grafika Biznesy Świata www.szlakiempodrozy.pl

Poławiacze z Wyspy Lodu

Wyobraź sobie, że stoisz na islandzkim wybrzeżu. Obojętnie w jakim miejscu wyspy się znajdujesz pewne jest jedno: w zasięgu wzroku masz kuter, bądź łódź. Islandia bowiem jak, żaden inny kraj na świecie, uzależniony jest od rybołówstwa.

Tak naprawdę już od średniowiecza głównym produktem eksportowym Islandii były ryby. Dziś, w przeciwieństwie do dawnych czasów, odławianie konkretnych gatunków ryb, podlega limitom. To jednak niczego nie zmienia. „Wyspa Lodu” pływającymi istotami stoi!

Były l. 30 XX w., kiedy to Islandczycy wykonali wielki krok naprzód. Wraz z pojawieniem się transportu motorowego, kursujące na Wyspy Brytyjskie jednostki stały się symbolem tutejszego prosperity. Wówczas główny nacisk kładziono na białe ryby. Okres po II wojnie światowej, toi już czas kiedy to, niemal non-stop, od brzegów wyspy odbijały ładunki z rybami. Ówczesna modernizacja floty okazała się zaczynem hegemonii w branży, co doprowadziło m.in. do „śledziowego boomu” lat 60-tych.

Niezmienne jakiekolwiek naruszenia przyjętych zasad połowów, działają na islandzkie władze jak płachta na byka. Wydawało by się powściągliwi, trzymający nerwy na wodzy, zimni mieszkańcy północy zaciekle bronią swych interesów. W historię kraju wpisały się ostre konflikty na tym tle, by wspomnieć tylko spór z Wielką Brytanią toczony o połów dorszy, a ciągnący się niemal ćwierć wieku, zakończony w 1976 roku.

W takiej oto scenerii na czoło wysunął się ośrodek w Njarðvík. Gdyby nie maksymalnie dwupiętrowe zabudowania można by było dojść do wniosku, że nie można tu uświadczyć ludzi. Tymczasem na jego terenie znaleźć można kilka punktów noclegowych.

Rybacki obraz Islandii

Plasujący się na piątym miejscu pod względem wielkości islandzkich miast Keflavík, wprost otaczają wioski rybackimie. Szare magazyny, obok których na ziemi leżą tysiące drewnianych skrzyń wskazują, że malutkie Garður pracuje pełną parą. Większość z działających tutaj firm stanowią przetwórnie ryb. W magazynach, oraz na stale poruszających się po morzu kutrach, pracuje około 400 osób. Założona w 1986 r. firma Nesfiskur, koncentruje swe działania na suszeniu i mrożeniu ryb, wkrótce stała się jedną z największych w branży. Choć na pierwszy rzut oka na to nie wygląda. Po prostu trzeba się trzeba przyzwyczaić się do tego, że zabudowania mają tu raczej skalę mikro…

Kuter rybacki w Garður Islandia www.szlakiempodrozy.pl

Kuter rybacki w Garður; źródło: Flickr

Kutry w Grindavík www.szlakiempodrozy.pl

Kutry w Grindavík; źródło: Flickr

Na przeciwległym końcu półwyspu na brzegu Sandgerð, w morze niczym ramiona jakiegoś robota wrzynają się usypane stanowiska rybackie. Strzelające w górę dźwigi i widok różnej wielkości łodzi i statków nie pozostawia wątpliwości co do charakteru miejscowości. W liczącej 1600 mieszkańców wiosce w połowie XIX w. na pierwszy plan wysunęły się połowy. Także i dziś w powietrzu wyczuwalny jest, tak charakterystyczny, zapach ryb.

Zachodnie rubieże półwyspu tymczsem wyglądaja jakby opuszczone. Jednym z wyjątków jest Grindavík, którego 3,3 tys populacja w pełni korzysta z dobrodziejstwa, jakie daje jej położenie. Miasteczko jest jednym z najważniejszych centrów przetwórczych, które obsługuje duże jednostki floty rybackiej! Działająca tu firma „Stakkavik”, posiadająca na stanie flotę kilku statków, po udanych połowach kieruje ładunek do ośrodka przetwórczego w Bakkalág, tak by w ciągu 48 godzin mógł trafić na talerze w islandzkich domach. Rocznie firma „obrabia” 6 tys ton ryb, które eksportowane są później do Europy i Stanów Zjednoczonych. Co ciekawe firma pierwotnie zajmowała się wyłącznie wytwarzaniem soli. Więcej o firmie tutaj

Islandia stale rozszerza terytorium połowów, drażniąc tym niesłychanie zarówno Brytyjczyków, jak i Norwegów. Morze Barentsa należące w dużej mierze do wspomnianych państw, regularnie odławianie jest z ryb przez islandzkich rybaków.

Co ciekawe starając się zdobyć nową klientelę, władze Islandii od l. 70 XX w. szukały nowych rynków zbytu. Tak zainicjowano kontakty handlowe ze Stanami Zjednoczonymi, które do połowy lat. 80. były głównym importerem towaru. W owym czasie do gry weszła także Japonia. Dziś sytuacja znacznie się zmieniła – największym partnerem są Niemcy i Wielka Brytania, a także Hiszpania i Portugalia. Zniesienie ceł na mocy porozumienie z Unią Europejską podziałało rozwijająco na branżę, przez co wspomiane l.80 PKB kraju wzrósł o 8%! W 2017 roku odsetek ten wyniósł 7,3%. Rybołówstwo prócz wytwarzania miejsc pracy przy samych połowach, generuje mnóstwo innych zajęć jak np. produkcja ryb w puszkach, wędzonych łososi, mrożonych krewetek czy wytwórstwo kawioru.

Rekordowy okazał się 1982 r., kiedy to odłowiono 580 tys ton ryb. Zyski z handlu inwestowano; nie zawsze szczęśliwie. Przyoceaniczne hodowle łososi źle wpłynęły na sytuację dzikich okazów z tego gatunku. W 2015 r. zmierzono, że Islandia zajmuje 19. miejsce na świecie, w grupie państw zajmujących rybołówstwem, co jak na tak małą powierzchnię, musi budzić szacunek.

“Na Islandii działa 1621 zarejestrowanych statków rybackich, które zawijają do 58 portów w całym kraju. Całkowity połów w 2017 roku wyniósł 1 176 540 ton.”

Stokkseyri, od niepamiętnych czasów była miejscem w którym rybacy mieli pod górkę. Skala problemów, jakie trapią rybaków w tej malutkiej wiosce mogła przytłaczać. Trudne warunki w pobliżu doków sprawiały, że dopłynięcie i rozładowywanie połowów stanowiło nie lada wyzwanie. Wiele zmieniło się w trakcie czterech dekad, zakończonych w l. 80 XX w., gdy islandzki rząd wspomógł znaczącymi kwotami rozwój infrastruktury. Dwie krzyżujące się tu dziś drogi z sąsiafującą plażą y, z niewielkim trapem stanowią bodaj tutejsze centrum. Ciężko to ocenić, bo tak naprawdę prócz kilkunastu domów i dwóch stacji paliw, praktycznie niczego tu nie ma. No i ta „plaża” – wypełniona czarnym wulkanicznym piachem…

Podobny brak hojności natury, w kwestii piękna okolicy stał się udziałem położonej 6 km na zachód Eyrarbakki. Z tym, że tu przynajmniej los uśmiechnął się do ludzi w przeszłości. Wioska stanowiąca lokalną potęgę, przez swój port stanowiła podporę dla całego południowo-zachodniego rejonu Islandii, już od 1100 roku! Sytuacja uległa radykalnej zmianie po tym, jak wioskę połączono z rzeką Ölfusá. Wówczas wieś stała się przystanią biskupstwa Skálholt. Wielkie powodzie i częste występowanie mniejszych podtopień były znakiem, że okolica w okolicy przetrwa tylko jeden hegemon. W 1988 zamknięto tutejszy port, choć nie zmieniło to charakteru miejscowości, do dziś będącej centrum przetwórczym.

Þorlákshöfn wpisało się zaś w branżę za sprawą portu, będącego jedynym takim obiektem leżącym między Grindavík, a Höfn. Uruchomiony w l.40 XX w., stał się miejscem z którego ładunki wyruszają do Holandii. Prócz jedynego w tej okolicy naturalnego portu wielką wagę przykłada się do tutejszych przetwórni ryb, zatrudniających gros z 1400 mieszkańców. Południowy brzeg miasteczka szczyci się nowo powstałym portem Landeyjarhöfn. Na brzegu Þórlakshöfn znajdują się bogate łowiska, jednak występowanie w tej części kraju wysokich fal uderzeniowych, sięgających nawet 25 m wysokości, komplikuje prace rybaków. Leżąca nieopodal wioska Thorlakshofn stała się rezerwowym miejscem dostarczania ładunków podczas powrotów z połowów.

Thorlakshofn www.szlakiempodrozy.pl

Thorlakshofn; źródło: Flickr

Od kryzysu ju potędze – islandzki sen rybaków

Lata 90. XX w. przyniosły wielki kryzys w wielorybnictwie. Władze Islandii rozważały porzucenie przyjętych wcześniej ograniczeń w połowie wielorybów. Nie doszło jednak do tego, gdyż uznały, że kwestie wizerunkowe, połączone z zyskami z turystyki nastawionej na oglądanie sympatycznych wielkich okazów będą większe niż dochody z połowów.

W 2003 r. władze Islandii wyraziły jednak już zgodę na połowy płetwali karłowatych, a trzy lata później porzuciły ustalenia dotyczące wielorybów. Owe działania stały się podstawową przeszkodą w kwestii przyjęcia kraju do UE.

Krajowa flota składa się z tysiąca łodzi, od malutkich kutrów, po wielkie, nowoczesne trawlery – przetwórnie. To głównie dzięki nim rocznie odławia się w tony ryb i owoców morza. Głównym gatunkiem połowu jest dorsz, tuż za nim karmazyn i gromadnik oraz krewetki. Prócz nich do sieci lądują łupaczem homary i czarniaki.

“Uzależnienie od jednej branży powoduje, iż cała gospodarka Islandii, a co za tym idzie poziom życia mieszkańców uzależniony jest od koniunktury. Dziś wysoki popyt na ryby powoduje, że Islandczycy nie muszą się martwić o brak zajęcia.”

Dzisiejsze łowiska Islandii znajdują się na styku Prądu Zatokowego, czyli ciepłej wody mieszającej się z zimnymi prądami z północy. To właśnie ta kompilacja sprawia, że wodę cechuje wysoka różnorodność gatunków: dorszy, łupaczy, karmazynów i pstrągów, czy płastug. Mało tego, zbiory uzupełniają skorupiaki, głównie krewetki i małże. Jako, że tutejsze ryby migrują do Morza Norweskiego i Atlantyku, złowić można także łososie, trocie i śledzie. Co ciekawe strefa rybołówstwa Islandii zajmuje powierzchnię 760 tyś km2, czyli jest aż 7 razy większa niż terytorium samej Islandii!

Państwo jakiś czas temu zainwestowało w budowę drewnianych chat dla rybaków, które wyposażone są w sypialnie, kuchnie oraz stanowiska do przygotowania np. grilla. Panuje zasada, że przybywający w dane miejsce rybacy mogą zająć domek godzinę przed tym, jak otworzy się „okienko połowu”, zaś opuścić je muszą w trakcie 60 minut po owym terminie. Chatki ulokowane są zarówno przy brzegu morza, jak i wokół jezior.

Obecnie islandzkie ryby należą do najczystszych na świecie, na co wpływ na położenie wyspy. Pozbawiona wielkich ośrodkowy przemysłowych Islandia, gwarantuje wysoką jakość połowów.

“Dziś rybołówstwo stanowi źródło dochodu dla 11% mieszkańców kraju. Co więcej zyski państwa z tego tytułu odpowiadają za 75% całkowitego dochodu narodowego!”

Półwysep Snaefellsnes to miejsce z wiodącymi w branży wioskami Arnarstapi i Hellnar. Pierwsza z nich przez lata słynęła jako kolonia rybitwy arktycznej oraz naturalny port, niezwykle sprzyjający połowom śledzia. Tak w XVIII w. powstało tu 200 domów, wzniesionych z tofu i małych chat rybackich. Malutki port, z jednym niewielkim żurawiem oraz magazynem, stanowi o stylu życia tutejszych mieszkańców.

Niczym nie rożni się od nich wioska Hellissandur, położona niemal dokładnie na przeciwległym krańcu półwyspu. Jedna z najstarszych na całej wyspie osad rybackich przetrzebiona została przez epidemię ospy w XVII w. Wraz z położoną nieopodal wsią Rif, stanowi co prawda punkt połowów, ale nie ma co spodziewać tu obfitujących nieziemskich ilości ryb.

“Na działanie islandzkiego przemysłu rybackiego coraz większy wpływ mają imigranci zarobkowi. Przybywający ze wschodniej części Europy pracownicy są tańsi niż miejscowi, którzy dodatkowo domagają się często radykalnej poprawy warunków pracy.”

Większy port rybacki zlokalizowany jest na terenie Ólafsvík. Samo miasto rzędami typowo skandynawskich, niskich budynków także obfituje w atrakcje. Ale za to zapisało się w historii Islandii, jako pierwsze miasto handlowe, do czego przyczynił się do tego król Danii udzielając tutejszym rybakom licencji na połowy. Powstałe już w 1687 do dziś tkwi w swym przeznaczeniu – przemyśle rybnym, za sprawą naturalnego portu.

Dzisiejsza pozycja Stykkishólmur, w dużej mierze to zasługa… Norwegów i Duńczyków.

Zamieszkała przez 1100 osób mieścina jest największym miastem na półwyspie Snæfellsnes. Prócz ryb wyławia się tu skorupiaki, które bardzo szybko lądują na talerzach w tutejszych domach i restauracjach.

Panorama portu w Stykkisholmur na półwyspie Snaefellsnes www.szlakiempodrozy.pl

Panorama portu w Stykkisholmur na półwyspie Snaefellsnes; źródo: Flickr

W Fiordach Zachodnich ważną miejscowością połowów jest Flateyri, które w historii zapiało się jako ważny punkt połowów wielorybów. A potem, dobiły go nałożone na rybaków kwoty połowów, reagujące ilość dorszy i rekinów. Rząd radykalnie walcząc z coraz mniejszą liczbą ryb w wodach na północy wyspy sprawił, że tutejsi rybacy utracili grunt pod stopami. Dziś działają tu wyłącznie zakłady przetwórcze.

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *