Dżenne Mali - Djenne Mali www.szlakiempodrozy.pl

Wielki Meczet i gliniane domy malijskiego Dżenne (Djenne)

Słynące głównie z niesamowitego Wielkiego Meczetu Dżenne (Djenne) w Mali, to miasto, zupełnie niesłusznie, znajdujące się poza głównym nurtem zainteresowania podróżników, którzy obierają na cel Afrykę.

Paradoksalnie jednak turyści stanowią pożądaną grupę w leżącym w regionie Motpi mieście. Wiadomo, zastrzyk gotówki dla miejscowych, ma tym momencie niebagatelne znaczenie. Mimo iż liczby wyglądają może mało imponująco, gdyż przybywa tu 15 tyś przybyszów rocznie, to i tak miejscowi na nich chuchają. Jednocześnie pozostając poza głównym nurtem atrakcji turystycznych Afryki, Dżenne stanowi miłą odmianę od zakorkowanych, przepełnionych odwiedzającymi miast bardziej znanych państw kontynentu. Niezwykłość wiekowych elementów w Dżenne sięga czasów XVI w., kiedy nad tym obszarem panowali Marokańczycy.

„W uznaniu walorów Djenné, owo miasto Mali zostało wpisane w 1988 r. na prestiżową Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO”.

Chcąc oszacować co też Djenne jest typowym „must see” wzrok musi się zatrzymać dłużej przy dwóch lokalizacjach. Słynnym Wielkim Meczecie i jednym z większych afrykańskich targowisk. A’propos tego drugiego to trzeba wiedzieć, że obecnie Dżenne ściąga do siebie co tydzień handlarzy i klientów, z okolicy na wielki targ. Raz w tygodniu, w poniedziałek, parcela zamienia się w gwarne miejsce wypełnione multum straganów i stoisk. Swoją drogą magicznie przenoszący w dawne czasy, kiedy to kupcy przybywali do miasta na wielbłądach wioząc ze sobą ogromne ilości towarów, głównie soli.

W oczekiwaniu na przeprawę promem przez rzekę Niger www.szlakiempodrozy.plW oczekiwaniu na przeprawę promem przez rzekę Niger www.szlakiempodrozy.pl

Ale łatwo im nie jest… Chcąc zająć dobre miejsce muszą się tu bowiem zjawić już w wieczór poprzedzający targ. Nie bez kozery uważa się jednak, że można tu kupić… wszystko. Plac wypełniają stragany z suknami, tykwami. W powietrzu unosi się aromat licznych przypraw, które miejscowi dodają do przygotowywanych w domach potraw, gotowanych oczywiście z zakupionym na innym stoisku naczyniu ulepionym przez lokalnego garncarza. Zaś do uszu dolatuje beczenie kóz, kupowanych w celu pozyskiwania mleka lub mięsa.

Wielki targ w Dżenne - Market Djenne www.szlakiempodrozy.pl

Wielki targ w Dżenne – Market Djenne; źródło: Flickr

Przechadzając się między kolejnymi straganami, warto zanurzyć się w przeszłości zdać sobie sprawę, że tutejsza osada swego czasu urosła do rangi jednego z większych ośrodków handlowych Afryki. Wszystko z uwagi na to, iż od XV do XVII w. Djenne było osią poprowadzonego przez Saharę szlaku, którym transportowano złoto, sól, ale też metale w postaci miedzi czy mosiądzu, i wyrabianych z nich broni. Nade wszystko stawiano jednak handel niewolnikami. Wraz z przybyciem do Afryki Portugalczyków rola malijskiego miasta, wtłoczonego jest między tereny zalewowe dwóch rzek: Nigru i Bani zaczęła maleć. Europejczycy założyli bowiem własne ośrodki handlowe w ścisłym sąsiedztwie wybrzeża Czarnego Lądu. Nie dziwota więc, że dziś niewidzialne granice miasta, otaczają teren i pow. 302 km2, licząc wraz z przylegającym do niego wioskami.

Architektura Djenne Mali www.szlakiempodrozy.pl

Architektura Djenne; źródło: Flickr

Wielki Meczet w Dżenne

Djenné wypełnione jest zabudowaniami, które słynie definiowane są jako styl sudański. Niemal wszystkie powstawały ze słynnej cegły „adobe”. Budulec będący mieszaniną drzewa, ziemi i słomy przygotowywany był w zaskakująco podobnej specyfikacji. Ich rozmiar oscylował wokół 36 x 18 x 8 cm. Wiązane ze sobą zaprawą, ręcznie wytwarzane cegły służyły stawianiu budowli do l. 30 XX w. Wszystko z uwagi na fakt, iż co co dwa lata i tak konieczne było ich odnawianie. Tak zresztą jest do dziś…

Bezsprzecznie najważniejszym z takowych okazów jest Wielki Meczet, czyli Grand Mosque. Wyobraźcie sobie, że ma status największego budynku z cegły mułowej na świecie. Islamską świątynię oficjalnie ukończono dopiero w 1907 r. zastępując istniejące już w tym miejscu XIII w. miejsce kultu. Ogromny gamach ustawiono na kwadratowym 3 m podwyższeniu o wymiarze 75 m. To zapewnić miało przetrwanie budowli w okresie wylewania rzeki Bani z koryta.

Jest jednak dziwny… Zbudowany przez francuskie władze kolonialne przypomina bardziej europejskie kościoły, niż znane z Bliskiego Wschodu miejsca kultu. Przekazywane od dziesięcioleci historie mówią, jakoby miejscowi wierni, wyrażali tak głębokie niezadowolenie z jego wyglądu, że pewnego razu zaniechali… wykonania rozkazu czyszczenia jego murów. Ustąpili dopiero, gdy pod groźba siłowych represji.

Jak we wszystkich meczetach także i tu wierni modą się ustawiając się w w kierunku Mekki. Główna z trzech widocznych wież sięga 16 m wysokości. Co ciekawe ich iglice ozdobiono… strusimi jajami. Ściana po wschodniej, grubości ok. metra z zewnątrz wzmocniona jest szczególnymi podporami, które ma około metra (3 stopy) grubości i jest wzmocniona na zewnątrz przez osiemnaście pilastrów przypominających przypory, z płaskim filarem.

“Z racji swego budulca Wielki Meczet w Djenne odnawiany jest regularnie co roku. W 2009 r. obfite deszcze sprawiły, ze zawalił się jeden z minaretów.”

Salę modlitewną umieszczono w pomieszczaniu mającym 50 x 25 m w wschodniej części kompensując. Jej dach oparty jest na 9 ścianach, wewnętrznych, które biegną na osi północ-południ. Między nimi widać łuki. Aż 90 filarów o prostokątnym kształcie zabezpiecza wewnętrzną część sali modlitewnej, zasłaniając jednak widok.

Światło do środka wpada przez nieduże, rozmieszczone na pierwszy rzut oka gdzie popadnie, okna. Najbardziej dziwi jednak posadzka, a raczej ich brak. Dolną warstwę meczetu tworzy bowiem zwykła piaszczysta ziemia.

Wewnętrzny dziedziniec Wielkiego Meczetu mieści się po zachodniej stronie.. Otoczony jest z trzech stron galeriami, a w jego ściany wkomponowano otwory w kształcie łuków. Cała zaś zachodnia galeria przeznaczona jest wyłącznie dla kobiet

W środku umieszczono multum kolumn z drewna , zajmujących niemal połowę powierzchni podłogi, które stale podtrzymują strop przez zawalenie. Przez kraty w niewielkich otworach w dachu, do środka przenika światło, tworząc wyjątkowa atmosferę. Niestety wyznawcy innych religii nie mogą wejść do środka.

Wielki Meczet Dżenne - Grande mosquée de Djenné www.szlakiempodrozy.pl

Wielki Meczet Dżenne; źródło: Flickr

Odkrywanie Dżenne

Podróżnicy odwiedzający Djenne w XVI w. w swych opisach odnoście jego obszaru byli zaskakująco zgodni. Wypełniały je gliniane chaty kryte słomą. Jako, że ziemia rolna była tu dość żyzna połacie terenu wykorzystywano do uprawy jęczmienia, bawełny i ryżu, oraz zorganizowania wypasu bydła.

Wspomnianej oryginalnej architektury nie brakuje tu do dziś. Wystarczy krótki spacer uliczkami miasta, by zachwycić się domami z gliny „adobe”. Jednym z wyróżniających się tego typu elementów architektury jest nieruchomość należąca do rodziny Maiga. Wiekowy gmach, wyposażony w werandę w stylu Toucouleur zobaczyć można w dzielnicy Algasba, jednej z dziesięciu części miasta.

Zabudowania Dżenne - Djenne w Mali www.szlakiempodrozy.pl

Zabudowania Dżenne – Djenne w Mali; źródło: Flickr

Prowadzone na terenie Dżenne wykopaliska pozwoliły archeologom ustalić kilka faktów. W tym ten najważniejszy, okazujący ślady ludzkie z III w. p.n.e. Odkopano słoje grobowe, przedmioty z ceramiki, kamienie służące do mielenie zboża oraz liczne metalowe narzędzia.

Ale pierwszym człowiekiem z Europy, który dogłębnie poznał Djenne był René Caillié. Francuz przybył do miasta w 1828 r. incognito. Podając się za muzułmanina, po powrocie, wrząc szczegółowy opis miasta zwrócił uwagę na jego budowę. Akcentując obecność 10 m wys. muru, grubego na 35 cm, informował o istnieniu kilku bram dających dostęp do miasta.

“Do dziś uliczki w Djenne są na tyle wąskie, że zdecydowana większość ludzi porusza się tu pieszo, co tylko sprzyja chłonięciu lokalnej atmosfery.”

Co ciekawe co roku na pewien czas Djenne staje się… wyspą. Pora deszczowa znacznie podnosi poziom wód, przez co do miasta dostać się można wyłącznie groblą. Rozpoczynające się w lipcu opady, podnoszą poziom rzeki, która sięga maksymalnego poziomu w październiku. Nie tylko jednak to stanowi zagrożenie dla dziedzictwa Dżenne. Negatywny wpływ na miasto w Mali ma stale powiększająca się populacja ludności i wiążące się z tym zwiększenie ilości nieruchomości.

Wąskie uliczki Djenne w Mali www.szlakiempodrozy.pl

Wąska uliczka Dżenne Mali www.szlakiempodrozy.pl

Wąska uliczka Dżenne Mali; źródło: Flickr

Na koniec warto posłuchać miejscowej legendy o grobie Tapamy Djenepo. Wg opowieści dziewczyna o nazwisku Tapama Kayantao została założona w ofierze po założeniu miasta, gdy wyrocznia nakazała pogrzebanie żywcem, młodej dziewicy. Wszystko to odbywało się w XIII w., a wybrana wówczas 12 letnia córka Madi Kayantao, została zamurowana żywcem w murze miejskim.

Ile w tym prawdy nie sposób ustalić. Jedno jest za to pewnie i- niespełna 40 tyś Djenne, to jeden z prawdziwych skarbów świata.

Egipt wybrzeże Morza Śródziemnego reklama

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments