strażnikom polecono jednak wypuścić go na spacerniak, gdzie rozgłosił pogłoskę o brutalnym potraktowaniu go przez „klawiszy”.

Korytarze na których doszło do zamieszek więziennych Fremantle www.szlakiempodrozy.plKorytarze na których doszło do zamieszek więziennych; źródło: Flickr

Oburzeni współtowarzysze natychmiastowy zażądali spotkania z kuratorem więziennym oraz przebadania poszkodowanego. O ile druga z próśb została spełniona, o tyle odmową pierwszej stała się ogniskiem zapalnym, podsyconym dodatkowo koniecznością przebywania na zewnątrz w trakcie upalnego dnia.

Więźniowie wykorzystując wrzątek oblali nim strażników, dodatkowo raniąc ich czym popadnie. Wreszcie zaprószyli ogień, który obejmując dach spowodował jego częściowe zawalenie. Do tego wąska brama więzienna skutecznie zatrzymała wozy strażackie, atakowane wówczas przez osadzonych. Ostatecznie więźniowie pozwolili wpuścić strażaków. Negocjacje więźniami trwały 19 godzin, a więźniowie ostatecznie się poddali. Wybuch pożaru spowodował olbrzymie szkody wyceniane na 1,8 mln $. W 1991 r. więźniów przeniesiono do nowo otwartego zakładu o podwyższonym rygorze Casuarina.

Po zamknięciu

Placówka została tu zamknięta na dobre 30 listopada 1991 r. Wraz z zakończeniem jej działalności obiekt trafił na listę dziedzictwa UNESCO. Starania o uznanie więzienia Fremantle za wyjątkowe, oparto na znacznej wartości historycznej, zwłaszcza z poczatowawszy okresu istnienia, a także docenienia elementów lokalnych, czyli pobytu w nim skazanych Aborygenów.

Dziś obiekt udostępniony jest zwiedzającym. Przewodnik oprowadza przybliżając jego historię. Wycieczki organizowane są w dzień, jak również w nocy przy świetle świec. Dziedziniec z szubienicami i cele zbudowane przez samych skazańców w 1855. Po zamknięcia więzienia w budynku okalających główna bramę urządzono kawiarnię i wygospodarowano miejsce na pomieszczenia biurowe. Odrestaurowany w 2005 r. do dziś ukazuje jednak oryginalną elewację z kamienia, która odsłonięto w trakcie usunięcia pokrywającej ją tynku.

Obecnie rocznie przez więzienie przewija się 180 tys turystów rocznie. Wszyscy mają możliwość obejścia więzienia z przewodnikiem, zaglądając do cel, zwiedzając tutejszą galerii sztuki, kupując pamiątki i pijąc kawę w miejscowym lokalu. Co więcej więzienie stworzyło także ofertę noclegową. W ofercie znalazło się także coś dla uczniów. Cyklicznie organizowane są tu zajęcia edukacyjne, a także efektowne rekonstrukcje wydarzeń historycznych. Szczególnym powadzeniom cieszą się wycieczki po rozciągając się tu tunelach, uznanych za… miejsca nawiedzone.

Informacje praktyczne

Adres: 1 The Terrace Fremantle WA 6160 Australia

Godz. otwarcia: 9:00 – 17:00 (siedem 7 dni w tygodniu z wyjątkiem Wielkiego Piątku i Bożego Narodzenie)

Kawiarnia – godz. otwarcia: 10:00 – 16:00

Parking: 60 miejsc

Oficjalna strona internetowa.

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments