Mustafa Kemal Ataturk - Ojciec Wszystkich Turków www.szlakiempodrozy.pl

Mustafa Kemal Ataturk – Ojciec Wszystkich Turków

Mustafa Kemal „Ataturk” to postać niezwykła. Uznawany, za prawdziwego Ojca Narodu. Jeden z niewielu polityków, który hołubiony jest do dziś.

Jako uczeń wstawał co rano i wychodził na lekcje do szkoły religijnej. Mustafa nie lubił tam chodzić; nudził się całymi dniami siedząc w ławce i słuchając tego, co do powiedzenia mieli nauczyciele.

– Co też ta matka wymyśliła – pieklił się w duchu, rozglądając się za czymś ciekawym za oknem.

Oboje rodzice zdawali sobie sprawę z udręki, jaką odczuwa Mustafa. Toteż, kiedy pewnego dnia wrócił ze szkoły z pochmurną, ojciec wziął go na rozmowę.

– Synu, zmieniasz szkołę – zakomunikował.

Mustafa momentalnie zaczerpnął powietrza do płuc, tkwiąc nieruchomo. A więc udało się, nareszcie! – pomyślał.

I rzeczywiście od następnego dnia poszedł do innej szkoły, o świeckim charakterze, gdzie wreszcie mógł się skupić na rzeczach o których marzył.

Mustafa Kemal Ataturk www.szlakiempodrozy.pl

Źródło: Flickr

Zmagania życiowe Mustafy Kemala

Lata mijały, a młody Mustafa z radością ukończył edukację. Po powrocie do domu ostatniego dnia szkoły 1893 r., ponownie zebrały się nad nim jednak czarne chmury. Scena przypominała, jako żywo tę, która na dłuższy czas wyzwoliła go z objęć nieżyciowej edukacji kilka lat wcześniej. Tym razem jednak rodzice nie potraktowali go jak partnera do rozmowy, sucho oznajmiając, że naukę kontynuować będzie w szkole wojskowej w Salonikach. A to wiązało się oczywiście z wstąpieniem do armii.

Czas płynął Mustafie szybko, po jakimś czasie przeniósł się do Wyższej Szkoły Wojskowej w Bitoli, a następnie Stambułu, gdzie ukończył Osmańską Akademię Wojskową. Młody mężczyzna, jako bardzo pojętny uczeń zakończył edukację 1905 roku zostając absolwentem Osmańskiego College’u Wojskowego, co dało mu stopień kapitana sztabowego.

Ale charakter nie pozwolił mu całkowicie podporządkować się zwyczajom panującym w jego kraju. Będąc przeciwnikiem władzy robił wiele, by zaciekle z nią walczyć. I w końcu się doigrał… Rządzący wzięli go na celownik i tym razem się nie wywinął. Wyrok zapadł – więzienie.

Pewnego dnia, po kilku miesiącach odsiadki, drzwi celi się otworzyły a strażnik z kluczem w ręku powiedział:

– Zbieraj się, wychodzisz.

Mustafa wyszedł na korytarz i ruszył za strażnikiem. Minęli korytarz i znaleźli się w pokoju naczelnika więzienia. W nim oprócz „szefa” stał Rıza Pasza – dyrektor jego byłej szkoły. Po chwili byli już na zewnątrz.

– Mam propozycję: wracasz do armii – rzekł Rıza.

– Ale jak? – tylko tyle zdołał wydusić Mustafa w odpowiedzi.

– Przydzielono Cię do Piątej Armii w Damaszku.

Mustafa Kemal Ataturk jako postępowiec

I tak też się stało. Niedawny więzień dołączył do innych wojskowych. Powrócił do służby, by ponownie obracać się w towarzystwie innych żołnierzy. Pewnego dnia jeden z oficerów – Mustafa Cantekin wziął go na bok.

– Obserwuję cię od jakiegoś czasu – zakomunikował.

Mustafa nie bardzo wiedział, o co mu chodzi.

– Mamy tu pewną grupę, do której byś się nadał. Z Twoimi umiejętnościami i poglądami byłbyś bardzo użyteczny. Ale wszystko musi zostać między nami…

– Oczywiście – wydukał zastanawiając się o czym mowa.

– Wewnątrz naszego wojska działa tajna grupa „Vatan ve Hurriyet – Ojczyzna i Wolność.” Naszym celem jest uczynienie w armii postępu. Jesteś zainteresowany?

Mustafa nie wiedział co począć. Zastanawiał się z czy,, wiąże się taka działalność. Nie ulegało wątpliwości, że Cantekin nie jest entuzjastą obecnej władzy sułtana Abdula Hamida II. Co więcej, z tego co zdarzył dostrzec, uważano go w tym gronie za despotę. Po kilku dniach podjął decyzję i dołączył „Vatan ve Hurriyet”.

Kariera wojskowa Mustafy nabrała rozpędu, gdy w 1907 r. otrzymał awans na starszego kapitana, a kilka miesięcy później przydzielono go do sztabu Trzeciej Armii w Bitoli. Po roku został wezwany w trybie pilnym do siedziby dowództwa. Wszedł do gabinetu przełożonego, a ten nie siląc się na długi wstęp oznajmił:

– Zostajesz przeniesiony. Obejmiesz funkcję inspektora kolei osmańskich w Rumelii Wschodniej. Region ten, którego stolica było Płowdiw formalnie był prowincją turecką, choć Bułgarzy mieli w niej sporo do powiedzenia.

Praca, którą otrzymał nie sprawiła, że Mustafa odciął się od przeszłości. Co więcej, w kraju wybuchła akurat rewolucja, która miała za cel przywrócenie monarchii konstytucyjnej. Kemal rzucił się w jej wir. Walka o władzę odbywała się także na polu wojskowości, a on był tą ciągłą bitwą zmęczony.

Podczas licznych rozmów ze zwierzchnikami usilnie namawiał ich do zmiany kierunku. Pragnął, by armia nie była w pełni zależna od polityków. To dotarło do tych ostatnich i nie spodobało im się. Pewnego dnia wezwali go do siebie i wręczyli mu kolejne przeniesienie – tym razem do Trypolitanii (Libii). Rozkaz był prosty – stłumić bunt, jaki wybuchł tam pod koniec 1908 roku. Zadanie wykonał, po czym powrócił do Stambułu miesiąc później.

Ale tułaczka trwała dalej. Mustafa nie zaznawał, gdyż przełożeni nie dawali mi odetchnąć przenosząc w coraz to rożne miejsca.

Na froncie wojny

Był 1 grudnia 1912 r. Ubrany w starannie odprasowany mundur zjawił się u przełożonych, by poznać swój dalszy los. Stojący przed nim dowódca odczytał kolejny przydział – półwysep Gallipoli. Od trzech tygodni trwała wojna bałkańska, w której jego Imperium Osmańskie zażarcie walczyło przeciw Serbii, Bułgarii, Czarnogórze i Grecji. Sytuacja na froncie szybko się zmieniła. Koalicja się rozpadła, zaś Bułgaria wysoko podnosiła głowę. Trzeba było przeciwdziałać. Mustafa ramię w ramię z pozostałymi sojusznikami dzielnie walczył o przyszłość kraju, a wygrana sprawiła, że czekał na niego kolejny awans – na podpułkownika i funkcję attache wojskowego na rejon bałkański.

Kemal spokojnie pracował, wykonując swoje obowiązki, jednak sytuacja międzynarodowa szybko się zmieniała. W końcu wybuchł światowy konflikt, dzięki któremu objął dowództwo nad 19. Dywizją Piątej Armii. 25 kwietnia 1915 roku wojska Ententy zakatowały tereny Imperium Osmańskiego. Mustafa planując obronę szybko zorientował się w taktyce wroga – nacierające armii australijskiej. Dzięki temu szybko zepchnął ją z powrotem do morza.

Walki trwały do grudnia. Turcy bronili wszelkimi siłami, a wojska Ententy nie miały pomysłu i środków na przełamanie tureckich linii. Zwycięstwo Mustafy sprawiało, że zyskał autorytet i popularność nie tylko w kręgach wojskowych.

Sława sprawiła, że Mustafa zapraszany był na spotkania z najbardziej znanymi osobistościami w Europie. Najważniejsze odbyło z cesarzem Wilhelmem II. W rozmowie, choć kulturalnej, był stanowczy – Kemal podczas niej bez ogródek powiedział

– Przegracie tę wojnę.

Okazał się prorokiem… Chociaż sam jako dowódca nie przegrał żadnej bitwy „Wielkiej Wojny” sojusznicy ponieśli klęskę.

Koniec konfliktu oznaczał, że mógł powrócić do Stambułu. Jako wojskowy podjął pracę w Ministerstwie Wojny. Przechadzając się któregoś dnia po swoim gabinecie wciąż nie dowierzał w przegraną. W końcu usiadł przy biurku, sięgnął do szuflady i wyjął kartkę papieru. Pośpiesznie napisał na niej kilka zdań po czym wsadził do koperty.

Idąc korytarzem ministerstwa był pewien, że postępuje tak, jak powinien. W końcu znalazł się w gabinecie zwierzchnika i wręczył mu kopertę.

– Co to jest? – zapytał dowódca.

– Moja rezygnacja – odpowiedział z ponurą miną Mustafa.

– Ale jak to? Nie przyjmuję jej…

Lecz Kemal nie słuchał już tego co się do niego mówi. Odwrócił się szybki i wyszedł.

Wrócił do domu. Wiedział, że to nie koniec walki. Skończył z wojskiem, lecz nie skończył z wojną o wyzwolenie ojczyzny. Od następnego dnia rozpoczął pracę na organizacją własnych sił, będących w stanie podjąć walkę. Czas mijał mu na planowaniu i spotkaniach z ludźmi. Do czasu…

Jego działalność nie pozostała bowiem niezauważona. Rząd dowiedział się o jego planach i szybko wydał rozkaz jego zatrzymania. Kemal zdołał jednak umknąć i się ukryć. Wieść o wydaniu na niego zaocznego wyroku śmierci nie zrobiła na nim wrażenia. Co więcej, jako wytrawny gracz Kemal zorganizował kongres w Sivas, podczas którego rywale aliantów nakreślili plany terytorium przyszłej Turcji.

Mustafa polityk

W końcu nadeszły wybory do parlamentu. Kemal triumfował, jego ugrupowanie „Stowarzyszenia na Rzecz Praw do Anatolii i Rumelii” odniosło zwycięstwo.

Zapędy wojskowe w nim jednak nie osłabły. Szybko doprowadził do starcia z Francją pod Kahramanmaraş, które okazało się zwycięskie. To dało mu siły do dalszej walki. Parlament, który opowiadał się przeciwko aliantom decyzją Brytyjczyków został rozwiązany. Kemal nie pogodził się z tą decyzją i powołał parlament w Ankarze, wprowadzając de facto dwuwładzę w kraju.

W sierpniu 1920 r. Na biurko Kemala trafiła informacja: Wezyr Turcji podpisał pokój z Ententą!

– Przecież oni podzielą kraj. Przeklęty Damad Ferid Pasza! – zagrzmiał nerwowo przechadzając się po pokoju.

Wielkie Zgromadzenie Narodowe Turcji sprzeciwiło się wezyrowi, prąc do wojny z Ententą. Mustafa po raz kolejny mógł pokazać swój kunszt wojenny. Sukcesy nad wojskami Armenii i przede wszystkim Grecji poszerzyły terytorium kraju. Wielką wiktorią Turcji zakończyła się bitwa nad rzeką Sakarya, w której rozbili wojska greckie. Dzięki niej do Turcji powróciły dawne terytoria, a Kemal mógł odebrać zaszczyty i tytuł marszałka.

Ambitne plany i droga ku statusowi „Ataturka

29 października 1923 roku był dla Mustafy Kemala spełnieniem marzeń. W tym dniu ogłosił utworzenie Republiki Turcji, którą uznano na całym świecie. Stolicę przeniósł ze Stambułu do Ankary. A co najważniejsze został prezydentem kraju.

Przechadzając się po pałacu prezydenckim, który miał być jego domem, chłonął jego atmosferę.

– Ciekawe co też przyniesie ten czas? Jest przecież tak wiele do zrobienia – zastanawiał się.

Pewnego dnia zarządziła spotkanie najwyższych urzędników. Stojąc u szczytu stołu, przy którym się zgromadzili zaczął wyliczać zadania do wykonania:

– Zmiany w kraju będą rewolucyjne – rozpoczął. W pomieszczeniu natychmiast nastała cisza. Cisza przy której dźwięk latającej muchy wydawała się ogłuszający. Mustafa spojrzał za zebranych o kontynuował:

– Nie możemy dusić obywateli, zarówno politycznie jak i ekonomicznie. Nasze rządy będą liberalne i wolnościowe. Kultura musi odzyskać autonomię, tylko wtedy nastąpi powiew świeżości, którego tak oczekują ludzie! Gospodarka wymaga reform i to poważnych! I wreszcie: szykujcie sę do pracy, bo władzę przejmie parlament.

Po wszystkim, wychodzący ze spotkania współpracownicy nie mieli złudzeń.

Prace postępowały, zaś największa zmiana dokonała się 3 marca 1924. Zniesienie islamskiego kalifatu – czego koronnym przejawem była likwidacja Ministerstwa Religii i szkół duchownych miała wprowadzi Turcję na nową ścieżkę. W sadownictwie nastały nowe porządki – zniesiono prawo szariatu, a wprowadzono kodeks karny. Co więcej umożliwiono noszenie nowoczesnych ubrań, także kobietom które dotychczas zobowiązane były zasłaniać twarz.

Kemal doskonale zdawał sobie sprawę, że nie wszystko pójdzie jak z płatka.

– Opozycja w końcu podniesie głowę i będzie dążyła do obalenia zmian – myśląc nad szczegółową strategią. I rzeczywiście. Twarzą oporu pokazał się Said, pragnący powrotu do prawa szariatu i zbierający swoich zwolenników. Jednak Kemal stłumił działania przeciwników w zarodku.

Wiedząc, że próby będą się powtarzać 4 października 1926 Kemal podjął kolejne decyzje.

– Nadszedł czas dalszych zmian – przemówił. Następuje oficjalne oddzielenie prawa islamskiego od świeckiego. Zaczyna obowiązywać kodeks karny, a prawa kobiet i mężczyzn będą takie same.

Reformy w państwie postępowały. Mustafa ciężko pracował, by wprowadzać zrealizować swoją wielką wizję. W głowie kotłowały mu się kolejne pomysły. Nadszedł kolejny rok – 1927. W nim Kemal zapragnął przysłużyć się rozwojowi kultury.

– Trzeba otworzyć nowe placówki – zawyrokował pewnego dnia. Placówka powstała bardzo szybko, a „Muzeum Sztuki i Rzeźby” okazało się kolejnym krokiem wprowadzającym wolność w kraju. Jak dotąd bowiem działalność kulturalna była ściśle powiązana z religią.

Turecki gospodarczy tygrys

Tygodnie mijały, a Mustafa wciąż pracował. Następnym zadaniem było przyjrzenie się sytuacji ekonomicznej. Nikt nie mógł mu w tym momencie poradzić lepiej niż Ismet İnönü, którego znał jeszcze z armii.

– O, witaj! Dobrze, że jesteś. Jak się u Ciebie mają sprawy? – Ataturk podszedł do mężczyzny podając mu dłoń. Ismet odwzajemnił uścisk dłoni.

– Wiele pracy. Jak zawsze – odpowiedział.

Mustafa od razu przeszedł do sedna.

– Zaprosiłem Cię, ponieważ bardzo potrzebuję Twojego zaangażowania w nasze sprawy. Jak by tu ująć: jesteś mi niezbędny, aby ruszyć sprawy.

Ismet słuchał z zaciekawieniem. İnönü w przeszłości był żołnierzem; naturalnie więc sądził że chodzi o sprawy wojskowości.

Mustafa go jednak zaskoczył.

– Potrzebuję planu gospodarczego, który sprawi, że ludzie będą się bogacić, a Turcja rozwijać.

Ismet İnönü w lot pojął o co chodzi prezydentowi.

– Opracuję program gospodarczy. Przede wszystkim trzeba tworzyć przedsiębiorstwa. To one napędzą gospodarkę. Mam nawet wizję: to tak zwana trzecia drogą, połączenie kapitalizmu i socjalizmu. Sądzę, że to się przyjmie najlepiej.

Kemal zamyślił się rozważając propozycję. Po chwili odrzekł:

– Skoro tak, to do roboty. Przygotuj szczegółowe plany. Czas działać!

Ismet İnönü ostro wziął się do pracy

Po pewnym czasie całość była gotowa. İnönü postawił nacisk na kontrolowanie gospodarki przez państwo. Pragnął zrównoważonego rozwoju. Za wroga uznał obcy kapitał. Wraz z Kemalem uznali, że największe dochody przyniesie branża tytoniowa. Nacjonalizując ją, przejął ja z rąk Francji, tym samym czerpiąc zyski z eksportu.

Plany reform

Mustafa wiedział, że konieczna jest reforma systemu politycznego. Dopuścił inne partie do głosu, otworzył się na innych. Czuł, jak wielkim wyzwaniem jest polityka zagraniczna. Szczególnie wobec Grecji. Ułożenie sobie, w końcu, poprawnych relacji z Atenami było niezbędne.

Jakby było mało pracy we Włoszech nastały Mussoliniego. Kemal snuł więc plany, zastanawiając się co począć w obliczu rosnącego zagrożenia. Efektem były porozumienia z państwami bałkańskimi:

– To pomoże chronić granice Turcji, Jugosławii, Grecji i Rumunii. A co do wchodu, trzebs ię dogadać z Irakiem, Iranem i Afganistanem.

I tak się też stało.

Sytuacja światowa w gospodarce nie pozwoliła jednak na cieszenie się zbyt długo. Wielki Kryzys roku 1929 sprawił, że konieczne były dalsze zmiany: utworzenie banku centralnego i kontrolowanie kursu walut. Kemal doprowadził do przyjęcia 5-letniego planu gospodarczego w 1930 roku, jednak kłopoty nie mijały. Przyjąć należało inne założenia: więcej wolności gospodarczej.

Po jakimś czasie sytuacja ekonomiczna poprawiła się; niestety sam Atatürk nie był w stanie cieszyć się w pełni. 56-letni Mustafa zaczął chorować. Na początku 1938 roku pojechał więc do Stambułu na leczenie. Diagnoza brzmiała jak wyrok: marskość wątroby. Był 10 listopada 1938 r., gdy z Pałacu Dolmabahce w Stambule przyszła wiadomość: Mustafa zmarł.

 

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kultulover
25 dni temu

Ciekawa historia, Mustafa Kemal Atatürk to postać bardzo dla Turków ważna, bohater narodowy na którego cześć nazwane są place, ulice, skwery (także dawne lotnisko w Stambule). Jego obecność jest zaznaczona dosłownie na każdym kroku 🙂