Regiony świata www.szlakiempodrozy.pl

Limburgia. Maaseik, Bree, Peer, Tongerlo, Beringen.

Ale  to tylko jedna z atrakcji, w dodatku całkowicie niezwiązana z tradycyjną Limburgią. Lokalny koloryt uosabia za to miejscowy rynek. Wytyczony na planie trójkąta placyk aż do 1767 r. z niczym nie przypominał tego z czym kojarzy się dziś. Wystarczy wspomnieć, o istniejącym tu wówczas basenie w którym… rolnicy myli swe bydło, by zdać sobie sprawę z charakteru okolicy.

Rynek Peer Limburgia Belgia www.szlakiempodrozy.pl

Rynek Peer Limburgia Belgia; źródło: Wikipedia

Na szczęście dziś żaden rolniczy inwentarz się tu już nie kręci. Co więcej, dzięki powstałym tu w l. 90 XX w. fontannom jest całkiem przyjemnie. W XIX w. i na początku kolejnego stulecia rynek zaczął się zmieniać; pojawiało się sporo nowych budynków i elementów. Do dziś widać m.in. żeliwną pompa wodną działającą od 1845 r., a zdobioną złoconą gruszką.

W jednej z kamienic na rynku widać Muzeum Bruegla, poświęcone słynnemu – Pieterowi, który słynął z tworzenia niesamowitych płócien. Mimo że ich oryginały zdobią ściany najbardziej prestiżowych muzeów na świecie, tu w małym Peer, jednocześnie można zobaczyć wierne, oryginalnych rozmiarów reprodukcje słynnych dzieł.

W pewien sposób stary ratusz w Peer jest obiektem unikatowym na mapie regionu Limburgia. Wszystko dlatego, że pochodzi z 1637 r. Zbudowany na polecenie właściciela tych ziem Albert van Gaverea, otrzymał nie lata wygląd. Podczas gdy w piwnicy urządzono więzienie, parter wypełniały sukiennice i typowy handlowy rynek. Ostatnie piętro przeznaczone było dla ludzi, korzy w ramach rady miejskich, sprawowali nad miastem władzę. Nad nimi zaś stale coś się działo. Na strychu działały przez lata rozmaite firmy, a swego czasu dochodziła z niego woń suszącego się słodu i chmielu, później służącego do warzenia piwa.

Była niedziela, 18 listopada 1798 r., gdy w mieście wybuchło powstanie chłopów. Wrogo usposobiona do władz ludowość ruszyła na jem siedzibę. Tak szyby rozprysły się drobny mak, kawałki dartych dokumentów zaczęły latać po całym budynku, podobnie jak drewno niszczonych szaf. Naprawiony jako tako gmach, na przełomie XIX i XX w. gruntownie odnowicielom dobudowując w 1951 r. nową salę. Nawiązując do przeszłości, przed ratuszem w 1994 r. ustawiono pręgierz. Dziś działa tu restauracja.

Ratusz w Peer - Limburgia, Belgia www.szlakiempodrozy.pl

Ratusz w Peer – Limburgia, Belgia; źródło: Wikipedia

Pnąca się w górę wieża ściąga wzrok z wielu punktów miasta. Jako, że kościół św. Trudo stanowi miejsce, które kontynuuje swe religijne przeznaczenie już ponad 1000 lat nie dziwota, że jak w soczewce skupia się tu trudna przeszłość samego Peer. Już w 950 r. w miejscu tym postawiono drewnianą kaplicę, z czasem zamienioną w trwalsza kamienna bryłę. Jeśli ktoś ma dobry wzrok może poszukać zresztą pozostałości oryginalnego muru po wschodniej stronie.

Jeśli dokładnie wsłuchać się w głosy miejscowych usłyszeć można historię, jak to w 1392 r. rozpoczęto budowę niebrzydkiej wieży. Ciągnące się do 1422 r. prace posłużyły stworzeniu budowli, która przydała się w niebezpiecznych czasach, w których królowały przepełnione przemocą ataków nieprzyjaciół. Wydarzenia z 1483 r. pozostaną bowiem w kronikach miejskich na zawsze. Wtedy to 1500 mieszkańców opuściło bowiem wieżę, będąc przekonanym w zapewnienia głoszące, że nic im już nie grozi. Zostali jednak zdradzeni, ponosząc okrutną śmierć. W XVI i XVII w. kościół ponownie wielokrotnie rzucany był na pastwę nieprzyjaciół – niszczyli go i Hiszpanie i Francuzi. Wreszcie w 1897 r. ukończono remont, nadający świątyni neogotyckiego stylu.

Kościół św. Trudo czyli Sint-Trudokerk w Peer www.szlakiempodrozy.pl

Kościół św. Trudo czyli Sint-Trudokerk w Peer; źródło: Wikipedia

Dziś wnętrze wypełniają konfesjonały XVII i XVIII w., zaś ściany zdobią XV w płótna ukazujące Matkę Bożą z gruszką, Jezusa na krzyżu, oraz XVI w. płaskorzeźba. W XVII w. kościół wzbogaciła misternie wyrzeźbiona w drewnie szopkę, oraz pieta. Gdzieniegdzie zauważyć można figur i wyniesionych na łotrze świętych z XVIII w. Mało tego, sporo tu także dowodów na dawne bogactwo kościołów w regionie Limburgii, by wspomnieć srebrna zastawę używana podczas nabożeństw, czy szaty liturgiczne.

Spokój Tongerlo

Pierwsze spojrzenie na Tongerlo powoduje, że panujący spokój i cisza nie może zwiastować niczego interesującego. Ot, główna ulica – Langstraat w której wyróżniają się w zasadzie wyłącznie ceglane domostwa. Kto jednak wie gdzie szukać nie odjedzie stąd z poczuciem zmarnowanego czasu.

Po pierwsze zapatrzeć się tu można ma tu cztery wiatraki i skorzystać z dobrodziejstw jakie oferuje, urządzona w odnowionym młynie restauracja. A skoro o nich mowa, to i z wybudowane w XVI w. spichlerze, zaadoptowane na przestrzeń wystawienniczych mogą przypaść do gustu. Jedną z takich placówek jest Da Vinci-Museum z płótnem będącym, uznawaną za najlepszą kopię „Ostatniej wieczerzy”, która wyszła spod pędzla ucznia samego Leonarda – Andreę Solarii.

A’propos murów, to Tongerlo słynie zwłaszcza z dwóch:

  • Keyartmolen – na ul. 4 Keyartstraatna na rzece Itterbeek. Patrząc nań trudno podejrzewać, że działa już w 1139 r. Mimo, że zmieniał właścicieli działa sprawnie, do 1850 r. kiedy powstała nowa konstrukcja, już kamienna .Kolejne zmiany technologiczne nastąpiły w l.20 XX w., kiedy to zainstalowani turbinę. Niesprawny młyn, nie ograniczył jednak pomysłów i tak w 2010 r. w gospodarstwie otworzono pensjonat.
  • Galdermansmolen – na rzece Itterbee, na ul. Solterweg 16. Początkowo zbudowany w 1633 r. mechanizm, służył wytwarzaniu oleju. Jakieś 70 lat później nabyła go rodzina Galdermans. Alekoljne jej pokolenia nieco zmieniły branżę i tak od 1841 r. służył mieleniu ziaren, z których otrzymywana mąkę. Nowy wiek przyniósł technologiczny postęp; drewniane koło wymieniono na metalowe. W1996 r. został uznany za zabytek, choć mechanizm nadal działa.

Młyn Keyartmolen w Tongerlo, Limburgia www.szlakiempodrozy.pl

Młyn Keyartmolen w Tongerlo, Limburgia; źródło: Wikipedia

Młyn Galdermansmolen Tongerlo Limburgia www.szlakiempodrozy.pl

Młyn Galdermansmolen Tongerlo Limburgia; źródło: Wikipedia

Co jeszcze? Na pewno warto wsłuchać się w opowieści jak to Tongerlo stało się sławne w XII w., gdy pojawiło się w nim opactwo Norbertanów „Abdij Tongerlo”. Bogate, otoczone fosą i murami z kamienia istnieje do dziś przy czym kompleks klasztorny zajmują domy misyjne, warsztaty, refektarz i kościół pokryty zdobieniami w stylu neobizantyjskim. Do tego jest tu rezydencja biskupa, oraz niezwykle potrzebnie niegdyś prasy drukarskie, wykorzystywane przez mnichów.

Górnicze Beringen

Istnieją miasta, które naznaczone są przemysłem do szpiku kości. Role takiej osady w Limburgii przyjęło niegdyś Beringen. Dawne górnicze miasto, w którym ludzie po dzień dzień, dumni są z jego wydobywczej przeszłości jest więc specyficzne.

Jak to w takiej historii wielokrotnie bywało miasto znacznie rozrosło się po tym, jak do tutejszych kopalni ściągali szukający pracy mężczyźni. Próbne odwierty w l.1902-03 potwierdziły bowiem obecność złóż węgla. Tak zaczął się przemysłowy rozdział w historii gminy zapoczątkowany pogłębieniem szybów w 1907 r. Gdy nadeszła I wojny światowa prace jednak ustały. Ponowna eksploatacja ruszyła w 1922 r. sięgając pokładów na głębokości 850 m. Swego czasu pracowało tu 6796 górników.

Górnicze pozostałości w Beringen Limburgia 2 www.szlakiempodrozy.pl

Górnicze pozostałości w Beringen Limburgia; źródło: Wikipedia

Okres prosperity się skończył, trzeba było zastosować twardy reset. Szukając pomysłu na funkcjonowanie w nowych, już powojennych czasach l. 60 przyniosły mu przestawienie wajchy na branże wypoczynkowa i rekreację. Tak tereny zdegradowany obszar zrekultywowano, nie zapominając jednak o przeszłości. Emanacją starych czasów jest obecnie Mijnmuseum, znajdujące się tuż przy wejściu do dawnych szybów wydobywczych. Opowiada ono przeszłości kopalń w regionie Limburgia. Otwarcie Flamandzkiego Muzeum Górnictwa pozwoliło zachować od zapomnienia zabudowania kopalni dzięki czemu zakład do dziś pozostaje największym obiektem z zakresu dziedzictwa przemysłowego we Flandrii. Kopalnię ostatecznie zamknięto w 1989 r. mimo wciąż zalegających w ziemi pokładów węgla.

Flamandzkie Muzeum Górnictwa - Mijnmuseum Beringen Limburgia www.szlakiempodrozy.pl

Flamandzkie Muzeum Górnictwa – Mijnmuseum Beringen Limburgia; źródło: Wikipedia

Wyłożony brązowa kostką rynek w Beringen, stanowi trójkątny plac, do którego prowadziły różne drogi dojazdowe. Filtrując wzrokiem stojące tutaj kamienice nie sposób nie uznać, że postarano tu się stworzyć całkiem interesujące elementy. Odnowione fasady mają co prawda rożnych stylów mieszanina ciemnego brązu i jasnych, kremowych barw się tu ale tu w ogóle się to ze sobą nie gryzie. Co więcej nadal można znaleźć wypatrzeć kilka karczm z XVII i XVIII w. Gruntownie odnowione, stanowią perełki najwaleczniejszego placu w Beringen.

Mało tego, właśnie tutaj, na Markt 6 zauważyć można ceglana kościół Sint-Pietersbandenker. Może i zewnątrz wygląda niespecjalnie, ale trzeba przyznać, że wsadzono w jego budowę dużo pracy. No bo gotycko-neogotycka fasada łączy się tu z typowo barokowym wnętrzem, a i to nie wszystko. Warto powiedzieć, że pierwszy postawiony tu kościół zniszczyli w takcie najazdów Burguindowie. W jego miejsce powstał nowy, który… zajął się płomieniami w 1584 r. A Odbudowany w 1592 r. ponownie zniszczyła zawierucha wojenna, tym razem w 70 lat później rolę wandali odegrała armia Lotaryngii

Na szczęście wiekowa budowla w części ma swe korzenie w XVI w., czemu dowodzi transept, zakrystie i chór. Ale 1838 r. przyniósł zawalenie się wieży i zniszczenie naw. Kolejna odbudowa posłużyła wzniesieniu, nie tylko ścian, alei nowej wieży. W środku znaleźć można ciekawe ławki, figury aniołów o relikwiarze. A także konfesjonały z ok.1700 r. Jest i grobowiec Chrystusa w północnej nawie. W ołtarzu głównym przygotowanym w barokowym stylu prym wiedzie malowidło „Chrystusa na krzyżu”. Boczne ściany kościoła zdobią obrazy “Wniebowzięcie i koronacja Marii” oraz „Odkrycie Krzyża”. Zaś organy w 1853 r. wyprodukował Henri Vermeersch van Duffel; są największym instrumentem jaki ów specjalista w życiu! Zdobione figurami św. Piotra, św. Antoniego opata, św. Sebastiana, św. Anny z Maryją i św. Józefa z Dzieciątkiem, z ok. 1700 r. robią piorunujące wrażenie.

Kościół Sint-Pietersbandenker w Beringen, Limburgia www.szlakiempodrozy.pl

Kościół Sint-Pietersbandenker w Beringen, Limburgia; źródło:Wikipedia

Młyn De Brulmolen, to kolejny ciekawy architektoniczny element na Zwarte Beek. Zbudowany przy Brulmolenstraat 2 służył oczywistsze mieleniu ziaren na mąkę. Wg źródeł działał już w 1360 r. To co widać dziś pochodzi z 1908 r. Po 1955 r. zaprzestano w nim działalności.

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments