Na zimno www.szlakiempodrozy.pl

Jukon. Kanada bez tajemnic.

Tablice Watson Lake

Dwie godziny to tak akurat, by przejąć Watson Lake wzdłuż i wszerz. Prawdę powiedziawszy usytuowana obok dwóch małych jeziorek Wye Lake i Wye Second Lake mieścina była by zapomniana przez samych Kanadyjczyków, gdyby nie one:

Słynne tablice w Watson Lake Jukon Kanada www.szlakiempodrozy.plSłynne tablice w Watson Lake; źródło: Flickr

Tablice z nazwami miejscowości, wśród których dopatrzeć się można i naszych Katowic, weszły do annałów popularności miasteczka. Pierwsze postawili tu pracownicy budujący autostradę, chcąc zostawić po sobie pamiątkę, każdy zostawił nazwę swej rodzinnej miejscowości. Wkrótce zaroiło się tu od podobnych tabliczek, a miejsce ogrodzono tworząc „Sign Post Forest”. Wraz ze wspominanymi jeziorkami i zorzą polarną stanowią magnes przyciągający ciekawskich. Ale i tak, zż ¼ spośród zamieszkujących Watson Lake 800 mieszkańców stanowi społeczność aborygeńska.

Indiańskie tańce w Haines Junction

Górska wioska, której niemal cały teren przypada za zalesione tereny, pewnie nie miała by żadnej przyszłości, gdyby nie biegnąca przez nią Alaska Highway. A tak istniejąca ledwie od 1942 r. mieścina, dziś stanowi punkt wypadowy dla piechurów szukających wrażeń na pobliskich szlakach.

“Zlokalizowane na 84 mili Alaska Hihgway małe Teslin zamieszkuje jedna z największych populacji rdzennych mieszkańców Kanady – społeczność Tlingit.”

Humorystycznie możny by powiedzieć, że częściej można tu porozmawiać z jakimś zwierzęciem niż człowiekiem. Zwłaszcza gdy gros z 600 mieszkańców zajętych swoimi sprawami, tylko raz na jakiś czas zagląda w okoliczne trasy. A te śmiało można uznać za kwintesencję kanadyjskiej przyrody. Po terenie Parku Narodowego i Rezerwaty Kluan hasają bowiem kozice, łosie, ale i niedźwiedzie.

Niemal wszystko jest tu na wyciągnięcie ręki, i to… przez okno samochodu. Tu stacja Shell, tam jeden motel za drugim. Nawet maleńki, drewniany anglikański kościół św. Krzysztofa powstał tuż przy jezdni.

Otoczone górami Haines Junction Jukon www.szlakiempodrozy.plOtoczone górami Haines Junction; źródło: Flickr

A wszystko to za sprawą budowy szosy „Haines Highway”, łączącej się z autostradą prowadzącą na Alaskę. Mieścina naznaczona jest indiańską przeszłością. Położenie na końcu przełęczy Chilkat sprawiało, że przechodzili tędy członkowie ludów Tlingit i Aishihik, chcący handlować z innymi społecznościami. Dostosowując się do nowych czasów, biegli w rękodziele. tworzyli charakterystyczne obszywane futrem mokasyny z koralikami. Kultywujących indiańską kulturę tu do dziś nie brakuje.

Aborygeńskie plemię Jukon www.szlakiempodrozy.plAborygeńskie plemię w akcji; źródło: Flickr

Carcross, czyli na końcu świata

Niewiele jest takich miejscówek, które po obfitych czasach gorączki złota odnalazły się w nowych realiach. Carcross śmiało można uznać jedną z nich. Był 1896 r. kiedy zmęczeni poszukiwacze zmierzający do Dawson City, zatrzymywali się tu złapać oddech. Tak wykrystalizowały się pierwsze zabudowania, które jeszcze przez jakiś czas, wabiły ludzi trudniących się wydobywaniem srebra. Gdy i jego blask przeminął Carcross musiało się na nowo zdefiniować. Pytanie tylko, jak tego dokonać, jeśli „centrum” stanowi tu sześć przecinających się, króciutkich uliczek.

Domek w Carcross Jukon Kanada www.szlakiempodrozy.plDomek w Carcross; źródło: Flickr

A jednak przemierzając w letnie miesiące, ulice zamieszkanego na stałe przez jakieś 290 osób Carcross, nie sposób odnieść wrażenia, że udało się to w 100%. A wszystko dzięki wytyczaniu górskich rowerowych szlaków, które okupują amatorzy pedałowania na dwóch kółkach.

Najczęściej odwiedzanym miejscem jest tu jednak… cmentarz, na którym spoczywają ci od których tak naprawdę wszystko się Jukonie zaczęło – Skookum Jim Mason i Dawson Charlie. Miejscowego centrum turystycznego także nie sposób nie zauważyć. Pokryty kolorowymi obrazkami, jasno wskazuje genezę miejscowości.

Centrum turystyczne w Carcross Jukon www.szlakiempodrozy.plCentrum turystyczne w Carcross; źródło: Flickr

Okolica sąsiaduje z „najmniejszą pustynia świata” – piaszczystym obszarem rozciągającym się na 2,5 km2, który wykształcił się dzięki silnym wiatrom nawiedzającym teren od strony jeziora Bennet, niosącym grudki piasku.

Stacja kolejowa w Carcross na terytorium Jukonu www.szlakiempodrozy.plStacja kolejowa w Carcross, z 1910 r. źródło: Wikipedia

Olbrzym Dredge No. 4

Sielski krajobraz jednak nie pokrywa terenu całego Jukonu. Obecny tu przemysł ciężki w postaci górnictwa górnictwo cynku, ołowiu czy srebra ma się dobrze. Ponadto eksploatowane tu złoża gazu, stanowią o energetycznej niezależności Kanady.

Emanację tego, jest choćby widoczna 13 km od Klondike wielka maszyna do wielkich wykopów, w celu wydobywania grudek złota. Do dziś budzi respekt…

Dredge No.4 Jukon www.szlakiempodrozy.plDredge No.4; źródło: Flickr

Wyglądająca jak postać z filmu science fiction, przez 46 lat począwszy od 1913 przypomina o wydobywczym szaleństwie na terenie Jukonu.

Gdy ją budowano, a następnie użytkowano była szczytem techniki. Zastosowanie 72 łyżek do wyciągania urobku, miejscowi mieli szansę przekopania 14 tyś m3 ziemi dziennie! Złożona przez konstruktorów właśnie tutaj na miejscu zużywała mnóstwo energii. Dziś stanowi nie lada atrakcję, wpisaną co zrozumiałe na listę regionalnego dziedzictwa.

Elementy maszyny Dredge No. 4 Jukon Kanada www.szlakiempodrozy.plElementy Dredge No.4; źródło: Flickr

Rusz w ekscytującą podróż po miastach Kanady!

Hej! Mam małą prośbę: jeśli spodobał Ci się tekst, może innych też zainteresuje. Proszę podziel się nim, udostępniając go na Facebooku, czy Twitterze. Możesz skorzystać z linków pod tytułem tego tekstu↑. Dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *