Góry i schroniska www.szlakiempodrozy.pl

Peruwiańskie Andy Centralne

Łańcuch górski ciągnący się 9000 km wzdłuż całego kontynentu. Tak zwykle charakteryzuje się najwyższe góry Ameryki Południowej. Jednak jak każde pasmo ma swoje tajemnice. Co więc znaleźć można wśród środkowej części Peru, gdzie ciągną się wzniesienia Centralnych Andów?

Jedno jest pewne. Ich trudna dostępność sprawia, że tak naprawdę nie udało się ich jeszcze dogłębnie poznać. A przecież to właśnie w tych rejonach rodziły się najstarsze cywilizacje Ameryki Południowej…

Podział tych gór jasno wskazuje, iż centralna ich część przypadła pasmom na terytorium Peru. Ich koniec przypisuje się wzniesieniom na granicy argentyńsko-chlilijskiej.

Środkowa część całego andyjskiego pasma swa wyjątkowość zalicza szerokości. Wysokie wzgórza ciągną się tu przez 700 kilometrów.

Przełęcz Ticlio

Jedna z najbardziej znanych okolic górskich Przełęcz Ticlio, zwana przez miejscowych Abra Anticona, usytuowana jest na wysokości 4843 m n.p.m. Wijąca się serpentynami, asfaltowa droga prowadzi do najważniejszej i zarazem największej miejscowości w tych okolicach – Huancayo. Nie brak opinii, że trasa należy do najtrudniejszych. Nawet w trakcie letnich miesięcy jej pokonanie może nastręczać nie lada problemów. Często na poboczach spotkać można kierowców, którzy nie rezygnują z zimowych opon. Co więcej, turyści pamiętać muszą o problemach jakie na nich czekają. Spadające kamienie nie ułatwiają poruszania się. Brak tlenu sprawia, że pokonanie trasy obciążane jest ryzykiem wystąpienia choroby wysokościowej. Warto więc przybyć wcześniej i przejść pełen okres aklimatyzacji.Przełęcz Ticlio Andy Centralne www.szlakiempodrozy.pl

Żródło: Flickr

Najciekawszym elementem jest tu bodaj Centralna Kolej Transandyjska. Ferrocarril Central Andinoto to jeden z najpiękniej położonych traktów kolei żelaznej na globie. Do dziś pamięta się tu o Polaku inżynierze Erneście Malinowskim, który stworzył tę linię. Podróż linia prowadzącą z Huancayo do Limy pozwala rzucić okiem na tutejszy płaskowyż, na którym nieśmiało próbuje przebijać się zielona roślinność.

Tuż nieopodal przełęczy znajduje się kilka szczytów, który wyznaczają charakter tego miejsca. Jirishmachay i Tiktimach’ay sięgają 5000, zaś Yanasinqa 5400 m n.p.m

Kolonialna przeszłość

Podążając na południowy-wschód wąską Carr Central nie wypada nie zatrzymać się na dłużej w 15-tysięcznym miasteczku Jauja. Ma dosyć ciekawą historię. W przeszłości ziemie, położone na wysokości 3400 m n.p.m., za swoje uznali członkowie indiańskiego plemienia Huancas. Po licznych perturbacjach związanych z przejęciem władzy przez Inków na horyzoncie pojawili się konkwistadorzy. Francisca Pizarro górskie przestrzenie jednak nie oczarowały i w 1534 postanowił, iż centrum regionu stanie się właśnie Jauja. Pełniąc rolę stolicy Peru rozwijała się dosyć szybko. Dziś miasto ma swoje lotnisko, w związku z czym to właśnie tu przybywają turyści.

Świętowanie w Jeuja Andy Peru www.szlakiempodrozy.pl

Żródło: Flickr

Wizyta w mieście to idealna okazja by spojrzeć na oryginalną kolonialną zabudowę mieszczącą się przy głównym placu.

“Dawniej do miasta ściągali cierpiący na choroby górnych dróg oddechowych, głównie gruźlicę.”

Miejska katedra, Iglesia Matriz de Jauja, powstała w 1564 roku. Zobaczyć w niej można rzeźbione, drewniane ołtarze i wizerunek MB Różańcowej, która patronuje miastu.

Położone nieco na północ Laguna de Paca to jedyny zbiornik wodny w okolicy, który przez cały rok nie wysycha. Z jeziorem związana jest legenda mówiąca o tym, iż na dnie spoczywają ładunki złota i srebra. Te wyrzuci tam Inkowie dowiedziawszy się o zabiciu swego wodza Atahualpy. Na południowej stronie jeziora dziś kwitnie turystyk, wolec czego miejscowe hotele i restauracje są często okupowane.


Laguna de Paca, Źródło: Flickr

Nieopodal miasta, wznoszą się ruiny osady kultury Huanca, należącej do grupy Indian Keczua, korzy pomimo oporu i brutalnych walk znaleźli się pod ponawianiem Inków. W przyszłości miało to spore znaczenie, gdyż lud Huanca, z całych sił wspierał hiszpańskich przybyszów licząc na uzyskanie własnej autonomii.

Wszystkie powyższe ośrodki położone są w Dolinie Mantaro, w której można się zakochać bez pamięci. Idylliczne wiejskie pejzaże nie zawsze jednak prezentowały się tak okazale. Winne temu było trzęsienie ziemi, które w 1969 spustoszyło okolicę. Rzeczna dolina to doskonałe miejsce by rzucić okiem na piękne krajobrazy i wioski w których wzniesiono budynki z suszonych cegieł. Położone pomiędzy hektarami upraw kukurydzy i ziemniaków są miła odmianą w krajobrazie tej ziemi.

W pobliżu w San Augustin de Cajas zaopatrzyć się można w cudowne kapelusze z wełny oraz wiklinowe kosze; zaś wieś San Jeronimo de Tunan rozsławia powstająca tu srebrna biżuteria. Cała dolina ciągnie się około 60 km. Najniżej położonym punktem jest 10-cio km wąwóz. Nad doliną góruje zaś lodowiec Huaytapallana. Ostre, strome podejście rozpoczyna się u podnóża tego masywu. Wędrując w górę warto tu zapamiętać każdą chwilę. Bryła lodowca topi się bowiem w straszliwym tempie. Badania specjalistów udowodniły iż przed 20 począwszy dod 1986 skurczył się on o połowę! Dziś sięga 5567 metrów.

Dolina Mantaro Andy Peru www.szlakiempodrozy.pl

Dolina Mantaro, Źródło: Flickr

Tutejsze wzniesienia jako arena kultury Wari, są kolebką późniejszego państwo Inków. Do dziś dzikie krajobrazy po których już w dalekiej przeszłości poruszały się ludy prekolumbijskie, de facto nie skażone ingerencją turystów. Obleczone w lokalne, tradycyjne stroje autochtoni wiodą tu spokojny byt w ciszy od zgiełku. W zasadzie niczym nie różni się on od tego, sprzed setek lat. Tak tamo jak wówczas, także dziś rytm życia tutejszych ludzi wyznaczają praca na roli i przy hodowli zwierząt – główne lam. Od XII do XVI wieku środkowe Andy były miejscem w którym istniało wspaniałe państwo Inków. Już w I tysiącleciu p.n.e. tutejsze plemiona tworzyły kamienne miasta i stawiając pierwsze systemy nawadniania pól. Państwo na którego czele na stał Sapa-Inka czyli Syn Słońca, stworzyło własne pismo – węzełkowe. Równolegle rozwijała więc sieć dróg, a także fortyfikacji. Znano prawa matematyczne i astronomiczne.

Górskie handlowanie

Dziś Huancayo jest większym ośrodkiem gospodarczym, w którym kwitnie zwłaszcza rolnictwo. Słynie również targu, zachwycającego mnóstwem kolorów, który w niedzielę ściąga amatorów zakupów. Samo miasto, trzecie pod względem wielkości w Peru położone jest na wysokości 3259 m n.p.m. Jego wschodnią część stanowią wznoszące się wysokie górskie zbocza.

W handlowe dni przybywają tu ludzie z położonych niedaleko dolin. Mają wówczas okazję rzucić okiem na pełną gama kolorów. Wąskie popękane ulice są często zatłoczone zarówno samochodami jak i pieszymi. Obdrapane, rozpadające się budynki tuż przy nowo powstających gmachach sprawiają dziwne wrażenie. Jakby miasto przechodziło właśnie powolną transformację, jakby wypatrując nowoczesności…

Miasto na zawsze wpisało się w historię kraju, za sprawą kolonialnego kościoła Capilla de la Merced, w którym to w 1839 doszło do podpisania peruwiańskiej konstytucji.

Handel w Huancayo Peru www.szlakiempodrozy.pl

Huancayo, Źródło: Flickr

Górska osada Ocopa położona na wysokości 2260 m n.p.m. słynie z klasztoru Santa Rosa de Ocopa. Obiekt powstał w 1725 roku dzięki franciszkanom, którzy zjawili się w tym rejonie z misją chrystianizacyjną. Wkrótce ich działania rozszerzyły się na ludy Amazonii. Kościół i zabudowania klasztorne cechują się wspaniałymi dziedzińcami, które można zobaczyć zwiedzając tutejsze muzeum. Niezwykłość polega na tym, że głównymi eksponatami są w nim… wypchane zwierzęta. Ponadto można rzucić okiem na około 25 tysięcy woluminów oraz typową sztukę sakralną w postaci obrazów reprezentujących tzw. szkołę Cusco.

klasztor Santa Rosa de Ocopa Peru www.szlakiempodrozy.pl

Wnętrze kościoła w klasztorze Santa Rosa de Ocopa Peru www.szlakiempodrozy.pl

Klasztor Santa Rosa de Ocopa; Źródło: Flickr

W Huancavelica

Miasto Huancavelica z kolonialną architekturą, której przejawem są choćby półokrągłe dachówki i balkony, jakby pragnęło odpocząć przycupnęło wśród potężnych masywów Kordyliery Zachodniej. Górnicze miasto, bogate w złoża srebra, stało się ośrodkiem wydobywczym w XVII i XVIII w. Wielkie zyski napędzały budowę kościołów, w tym umiejscowionego na ulicy Real – Iglesia de la Merced. To w nim doszło do historycznego wydarzenia w historii Peru, a mianowicie zatwierdzenia konstytucji nowego państwa w 1839.

Dziś żyjący tu w liczbie 42 tysięcy ludzie lubują się w spacerach po placu Plaza de Armas. To na nim wzniesiono tutejszą katedrę z pięknym ołtarzem.

Panorama Huancavelica Andy Centralne Peru www.szlakiempodrozy.pl

Panorama Huancavelica, Żródło: Flickr

Plaza de Armas Huancavelica www.szlakiempodrozy.pl

Plaza de Armas, Źródło:Flickr

Położenie miasta w samym środku wyżyny na 3680 m n.pm. nie zachęca do odwiedzin. Surowy klimat odstrasza turystów, choć Huancavelica ma sporo do pokazania. W zamierzchłych czasach stanowiło siedzibę Inków, zaś lata 70 XVI wieku przyniosły spory dochód tym, którzy przybywali tu w poszukiwaniu srebra i rtęci. O historii miasta świadczą zbiory Museo Direccion Regional de Cultura, mieszczącego się na Plaza San Juan de Dios.

Warto wstąpić do tutejszego parku św. Anny w którym zbudowano najstarszą w miscie świątynie – Iglesia de Santa Ana. Miasto stanowi zresztą zagłębie kościołów. Innymi godnymi uwagi są Iglesia de Santo Domingo oraz Iglesia de San Francisco i Iglesia de San Sebastian.

Nieopodal miasta o górniczej przeszłości tych ziem przypomina miejscowość Santa Barbara. Niestety nie można powiedzieć, że to urokliwe miejsce…

Mina de Santa Barbara Andy Centralne Peru www.szlakiempodrozy.pl

Mina de Santa Barbara, Źródło:Flickr

W Parque de la Identidad Huanca zerknąć można na rzeźby, które dawny wspominają lud Huanca. Najlepszym sposobem na zakończenie wizyty w tym mieście jest wizyta na wzgórzu Cerrito de la Libertad, będącym świetnym punktem widokowym. Korzystając z okazji warto udać się do położonego nieopodal Torre Torre, a więc skał z piaskowca, które przybrały formę wież.

Torre Torre Andy Peru www.szlakiempodrozy.pl

Torre Torre; Źródło: Wikipedia

Huancavelicę z Limą łączy jedna z najstarszych linii kolejowych na tym kontynencie, działająca od 1926 roku. Zasłynęła głównie… swą niepunktualnością, na co wpływ miały spadające głazy. Najwyższy punkt jaki osiąga pociąg położony jest na wysokości 4700 m n.p.m, choć w planach budowniczych roiło się o pociągnięciu linii nawet dalej, przez przełęcz na wysokości 4960 m n.p.m.

Dziś 40-tysięczne miasto to ostoja rdzennych mieszańców tych ziem. Sławę zdobyło dzięki bogatym złożom rtęci. Praca w jej wydobywaniu stanowiła istną mordęgę okupioną wielkm niebezpieczeństwem. Do tradycji przeszły msze święte codziennie odprawiane za zmarłych górników.

W Ayacucho

Największe w pasmie górskim, bo 150-tysięczne miasto Ayacucho, zapisało się w historii Peru za sprawą krwawych działań organizacji militarno-politycznej Świetlisty Szlak, prezentującej poglądy „stalinowsko-maoistowskie”.

Ukształtowanie terenu sprawiło, że wyznaczone drogi dziś cechuje katastrofalny stan. Samochody przejeżdżające przez przełęcze nierzadko napotykają na wielkie trudności. Nie dziwne więc, że przejazd obarczony jest długim pokonywaniem kilometrów.

Przybyli na te tereny konkwistadorzy w 1539 szybko rozpoczęli budowę nowego ośrodka miejskiego. Celował w trym zwłaszcza sam Pizarro. Gospodarczo ten rejon kraju nie pełni wielkiej roli, co więcej tutejsi mieszkańcy należą do grona biedniejszych. Miasto usytuowane na wysokości 2750 m n.p.m. dawniej stanowiła ważny ośrodek komunikacyjny, czemu sprzyjało położenie w dolinie.

Ayacucho Peru www.szlakiempodrozy.pl

Ayacucho, Źródło: Flickr

Ayacucho to dziś przede wszystkim raj dla miłośników obiektów sakralnych. Szacuje się, że kościołów jest to około… 50!

Na Plaza de Armas wzrok przyciąga XVIII-wieczna katedra, kusząca zwłaszcza, a jakże, złotym ołtarzem. Nieopodal wejść można również do Museo Arte de Popular, które również w swej ofercie mają zbiory odnoszące się do religii. Do najciekawszych należą małe przenośne ołtarze zwane retablos. Jednym z najstarszych budynków w mieście jest Palacio de Marques, powstał w XVI w. Warto zobaczyć też tzw. „Prefectrurę”, czyli siedzibę tutejszych władz, która rządziła miastem w połowie XVIII wieku.

Wspaniały widok na miasto oferuje wzgórze Mirador. Ulokowany w dzielnicy Carmen Alto punkt widokowy leży koło 3 km na płd-wsch od centrum

Wzgórze Mirador Andy Peru www.szlakiempodrozy.pl

Wzgórze Mirador, Źródło: Flickr

Na 2770 m n.p.m. 20 km od centrum miasta znaleźć można ruiny cywilizacji Wari. Wg badaczy to najstarsza osada miejsca w Andach! Jej zabudowania widoczne są tuż przy drodze.

Okolice ruin cywilizacji Wari Andy Centralne Peru www.szlakiempodrozy.pl

Okolice ruin cywilizacji Wari; Źródło: Wikipedia

Co ciekawe cechował je wielki porządek konstrukcyjny. Świetnie rozplanowana mieścina podzielona była na kilka części które służyły za dzielnice: mieszkalną, administracyjną i sakralną. Quinua jako osada stała się sławna za sprawą wielkiej bitwy w której wojska generała Sucre pokonały hiszpańskie siły doprowadzając do zakończenia panowania kolonizatorów na tym terenie.

Wyrusz w fascynujące Alpy Szwajcarii!

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments