Mexico City

Ogarnąć to wielkie miasto to wyczyn równie trudny, co ujarzmić byka. Ale jak ma być inaczej, skoro to właśnie w Mexico City mieści się największa na globie, 50 tysięczna, arena walk?!

Nie wypada mi przywitać się z miastem Meksyk inaczej niż w Centro Historico. To szczególna okolica – Stare Miasto, to dawne centrum azteckiej stolicy, bogate w zabytki. Zwiedzanie umiejscowionych tu ok. 1500 obiektów z listy UNESCO, to nie lada wyzwanie! Zwłaszcza biorąc pod uwagę, powierzchnia miasta Meksyk to 1485 km2! Ale okolica wcale nie jest spróchniała, jeśli chodzi o życie. Wręcz przeciwnie – z powodzeniem natrafić tu można na nowoczesne miejsca zabaw. Co więcej odnowione ulice, muzea i restauracje śródmieścia cieszą się wielką estymą.

A Zocalo to już chluba tej części metropolii. Dziś główny plac – Plaza de la Constitución, to idealne miejsce, by sięgnąć do czasów, w których rdzenni mieszkańcy tych ziem – Aztekowie kultywowali swe tradycje i wierzenia. Jako ówczesne centrum stało się miejscem, które wiele razy przechodziło rewolucje architektoniczne. Najpierw rosły piramidy, potem pałace, w końcu palmy. Jeździły tędy nawet tramwaje. Atrakcje rynku w pełnej krasie prezentują się szczególnie z wyższych pięter hotelu “Majestic”, choć mnie niska zabudowa oczarowuje już, gdy stoję na jego środku. Wiecie, że Zocalo to jeden z największych głównych placów na świecie? Ma 220 m z północy na południe i 240 m ze wschodu na zachód!

Zocalo Mexico CityZocalo; źródło: Flickr

Najbardziej charakterystyczna budowla w Meksyku? Catedra Metropolitana! Mieszanina jej stylów sprawia, że dość trudno mi dostrzec pierwotną wizję. Ale jak może być inaczej, skoro prace ruszyły w 1573 roku i trwały… 300 lat! Stylizacja poświęconej Wniebowzięciu NMP świątyni opiera się na kolonializmie, choć przez lata wprowadzano wiele zmian.

Katedra w liczbach
długość: 109 m
szerokość: 59 m
wysokość: 65 m
rozmiary wnętrza: 100 x 46 m
liczba naw:

Przypominam sobie, że wizją Claudio Arciniegi było stworzenie czegoś podobnego do sewilskiej katedry. Ale wizja wizją, a życie życiem. Jako, że miasto powstało de facto na bagnach, pierwotny projekt porzucono, uznając że konstrucja będzie zbyt ciężka. Zresztą już dziś Mexico City co roku obniża poziom o 3 cm, grzęznąc w mulistym podłożu.

Podnoszę głowę by spojrzeć na wieże, których wygląd przypomina kształt dzwonu. Choć dodano je później, stanowią jeden z symboli kościoła. Gdy w 1813 wreszcie ukończono fasadę, dodając wieżę zegarową projektu Manueal Tolsy, w oczy natychmiast rzuciły się posągi Wiary, Nadziei i Miłosierdzia.

Katedra w mieście MeksykCatedral Metropolitana w Mexico City; źródło: Wikipedia

Wchodzę do środka i z otaczającego mnie murku wyłania się tutejsza perełka – bogato rzeźbiony i złocony Altar de Perdón (Ołtarz Przebaczenia), autorstwa Jeronima de Balbasa z XVII w. Nie jest to jednak oryginał, gdyż sam ołtarz i jego bliskie otocznie spłonęło w pożarze w 1967. Za nim jest jednak jeszcze jeden skarb – Altar de los Reyses (Ołtarz Królewski). Jeronim de Balbas stworzył także i ten pozłacany obiekt; od powstania, czyli 1737 roku stoi w asyście aniołów, cherubinów i świętych.

Wielka powierzchnia katedry kryje i inne tajemnice. Podążam ich śladami w stronę misternie wykończonych kaplic, których jest aż 14. Spacer wzdłuż ścian środkową nawą sprawia, że zwracam uwagę na pięknie rzeźbione drewniane postacie chórzystów z końca XVII w. Ale nie tylko centralna część budynku robi wrażenie. Zakrystia też pełna jest cudów sztuki – ściany ozdabiają tu wielkie panele malarskie Juana Correy i Cristóbala de Villalpando pokrywając ściany zakrystii, pierwszego komponentu katedry. Co ciekawe w 2017 archeologowie odkryli pod katedrą legendarną 6 m wieżę skonstruowaną z 679 ludzkich czaszek, która miała odstraszać wrogów.

Opuszczam katedrę, wstępując jeszcze do Kaplicy Najświętszego Sakramentu – Capilla Sagrario Metropolitano. Także tu mam na czym zawiesić oko; na jej fasadzie widzę XVII w. zdobienia z czerwonego i białego kamienia. Użyty tu styl – churrigueryzm sprawia, że bogactwo detali ornamentów aż kuje mnie w oczy.

Capilla Sagrario Metropolitano

Capilla Sagrario Metropolitano; źródło: Flickr

Na placu przy katedrze ustawiono kontrowersyjny pomnik. Dlaczego kontrowersyjny? Jego „bohater”, hiszpański biskup, ojciec Barthome de la Casas, choć stał na straży godności Indian, jednocześnie ściągnął w te okolice Afrykanów, podsycając handel niewolnikami.

Ruiny Tenochtitlanu

Był 1325 rok, gdy Aztekowie załozyli osiedle Tenochtitlan. Z czasem przeistoczyło się w centralne miejsce w całej monarchii, sięgającej od Atlantyku, do Zatoki Meksykańskiej. A więc jeden z największych ośrodków miejskich ówczesnego świata!

Templo Mayor była zaś ostoją społeczności Azteków, ich prawdziwą stolicą. Jak głosi legenda w miejscu dzisiejszych ruin prekolumbijscy wędrowcy ujrzeli orła z wężem w dziobie, który zniżając lot usiadł na kaktusie. I tak wizerunek ten jest dziś symbolem Mexico City, a sama historia stała się mitem założycielskim azteckiego miasta. Ile w tym prawdy? Nie wiem…

Templo Mayor w stolicy MeksykuTemplo Mayor; źródło: Flickr

Miejsce to jakby ponownie narodziło się w 1978 roku. Wówczas w okolicy pojawili się… elektrycy. Rutynowe działania odsłoniły rzeźby na wielkim, ważącym 8 ton kamieniu. Jak wkrótce ustalono, ukazywały one Coyolxauhqui – boginię księżyca. Według dawnych podań, jej przegrana z bratem – Huitzilopochtli, zapewniła światu zwycięstwo słońca nad nocą.

Aztekowie stworzyli konstrukcję podobną do piramidy zwanej w ich narzeczu „Huey Teocalli”. W ten sposób uczcili miejsce, wedle nich będące centrum wszechświata. Jej kształt zmieniał się z wielokrotnie, choć zawsze oparty był na stromych, bliźniaczych schodach, wspinających się ku świątyniom dwóch bogów. Początkowo miała 40 m wysokości; rozrastając się tworzyła krwawą opowieść o ofiarach składanych ze schwytanych wojowników.

Wkrótce wykopaliska odsłoniły świątynie Huitzilopochtli i boga deszczu (wody) Tlaloca. Podziwiam sylwetkę tego drugiego, zwaną „chac-mool” w północnej części kompleksu. Jaka szkoda, że przybyli tu Hiszpanie – jak to mieli w zwyczaju – zniszczyli większość świątyni. Dziś jej pozostałości w formie kamieni zobaczyć można podczas wizyty w pałacach i kościołach. Nieodłącznym elementem świątyni jest platforma z ok. 1469 r., stanowiąca podstawę pod kamień ofiarny. Jej odkrycie w 2011 sprawiło pojawienie się głosów, że 15 m konstrukcja była miejscem kremacji azteckich władców.

W tutejszym Museo del Templo Mayor rzucam okiem na ciekawe znaleziska, na czele z kamieniem mającym imitować zdekapitowane, poćwiartowane ciało Coyolxauhqui. Makiety z oryginalnym wyglądem Tenochtitlan i Templo Mayor rzucają światło na kształt dawnego miasta. Okolice świątyni aż skrzą się od rozmaitych artefaktów, choćby monolitycznego kamienia. Ten ukazujący Tlaltecuhtli – boginię płodności ziemi wykopano dopiero w 2006 roku! Czy rzeczywiście to grób przywódcy Azteków – Ahuízotl?

Przechadzając się w okolicy Templo Mayor fascynuje mnie żarliwa modlitwa mieszkańców o urodzajne plony. Dawniej plac służył jako forum masowych protestów, darmowych koncertów i… lodowisko.

Zaglądam jeszcze na tyły Templo Mayor do XVI w. Colegio de San Ildefonso, zwanego też Escuela Nacional Preparatoria (kształcacego nauczycieli). To tu jezuici ustanowili swą siedzibę, ozdabiając ją w 1920 sekwencją malowideł na ścianach. Oczywiście maczali w tym palce Rivera, Orozco i Siqueiros. Tuż obok w budynkach byłego klasztoru, zwanych Secretaría de Educación Pública, znajduje się 120 fresków Diega Rivery. Uporządkowane tematycznie odnoszą się do pracy, przemysłu i rolnictwa. Na zewnątrz pomnika doczekał się Jose Vasconselos – minister edukacji, który zamówił malowidła.

“Loty do Mexico City obsługuje port lotniczy im. Benita Juáreza; lotnisko odprwia ok. 17 mln pasażerów rocznie!”

Polityczne centrum Meksyku, siedziba Prezydenta Meksyku i Federalnego Skarbu i Archiwów Państwowych. Ot, Palacio Nacional. Nie tylko sam obiekt, ale też miejsce w którym powstał jest szczególne – wzniesiono go dokładnie w miejscu w którym w XVI w. ulokowano pałac Montezumy II. Przybywszy tu w 1521 Cortez zmiótł go z powierzchni, a w jego miejsce ustawił swą fortecę. Klatka schodowa i krużganki I piętra to kolejne mieście w mieście, w którym ślad zotawił Diego Riveira. Murale z lat 1929-35 to ekspresowa podróż przez historię Meksyku.

Raz w roku, zawsze 15 września pałac staje się areną wydarzenia, na które oczekują wszyscy Meksykanie: „El Grito” – czyli okrzyku. Urzędujący prezydent Meksyku bije w dzwon, na wspomnienie bohaterskiego zrywu niepodległościowego na którego czele stanął ojciec Miguel Hidalgo y Costilla z Dolores. To znak dla zebranego tłumu, który odpowiadając jak poprzednicy, wykrzykuje z całą mocą: „Viva Mexico! Viva Independencia!”

Wejście dla odwiedzających znajduje się na Calle Moneda, ulicy mieniącej się budynkami z czerwonej wulkanicznej skały. Także tu stoi gmach w którym rezydowali niegdyś prominentni członkowie duchowieństwa; dziś to Museo de la Secretaría de Hacienda y Crédito Público, promujące sztukę meksykańskich twórców.

Meksykański Palacio NacionalPalacio Nacional Mexico City; źródło: Flickr

Ledwie kilka minut spaceru dzieli mnie od miejsca, które zawsze chciałem zobaczyć. W powietrzu czuję jakieś wibracje… W otoczeniu szybko poruszających się palców po klawiaturze i melodii jaki wygrywa stukot maszyn do pisania, jest coś dziwnego. Wspominam, że właśnie tu gdzie stoję, na Plaza Santo Domingo, swą niszę w biznesie znaleźli „evengelistas” – ludzie piszący urzędowe pisma rzeszy niewykształconych ludzi.

Spoglądam na skrzący się w słońcu Iglesia de Santo Domingo. Stworzono go w 1736, a za budulec posłużył bordowy kamień. Styl barokowy podkreśla tu trzy poziomowa fasada z posągami św. Franciszka i św. Augustyna. Nad wszystkim czuwa zaś św. Dominik de Guzmána, trzymający pręt i Listy od św. Piotra i Pawła. Podnoszę głowę i przypatruje się chwilę płaskorzeźbie Wniebowzięcia NMP Panny.

Iglesia de Santo DomingoWnętrze Iglesia de Santo Domingo; źródło: Flickr

Obracam się w prawo i na myśl o Palacio de la Inquisición, na moim ciele pojawiała się gęsia skórka. Nawet teraz, jakby z oddali, napływały krzyki niewiernych, których inkwizycja próbowała nawracać w powstałym tu w XVIII w. gmachu. A tymczasem dziś to już zupełnie inne miejsce – Museo de Medicina, opowiadające ciekawą historię rozwoju medycyny w kraju. O starych, brutalnych czasach przypomina jedynie tarcza na szczycie fasady.

 Palacio de la InquisiciónZmierzch nad Palacio de la Inquisición nocą; źródło: Flickr

Róg Francisco Madero i Conodesa jest jednym z najbardziej niezwykłych w mieście. Casa de los Azulejos zgodnie ze swą nazwą przyciąga ceramicznymi kafelkami. Co ciekawe w większości pochodzą z… Chin. Niebiesko-biały XVI w. pałac oferuje dziś wykwintne menu w restauracji Sanbors. Ja wolę jednak wejść na szklane patio, by spojrzeć na dziedziniec z mauretańską fontanną. Konstrukcja z 1596 roku powstała dla powiatu Valle de Orizaba, a jej wielką atrakcją jest klatka schodowa z muralem autorstwa Orozca namalowanym w 1925.

Casa de los Azulejos - miasto Meksyk

Casa de los Azulejos Mexico City; źródło: Flickr

Calle Francisco I Madero to arteria łącząca Zocalo z parkiem Alameda. Ciekawym przystankiem może być Iglesia de San Francisco. Pięczę nad nim sprawował w przeszłości klasztor franciszkanów, który założył słynny zdobywca Meksyku Hernan Cortez w 1524. Dziś w bardzo wąskim, głównym przejściu na ścianach wiszą ciemne, posępne obrazy, choć same ściany lśnią bielą, a główny ołtarz kipi złotem. Ulica jest także znana z Palacio de Iturbide, który na zawsze kojarzyć się już będzie ze słynnym generałem. Agustín Iturbide – narodowy heros, walczący o niepodległość zamieszkał tu w 1821. Pierwszymi lokatorami w powstałym w XVIII w, gmachu była jednak kolonialna szlachta. Dziś to placówka kulturalna – Museo Palacio Cultural Baname. Wnętrza kryją kolekcję sztuki.

“Miasto Meksyk jest najwyżej położonym i najstarszym miastem Ameryki Północnej. Nie dziwi więc obecność stanowiska archeologicznego; prace prowadzone są przede wszystkim w Cuicuilco.”

Po wyjściu skręcam w lewo zobaczyć słynną Torre Latonoamericana. A to obiekt szczególny! Pierwszy wieżowiec sięgający chmur w całej Ameryce Łacińskiej, powstał w 1956 roku. Na 42. piętrze mieści punkt widokowy, z którego za dnia… niewiele widać. Unoszący się w powietrzu smog sprawia, że lepszym pomysłem jest wizyta w nocy. Jego 192 m konstrukcja toczyła walkę o przetrwanie podczas kilku trzęsień ziemi.

Miasto Meksyk i jego Torre Latinoamericana

Torre Latinoamericana Mexico City; źródło: Flickr

Co łączy Montezumę z franciszkańskim klasztorem? Na pozór nic. Jednak po wgryzieniu się w losy miasta okazuje się, że działający tu niegdyś franciszkański klasztor Templo de San Francisco budowany w l.1710-16 powstał na miejscu, w którym słynny inkaski władca miał swoje… prywatne zoo!

Klasztor św. Franciszka Mexico CityKlasztor św.Franciszka; źródło: Flick

Najważniejsze placówki kulturalne w Mexico City:
Teresa Arte Actual W miejscu dawnego klasztoru działa dziś jest placówka kulturalna, nie oferująca co prawda stałych wystaw, lecz realizująca spektakle, koncerty muzyczne oraz projekcje filmów. Fasada w stylu barokowym oraz neoklasycystyczne wnętrza pochodzą z 1616 roku.
Museo Nacional de las Culturas Budynek placówki, pełni dziś zupełnie inną rolę niż w przeszłości. W pokojach w których dawniej rozlegał się odgłos bicia monet (dawna mennica), dziś uwagę zwracają eksponaty przybliżające historię sztuki i rekodzieła z różnych stron świata. Wnętrze mieści 16 stałych sal wystawowych i 3 na potrzeby czasowe. Prezentowane są tu eksponaty ze starożytnych Mezopotamii, Grecji i Rzymu.
Museo José Luis Cuevas Ma siedzibę w XVI w. dawnym klasztorze; dziś placówka poświęcona artyście będącym przywódcą Ruptury w lat 50. XX w. Ruch ten zerwał z upolitycznioną sztuką reżimu porewolucyjnego. Słynie z Cuevas “La giganta”, 8 m kobiecej postaci wykonanej z brązu, na której twarzy dominują… męskie rysy. Ot, sztuka…
Museo de la Ciudad de Mexico Dawny pałac hrabiego Santiago de Calimaya, to XVIII w. budowla barokowa. Mieści obecnie muzeum z tymczasowymi eksponatami poświęconymi historii i kulturze miasta. Na górze jest poprzednie studio Joaquina Clausella, który wykorzystał cztery ściany pokoju bez okien jako trwający szkicownik przez trzy dekady.
Museo Nacional de Culturas W XVII w. budowli; wystawa prezentuje cywilizacje Meksyku. Działa kawiarnia i biblioteka. Isnitje możliwość zwiedzania z przewodnikiem.
Narodowe Muzeum Antropologii (Museo Nacional de Antropologia) W parku Chapultepec. W l. 60. przed wejściem ustawiono 7,5 m posąg, prawdopodobnie Tlaloca – boga deszczu. Architekt Pedro Ramirez Vasquezan oparł się na wyglądzie riun Majów. Sale wystawowe wychodzą na patio, nad którym wisi dach opierający się na niezwykłym filarze. Wokół ulokowane są poszczególne wystawy. W Sala Mexica prezentowana jest historia i sztuka Azteków m.in. Kamień Słońca – kalendarz aztecki i rzeźba bogini ziemi i śmierci Coatlicue. Jest i Sala Maya z makietą grobowca króla Pala, znalezionego w Świątyni Inskrypcji – Templo de las Inscripciones. Ogółem jest tu 12 sal poświęconych jest przedkolumbijskim mieszkańcom; inna część ukazuje współczesne życie rdzennych potomków Azteków. Sala Poblamiento de América demonstruje jak dotarli tu pierwsi osadnicy z drugiej półkuli, którzy przetrwali i prosperowali w nowym środowisku. Preclásico en el Altiplano Central skupia się na okresie przedklasycznym, od ok. 2300 p.n.e. do 100 n.e.. Wystawa Los Toltecas y su Época Obejmuje wytwory kultury środkowego Meksyku z lat 650-1250.
Museo Nacional de Arte Moderno Z obrazami najbardziej znanych meksykańskich malarzy z XX w., w tym José María Velasco autora słynnego dzieła Valle de México. Budynek powstał około 1900 r. w stylu włoskiego renesansowego pałacu, posiada kolekcje reprezentujące każdą szkołę sztuki meksykańskiej do początku XX wieku.
Museo Rufino Tamayo  Zbiory sztuki współczesnej w świetnie wyglądającym budynku, który już sam sobie przyjął formę sztuki.
Museo Nacional de San Carlos Meksykańska sztuka kolonialna i obrazy Rembrandta oraz Rubensa.
Museo Nacional de La Estampa Z drzeworytami i grafikami meksykańskich artystów z XIX w.
Museo Mural Diego Rivera Z muralem “Sueño de una tarde dominical en la alameda central” (Sen niedzielnego popołudnia w Alameda Central) Diego Rivery namalowanym w 1947 roku, a przeniesionym tu po trzęsieniu ziemi 1986. A, warto wiedzieć, że co roku, we wrześniu w mieście odbywa się… symulacja trzęsienia ziemi, mająca przygotować mieszkańców na ewentualny kataklizm. Na 15 m muralu z postaciami słynnych Cortésa, Juáreza, Porfirio Díaza i Francisca Madero. Interesującym eksponatem jest Catrina – szkielet w przedrewolucyjnym stroju kobiecym. Sam Rivera i Frida Kahlo stoją obok szkieletu. Wykresy identyfikują wszystkie postacie.
Museo Culturas de Oaxaca Wyświetla eksponaty będące spuścizną cywilizacji z Zapotek i Mixteca. Obejrzeć można tu rzeźby w kamieniu: 20-tonowe dwie głowy Olmeca; pełnowymiarową replikę grobu Króla Pakala i inne odnoszące się do dawnych cywilizacji zbiory.
Museo del Carmen Placówka mieszcząca się w karmelitańskim budynku, którego ściany pokrywają freski. W krypcie zobaczyć można zmumifikowane ciała w przeszklonych skrzyniach. Cały proces, co istotne, miał naturalny przebieg. Panowała opinia, że to ciała XVII w. dobroczyńców zakonu. Oczywiście odkryto je… przypadkiem., podczas szukania zakopanego skarbu.
Museo de Arte Carrillo Gil Założone przez biznesmena z Yucatecan Álvaro Carrillo Gila, który postanowił swą wielką kolekcję pokazać innym. Niedługo po jego otwarciu w 1974 roku zmarł. Dziś są tu dzieła m.in. Diego Rivery, José Clemente Orozco i Davida Alfaro Siqueirosa.
Museo Anahuacalli Zbiory sztuki prekolumbijskiej; budynek powstał ze skały wulkanicznej o ciemnym odcieniu; przypomina świąttnie Azteków. Gromadzi starożytne skarby i mural Rivery “Człowiek na rozdrożu”, został zamówiony dla Rockefeller Center w 1934 roku.
Museo de la Intervenciones Pokazuje jak kształtowały się interwencje Hiszpanów w Meksyku. Stoi w miejscu gdzie generał Anaya poddał się po przegranej bitwie w 1847.
Museo Soumaya Plaza Carso Z ogromną kolekcją rzeźb autorstwa Francuza Auguste’a Rodina i katalońskiego surrealisty Salvadora Dali; ufundował miliarder je Carlos Slim; budynek pokryto 16 tyś aluminiowych sześciokątów.
Museo Rufino Tamayo Wielopoziomowa struktura zbudowana na potrzeby międzynarodowej sztuki współczesnej ofiarowanej przez malarza Oaxacaborn Rufino Tamayo dla mieszkańców Meksyku. W muzeum znajdują się dzieła przekrojowe z całego świata, tematycznie ułożone z pokazami z kolekcji Tamayo.
Casa del Risco Z XVIII w., na jego patio zwraca uwagę fontanna, do której budowy zużyto… setki talerzy, filiżanek, waz i sosjerek. Co ciekawe niektóre mają ponad wiek. Na górze jest skarbnica meksykańskiego baroku i średniowiecznych obrazów europejskich.
Museo Casa Estudio Diego Rivera y Frida Kahlo “Zagrało” w filmie „Frida”, opowiadającym autentyczna historię życia słynnego muralisty i Fridy Kahlo. Na górze w domu pozostało studio, zaś na dole ekspozycja składa się z licznych pamiątek: biżuterii, zdjęć, i rzeczy codziennego użytku. W 2007 roku odnaleziono skrytkę na strychu z nowymi przedmiotami. Warto pamiętać, że Frida zaczęła malować podczas rekonwalescencji po złamaniu biodra i nogi. Stąd widoczny ból – fizyczny i emocjonalny w  jej sztuce.

 

 

 

 

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *