Na zimno www.szlakiempodrozy.pl

Lodowce Nowej Zelandii

Od lat dochodzą nas słuchy, że się topią; ekolodzy w swych wypowiedziach biją na alarm. W tym samym czasie na jednych pojeździć można na nartach; dostęp do innych jest zaś utrudniony, jeśli nie niemożliwy. I tak naprawdę, często na tym kończy się wiedza przeciętnego człowieka o tych niezwykłych miejscach. Lodowce, bo o nich mowa, mają mają jednak do opowiedzenia swoją historię…

Bo one są, jak góry: piękne, a zarazem niebezpieczne. Nor raz stanowiły o bogactwie, niosąc ze sobą grudki złota, wypłukiwane ze ściekającej z nich tysiącami kilometrów wody. Rąbka tajemnicy o ich stanie, starają się uchylać pracownicy World Glacier Monitoring Service, powołanej do życia w 1986 roku organizacji, mającej swą siedzibę na uniwersytecie w Zurychu.

Pora na podróż na antypody, gdzie gigantyczne nowozelandzkie lodowce wprawiają w osłupienie. Taki lodowiec Foxa (Te Moeka o Tuawe), na przykład, przechodzi łagodnie przez las deszczowy do wysokości 250 m n.p.m. Pierwszych zapisków na jego temat dokonał Julius von Haast w 1865, który pewnie nie spodziewał się, że 155 lat później organizowane będą po nim wycieczki.

Lodowiec Foxa www.szlakiempodrozy.pl

Lodowiec Foxa; źródło: Flickr

Lodowiec Foxa Nowa Zelandia www.szlakiempodrozy.pl

Lodowiec Foxa Nowa Zelandia; źródło: Flickr

Przybywszy na Wyspę Południową doświadczyć można widoku ciągnącego się 13 km jęzora, otoczonego dziś Parkiem Narodowym Westland. W 1872 r. w jego rejon udał się ówczesny premier Nowej Zelandii Sir William Fox. Tak, wkrótce miejsce zyskało nową nazwę. Nazwisko polityka odtąd padało z ust każdego, kto zdecydował się zobaczyć z bliska ten niezwykły, przyrodniczy okaz, unieśmiertelniając polityka.

Ale nadszedł 1998 rok. Krajowy parlament uznając roszczenia rdzennych mieszkańców nowozelandzkich ziem zezwolił na zmianę jego nazwy. Odtąd we wszelkich dokumentach pojawia się już jako „Te Moeka o Tuawe”. Co nie zmienia faktu, że… wszyscy i tak mówią o lodowcu Foxa. Zwłaszcza, że topi się w zastraszającym tempie! Dość powiedzieć, że w 2006 r. ubywało go około metr tygodniowo! Trzy lata później, zwisające dotąd pionowe ścianym zawaliły się.

Topnienie lodowców skutkuje pojawieniem się nowych-starych bakterii. Dotychczas uwięzione w lodowej czapie po rozpuszczaniu dostają się do wody. Wiecie, że te mikrooganizmy) mają około 750 tyś lat?!

Był czwartek, 8 stycznia 2009, gdy podczas wycieczki dwóch Australijczyków Ashish Miranda i Akshay Miranda poniosło tutaj śmierć. Wędrując po zlodowaciałym szlaku stali się ofiarami spadającej bryły lodu ważącej ok. 100 kg. 21 listopada 2015 doszło do jeszcze bardziej tragicznego – tym razem lecąca helikopterem 5-osobowa grupa, korzystająca z oferty „Apline Adventures” rozbiła się maszyną i nie uchodząc z życiem.

“13 km lodowiec Mueller znaleźć można w okolicy najwyższego szczytu Nowe Zelandii Góry Cook’a, znanej reż jako Aoraki. Leżący na Wyspie Południowej; swą nazwę zaczerpnął od nazwiska niemieckiego geografa i botanika Ferdinanda Jacoba Heinricha von Mueller’a.”

Słynny lodowiec Franz Josef

Poruszanie się lodowców jest doprawdy niezwykłe. Przekonać się można było tym, dzięki… kościołowi pw. św. Jakuba, wybudowanemu w buszu, niemal w centrum miasta Franz Josef. Otóż w powstałej w 1931 r.świątyni, postanowiono wstawić panoramiczne okno, tak by móc przez nie podziwiać oddalony nieco lodowiec. Piękny widok postanowiono zresztą uwiecznić nawet na znaczku pocztowym wydanym w 1946 r. Tymczasem 8 lat później panorama totalnie się zmieniła. Wielka bryła lodu zniknęła zza okna, pozostając daleko w tyle. W 1997 r, pojawił się jednak znowu, by po 11 kolejnych latach oddalić się ponownie. Ot, ciągła wędrówka lodowców…

Lodowiec Franz Josef www.szlakiempodrozy.pl

Lodowiec Fran Josef; źródło: Flickr

Choć już w 1859 r. natknęli się na niego członkowie załogi i pasażerowie przypłyeającego nieopodal statku, dopiero przybyły do Nowej Zelandii niemiecki glacjolog Julius von Haast, zdecydował się nadać mu nazwę, czerpiąc od nazwiska słynnego cesarza. Europejczycy mający manię nazywania wszystkiego po swojemu, porzucili więc imię nadane mu przez miejscowych brzmiące: ”Kā Roimata o Hine Hukatere” czyli “Łzy Hine Hukatere”. A to wzieło zię od legendy Wedle niej miejscowa piękność Hine Hukatere uwielbiała wspinać się po górach. Pewnego razu wybrała się na wyprawę z ukochanym – Wawe. Podczas wędrówki zasypała ich jednak lawina, zabijając mężczyznę. Opłakując swego wybranka, Hine wylała hektolitry łez, które spływając zamarzały, rzeźbiąc lodowiec…

 

Panorama lodowca Franz Josef; źródło: FlickrLodowiec Franz Josef Nowa Zelandia www.szlakiempodrozy.pl

 

Lodowiec Franz Josef Nowa Zelandia; źródło: Flickr

Dziś jęzor lodowca Franz Josef ciągnie się 12 km, ale najbardziej imponująco wyglądał w XVII w., kiedy to osiągnął swą maksymalną długość. Cechujący się stromą budową pełen jest szczelin i jaskiń. Mało tego, badania dowodzą, że w 2100 r obejmować będzie ledwie 30% swej pierwotniej masy.

“Lodowiec Murchison słynie z tzw. „Siodła Tasmana”, ulokowanego na wysokości 2435 m ciągnącego się 18 km lodowca.”

Potęga lodowca Tasmana

Leżący na terenie Aoraki / Parku Narodowego Góry Cook’a, jest najdłuższym lodowcem w granicach Nowej Zelandii. Mimo że wciąż stale zalega na nim pokrywa śnieżna, to jednak można ją zaobserwować wyłącznie w górnych partiach. Sporo ubyło go w l. 90 XX w. Jednak to w trakcie 8 lat, począwszy od 2000 r. lód cofnął się o 3,7 km.

długość: 13,5 km
szerokość: 4 km
grubość: 600 m
powierzchnia: 101 km2
wysokość na której organizuje się biegi: 3000 m n.p.m.

 

 

Glacjolodzy są zdania, że najdalej w przeciągu dwóch dekad lodowiec Tasmana całkowicie zniknie z powierzchni Ziemi. Inni specjaliści, tym razem od ruchów tektonicznych uważają, że oderwanie się od niego ogromnej ilości lodu (szacowanej na 33-44 miliony ton) wywołało tsunami i trzęsienie ziemi w Christchurch 22 lutego 2011 -link do Trzęsące się Christchurch

Jako, że z dostępem do niego nie ma praktycznie żadnych kłopotów, już w l.70 stał się celem wycieczek. Co więcej jego kurczenie się sprawia, że coraz więcej ludzi decyduje się na wycieczki trekkingowe.

Lodowiec Tasmana www.szlakiempodrozy.pl

Lodowiec Tasmana; źródło: Flickr

Położony niedaleko, gruby na 150 m Hooker, także cieszy się dużą popularnością wśród odwiedzających. Ciągnący się 11 długości okaz kusi szczególnie tych, którzy uwielbiają kroczyć Hooker Valley Track – 5 km szlakiem przecinającym teren, wyposażonym w pola namiotowe i punkty widokowe.

Inne ciekawe okazy to:

  • Volta – podzielony na dolna i górną część; leży na wysokości 1600-2000 m n.p.m.; otaczaja go trzy szczyty; wody spływają z niego do rzeki Waiatoto
  • Douglas – położony między szczytami Sefton i Brunner; jako że ulokował si w dolinie, spływają d niego okoliczne strumienie i rzeki. Często spadają na niego lawiny.
  • Agassiz – stanowi dopływ bardziej znanego lodowca Franza Josefa
  • Mangatoetoenui – na Górze Ruapehu; skrywa… dwa wraki samolotów, które rozbiły się nad nim w 1952 i 1943 roku.

Lubisz zimno – zajrzyj na Grenlandię!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *