Klasztory na świecie www.szlakiempodrozy.pl

Niezwykłe klasztory świata

Usiana pagórkowatym terenem rodyjska wieś Laerma, oddalona od stolicy wyspy i 64 km stanowi popularny cel pielgrzymek. Wierni za cel obierają wówczas klasztor Tharri, poświęcony św. Michałowi Archaniołami. Sercem otoczonego drzewami kompleksu jest wzniesiony na przełomie XII i XIII w, kościół, otoczony kaplicami. Przybywając tu usłyszeć można ciekawą opowieść mająca genezę jego powstania. Otóż pewnego dnia przybyła tu córka bizantyjskiego cesarza, która zmagała się nieuleczalna chorobą. Którejś nocy we śnie ukazał jej się Archanioł Michał obiecując, iż powrót do zdrowia. I rzeczywiście księżniczka spijając wodę z miejscowego źródła wróciła do zdrowia. Uszczęśliwiony władca w podzięce za cud rozkazał wznieść tu klasztor, dziękując posłańcowi za opiekę nad dzieckiem Kościelny klasztor wypełniają dziś freski św. Eleftheriosa i świętego Grzegorza z Akragandinos, odkryte dopiero w 1971.

Dzięki cudowi

Zbocza wzgórza Stavros nieopodal Kattawii na Rodos. Wspaniały punkt widokowy na błękitne wody Zatoki Apollakia. Właśnie w takie okoliczności przyrody towarzyszą monastyrowi Skiadi, którego mury okalają XIII w. kościół Świętego Krzyża. Gris prac wykonano w nim w XIX powiększając go jedną nawę. Rozglądając się po jego ścianach dostrzec można obraz Madonny z Dzieciątkiem – ikonę Bogurodzicy, której policzek przecinają szramy podobne do oblicza MB Częstochowskiej. Legenda mówi, że z jej oczu płyną krwawe łzy w dzień jej imienin.

A wszystko to za sprawą wydarzenia z w XV w. gdy pewien heretyk ugodził nożem Madonnę w policzek i z jej rany popłynęła krew. Za jego powstaniem stoją trzej mnisi, którzy modląc się dotąd w miejscowej jaskinie pewnej nocy dostrzegli niebieskawe światło bijące od strony dzisiejszego klasztoru, Uznając to za znak zapuścili się w miejsce odnajdując cudowny obraz Matki Boskiej. Gdy zabrali go ze sobą, rankiem okazało się,że ten… samoistnie wrócił na stare miejsce. Odczytawszy to jako znak, właśnie w tym miejscu zbudowali świątynię oraz skromne cele mieszkalne. Widoczną dziś kopułę zbudowano w XIII w., ozdabiając ja później freskami. Dopiero w XVIII w. dobudowano główny kościół, z czasem dodając okazałą dzwonnicę z kamieni. W czasach prześladować ze strony Turków, chroniło się w nim sporo ludzi.

Oryginalny, jak na greckie standardy jest bez wątpienia klasztor Filerimos na wyspie Rodos. Ulokowany na wzgórzu powstał już w średniowieczu, będąc w zasadzie jedynym obiektem którego architektoniczny styl wprost nawiązuje do gotyku. A wszystko zaczęło się w XVI w. gdy w okolicy zjawili się Rycerzy Świętego Jana. Wcześniej podbiwszy wyspę stworzyli gmach lokując w środku święta ikonę Matki Boskiej, najprawdopodobniej przywożąc ja z odległej Jerozolimy.

Ale Turcy Osmańscy mieli inne plany względem wyspy. Najeżdżając ją, a następnie podbijając 1523 r. zmusili rycerzy do ucieczki. Zabudowania klasztorne jednak pozostały. Prócz ruiny baptysterium zbudowanych na panie kształcie krzyża, zerknąć można tu na pozostałości starożytnego Ialyssos znajdującego się poz ziemia XIV w kościoła św. Jerzego z XIV wieku naszej ery. Będąc tu warto wspiąć się ścieżką na tutejsza Golgotę, gdzie ustawiono potężny krzyż, oraz ryciny okazujące przebieg męki Chrystusa. Co ciekawe wierni mogą samodzielnie wejść na ramiona krzyża korzystając z wytyczonych tu schodków. Do dziś w klasztorze przybywają mnisi.

Klasztor Kykkos Cypr www.szlakiempodrozy.plKlasztor Kykkos; źródło: Flickr

Spirytusowi mnisi

Cypryjskie pasmo górskie Troodos, na zachodzie wyspy stanowi nie tylko trekkingową mekkę kraju. Stanowiący jedna z największych okolicznych atrakcji klasztor Kykkos powstanie zawdzięcza bizantyjskiemu cesarzowi Komnenosowi, który w końcówce XI w. rozkazał zbudować klasztor, który zadziwi nie tylko miejscowych. Tak na zbocze górskie sięgające 1318 m n.p.m poczęto taszczyć budulec. Niestety przyginana budowla nie przetrwała próby czasu.

Mnisi żyjący na terenie klasztoru trudnią się produkcją spirytusu Zivania i inne napojów „wyskokowych”, utrzymując się tez z organizowanych w święta: Narodziny Dziewicy i Zaśnięcia Matki Boskiej, jarmarków, Ale ni tylko wówczas warto się tu wybrać; tutejsze muzeum czynne jest cały rok.

Szwajcaria i klasztory

Pięknie położona szwajcarska dolina Mustair. To tu znaleźć można skarb, którego rangę podkreślono wpisem na listę UNESCO. O czym mowa? O pochodzącym z XII w. klasztorze św. Jana Chrzciciela, w którego średniowiecznych zabudowaniach, do dziś mieszkają siostry benedyktynki. W kościele klasztornym zbudowanym już w VII w. ściany zdobią niewiele młodsze malowidła ścienne z epoki Karolingów. Ci uczynili zresztą z klasztoru jedną z siedzib wojska lokując tu bazę kontrolną nad miejscowymi szlakami komunikacyjnych. Co swe centym urządził ti biskup, a dla podróżujących po Europie kupców zlokalizowano tu swego rodzaju hospicjum – na wypadek nadejścia choroby.

Choć Kaplica Świętego Krzyża leży na obrzeżach miasta, jest własnością klasztoru. Zbudowana została w kształcie prostokąta o wymiarach 12 na 6 m, w formie dwupiętrowej. Niegdyś wyższe z z nich odwiedzały wyłącznie osoby stojące wyżej hierarchii społecznej. Wzniesiona w tym samym czasie co główny klasztor, zwraca uwagę wyjątkowym pewnym wyjątkowym elementem. A mianowicie najstarszym stropem belkowym na Starym Kontynencie.

Freski w szwajcarskim klasztorze św. Jana Chrzciciela www.szlakiempodrozy.plFreski w szwajcarskim klasztorze św. Jana Chrzciciela; źródło: Wikipedia

Był ok 720 r. Na teren zajmowany dziś przez szwajcarską Gryzonię przybył benedyktyński mnich Sigisbert tworząc pustelnię, której pozostałości widać dziś jako fundamenty dwóch kościołów klasztoru Disentis. . Gdy wykształcił się z niej klasztor, leże nieopodal ziemie przełęczy Lukmanier, stały się areną walk. Rozwój klasztory wyhamował. Dopiero w w drugiej połowie XIII w. otwarto tu szkołę. To co dodać dziś to efekt budowy z XVII w. najdłuższego tunelu na świecie – św. Gotharda. Wówczas wzniesiono barokowy kompleks prowadząc prace w l. 1683-1704. O dziś miejscowa szkołę prowadzą mnisi.

Klasztor w szwajcarskim Disentis www.szlakiempodrozy.plKlasztor w Disentis; źródło: Flickr

Bogactwo nie tylko duchowe

Założone w 515. r opactwo Abbaye de Saint-Maurice w szwajcarskim Valais skrzy się niezwykłym bogactwem. Skarbiec pełen relikwii, wprawiającej z zachwyt złotej biżuterii, oraz bezcenne pamiątki po władcach Starego Kontynentu bezsprzecznie kusi. A wszystko dzięki królowi Zygmuntowi III, który będąc jeszcze wówczas pretendentem do tronu założył klasztor, chcąc wynieść istniejące sanktuarium z złożonymi relikwiami męczennika św. Maurice Agaune, do rangi jednego z ważniejszych ośrodków religijnych okolicy.

Co ciekawe miejsce to już za czasów starożytnych Rzymian znane było z praktykowania wierzeń, wówczas jeszcze pogańskich. Sporo można się tu dowiedzieć o historii patrona – św. Maurycego, który wraz z towarzyszami odrzucił władze ówczesnego cesarza, za co spotkała go jedyna wówczas kara – śmierć. Szczątki okrutnie zamordowanych żołnierzy w 380 r pierwszy bp Valais – Théodule, sprowadził w rejon dzisiejszego klifu, wznosząc pierwszy kościół pod ich wezwaniem. Obecnie zamieszkuje społeczność najstarszych księży – europejskich kanoników.

Klasztor Północy

Fiński klasztor Valamo to kolejny dowód na to, jak dzieje potrafią namieszać. Już sama jego lokalizacja uchyla rąbka tajemnicy. Rosyjsko brzmiąca nazwa jeziora – Ładoga nie jest przypadkiem. Gdy w 1939 r. żyjących w nim 190 mnichów ewakuowano, po tym jak Finlandia przegrała tzw. wojnę zimową, jego mury zajęła rosyjska armia.

Tak mnisi trafili do Papinniemi w rejonie Heinävesi zajmując wzniesiony 1717 r. kompleks budując monastyr – Nowy Valamo. Mimo tego początkowo podlegał cerkwi, dopiero potem jurysdykcją objął go go kościół fiński. Obecnie na jego terenie znajdują się dwie cerkwie: z 1940 i 1977, biblioteka, centrum kultury, akademia prawa kanonicznego, restauracja, hotel i schronisko. Tymczasem Finowie i tak kojarzą go z .. gorzelnią. W tej mnisi wyrabiają dziś nie tylko wino, ale i wódkę i whiskey. Jeśli ktoś jednak myśli, że to taka mała manufaktura, to niech wie, że tutejsza destylarnia jest… największą w Finlandii!

Dziś odwiedza go ponad 160 tyś osób rocznie, snując się po trzech kościołach

  • głównym pw. Przemienienia Pańskiego – z 1977 r; w środku znaleźć można mnóstwo ikon z XVIII i XIX w. oraz 800 kg żyrandol pozłacanego brązu;
  • Stary Kościół z -1940 r.; widoczne w nim ikony przeniesiono ze starego kościół na jeziorze Ładoga, to tu mieścił się refektarz bractwa; w jednej z sal zobaczyć można oryginalny wystrój celi klasztornej z połowy XX w.
  • Kościół Zimowy – pw. Św Siergieja i Hermanna z Valamo; pełen ikon tworzonych przez rosyjskich uczniów malarza Archimandrite’a Zinona.

Dokoła miesi się tez kolka drewnianych kapliczek.

Kierunek Wschód

Jeśli ktoś ma wyczulony słuch, stojąc przy murach klasztoru Franciszkanów w Grodnie usłyszy płynący nieopodal Niemen. Dziś już tylko oczami wyobraźni można ujrzeć drewniany kościół MB Anielskiej który wzniesiono 1635 r., który Rosjanie spalili podczas swych licznych „wizyt” w okolicy w XVI w.

Budowa nowego kościoła, skutkowała także decyzja o ulokowniu tu murowanego klasztoru. Prace prowadzone w l 80. XVII w. pociągnęły za sobą także uznanie go za siedzibę grodzieńskich władz sprawujących nadzór na okolicznymi zgromadzenia. Ale rozbudowa trwała nadal.

Tylko co z tego skoro już w 1813 r. klasztor pełnił role składu amunicji, Pięć lat później był już zupełna ruiną. Gdy trzyletnia odbudowa przyniosła jako takie efekty, w sąsiedztwie uruchomiono przytułek dla bezdomnych. Ale historia znów odcisnęła na nim swe piętno. Upadłe powstanie styczniowe w 1864 r. za,mieniło go w więzienie w którym trzymano polskich duchownych, skazanych za działalność na rzecz Polski. Wiele zmieniło się po tym jak w końcówce lat 70 XIX w. ojciec Celestyn Steckiewicz przeprowadził remont dachu, fasady nadając ołtarzom, rzeźbom i wreszcie organom nowe życie.

We wrześniu 1939 r. wojsko rosyjskie pod klasztorem rozstrzelało polskich żołnierzy.”

Gdy nad Europę nadciągnęła II wojna światowa sowieckie władze gmach klasztoru przeobraziły w szpital. Jeszcze w 1939 r. władze sowieckie odebrały zakonnikom budynek klasztorny, zamieniając go na szpital. Po wojnie porządek w klasztorze poczęli robić lokalni księża, a franciszkanie wrócili tu dopiero 1 1989. Po wojnie przez pewien czas parafię obsługiwali księża diecezjalni. W 1989 roku do Grodna wrócili franciszkanie, a posługę sprawiali tu nawet Polacy.

Benedyktyni na Węgrzech

Z czym kojarzy się nam Węgry. A to rożnie, jednym z szalenie trudnym językiem innym ze słynnym gulaszem. Jeszcze innym z winem. Opactwo benedyktyńskie Pannonhalma, słynie właśnie z tego ostatniego Działająca tu już za Rzymian winnice, reaktywowali Benedyktyni, zabraną im przez socjalistyczne władze. Dziś uprawa winogron stanowi ponownie zajęcie mnichów.

Klasztor zwany w przeszłości Marton-Hegui – Górą św. Marcina założono po tym, jak książę Grejza sprowadził tu mnichów z Czech. Tak ci w 1002 r. wznieśli pierwszy kościół w kompleksie, a rozbudowując go tworzyli nie tylko budynki, ale i fortyfikacje. Na tyle dobre, że gdy 1241 r. zaatakowani zostali przez Turków, odparli atak.

Ale w XIV w. żyło w nim już jednak tylko kilku mnichów, a opactwo podupadło. W XVIII stuleciu zjawił się w nim nowy opat – Benjamin Sajgho. Odbudował gmachy w barokowym stylu, po czym… klasztor zlikwidowano.

W XIX w. cesarz zezwolił braciszkom wrócić, ale tylko pod warunkiem prowadzenia działalności edukacyjnej. Tak do działa tu elitarna szkoła. Niestety pierwotna świątynia nie przetrwała do dziś; ostała się jedynie krypta w stylu gotyckim, gdzie złożono urnę z sercem Ottona II Habsburga, bazylika św. Marcina i biblioteka z malowidłami i rzeźbieniami na których ukazano śś. Franciszka i Stefana.

Opactwo benedyktyńskie Pannonhalma www.szlakiempodrozy.plOpactwo benedyktyńskie Pannonhalma; źródło: Wikipedia

Prawosławny klasztor Petersburga

Najstarszy klasztor Sankt Petersburga, to brzmi dumnie. Poświęcony św. Aleksandrowi Newskiemu, stojący tuż przy leniwie płynącej Newie zbudowano w trzy lata, kończąc prace w 1713 r. Ale co ciekawe od swego powstania, właściwie nie użytkowano go w sposób jednoznaczny. Wszystko przez decyzję Katarzyny Wielkiej, która umieściła tu siedzibę Instytutu dla Dobrze Urodzonych Panien. Pierwotnie jednak miał być inaczej…

Miejscowych rozpierała duma gdy władze, chcąc z wyjątkową godnością uczcić zwycięstwo w wojnie ze Szwecją w 1709, wymyślili budowę cerkwi Matki Boskiej i soboru św. Trójcy. Tak do planu wkomponowano i monaster. Tuż po poświęceniu cerkwi pw. Zwiastowania NMP, ruszyła budowa cel dla mnichów, wówczas jeszcze drewnianych. Trochę trwało nim car, w 1716 r. zatwierdził projekt klasztoru autorstwa Domenica Trezziniego.

W krypcie cerkiewnej na terenie klasztoru spoczywa ciało słynnego Suworowa.”

Dziś najstarszym obiekt na terenie klasztoru jest właśnie barokowa cerkiew tworzona w l.1717-22. Pewnego dnia 1797 dla mnichów nastał nowy czas. Car Paweł I nadał klasztorowi status ławry co sprawiło, że zwierzchność nad nim z rąk biskupa przejął patriarcha Rosji. Opresje religijne sprawiły, w l.1933-56 był zamknięty.

Wyróżnikiem monasteru jest dziś wielka kopuła z krzyżem i dwoma bliźniaczymi wieżami. Wnętrze zdobi ikonostas z białego marmuru, w którym widać kopie obrazów Rubensa i van Dycka.

Klasztor Aleksandra Newskiego Sankt Petersburg www.szlakiempodrozy.plKlasztor Aleksandra Newskiego Sankt Petersburg; źródło: Wikipedia

Klasztor św. Stefana w Iranie www.szlakiempodrozy.plDaleki Iran… Państwo na wskroś muzułmańskie, co podkreśla już sama oficjalna jego nazwa – Islamska Republika Iranu. Tymczasem na jego terenie, do dziś ostały się zabudowania ormiańskich klasztorów. Nieopodal miasta Dżolfa w IX w. wyrósł choćby klasztor św. Stefana. Zbudowany na szczycie wzgórza, dziś sąsiadującego już z Armenią stoi od IX w. Nie jest niestety oryginalną budowlą, ta nie przetrwała trzęsienia ziemi.

Klasztor św. Tadeusza Sija Czeszme www.szlakiempodrozy.plKlasztor poświęcony św. Tadeuszowi zobaczyć można w okolicy miasta Sija Czeszme. Zbudowany na równie niestabilnym gruncie także wiele razy trzeba było odbudowywać. To co widać dziś to efekt przebudowy z 1811 r.

Pora kończyć, na razie, przygodę z niezwykłymi klasztorami. Prawda, że całkiem ciekawe obiekty?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *