Paragwajskie misje jezuickie - La Santísima Trinidad de Paraná i Mision Jesuitica Guarani Jesus de Tavarangue www.szlakiempodrozy.pl

Paragwajskie cuda: Misje jezuickie La Santísima Trinidad de Paraná i Mision Jesuitica Guarani Jesus de Tavarangue

Odkrycie Ameryki przez Krzysztofa Kolumba, nie tylko przez możnymi władcami imperiów kolonialnych stanowiło nie lada wyzwanie. Z nową sytuacją, naznaczoną wielkimi możliwościami poszerzenia swych wpływów stanęli także ówcześni hierarchowie kościelni. O tym, jaj dobrze radzili sobie z zadaniami dowodzą m.in. ruiny paragwajskich misji jezuickich La Santísima Trinidad de Paraná oraz Mision Jesuitica Guarani Jesus de Tavarangue, zajmujące w całości ledwie 0,28 km2.

Był XVII w., kiedy posłani w celu głoszenia ewangelii wśród nowych ludów oraz posługi wśród nowych kolonialistów księża zaczęli w dalekiej Ameryce Południowej budować swe ośrodki misyjne. Począwszy od 1609 r. krok po kroku stanowiły coraz większy ośrodek religijnych wydarzeń.

Posłani w dziewicze tereny dzisiejszego departament Itapúa jezuici byli nie tylko typowymi kapłanami, ale też swoistymi badaczami poznawanych na miejscu rdzennych plemion. Prócz działalności stricte religijnej ich działalność opierała się na tworzeniu zrębów, znanej im z Europy edukacji i wpajania im nowych zasad kulturowych. Oraz co istotne ochrony ludności przez wyzyskiem kolonistów.

Paragwajskie misje jezuicie, czyli… co?

Obszar, na którym powstawały misje obejmował duże dorzecze Rio de la Plata. Spośród 30 urządzonych ośrodków, w samym Paragwaju znalazło się siedem. Ale wyróżniały się zwłaszcza dwa:

  • La Santísima Trinidad de Paraná
  • Jesús de Tavarangue

Misje tworzące de facto ludzkie osady, były ściśle zaplanowane pod względem architektonicznym. A jako, że wszystko budowano od zera zastosowano ciekawy manewr, dzięki któremu powstała twórcza kompilacja różnych stylów. Tak nowe gmachy łączyły w sobie klasyczne elementy ze starożytnej Grecji, wstawki barokowe i na wskroś renesansowe zdobienia.

Wiedząc, że sam proces ewangelizacja może budzić opór miejscowych zdecydowano, by każdy z ośrodków miał w sobie coś z rdzennych elementów kultury.

Obecnie zabudowania starych misji jezuickich w Paragwaju stanowią de facto zbiór pozostałości po obecności dawnych mieszkańców. Swoiste miasta, z budynkami, oparte zostały na centralnie położonym kościele, z którym sąsiadował główny dziedziniec, ciągnące się krużganki, miejsca pracy. Z czasem do wyposażenia doszły cmentarz i więzienie.

Główny plac usiany był widocznymi w rogach kapliczkami, krzyżami oraz pomnikami świętych. Architektura osadzała się na poprowadzeniu od placu ulic, zabudowanych domami mieszkalnymi. Oczywiście w kompleksie nie mogło zabraknąć także szkół, czy sklepów.

Od kiedy w XVIII w. jezuitów wygnano z Paragwaju misje podupadały. Reagując na potrzebę chwili, począwszy od 1993 r. paragwajskie władze zaplanowały szczegółowa renowację tych wyjątkowej misji w La Santísima Trinidad, co miało związek z wpisaniem obiektu na listę Kwitowego Dziedzictwa UNESCO. Wykorzystując ów fakt, specjaliści z zakresu archeologii i historii zbadali odkryte pod ziemią pozostałości dawnego miasta. Prace mające zabezpieczyć przetrwanie wiekowych nieruchomości prowadzone są cyklicznie.

“Obydwie główne paragwajskie misje zostały w 1993 r. wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1993 r.”

Misja Santísima Trinidad del Paraná

Niecałe 30 km od zamieszkanego przez 136 tyś ludzi Encarnación, podziwiać można kolejne niebywałe świadectwo dawnych czasów. Stanowiąca najbardziej okazałą, z zarazem najlepiej utrzymana misję na terenie Paragwaju Santísima Trinidad del Paraná, także robi wrażenie.

Misternie zaplanowane przez architekta Juana Bautistę Prímoli założenie „stało się ciałem w 1706 r. I od samego początku miał stanowić nie lada gratkę dla przyszłych mieszkańców. Oto bowiem na planach pierwszego miasta z prawdziwego zdarzenia wytyczono okazały plac, stanowiący jego centrum, zapełniony oczywiście katolicką świątynią.

Efekty przyszły zadziwiająco szybko. W górę zaczęły się piąć zabudowania godnie prezentującego się kościoła, którego najważniejszym elementem był oczywiście ołtarz. Misternie wyrzeźbiony w jednej kamiennej bryle wprost nawiązywał do cierpień, jakich doświadczali rdzenni mieszkańcy okolic z rąk hiszpańskich kolonizatorów.

Ocalałe ściany misji jezuickiej La Santísima Trinidad de Paraná w Paragwaju www.szlakiempodrozy.pl

Ocalałe ściany misji jezuickiej La Santísima Trinidad de Paraná w Paragwaju; źródło: Flickr

Widok na misję jezuicką La Santísima Trinidad de Paraná w Paragwaju www.szlakiempodrozy.pl

Widok na misję jezuicką La Santísima Trinidad de Paraná w Paragwaju; źródło: Flickr

To co pozostało dziś z tzw. kościoła głównego stanowi ledwie 30% dawnej potężnej budowli. Roi się tu jednak od nieprzeciętnych części. Tu ryciny i posągi. Tam ambona z kamienia, na której zauważalne są postacie znane z Pisma Św. No i one, przygrywające na integumentach anioły. A nade wszystko mała kamienna krypta, w której złożono ciała zmarłych jezuitów, a którą starali się później odbudować archeologowie. Prócz tego w starym kościele, a konkretnie jego zakrystii działa muzeum z makietą misji oraz ocalałymi dawnymi rzeźbami, oraz szkieletem tubylca na który trafiono w trakcie prowadzenia prac konserwatorskich w XX w.

Stojące po dziś, w pewnej odległości od kościoła ruiny o kwadratowej podstawie specjaliści uznali za pozostałość dzwonnicy, bądź też miejsca z którego wypatrywano niebezpieczeństw. Sąsiadujące z nią kamienie uznano zaś za relikt dawnej kaplicy.

Rzeźba w ruinach dawnej misji jezyuckiej La Santísima Trinidad de Paraná - Paragwaj www.szlakiempodrozy.pl

Rzeźba w ruinach dawnej misji jezuickiej La Santísima Trinidad de Paraná – Paragwaj; źródło: Flickr

Efektowne drzwi w opuszczonej misji jezuickiej La Santísima Trinidad de Paraná – Paragwaj www.szlakiempodrozy.pl

Efektowne drzwi w opuszczonej misji jezuickiej La Santísima Trinidad de Paraná – Paragwaj; źródło: Flickr

Ale to przecież nie wszystko! Misja, która jako żywo przypominała kształtem miasto, doczekała się Plaza Mayor, na którym głównie toczyło się miejskie życie. To właśnie na nim organizowano wszelkie ważne uroczystości, procesje oraz parady, nie zaniedbując także kwestii kulturalnych, czego przejawem były wystawiane tu przedstawienia teatralne i koncerty muzyczne. Z czasem pojawiły się kolejne obiekty: szkoła, kilka warsztatów, muzeum i mieszkania dla miejscowej ludności. A tej, jak na tamtejsze czasy, było tu całkiem sporo, gdyż w 22 lata po powstaniu była domem dla 3 tyś populacji Indian Guarani. Widoczny po wschodniej części dawnego kościoła rząd łuków stanowi resztki dawnych domostw. Część z nich wyposażona była w rzeźbione w kamieniu rozety.

Ale w 1768 r. z jezuici musieli opuścić teren hiszpańskich kolonii. Poszukujący złota konkwistadorzy nie licząc się z niczym zniszczyli kościół i miasto. Tylko dzięki późniejszym działonom udało się ocalić ruiny, które stały się jednym z największych skarbów Paragwaju.

Stare pomieszczenie misji Santissima Trinidad del Parana w Paragwaju www.szlakiempodrozy.pl

 

Stare pomieszczenie misji Santissima Trinidad del Parana w Paragwaju; źródło: Flickr

Ruiny misji Jesús de Tavarangue

Historia położonych nieopodal ruin misji Jesús de Tavarangue zaczęła się wraz z przybyciem hiszpańskich jezuitów Antonio Forcady i Francisco Garcii, którzy w 1685 r. tuż nad brzegiem rzeki planowa budowę okazałej siedziby misji.

Niestety przez lata wielokrotnie zmieniała swe położenie. Wreszcie w 1760 r. jezuici dotarli w miejsce, gdzie do dziś ostały się dowody ich aktywności na polu budowlanym. Ambitne plany budowy kościoła Reducción de Jesús, mającym być najistotniejszym elementem kolejnej misji jezuickiej nigdy nie zostały ukończone. Kiedy ruszyły prace nad świątynią i mającymi ją okalać budynkami, nikt nie przypuszczał, że siedem lat później jezuici zostaną stąd skutecznie przepędzeni.

Ruiny misji Jesús de Tavarangue w Paragwaju www.szlakiempodrozy.pl

Ruiny misji Jesús de Tavarangue w Paragwaju; źródło: Flickr

Misja Jesús de Tavarangue w Paragwaju www.szlakiempodrozy.pl

Misión jesuítica guaraní de Jesús de Tavarangüé; źródło: Flickr

Wygnanie zakonników z terenu paragwajskiego dziś regionu Río de la Plata przez króla Hiszpanii Karola III skutkowało jednak pozostawieniem po sobie niezwykłych elementów. Gdyby wszystko potoczyło się zgonie z kościelnymi planami misja Jesús de Tavarangue słynęła by z jednego z największych kościołów jakie udało się wznieść w tamtym czasie. Dziś można sobie tylko wyobrazić jak prezentowała by się konstrukcja mająca 70 na 24 m., niemal idealnie oddająca to, co zobaczyć można w Hiszpanii. Tutejszy kościół miał być bowiem wierną kopią włoskiego kościoła pw. św. Ignacego Loyoli.

Portyk oparty na kształtnych łukach, których kształt zapożyczono, o dziwo z architektury mauretańskiej miał się stać oryginalnym elementem siedziby misji. Podobnie jak kamienna ambona, fryzy aniołów, rzeźbiony kamień w kształcie róży w nadprożach drzwi i dzwonnica.

Pozostałości po jezuickiej misji Jesús de Tavarangue; Paragwaj www.szlakiempodrozy.pl

Pozostałości po jezuickiej misji Jesús de Tavarangue Paragwaj; źródło: Flickr

Misja Jesús de Tavarangue w Paragwaju www.szlakiempodrozy.pl

Misja Jesús de Tavarangue w Paragwaju; źródło: Flickr

Podlegli pośrednio papieżowi, posłani na paragwajskie tereny misjonarze, chętnie używali symboliki Watykanu, czemu dowodzą pozostałości pięciokątnych tarcz, tiary oraz najbardziej bodaj sygnatury kluczy papiestwa – kluczy św. Piotra. A to nie wszystko, bowiem szczęśliwie ocalały pozostałości dawnej zakrystii.

Podobnie jak i z wcześniej wspomnianą misja, tak i tu ostały się tylko ruiny. Choć pamiętać trzeba, że przecież nawet sam kościół nigdy w całości nie powstał. Mimo tego wytyczony Plac Główny mieścić miał przykościelna szkołę, oraz domy, w które zamieszkać miały żyjące na tym terenie dzieci i samotne wdowy.

 

Stare zdobienia paragwajskiej misji Jesús de Tavarangue www.szlakiempodrozy.pl

Stare zdobienia paragwajskiej misji Jesús de Tavarangue; źródło: Flickr

Zagrożenia

Mimo wielu zabiegów mających na calu ocalenie od upadku wyjątkowego dziedzictwa zabudowania misji narażone są na dzianie niepożądanych bodźców, zwłaszcza atmosferycznych.

Ci więcej na sąsiadujących z dawną misją La Santísima Trinidad ziemiach rokrocznie przybywa nowych budynków, które z czasem mogą przybliżyć się do historycznego miejsca. Co więcej efektownie prezentujące się ruiny, zagajacze co oczywiste multum turystów nie opierają się także efektom ich wizyt.

 

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments