Fot 1. Pałac Walickich, elewacja frontowa www.szlakiempodrozy.pl

Mała Wieś, czyli Waliccy, Kozietulscy, Braniccy, Lubomirscy, Morawscy w jednym miejscu.

Są takie miejsca, które swoją cichą historią przyciągają tylko historyków, lub pasjonatów dawnej architektury. Miejsce, o którym dziś piszemy od kilkuset lat było świadkiem nieprzerwanej historii, dzięki czemu nie popadło w ruinę, a współczesność pokazuje, że miejsca takie jak to mogą tętnić życiem nadal. Wystarczy tylko chcieć. O jakim miejscu mowa? O Małej Wsi nieopodal Grójca, a konkretniej o Pałacu Walickich. Zapraszamy do lektury!

Trochę historii

Mała Wieś położona jest niedaleko Belska Dużego oraz Grójca na Mazowszu. Okolice te słyną z licznych sadów owocowych. Właścicielem tych dóbr od XVI wieku była szlachecka rodzina Zbierzchowskich herbu Grzymała, natomiast w połowie wieku XVII dobra te zakupił stronnik króla Stanisława Augusta Poniatowskiego oraz jego doradca w zakresie ekonomii – Bazyli Walicki. To on właśnie ulokował tutaj dobra posagowe swojej żony Róży z Nieborskich. Dokładnie w Małej Wsi oraz przyległych jej folwarkach, tworząc przed rokiem 1775 centrum swojego majątku. Z początku zamieszkał w drewnianym dworze alkierzowym, pobudowanym jeszcze przez Zbierzchowskich w wieku XVI. Tak było do roku 1783, kiedy Walicki zlecił projekt nowej rezydencji Hilaremu Szpilowskiemu, znanemu architektowi, tworzącemu w duchu klasycyzmu i neogotyku, budowniczemu województwa mazowieckiego Królestwa Polskiego.

Perła klasycyzmu

Pałac wybudowany w latach 1783-1786, stanowi centralny obiekt zespołu pałacowo-parkowego. Obiekt jest przykładem architektury pałacowej szkoły polskiego klasycyzmu w otoczeniu parku krajobrazowego, nawiązującego do wzorów francuskiego baroku, a także ogrodu angielskiego. Budynek trzykondygnacyjny na rzucie regularnego prostokąta. Centralną część elewacji frontowej stanowi okazały portyk kolumnowy zwieńczony dekoracyjnym tympanonem, w którym umieszczone zostały kartusze herbowe przeplecione elementami wieńców laurowych i palmet. Pod portykiem doskonale wkomponowano, reprezentacyjnym obustronny podjazd. Od strony ogrodu elewacja rozwiązana została analogicznie, z płaską kompozycją pilastrową części centralnej. Elewacje budynku jednorodne o kompozycji horyzontalnej podkreślonej okazałym charakterystycznym dla epoki gzymsem wieńczącym, rozczłonkowanym szerokim pasem gzymsu pośredniego między kondygnacjami i gładkim cokołem obiegającym wokół. Całość Szpilowski skomponował niezwykle starannie, zachowując czyste, klasyczne proporcje charakteryzujące styl. Bazyli Walicki do pałacu wprowadził się dnia 3 czerwca 1786 roku, o czym przypomina do dziś zachowana drewniana tabliczka z wyrytym napisem – Anno Dni 1786. D. 3 Junij. Wprowadzenie do pałacu”.

Fot 1. Pałac Walickich, elewacja frontowa www.szlakiempodrozy.pl

Pałac Walickich, rzut

Fot 2. Pałac Walickich, elewacja ogordowa www.szlakiempodrozy.pl

Pałac Walickich, elewacja frontowa

Fot 3. Architektura oficyn pałacowych Walickich www.szlakiempodrozy.pl

Pałac Walickich, elewacja ogrodowa

Przed pałacem od strony wjazdu znajduje się okrągły klomb, a po obydwu jego stronach pobudowano po po dwie oficyny. Wszystkie zaplanowane na rzucie kwadratu, przy czym jedna z dobudówką od strony zachodniej. Budynki oficyn wybudowane w XVIII wieku stanowią obok pałacu i parku główny trzon założenia. Od strony zachodniej znajdowały się stajnie i wozownie, niestety zostały wyburzone w wieku XIX. Architektura oficyn nawiązuje zewnętrznymi podziałami do głównej bryły samego pałacu, jednak nie posiadają one tak bogatych elementów dekoracyjnych. Elewacje budynków charakteryzują się klasycznym podziałem na cokół, gzyms kordonowy oraz gzyms wieńczący. Elewacje trójosiowe rozczłonkowane, dekorowane boniowaniami narożnymi. Analizując zachowane plany założenia z czasów realizacji pałacu jak również te z roku około 1800 można przypuszczać, że oficyny miały być połączone z pałacem galeriami. W XIX wieku architekt niemieckiego pochodzenia Fryderyk Lessel miał dokonać przebudowy, usuwając galerie. Dziwnym jest, iż część historyków twierdzi, iż galerii tych nigdy nie było. Natomiast faktem jest to, iż przy oficynie nr 3 podczas prac remontowych odkryto podziemną piwnicę, przykrytą sklepieniem kolebkowym. Piwnica ta pełniła funkcję pałacowej lodówki.

Rys.2. Układ głównych budynków założenia parkowo-pałacowego Walickich www.szlakiempodrozy.pl

Układ głównych budynków założenia parkowo-pałacowego

Fot 3. Architektura oficyn pałacowych Walickich www.szlakiempodrozy.pl

 Architektura oficyn pałacowych

Fot 4. Pałacowa lodówka przy oficynie nr 3 www.szlakiempodrozy.pl

Pałacowa lodówka przy oficynie nr 3

Zespół parkowy

Założenie ogrodowe przy pałacu powala ogromem i pięknem. Złożone było z trzech części – pierwszej typu francuskiego zlokalizowanego osiowo od strony północnej pałacu. Ogród francuski składał się z okrągłego klombu przed pałacem oraz szpalerów, gabinetów, boskietów i alejek za nim. Ogród angielski składa się ze stawu, na którym znajdują się dwie wyspy, oddalonej od całości założenia bramy wjazdowej skierowanej ku miejscowości Belsk oraz pięknego, skrytego na uboczu mauzoleum. Budowle te ufundowała Józefa Walicka, córka Józefa Walickiego i Klementyny z Kozietulskich, która chciała tym samym stworzyć miejsce wspomnienia dla zmarłego brata Aleksandra oraz swojego męża – Stanisława Rzewuskiego. Wielkość założenia parkowego widać na rycinie z 1823 roku.

Rys.3. Plan założenia parkowo-pałacowego Walickich www.szlakiempodrozy.pl

Rys.3. Plan założenia parkowo-pałacowego

Bardzo ciekawym, wartym odnotowania elementem jest pamiątkowa płyta, informująca o tym, iż w dniach 20 do 22 lipca 1787 roku majątek odwiedził sam król Stanisław August Poniatowski, zatrzymując się w Małej Wsi w drodze powrotnej ze spotkania z carycą Katarzyną Wielką. Ponoć był pełen podziwu dla rozmachu rezydencji swojego przyjaciela. W sto lat później upamiętniając to wydarzenie ufundowano płytę inskrypcyjną.

Fot 5. Mauzoleum Alexandra Walickiego www.szlakiempodrozy.pl

Mauzoleum Alexandra Walickiego

Fot 6. Płyta inskrypcyjna na mauzoleum Alexandra Walickiego www.szlakiempodrozy.pl

Płyta inskrypcyjna na mauzoleum Alexandra Walickiego

Fot 7. Detale mauzoleum Walickich www.szlakiempodrozy.pl

Detale mauzoleum

Fot 8. Brama wjazdowa od strony Belska - Pałac Walickich www.szlakiempodrozy.pl

Brama wjazdowa od strony Belska.

Wnętrza

Nic dziwnego, iż sam król Stanisław August był pod wrażeniem pałacu. To, z jak wielkim kunsztem sztukatorskim oraz malarskim mamy do czynienia we wnętrzach powoduje zaskoczenie i zdumienie odwiedzających. Już w holu wejściowym witają nas podwójne kolumny oraz posąg Diogenesa. Tuż po lewej stronie kaplica dla rodziny, dalej Pokój Karciany oraz Sala Wedutowa, której ściany pokryte są malowidłami przedstawiającymi romantyczne pejzaże odwołujące się do starożytności. Z holu głównego, na piętro prowadzi zdobiona rzymskimi motywami militarnymi klatka schodowa. Na uwagę zwraca łacińskie, patriotyczne wezwanie „Discite Victuri Patrum Post Fata Nepotes Velle Deo Patriae Vivere Velle Mori” , ozdobione herbem Walickich Łada, oraz Orderem Orła Białego.

Fot 9. Klatka schodowa w pałacu Walickich www.szlakiempodrozy.pl

Klatka schodowa w pałacu.

Pierwsze piętro skrywa osiem pomieszczeń, każde o innej nazwie oraz innym symbolicznym wystroju. Pierwszym z nich jest Sala Mędrców, która kiedyś stanowiła bibliotekę, dekorowana w malowidła przedstawiające greckich filozofów, między innymi Homera, Sokratesa oraz Arystotelesa. Tuż obok, Sala Pompejańska ozdobiona groteskowymi freskami z motywami mitologii greckiej. Zdobienia te, były inspirowane podróżą Bazylego Walickiego oraz jego syna Józefa do Włoch i ich fascynacja tego typu zdobieniami. Jednak największe wrażenie robi znajdująca się dalej, od strony północnej Sala Warszawska, jedna z większych w całym pałacu, służąca niegdyś do najbardziej wytwornych uroczystości. Tutaj jak na dłoni widać inspirację wedutami Bernardo Belotta zwanego Canalettem, nie tylko dlatego, iż cała ściana przedstawia widok Warszawy, a również tym, iż wykonana jest z praskiej strony miasta, analogicznie jak “Widok Warszawy od strony Pragi” z 1770 roku Canaletta właśnie. Warto wspomnieć, iż Bazyli Walicki był postacią bardzo zasłużoną dla miasta Warszawy, był między innymi członkiem Komisji Dobrego Porządku, która sprawowała nadzór nad finansami miejskimi oraz kontrolowała cechy rzemieślnicze. Warto nadmienić, iż Sala Warszawska na swoich ścianach ma również panoramę Neapolu z dymiącym Wezuwiuszem. Kolejnymi pomieszczeniami są między innymi Salon Złoty oraz Salon Szary.

Gdzie te rody?

Jak na wstępie zaznaczyliśmy majątek w Małej Wsi skupiał wiele nazwisk znamienitych rodów. Jak zapewne wiadomo, koligacje rodzinne wśród szlachty oraz magnaterii były czymś naturalnym. Podobnie tutaj. Po śmierci Bazylego Walickiego majątek przejął syn – Józef, który ożenił się z Klemetyną z Kozietulskich. Józef nie angażował się tak mocno w sparwy polityczne, jak jego ojciec, skupił się bowiem na sprawnym zarządzaniu majątkiem. Z Klementyną mieli dwoje dzieci – Alexandara (to właśnie dla niego powstało późniejsze mauzoleum) oraz Józefę, która po śmierci brata odziedziczyła majątek. Józefa wyszła za mąż za Wacława Seweryna Rzewuskiego, który krótko po ślubie zmarł w trakcie epidemii cholery w Krakowie w 1831 roku. Wdowa, wyszła za mąż za członka jednego z najzamożniejszych rodów arystokratycznych – Zdzisława Zamoyskiego, z którym miała trzy córki. Jednej z nich – Marii został przekazany majątek, a ona sama wyszła za Jana Tadeusza Lubomirskiego, tuż przed powstaniem styczniowym w roku 1863. Maria wraz z mężem, była bardzo zaangażowana w ruch konspiracyjny, a sam Tadeusz Lubomirski za zaangażowanie w ruch niepodległościowy został skazany na zesłanie na Syberię, skąd wrócił po dwóch latach, w roku 1866 dzięki wpływom rodziny Zamoyskich. Wrócił oczywiście do Małej Wsi, gdzie skupił się na zarządzaniu bardzo dużym już wtedy majątkiem. Syn Marii i Tadeusza, wychowany w duchu patriotycznym, również zaangażował się w działalność na rzecz ojczyzny. Po zakończeniu studiów wziął ślub z przedstawicielką kolejnego rodu – Marią z Branickich. Warto nadmienić, iż Braniccy w owym czasie stanowili jeden z najpotężniejszych rodów Europy, mający kontakty z arystokracją europejską. W tym arystokratycznym świecie Mała Wieś pojawia się w pamiętnikach Marii, która opisała życie w majątku podczas pierwszej wojny światowej. Pierwsza wojna światowa osłabiła działalność majątku w Małej Wsi, a zaangażowanie Zdzisława w politykę oraz frywolny tryb życia doprowadziły do zadłużenia majątku.

Początek końca

Ostatnimi przedwojennymi właścicielami majątku został Tadeusz Morawski, za którego wyszła córka Lubomirskiego. Oddłużył on majątek między innymi dzięki nowoczesnej uprawie jabłoni! Nie na długo – świetność zakończył wybuch II wojny światowej i wejście do Małej Wsi oddziałów niemieckich. Warto w tym miejscu wspomnieć, iż w wielu przypadkach niemieccy okupanci, nie usuwali polskich zarządców majątków. Działo się tak z dwóch powodów, po pierwsze niemieccy oficerowie często nie potrafili zarządzać majątkami, które musiały nadal działać, po drugie nie na rękę było usuwać kogoś, kto mógł pracować na rzecz okupanta. Tak też było w tym przypadku, Morawscy w Małej Wsi pozostali.

Jak w wielu historiach dworów i pałaców bywa, rok 1945 staje się hekatombą dla dziedzictwa kulturowego związanego z polską szlachtą i arystokracją. Front czerwonoarmistów idący na Berlin przechodzi przez Małą Wieś. Tylko cud i zaradność Morawskich ratuje przed splądrowaniem i zniszczeniem pałacu. Reforma rolna daje kres działalności w Małej Wsi Morawskich, majątek zostaje znacjonalizowany.

Współczesność Pałacu w Małej Wsi

Komunistyczne władze lokują w pałacu szkołę podstawową, jednak w 1947 soku obiekt przejmuje Ministerstwo Spraw Zagranicznych, by następnie stać się letnią rezydencją sekretarzy PRL, w której wypoczywali między innymi Władysław Gomułka, a nawet Jerzy Urban. Szczególnie to miejsce upodobała sobie zona Józefa Cyrankiewicza – Nina Andrycz. W latach 60-tych XX wieku obok pałacu zbudowano modernistyczny budynek pełniący funkcję stołówki oraz otwarty basen. Rodzina Morawskich po długich procesach odzyskała majątek, który sprzedała prywatnemu inwestorowi.

Od 2013 roku pałac wraz okolicznymi zabudowaniami poddany został rewitalizacji. Elewacje pałacu zostały skrupulatnie odrestaurowane, a wnętrza wraz z freskami poddane zabiegom konserwatorskim. Cztery oficyny pałacowe zostały adaptowane na pomieszczenia gościnne, a postawiony w latach 60-tych budynek został rozebrany. Na jego miejscu powstał nowy, nawiązujący stylem do pałacowych oranżerii nowy obiekt pełniący funkcję sali balowej. Skrupulatnym zabiegom poddany został park, w tym odtworzony został ogród w stylu francuskim.

Obecnie w pałacu znajduje się hotel z wieloma dodatkowymi atrakcjami, w tym wellness i spa. Tego miejsca nie można nie odwiedzić. Tutaj bogata historia znajduje odzwierciedlenie w teraźniejszości i na szczęście trwa. Można ją dotknąć, posmakować, rozpłynąć się w niej, jak w miąższu owoców z mazowieckich sadów.

Autor: Przemysław Alchimowicz

Zdjęcia i grafiki: Przemysław Alchimowicz

Rys. 1 Rys. 3 : materiały archiwalne

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments