Szanghaj www.szlakiempodrozy.pl

Szanghaj cz. I

Wielkie miasto położone zarówno na kontynencie jak i na wyspach. Szanghaj, chińska metropolia przewyższająca rozmachem samą stolicę. A o to przecież niełatwo. Zaczęło się niepozornie, konkretnie w 1553 r., kiedy to kiedy to wokół ówczesnej osady zaczęły rosnąć ściany. Wówczas jeszcze murów miejskich. Dziś pną się tu w górę gigantyczne drapacze chmur, zapełniające pachnące nowością aleje. I wszystko to sąsiaduje z pełnymi magii, starymi obiektami.

Myślisz Szanghaj mówisz promenada Bund. Inaczej zwana Waitan, biegnąca wzdłuż rzeki Huangpu przyciąga widokami, które na długo zostają w pamięci. Wzbijające się po przeciwnej stronie rzeki drapacze chmur oraz wieża telewizyjna, stanowią najbardziej z znany krajobraz tego miasta. Zresztą dawniej było to najbardziej znamienite i wykwintne miejsce całego kontynentu!

No, jest tu co zobaczyć… Zresztą, jak może być inaczej, skoro jej różnorodność jest powalająca. Z jednej strony architektura kolonialna, z drugiej nowoczesność pełną gębą.

Tutaj pewne jest jedno. Jeśli wszystkie budynki chciało by się poznać bliżej, to trzeba by tu… zamieszkać. Przynajmniej na jakiś czas. Skromny wypad nijak nie zagwarantuje tego, że da się poznać choćby mały wyimek ich historii. Co nie znaczy, że z każdym wie wiąże się jakaś ciekawa historia. Taki Asia Building był choćby premierowo wniesionym wysokościowcem w Szanghaju. Gdy powstał w 1916 r. zajęła go znana firma naftowa Shell.

Asia Building Szanghaj www.szlakiempodrozy.plAsia Building Szanghaj; źródło: Wikipedia

Union Building Szanghaj www.szlakiempodrozy.plUnion Building Szanghaj; źródło: Wikipedia

To, że branża ubezpieczeniowa zawsze ma się dobrze jest truizmem. Ale mimo wszystko Union Building jest dowodem na jej potęgę. Tymczasem, gdy w 1937 r. ludzie masowo zaczęli zgłaszać się tu po poszkodowania za straty wojenne, po konflikcie z Japonią, branża padła. Wówczas w pierwszy stalowy gmach w mieście, zdobiony neorenesansową fasadą kojarzył się z Union Bank. Tajemnica tego, dlaczego mimo, iż w 1949 r. ten zwinął działalność, adres wciąż jest z nim kojarzony pozostanie słodką tajemnicą Szanghaju.

Każdy mijana tu nieruchomość opowiada inną historię. Choćby Nisshin Building pod nr 5. Gdy panoszący się w mieście Japończycy zaczynali budowę. z przejęciem opowiadali o wspaniałej firmie transportowej, jaka miała go zająć. Tyle tylko, że szybko musieli się ratować pożyczką u żydowskiego kupca. Ten wchodząc w biznes uratował de facto projekt ,i tak w 1925 r. po czterech latach można go było otwierać. A podziwiać było co… Już wówczas efektowną fasadę naznaczono elementami zarówno japońskimi jak i europejskimi. Wszystko wykute w granicie…

Nisshin Building Szanghaj www.szlakiempodrozy.plNisshin Building; źródło: Flickr

Pewnego dnia na nowo powstałą nieruchomość spojrzał japoński przedsiębiorca. Zamarzyło mu się ulokowanie suterenie łaźni tureckiej i restauracji. A potem? Powstała ChRL i gmach trafił pod skrzydła Szanghajskiego Biura Morskiego. Aż nadeszły l. 90, kiedy opuszczając go urzędnicy otworzyli możliwości innym branżom.

Szanghaj – gospodarcze centrum Azji?

Tendencję na tworzenie wielkich, budzących zachwyt nieruchomości na Bund zapoczątkowano jednak znacznie wcześniej. Był 1881 r. gdy działkę pod nr 7. zajął budynek Telegrafu. Robiąca tu interesy duńska firma Great Northern Telegraph Company wynajmując go, postawił stawiła wówczas pierwszy krok ku swej działalności. Wkrótce można było wysyłać stąd wiadomości w świat.

Budynek Telegrafu Szanghaj www.szlakiempodrozy.plBudynek Telegrafu Szanghaj; źródło: Flickr

Wkrótce słychać było już jednak trzaski, gmach zaczął się sypać. Firma ambitnie postanowiła wznieść nowy. Niestety, nadszedł październikowy dzień 1905 r., kiedy to całość zajęła się ogniem. Walący się dach i trzecie piętro spowodowało, że prace przeciągnęły się do stycznia 1908 r. Ale wszystko skończyło się dobrze – przez lata miejscowi przychodzili tu chcąc wykonać połączenie telefoniczne. A później, można powiedzieć tradycyjnie, wprowadzili się tu urzędnicy.

Wielka kopuła, mozaiki na ścianach w środku. No tak, siedziba banku HSBC to nie byle co. Do tego ten neoklasyczny styl, nadany podczas budowy, ukończonej w 1923 r. Wiecie, że ten efektowny gmach po powstaniu był największym budynkiem goszczącym finansjerę na terenie Dalekiego Wschodu, ustępując prymatu na świecie tylko bankowi w Szkocji? Do dziś nierównomiernie rozłożone piętra w środku i gustowne kolumny pozostają jego wizytówką. Luksusowe wnętrza lśnią marmurami, a nad nimi rozpościerają się sufity z gustownymi freskami. Kto ma ochotę, może poszukać swego znaku zodiaku czy tez wbić wzrok w ukazane ukazane w formie osób Słońce i Księżyc.

Siedziba banku HSBC Szanghaj www.szlakiempodrozy.plSiedziba banku HSBC; źródło: Flickr

Elegancja, szyk. Może i jakaś dawka ekstrawagancji. Tak, Urząd Celny (Customs House) z 1927 r. jest charakterystyczny. Słynna wieża zegarowa (Big Ching) sięgającą 90 m, na co składa się 11 pięter. To ze względu na nią przybywają tu tysiące ludzi. Nie dość, że oferuje nieziemski widok na metropolię, to jeszcze sam zegar wyprodukowano w 1927 r., oparciu o mechanizm słynnego londyńskiego big Bena. A w holu marmurowe kolumny zdobione złotymi liśćmi.

Customs House Szanghaj www.szlakiempodrozy.plCustoms House Szanghaj; źródło: Flickr

Russo-Chinese Bank Szanghaj www.szlakiempodrozy.pl

Russo-Chinese Bank Szanghaj; źródło: Flickr

Niegdyś zwany rosyjsko-chińskim bankiem. Dziś stojący przy nr 15 Shanghai Stocke Exchange Building, otwierano w 1902 r. jako jeden z najbardziej nowoczesnych gmachów świata! Zasilanie gwarantował mu umieszczony w nim generator. Ogrzewanie zapewniał system rur z gorącym powietrzem, a przy każdym biurku ustawiono dwa światła i wentylatory elektryczne.

Ze stojącym pod nr 23 Bank of China Building, to było dopiero kombinowanie. Gdy w 1934 r. rząd umyślił zbudować nowa siedzibę banku, w planach widniał potężny, 34 p. gmach. Jako, że to skutkowało by powstaniem, najwyższego budynku w tej części świata Victor Sassoon torpedował jego powstanie. Tylko dlatego,że pragnął by to jego konstrukcja wciąż wiodła w tym zakresie prym. Ale trzeba to było jakoś usprawiedliwić… Tak włodarze miasta odrzucili projekt, argumentując to… słabością chińskich budowniczych i niestabilnością fundamentów. W efekcie gmach skrócono o połowę, a siedziba banku okazała się akurat o jedną stopę niższa niż wieżowca Sassoon.

Sygnały z morza

Postawili ją Francuzi. Kiedy w 1865 r. załogi pływających po rzece Huangpu statków miały problem z dobijaniem do brzegu wieża sygnalizacyjna Gutzlaff Signal Tower, na bieżący przekazywała informacje o panujących warunkach pogodowych. Zwłaszcza ostrzeżeń przed nadciągającymi tajfunami. To co widać dziś stoi tu od 1907 r. I działała kolejne 49 lat, aż postanowiono ją… przenieść. Tak w 1993 r. ustawiono ją 23 m dalej. Dzięki temu, że w 1999 r. zyskała nowe życie, dziś stanowi przykład tego, jak można wykorzystać takie konstrukcje do nowych celów – działa tu muzeum historii Bundu i kawiarnia.

Gutzlaff Signal Tower Szanghaj www.szlakiempodrozy.plGutzlaff Signal Tower; źródło: Flickr

Zresztą jak się tak zastanowić nad Szanghajem to jego związki z morzem, to materiał na niezłe kino. No bo tak: miasto czerpało zyski z portu, a aromat herbaty i wielkie bele jedwabiu od wieków wpisywały się w tutejszy krajobraz. Tyle, że jak to bywa rozwój zwykle niesie za sobą również niebezpieczeństwa. Tu okazali się nimi piraci, którzy wietrząc dobry „interes” zaczęli łupić statki handlowe. Miasto zdecydowanie postanowiło działać, czego efektem umocnienia mające bronić nabrzeżna część okolicy.

Tak Szanghaj przeobraził się z małego rybackiego miasteczka w największą metropolię świata. Podczas gdy jeszcze w połowie 1842 r., rytm życia wyznaczały tu połowy ryb, już jedenaście lat później działał tu największy port w kraju. Wszystko to miało źródło w otwarciu wówczas portu w mieście na handel międzynarodowy. Tak począł kwitnąć handel z Europejczykami, który ściągali do miasta.

Nazwa miasta wprost odwołuje się do jego położenia. Słowo shàng oznacza bowiem „na”, zaś hǎi – „morze”. Całość jest tu tłumaczona jednak jako „Najdalszy zasięg morza” lub „(Naprzód) w morze”.”

Olbrzymy i pieniądze

Pędząca gospodarka, która wprowadziła Chiny do grona najbogatszych państwa świata. A co, mimo upływającego czasu, jest emanacją bogactwa? Drapacze chmur oczywiście! Szanghaj, jako finansowa stolica Państwa Środka nie więc podążyć inną drogą. Efekty? Zachwycające! Shanghai World Financial Center, którego budowa ruszyła w 1997 i trwała 11 lat, dziś już może i jest pokryty kurzem czasu. Mimo to, 494 m wieżowiec wypełniają przedsiębiorstwa, zajmując dostępne 101 pięter. Nimbu luksusu nadał nu dodatkowo Park Hyatt będący, co nie dziwi, jednym z najwyżej położonych hoteli świata. No i ten widom, z platform widokowych, w tym taj najbardziej zachwycająca – na setnej kondygnacji. Co ciekawe całość najbardziej znana jest ze swego… otworu, w planach okrągłego. Więc dlaczego taki ie jest? Uznano, że za bardzo kojarzyć się będzie z japońskim kołem widocznym na jej fladze. No, cóż…

88 pięter, 382 metry wysokości, kształt pagody. Czego chcieć więcej? Wieżowiec Jina Mao Dasha z hotelem Hyatt i punktem widokowym miasto, oparto o rdzeń w kształcie ośmiokąta. Dzięki temu konstrukcja zwęża się wraz z wysokością. Ale to implikowało problemy, w związku z czym zastosowano zabezpieczenia pozwalające gmachowi przetrwać wiejące z siłą 200 km/h wiatry. Wiecie, że szczyt może się tu odchylić nawet o 75 cm! A przecież już budowa była niezłym spektaklem, umieszczono go bowiem na 1062 wbitych w ziemie palach, sięgających głębokości ponad 83 m. Nic dziwnego, że gmach ten ma jedne z najgłębiej wkopanych w ziemię fundamentów na świecie.

Jin Mao Tower Szanghaj www.szlakiempodrozy.plJin Mao Tower; źródło: Flickr

Ale kto myśli, że z obrazu miasta przezierają jedynie monumentalne wieżowce może się zdziwić. Walnie nie! Dowodem Muzeum Nauki i Technologii. Gdy w 1995 r. postanowiono zbudować nowoczesny kompleks o tematyce naukowej szczegółowo zaplanowano prace. Zakończone wielkim otwarciem w 2001 r. pozwoliły wznieść imponujący obiekt, w którym roi się od ciekawostek związanych z natura, technologią i wpływem ludzi na świat. Wystawy podzielono tematycznie, a wśród nich wyróżnić można te poświęcone m.in. ciału i zdrowiu człowieka, erze informacji, robotyce, kwestii nawigacji w kosmosie, zwierzętom, czy eksploracji ziemi. Więcej znaleźć można tutaj.

W mieście działa „Oceanarium Shanghai Ocean Aquarium”. Charakteryzuje je 168 m dł. tunel ukazujący ludziom przybrzeżną rafę koralową , jaskinię z wodorostami i zatokę z rekinami. Całość mieści 4900 m3 wody, a największy zbiornik liczy 2200 m3. Wszystko podzielono tematycznie na strefy odpowiadające kontynentom. Prócz chińskich okazów znaleźć tu można części ukazujące wodny świat Ameryki Południowej, Afryki itp. Rocznie odwiedza je milion osób.”

Kolejna placówka kurualna? Chińskie Muzeum Sztuki. Było już nieco o rozmachu, prawda. Tu przyobleczono go w 14 tyś dzieł sztuki. Eksponatach ukazujących rozwój zarówno wiekowej, jak i współczesnej sztuki. A, że jest część przeznaczona wyłącznie sztuce Szanghaju, można zagłębić się w postaci które wywarły wielki wpływ na miasto, jak i wszelakie wydarzenia historyczne. Nie obyło się bez ukazania ludowych zwyczajów i miejscowej architektury. Władze muzeum pragnąc wejść do awangardy największych placówek kulturalnych świata organizując również wystawy najbardziej znanych twórców współpracują m.in. z paryskim Musée d’Orsay

Chińskie Muzeum Sztuki Szanghaj www.szlakiempodrozy.plChińskie Muzeum Sztuki Szanghaj; źródło: Flickr

Wystawa Chińskiego Muzem Sztuki w Szanghaju www.szlakiempodrozy.pl

Wystawa Chińskiego Muzeum Sztuki w Szanghaju; źródło: Flickr

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *