Podziemia Paryża www.szlakiempodrozy.pl

Podziemia Paryża, czyli katakumby i nie tylko

Myliłby się ten kto fascynujące podziemia Paryża, sprowadza wyłącznie do najczęściej odwiedzanych katakumb. O wyjątkowości ukrytego przed wzrokiem systemu stanowią też: opera z upiorem w tle, imponujący system kanalizacji, czy kamieniołom. Ale też szczególny zbiornik wodny i bunkier z czasów II wojny światowej. Zwiedzanie paryskich podziemi z pewnością wyryje w pamięci trwały ślad. 

Wyobraź sobie, że dawno, dawno temu stolicę Francji pokrywało tropikalne morze. Latami na jego dnie osiadający pył i błoto przeobraził się w wapienną warstwę. Gdy w starożytności zaczęto drążyć podziemne tunele, wydobywając z nich surowiec potrzebny do budowy nowych gmachów, pewnie nie przypuszczano, że setki lat później ich wnętrza staną się największym cmentarzem świata. Ale los chciał inaczej….

Katakumby w podziemiach Paryża

Okazało się, że na terenie dzielnicy Les Hallars rozciągała się jedna z najstarszych nerkopolii Paryża – Cmentarz Niewiniątek. Niegdyś wspólne groby stały się miejscem pochówki zarówno szlachty, jak i zwykłych ludzi, należących do 22 parafii miasta. W rezultacie wyziewy z rozkładających się ciał przestawały się do góry… Już w 1554 r. lekarze wyrazili swoje obawy dotyczące możliwości wybuchu epidemii. Zlekceważone wówczas zagrożenie narastało, przez co niespełna dwa wieki później kolejni medycy pochylili się nad owym zagadnieniem. Epidemiologiczna katastrofa nadciągała…

“Pierwszym gościem, jaki zapuścił się w niezwykłe podziemia był w 1787 r. hrabia Artois, który potem zasiadł na tronie Francji jako Karol X.”

Był początek 1780 r. kiedy w ludziach mieszkających w sąsiadujących z cmentarzem domach mieli już dosyć. Wyczuwana dotąd jedynie w piwnicach śmierdząca woń rozprzestrzeniła się, wchodząc po ścianach do mieszkań. Mającnto na uwadze nie dziwota, że wreszcie 31 maja 1780 r. w sklepiku sąsiadującym z domami nagle zaczęła falować ziemia. Trzęsienie ziemi! – pomyślała część. Nie, za krótko to trwało – diagnozowali inni. I rzeczywiście; oto bowiem we wzniesionym nad dawnnym cmentarzu budynku, zapadająca się podłoga, ukazała tony ludzkich kości…

Konstrukcje z kości - podziemia Paryża www.szlakiempodrozy.pl

Obecne konstrukcje z kości – podziemia Paryża; źródło: Flickr

Obawiający się chorób ludzie wymusili na władzach działanie. Gdy prefekt policji wraz z miejskim inspektorem sanitarnym Antoine-Alexis Cadet de Vaux zagłębili się w sutereny, włosy zjeżyły im się na głowie! Mając na uwadze możliwe konswkwencje jeszcze tego samego dnia zaczęto malować ściany palonym wapnem. Wkrótce piwnica była już zamurowana. Ruszając z nowiną do króla Ludwika XVI, nie miał wątpliwości co do przyszłych działań – tak władca natychmiast podjął decyzję o zamknięciu cmentarza. Ale odnalezione 500 tyś kości pozostało…

“Do najbardziej nietypowego „eventu” doszło tu 2 kwietnia 1897. Przybyli tuż przed północą z tajemniczym zaproszeniem w ręku członkowie paryskiej elity wzięli udział w koncercie, podczas którego odegrano m.in. marsz żałobny Chopina oraz trzecią symfonię Beethovena.”

Decyzja, która zmieniła Paryż

Prefekt policji otrzymał więc od króla zadanie – znalezienie miejsca na ich ponowne złożenie. Jego wybór padł na stare podziemia. Wkrótce przy starej zasypanej studni zjawiło się multum pracowników. Machając kilofami i łopatami, ponownie otwarli pionowy tunel. Wreszcie w 1782 r. podziemne przejścia odnowiono, a trzy lata później ukończono prace w „Tombe-Issoire”.

Nadszedł 7 kwietnia 1786 r. gdy nowe katakumby uroczyście konsekrowali opaci Motret, Maillet i Asseline. Było tuż po zachodzie słońca, gdy z Cmentarza Niewiniątek, pod dowództwem Louisa Thiroux de Crosne ruszył transport kości, które postanowiono przenieść na wieś, za Wzgórze św. Genowefy. Władze zdawały sobie sprawę z wrażenia jakie wywoła makabryczna podróż.

Zgromadzeni na ulicach Paryża ludzie mogli wywołać ostre zamieszki, protestując przeciwko niegodziwemu traktowaniu szczątków zmarłych. Wyjście z patowej sytuacji okazało się prostsze niż sądzono. Bo kto zaatakuje prowadzoną przez duchownych procesję, której członkowie śpiewając żałobne pieśni, dodają wydarzeniu powagi?

Począwszy od tego dnia, na ponad rok, procesje wpisały się w element miasta. W trakcie piętnastu miesięcy z dawnych kamieniołomów przewieziono szczątki milionów zmarłych, w tym słynnego Robiepierre’a. Oczywiście wszytkiemu wnikliwie przyglądał się dowódca policji Louis Thiroux de Crosne, któremu powierzono nadzór nad zadaniem. O przeniesionych szkieletach, układanych w podziemnych komnatach i galeriach wkrótce zapomniano na kilka lat…

Kości w podziemiach Paryża www.szlakiempodrozy.pl Kości w katakumbach Paryża www.szlakiempodrozy.pl

Kości w podziemiach Paryża; źródło: Flickr

Szaleńczy pomysł Napoleona

Sęk w tym, że w nadszedł 1804 r. Napoleon Bonaparte umyślił uczynić z Paryża miasto błyszczące czystością. Tak inspektor kamieniołomów otrzymał rozkaz uporządkowania niezwykłego cmentarzyska. W jego głowie zrodził się zupełnie nowatorski pomysł… wyeksponowania kości milionów paryżan. Konkludując obrał technikę znaną z budowy kamienic. Tak z kości oraz czaszek stworzono mury ciągnące się dziś niemal na 1,7 km długości. „Wzbogacone” ołtarzami posłużyły za powstanie swoistego muzeum śmierci, w którym zaroiło się od kamiennych tablic z wyrytymi cytatami świętych i tekstów znanych literatów.

Chociaż katakumby pod Paryżem otwarte dla publiczności zostały już 1 lipca 1809 r., do dziś wabią samych mieszkańców i rzesze turystów, wykorzystujących wejście znajdujące się na Place Denfert-Rochereau. Co ciekawe ostatnie szczątki złożono tu znacznie później, bo w 1933 roku.

Pomnik w podziemiach Paryża www.szlakiempodrozy.pl

Pomnik w podziemiach Paryża; źródło: Flickr

Podziemny tunel katakumb Paryża www.szlakiempodrozy.pl

Podziemny tunel katakumb Paryża; źródło: Flickr

W trakcie dekad nowa „atrakcja” służyła wizytom wyłącznie wyjątkowych osobistości: 16 maja 1814 zapuścił się w nie Franciszek I. W 1860 zjawił się tu Napoleon III w towarzystwie syna, a także Félix Tournachon (Nadar) pierwszy fotograf, który uwiecznił wygląd katakumb na zdjęciach.

Zwiedzanie podziemi Paryża – informacje praktyczne:

  • wejście do podziemi mieści się przy 1, Avenue du Colonel Henri Rol-Tanguy (Denfert-Rochereau);
  • jednocześnie do podziemi może wejść maksymalnie 200 osób, wycieczka trwa 45 minut
  • długość trasy to 1500 m;
  • całkowita powierzchnia katakumb to 11 km2;
  • zejście w głąb katakumb wymaga pokonania 131 schodów; wejście na powierzchnię 112 stopni
  • z racji nierównego i śliskiego terenu, oraz panującego mroku, konieczne jest złożenie odpowiedniego obuwia;
  • we wnętrzach panuje temp. ok. 14°C.

Aktualne godziny otwarcia, cennik oraz program wycieczek znaleźć można na oficjalnej stronie.

Zdobienia na ścianach podziemi Paryża www.szlakiempodrozy.pl

Zdobienia na ścianach podziemi Paryża; źródło: Flickr

W katakumbach Paryża www.szlakiempodrozy.pl

W katakumbach Paryża; źródło: Flickr

Opera Garnier, czyli podziemia w których żył… upiór

Teatr operowy Garnier wszedł do świadomości ludzi nie tylko za sprawą wystawianych na jej deskach przedstawień i sztuk, ale też historii… „Upiora z opery”.

Gaston Leroux, na kartach swej powieści, to właśnie w jej souterrain ulokował siedzibę oszpeconego Eryka. Tego, który pod samą sceną urządził centrum, z którego sterował swymi makabrycznymi, niosącymi śmierć pułapkami. Dziś wjuż wiadomo, że uczucie do pięknej śpiewaczki Christine Daaé, choć niespełnione, stało się przyczynkiem do wewnętrznej zmiany bohatera. Kojarzonego, w wyniku popularności filmu, ze słynnymi podziemiami.

Zapadnia pod historyczną sceną także i dziś prowadzi prowadzi do położonej ledwie 10 m niżej, specyficznej pozostałości zalanego zbiornika. Zasilany przez starożytny dopływ Sekwany wypełniony jest 6000 m3 wody.

“Obecnie dostęp do jeziora jest mają nieliczni. Wyjątkowymi względami cieszą się jedynie strażacy, którym, co jakiś, przełożni fundują tutaj ćwiczenia.”

Ale nie było by go, gdyby nie 14 stycznia 1858 r. Wówczas to cesarz Napoleon III wraz z żoną zapragnął odwiedzić starą paryską operę „Le Peltier”. Ważnym aspektem wizyty, było jednak pokonanie pewnej niedogodności. Aby dotrzeć na przedstawienie koniecznie przebyć należało wąskie uliczki stolicy Francji. Tymczasem wrodzy mu włoscy anarchiści, na czele z Felice Orsonim, tylko na to czekali… Tak, wykorzystując okazję, zaatakowali jego orszak. I choć władca i jego żona uszli z życiem, wydarzenie pochłonęło życie kilkorga ludzi, zaś ranne zostały 142 osoby. Nie czując się bezpiecznie Napoleon podjął więc decyzję o… budowie nowej opery.

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *