Hawana Kuba wyrozniajacy www.szlakiempodrozy.pl

Co tam Panie w Hawanie, czyli 58 rzeczy które warto wiedzieć o stolicy Kuby.

Jedno miasto, a wygląda i smakuje inaczej w każdej z dzielnic. Tu nie można się nudzić; co więcej warto zwolnić i napawać się oryginalnością. Oto kubańska Hawana!

Początek Hawany

  1. Kolumny, wszędzie kolumny… Jakby ktoś uparł się, by uczynić z nich motyw przewodni każdego pobytu w tym niezwykłym miejscu. W końcu określenie „Ciudad de la Columnas” – Miasto Kolumn, do czegoś przecież zobowiązuje.
  1. Był 25 sierpnia 1515. Diego Velazquez de Cuellar przybywszy z Hiszpanii na Kubę, czując się nowym panem tego zakątka nazwał miejsce w którym osiadł San Cristobal de la Habana, na cześć córki słynnego wodza Taino. Co ciekawe dzisiejsza stolica była wówczas już siódmą osadą na terenie Kuby. A do tego w ciągu następnych pięciu lat miasto zmieniało swe położenie jeszcze dwa razy. Gdy po czterech klatach wreszcie przycupnęło na przy zatoce, wybudowano port do którego zawijały statki z wracające z Ameryki Południowej do Hiszpanii. Nic dziwnego, że port stał się najważniejszym portem obu Ameryk. Tak kwitnęły tu wszelkie gałęzie gospodarki, począwszy od rolnictwa przez handel, po przemysł. Ówczesna architektura nawiązywała do hiszpańskich konstrukcji.
  1. Aż… zjawili się oni – Piraci. No, ale skoro to Karaiby, to nie było w tym nic dziwnego. Może nawet po tutejszych wodach pływał pierwowzór Jacka Sparrow’a? Z dziwnie zaplecioną bródką i niebagatelnym poczuciem humoru… Szczególnie dał się we znaki Hawanie francuski korsarz Jacques de Sores, którego najazd w 1555 sprawił, iż miasto stracił niemal wszystko, co było cenne! Upadło, choć nie podzieliło losu wielu innych, później opuszczonych miejsc. Ale Hiszpanom zgliszcza nie przeszkadzały; wierząc w swoje możliwości wznieśli potężne mury i tak miasto stało się najlepiej strzeżonym miastem w Nowym Świecie. XVIII w. przyniósł jej tak wielki rozwój, że mieszkało tu więcej ludzi niż Bostonie czy Nowym Jorku! W końcu w 1607 zyskało status stolicy, przejmując funkcje od Santiago. A w 1863 tak się rozrosło, iż nie zdołano już dłużej utrzymać go w granicach wcześniej wzniesionych murów. Fortyfikacje stojące na drodze rozwoju wyburzono…
  1. No i się zaczęło… XIX w. obfitował w mieście w szereg inwestycji: ulice zyskały oświetlenie, na drogi wyjechały pierwsze wozy konne stanowiące komunikację miejską. Hawanę na swe siedziby wybierali możni aktorzy i piosenkarze, budując swe rezydencje. Gdy w 1851 do miasta doprowadzono kolej stało się jasne, że miasto przez lata wiodło będzie prym w Ameryce Środkowej. I wtedy nastąpił najazd… Ale nie wojskowy, pełen przemocy, a pokojowy. XX w. przyniósł Hawanie wzrost amerykańskich wpływów. Z tym, że władzom USA nie w smak było, iż ich obywatele w czasach prohibicji wybierali emigrację na Kubę. Mafiozi, celebryci i bogacze znaleźli tu swój raj; w l. 30. hotele, nocne kluby i kasyna otwierano niemal co miesiąc! Tańce, hulanki i swawole trwały do 1959 roku, kiedy to Fidel Castro zdobywając miasto sprawił, że uciekający w popłochu amerykańscy obywatele zostawili owe ośrodki na pastwę losu. Kasyna i kluby stały się państwową własnością, a hotele natychmiast zamykano.
  1. Nic dziwnego, że władze USA się zdenerwowały. Skutkujący nałożeniem embarga w 1963 konflikt, a także zmniejszenie kontaktów z ZSRR przyniósł Hawanie problemy. Bieda aż piszczała, zbudowane wcześniej gmachy wołające już wcześniej o remont, zawalały się. Fidel Castro widząc, co się dzieje, otworzył się w końcu na turystów. A’propos Fidela podobno w 1940 roku, mając wówczas 12 lat, napisał list do ówczesnego prezydenta USA Franklina Delano Roosevelta, w którym poprosił go o… 10$ banknot, argumentując ten fakt tym, iż jeszcze nie miał go jeszcze okazji zobaczyć…
  1. Z relacjami między Kubą a USA związana jest także inna humorystyczna sytuacja. Pośrednio wiąże się ona Calle Mercaderes, ulicą której nazwę tłumaczy się jako „ulicę kupców”. To tu mieści się Casa del Tabaco – Muzeum Tytoniu. W ukazującym historię rodzimej produkcji tytoniowej obiekcie znaleźć można wiele cygar, które podarował placówce Fidel Castro. A wracając do żartu, trzeba przyznać że John Fitzgerald Kennedy miał nieliche poczucie humoru. Otóż na kilka godzin przed nałożeniem embarga na importowane z Kuby towary… kupił sobie 1000 tamtejszych cygar, którymi lubił tak się delektować.
  1. Dzisiejsza Hawana to 2 milionowe miasto, a zatem największa karaibska metropolia, rozciągająca się na powierzchni 728 km2. Podzielona jest na jakby trzy części: Starą Hawanę, Vedado i dzielnice podmiejskie. De facto jednak jest tu 15 dzielnic podzielonych dodatkowo na 105 oddziałów. Obecny układ przestrzenny Hawany jest działem przybyłego z Paryża architekta. Jean-Claude Nicolas Forestier wytyczając drogi, zadbał o to by zgrabnie podkreślić walory tutejszych zabytków.

Stara Hawana – La Habana Vieja

  1. Błysk kolonialnej architektury, brukowane uliczki. A nade wszystko restauracje i hotele – generujące olbrzymie zyski. To właśnie przyciąga turystów i ich… wypchane portfele. Urlopowicze są tu mile widziani. To właśnie dzięki nim odnowiono starówkę, przywracając jej dawny blask. A przecież Habana Vieja, aż do lat 60. XX w. była de facto osobnym miastem. Otoczona starymi fortyfikacjami, stała poza głównym nurtem zainteresowań rządzących. Ich apatia skutkowała stopniowym popadaniem w ruinę. Fidel otrząsnął się dopiero w l.80 XX w. Tak zaplanowano mającą trwać… 35-lat renowację okolicy, celem stworzenia turystycznego eldorado. Dziś dzielnica szczyci się odnowionymi budynkami, nawet z XVI i XVII w. Jej wyjątkowość podkreśla fakt, iż zdarza się, by całe dzielnice uznawane były za warte wpisania na Listę Dziedzictwa UNESCO. A właśnie tak jest ze Starą Hawaną.
  • Sercem La Habana Vieja jest Plaza de Armas – najstarszy z placów miejskich, którego historia sięga lat 20. XVI w. Jego środek wyznacza pomnik Carlosa Manuela de Cespedesa – bohatera narodowego, który stanął do walki o niepodległość kraju z Hiszpanią, za co został stracony w 1873. Dziś plac słynie z organizowanych na nim Targów Staroci. Przy placu wyrastają też inne niezwykłe zabudowania, w tym Palacio de los Capitanes Generales, stworzone z surowca pozyskanego z położonego nieopodal kamieniołomu San Lazaro. Dawna rezydencja hiszpańskich gubernatorów, w barokowym stylu, powstawała w l.1776-79; potem zajął ją amerykański przedstawiciel. Na początku XX w. wprowadził się do niego prezydent niepodległej Kuby, po czym gdy przeniósł się do Kapitolu, nieruchomość zajął burmistrz Hawany. Dziś pałac siedziba muzeum miejskiego (Museo de la Ciudad), prezentujące m.in. salę króla Hiszpanii, gotową na przyjęcie władcy, który nigdy na tej ziemi nie postawił swojej stopy; jadalnię z 400-stoma talerzami na ścianach. A ma wewnętrznym dziedzińcu widać pomnik Krzysztofa Kolumba, wykonany z białego marmuru.

Plaza de Armas w Hawanie www.szlakiempodrozy.pl

Plaza de Armas; źródło: Flickr

  1. El Templete z 1827 na północnej stronie placu, to najprawdopodobniej miejsce w którym w 1519 roku założono pierwotną Hawanę. Także tu ks. Bartolome de las Casas odprawił pierwszą mszę świętą na tej ziemi, celebrując ją pod drzewem puchowca zwanym tu ceiba. Wnętrza neoklasycznego budynku z 1827 roku zajmuje malowidło o charakterze religijnym autorstwa Jeana Baptiste Vermaya, będące przedstawieniem owego wydarzenia. A drzewo wkrótce potem… spłonęło. Po tym wydarzeniu kilka razy w tym miejscu zasadzono już nowa sadzonkę. Co roku 16 listopada mieszkańcy Hawany okrążają je trzy razy, rzucając monety na jego korzenie, wierząc że przyniesie im to szczęście. Jednym z ciekawszych urozmaiceń w środku jest popiersie Krzysztofa Kolumba oraz wizerunek Virgen del Pilar – Marii, patronki żeglarzy foto
  1. Dwa muzea szczególnie warto tu odwiedzić: Museo de la Ciencias Naturales (Muzeum Historii Naturalnej) – pozwala zobaczyć ponad 5,5 tyś okazów skamieniałych roślin, prawie 50 tyś rozmaitych skamieniałości zwierząt i ponad 9 tyś skamieniałości kręgowców. Wystawy tematyczne dotykają tematyki: historii ziemi, życia zwierząt, a także kubańskich jaskiń oraz lasów. Muzeum Farmacji (Farmacia Taquechel) dokumentuje zaś historię apteki założonej już w 1898 roku przez Francisco Taquechela. Osią wystawy są moździerze, mikroskopy oraz inne elementy potrzebne do przygotowania leków. Co ciekawe stale działa tu apteka. Korzystając z okazji warto zerknąć na Hotel Santa Isabel.

Muzeum Farmacji Farmacia Taquechel Hawana Kuba www.szlakiempodrozy.pl

Wnętrza Muzeum Farmacji; źródło: Flickr

  1. Castillo de la Real Fuerza, czyli Zamek Sił Królewskich – to najstarszy w mieście taki obiekt. Jako, że wznieśli go hiszpańscy kolonizatorzy, zaczynając w 1558, jest zarazem najbardziej wiekowym fortem wzniesionym z kamienia w obu Amerykach! Forteca bronić miała miasta przed piratami, który trzy lata wcześniej splądrowali Hawanę. Budowa przebiegała nad wyraz sprawienie, głównie z uwagi… przymuszania do pracy bezdomnych, czarnoskórych, Mulatów i więźniów. Nieposłuszni otrzymywali karę finansową w wysokości 10 pesos, stosowano też karę chłosty. Wreszcie w 1577 można było odtrąbić „sukces”. Budowlę której budulec stanowi wapienny kamień otoczono wysokimi na 10 m murami, a ochronę twierdzy wzmocniono wykopaniem fosy, nad którą umieszczono jeden zwodzony most. W 1632 castillo doczekał się dzwonnicy, a dwa lata później stanął tu wiatrowskaz – La Giraldilla. W 1638 wieżę nad fortem ozdobiono rzeźbą kobiety, szybko uznanej za symbol zamku. Wedle legendy jej nazwę zaczerpnięto od imienia żona hiszpańskiego gubernatora, który po wyjeździe z Hawany na Florydę zmarł. Wierna żona codziennie, godzinami wpatrywała się w morze czekając na powrót męża. W 1854 zamek przestał być istotny z punkty widzenia militarnego i urządzono w nim najpierw koszary, a potem Archiwum Państwowe i Bibliotekę Narodową. Dziś twierdza to siedziba Muzeum Żeglugi Morskiej (Muzeum Nawigacji), której najpiękniejszym eksponatem jest kopia hiszpańskiego żaglowca „Santisima Trinidad” – długiego na 4 metry, niegdyś największego okrętu wojennego na świecie.
  1. Główna ulica centrum – Calle Obispo, to odnowiony deptak, wytyczony w XVI w. Przed rewolucją był miejscem, do którego ściągali majętni mieszkańcy, pragnąc zrobić zakupy w ekskluzywnych sklepach bądź zjeść coś w wytwornych restauracjach, którym przygrywają muzycy „do kotleta”.Wzdłuż ulicy Biskupów – jak po przetłumaczeniu brzmi jej nazwa, stoją dziś takie gmachy jak: Banco Nacional de Cuba, mieszczący się w wyremontowanej XVII w. kamienicy Hotel Florida czy apteka Johnson. W Hotelu Ambos Munos – z 1924, mieszkał Ernest Hemingway tworząc „Komu bije dzwon”. Dziś jego pokój nr 511 udostępniono do zwiedzania. Pięciopiętrowy hotel słynie z parteru z pianinem. Gdy hotel przejęła rodzina Asper, ściągali do niego miłośnicy koncertów fortepianowych, które z czasem stały się wyznacznikiem obiektu. Foto
  1. Bar El Floridita, na Calle Obispo 557, szczególnie upodobał sobie Hemingway; obecność pisarza sprawiała, że później schodzili się tu sławni aktorzy i piosenkarze. Wdzięczność za rozpropagowanie owego miejsca widoczna jest w naturalnej wielkości pomnika z brązu owego pisarza. Do dziś oferuje muzykę na żywo.

„Laguna Itabo to pobliskie bagniste jezioro otoczone lasami namorzynowymi.”

  1. Calle Obrapia – równoległa do Calle Obispo, byłaby znacznie uboższa bez Casa de la Obra Pia, domu szlachciców Calvo de la Puerta. Rezydencja, której nazwę tłumaczy się jako „Dom Miłosierdzia” zbudowano w 1665. Prowadzi do niego potężna brama, a wnętrza kryją przyjemne pokoje i ładną jadalnię. Casa de Africa to z kolei dom w którym prezentowana jest wystawa eksponatów z Czarnego Lądu, m.in. przedmioty związane z tzw. santerią – wierzeniami, które łącza w sobie katolicyzm z tradycyjnymi religiami plamią afrykańskich. Casa de Osvaldo Guayasamin był domem pewnego ekwadorskiego artysty, nomen omen sprzyjającego Fidelowi Castro, który odzyskał blask po remoncie w 1983.
  1. Ulica Calle Oficios ciągnie się na południe od Plaza de Armas. To na niej wyrósł Casa de Arabe, jedyny w miećcie meczet. Wizyta w tutejszych z Museo Numismatic i Museo de los Autos (Muzeum Motoryzacji) –pozwoli rzuić okiem na stare monety i kolekcję pół setki starych samochodów: fordów i chevroletów! Zresztą Hawana to idealne miejsce do tego, by zwiedzać ją właśnie samochodem, a najlepiej taksówką! Słynne zabytkowe samochody pozwalają przenieść się w l.40 i 50 XX w. I pomyśleć, że zakaz sprowadzania aut z USA wpłynie na to, że okazy na tutejszych drogach uznawane będą za prawdziwe dzieła sztuki. Wspaniałe wykończone, niesamowicie wytrzymałe służą też za taksówki. I choć w wielu przypadkach szpachlowane i lakierowane, to wciąż wprawiają w zachwyt.
  1. Smakowite muzea są w mieście dwa. Museo de Chocolate to obiekt polecany nie tylko dzieciom zakochanym słodkościach. Ukazuje powstawania czekolady i historię jej produkcji. A dorośli mogą spróbować rodzimych… cygar i rumu. Otwarte w 2003 mieści się w kamienicy w stylu kolonialnym. A’propos rumu, Hawana kusi również specjalnym muzeum poświęconym temu trunkowi – Museo de Ron. Historia krajowego rumu zaczęła się już w chwili przybycia Krzysztofa Kolumba, który przywiózł ze sobą na wyspę pierwsze łodygi trzciny cukrowej. Tak rozpoczęto produkcję trunku, opierającej się na niewolniczej pracy na plantacjach aż do XIX w.

„Miasto można zwiedzić m.in.autobusem turystycznym dojeżdżając do najpopularniejszych adresów w Hawanie. Havana Bus Tour oferuje wycieczke jedna z trzech tras.”

  1. Plaza de la Catedral – czyli dzisiejszy dość okazały plac w przeszłości zwany Plazuela de la Cienaga (plac Na Mokradłach) wyglądał „nieco” inaczej. Zalewała go bowiem woda odprowadzana z deszczówek, tworząc istną błotną breję. Z czasem uruchomiono tu targ rybny, którego specyficzny zapach zniknął, gdy postanowiono zbudować tu Catedral de la Habana – Archikatedrę Niepokalanego Poczęcia NMP. Jej początek w 1748 wiąże się z przybyciem jezuitów, którzy zapaliwszy się do pomysłu stworzenia okazałej świątyni… zostali wkrótce wygnani z Kuby. Wstrzymana budowa opóźniła jej ukończenie, przez co otwarto ją dopiero w 1777 roku. Foto katedry Wielką rangę nadało jej złożenie w jej murach prochów Krzysztofa Kolumba, niestety dla kościoła już w 1898 przeniesionych do Sewilli. Dokładne wpatrzenie się w jej ściany pozwoli zauważyć wmurowane w nie skamieniałości z Morza Karaibskiego. W każdą sylwestrową noc rozbrzmiewa tu donośny głos dwóch dzwonów, odlanych z mieszaniny złota, srebra i brązu. Wezwanie jest sygnałem do zastukania koładką w drewniane drzwi kościoła, co zapewnić ma szczęście w Nowym Roku. Przybyły z Włoch Giuseppe Perovanni wykonał ołtarz wykorzystując marmur kararyjski, który udekorowano złotem i srebrem. Nad nim wzrok przyciągają oryginalne włoskie freski naniesione tu pod koniec XVIII w. Ściany świątyni zdobią kopie malowideł z rzymskich kościołach. Nad ołtarzem widać trzy freski Perovaniego ukazujące wręczenie kluczy św. Piotrowi, Ostatnią Wieczerzę i Wniebowstąpienie. W ośmiu bocznych kaplicach roi się od obrazów, m.in. Rubensa.
  1. W Casa del Condede Casa Bayona z 1720 roku działa dziś Museo de Arte Colonial (Muzeum Sztuki Kolonialnej). Dawna siedziba gubernatora generalnego to jeden z najstarszych gmachów na placu. Ładnemu dziedzińcowi i pokojom zamieszkiwanym w XIX w. przez finansową elitę miasta, szyku dodają pięknie rzeźbione drewniane sufity. Jak wspominają miejscowi, hrabia José Bayon y Chacón nie pałał sympatią do swego sąsiada markiza Augas Claras, zamieszkującego Casa del Marques de Arcos. Ten tak zalazł mu za skórę, że hrabia… zamknął ulicę zastępując drogę odwiedzającym pałac markiza. Po ostrych protestach władze zmusiły Bayona di wybudowania tarasu, który… nigdy nie powstał. Dziś skarby muzeum stanowią: porcelana, pościel i meble, a także zastawa stołowa używana przez arystokratyczne rodziny w XVIII i XIX w.

„Komunikacja miejska opiera się na… taksówkach, które stale w tysiącach po całym mieście, Nie każda z nich należy do zarejestrowanej korporacji. Są też riksze rowerowe, na które natknąć się można głównie w okolicach centrum, Malacon i Vedado.”

  1. Casa Lombillo – ukończony w 1741 w. to jeden z dowodów na dawną świetność miasta. Mieszkał w nim właściciel fabryki cukru, potem była tu poczta, o której wspomina przymocowana do ściany interesująca płaskorzeźba ukazująca skrzynkę pocztową w formie kamiennej maski. Casa del Markues de Arcos – z XVIII w.; sąsiadujący z Casa Lombillo był z kolei rezydencją królewskiego podskarbiego; dawny pałac o dwóch fasadach mieści dziś galerię.
  1. Casa de Banos – stara łaźnie miejska z 1909 roku; dziś działa w niej Galeria Manuel
  1. Na bazarze La Feria de Catedral zaopatrzyć się można w pamiątki, koszulki z wizerunkiem Fidela i Che Guevary, a nawet ich biografie. Są i pocztówki, stare monety, ręcznie wytwarzane figurki i biżuteria. Panująca tu atmosfera zachęca do targowania się o każdą rzecz.
  1. Jedną z najsłynniejszych restauracji w mieście jest La Bodeguita del Med. Wiąże się z postacią założyciela 1942 Angela Martineza, który od samego początku serwował w niej proste rodzinne dania. Ale to nie one, a nowatorski napój sprawił, że stała się sławna. Tym było mojito – miks soku z limonki, cukru trzcinowego, z dodatkiem listka mięty i orzeźwiającego lodu. Nazwę przybytkowi nadali sami mieszkańcy, podkreślając fakt jej położenia w samym środku ulicy Calle Empedrado (del medio=środek). Słynni klienci pozostawiali nie tylko pieniądze, ale i autografy na ścinach. Dziś pełno jest tu podpisów, tak słynnych postaci jak np. Ernest Hemingway, Brigitte Bardot czy Salvador Allende.

La Bodeguita del Medio Hawana www.szlakiempodrozy.pl

La Bodeguita del Medio; źródło: Flickr

  1. Chcesz zobaczyć nietoperza? Udaj się do Edificio Bacardi. Stylizowany na art deco potężny gmach wieńczy postać tego ślepego ssaka. Nie bez kozery nazwa budynku nawiązuje do słynnego rumu, produkowanego niegdyś na Kubie. Choć produkcję przeniesiono na Bermudy, smakosze z całego świata kojarzą go właśnie z Kubą. Gmach ukończono w 1929, tworząc największy budynek w mieście! Co ciekawe nad jego projektem pracowało… 3 tyś architektów. Zbudowano go z najwyższej jakości materiałów w tym granitu, wapnienia i terakoty. Widać tu nawet trójwymiarowe mozaiki!

Budynek Edificio Bacardi Hawana www.szlakiempodrozy.plEdificio Bacardi Hawana www.szlakiempodrozy.pl

Edificio Bacardi; źródło: Flickr

  1. Plaza Vieja (Stary Plac) przy Calle de Ignacio, to miejsce wytyczone już w 1559 roku. Prace nad nim ruszyły 1587 i trwały aż do XVIII w. Od samego początku słychać było na nim gwar. Najpierw procesji i fiest, potem walk byków. Najstraszniejsze były jednak czasy przeprowadzanych tu egzekucji. Do XX w. działał na nim targ Mercado de la Crostina, odwołujący się w swej nazwie do królowej Hiszpanii. Dziś stoją przy nim kolonialne zabudowania w stylu barokowym i secesyjnym, a jeszcze do 1996 roku mieścił się parking powstały w czasach panowania Batisty. Centrum placu ozdabia fontanna. W rogu plac ozdabia XVII w. klasztor – Converto de Santa Clara

Plaza Vieja Hawana www.szlakiempodrozy.plPlaza Vieja – Hawana; źródło: Flickr

  1. A skoro przy religii jesteśmy, to Iglesia Nuestra Senora de la Merced – barokowy kościół przycupnął w południowej części Starej Hawany. Wyposażony w pozłacane ołtarze, kolorowe witraże, cenne obrazy i ładne freski na sklepieniach jest popularnym miejscem modlitw.
  1. Ziejący mieszaniną stylów mauretańskiego, gotyckiego, neoklasycznego i Andaluz – Iglesia de Parroquial del Espiritu Santo był miejscem gdzie czarni niewolnicy szukali pomocy; wcześniej w tym miejscu funkcjonowała pustelnia. Kościół stanął tu w 1640 co sprawia, że jest jednym ze najstarszych w Hawanie. Owa „starość” nie dotyczy jednak całości, gdyż wiele jego elementów dobudowano znacznie później; choćby wieżę zegarową dopiero w 1808.
  1. Plaza de San Francisco de Asis to dziś odremontowany plac z kolorowymi restauracjami i barami. Na zawsze kojarzony będzie z tym, iż stanęła przy nim pierwsza w mieście fontanna. Fuerte de los Leones, czyli Fontanna Lwów to cudo z białego marmuru ukazujące cztery lwy w pozycji leżącej. Plac słynący dawniej z urządzanych na nim targów, zamilkł to tym jak… mnisi skarżyli się że harmider przeszkadza im w modlitwie.

Plaza de San Francisco de Asis HAwana www.szlakiempodrozy.pl

Plaza de San Francisco de Asis; źródło:Flickr

  1. Coche Mambo – to rzecz niezwykła: pełniący rolę prawdziwej rezydencji na kołach, wagon prezydenta USA z1900 roku. Po 12 latach użytkowania sprowadzono go na Kubę. Zmieszczono w nim 4 sypialnie z łazienkami, kancelarię, jadalnię i kuchnię. Jego okna chronione są drewnianymi żaluzjami. Co więcej skontrowano na nim nawet taras. Jednak prawdziwą gratką była działająca w nim wówczas… klimatyzacja, której działanie opierało się na wykorzystaniu suchego lodu!
  2. Iglesia de San Francisco de Asis, ukończony w 1608 był ściśle związany z klasztorem. W 1730 zniszczenia spowodowane huraganem sprawiły, że doczekał się zmian. Nadany mu wówczas barokowy charakter, podkreślają mieniące się różnymi kolorami okienne witraże. Gdy do Hawany zjechali Brytyjczycy stał się świątynią protestancką. Dziś nie pełni już swej religijnej roli, będąc siedzibą Muzeum Sztuki Sakralnej i salą koncertową. Wyznacznikiem kościoła jest dzwonnica – jedna z największych na kontynencie! Nic dziwnego że dawniej służyła jako punkt obserwacyjny.

Iglesia de San Francisco de Asis HAwana Kuba www.szlakiempodrozy.pl

Iglesia de San Francisco de Asis; źródło: Flickr

  1. Dawny pałac hrabiego San Juan de Jaruco, czyli Casa de los Condes de Jaruco w południowo-zachodnim rogu placu Vieja, to dziś Galeria la Casona. Gdy barokowy gmach, stanął tu w 1737, od razu zyskał otaczające go do dziś arkady. Przestronne pokoje z ręcznie rzeźbionymi sufitami, oraz kolorowymi witrażami okiennymi w pewnych elementach szczycą się naleciałościami afrykańskimi.
  1. Avenida del Belgica – to ulica z trzema ciekawymi muzeami:
  • Muzeum Rewolucji – mieści w byłej neoklasycznej rezydencji dyktatora Batisty. Wśród złotych zdobień tworzonych przez ludzi słynnej pracowni Tiffany’ego, szef rządu rezydował do 1959. Na marmurowych schodach ostały się ślady po kulach, jakie świstały w powietrzu 13 marca 1957 roku. Tego dnia setki studentów ruszyło na siedzibę słynnego dyktatora, w większości przypłacając to życiem. Przed budynkiem zerknąć można na jacht motorowy „Granma” na którym Fidel Castro i Che Guevara popłynęli z Meksyku na Kubę 2 grudnia 1956. Są też samoloty walczące w Zatoce Świń z USA, oraz sowiecki czołg. Zbiory zawierają też: zakrwawiony mundury rewolucjonistów, broń, ubrania i instrumenty. Dla ludzi o mocnych nerwach przygotowano wystawę zdjęć z wizerunkami torturowanych przez reżim Batisty. Humorystyczny element stanowią tu karykatury samego Batisty, Ronalda Reagana i Georga Busha, w tzw. Rincon de los Cretinos (Kącie Kretynów). Piętro wyżej uwagę zwraca Salon Luster (Salon de los Espejon) – z sufitowym freskiem o wymiarach 22 x 7 m, ukazującym uskrzydloną boginię z flagą narodową. W Salon Dorado (Złoconym Salonie) oko cieszy żółty marmur, malowidła i oczywiście złocony sufit. Dawnij jego ściany były świadkiem balów i wystawnych kolacji. Drugie piętro to też pusluje czasami władzy kolonialnej, handle, niewolnikami i walką o niepodległość. Całość uzupełnia ukazanie amerykańskiej ekspansji i działalność kubańskiego ruchu oporu. Nie mogło zabraknąć także i odniesień do porewolucyjnych wydarzeń, w tym… reformy opieki zdrowotnej
  • Muzeum Sztuki (Museo Nacional de Bellas Artes) – to placówka z 1913 roku. Jej bogactwo osadza się na zbiorach typowo kubańskich twórców m.in malarzy: Raula Martineza, Guillerma Collazo i RaffaleBlanco, choć znaleźć tu można też zbiory starożytnego Rzymu, Egiptu i Grecji. Przede wszystkim znana jest z „La Gitana Tropical” – zwanej Mona Lisą Karaibów autorstwa Victoria Manuel Garcii
  • Narodowe Muzeum Muzyki (Museo Nacional de la Musica) – ukazuje instrumenty, przedmioty i dokumenty związane z muzyką

Centro Habana (Centrum Hawany)

  1. Promenada Prado oddziela Starą Hawanę od centrum. Działo francuza Jean-Claude Nicolas Forestier’a opiera się na bulwarze wysadzanym marmurową kostką, na którym umiejscowiono drewniane ławki. Padający z drzew cień od 1772 roku pozwala odetchnąć z czego skrzętnie korzystają mieszkańcy, czytając gazety i prowadząc ożywione rozmowy. Gdy na początku XX w. okolica zaczęła chylić się ku upadkowi, rezydencje bogaczy zajęły domy publiczne i kasyna. Dziś trwa walka o to, by zmienić ich charakter.
  1. Kręte, zazwyczaj pełne dziur uliczki ciągną się przy niszczejących, zrzucających farbę domach. Dochodzący zewsząd śmiech biegających za piłką. Unoszący się w powietrzu aromat gotowanych dań. Rozłożone domino, przy którym starsi spędzają sporo czasu. I dochodząca z każdego kąta muzyka. To właśnie kwartał między Vadano a Starą Hawaną, będący ucieleśnieniem prawdziwej Hawany. A pomyśleć, że XIX w. były tu tylko mokradła…

„Prywatne, zazwyczaj prowadzone przec całe rodziny, restauracje w Hawanie zwane są paladares.”

  1. El Capitolio Nacional jest jak żywcem przeniesiono z Waszyngtonu. W 1926 Kuba, będąca pod silnym wpływem USA, czerpała od wielkiego sąsiada co najlepsze. Tak kosztem 17 mln $ stanął tu największy budynek w mieście. O skali przedsięwzięcia nowego parlamentu świadczy fakt, iż przy jego wznoszeniu pracowało 8 tyś robotników! Gdy powstał jego kopuła była trzecią największą na świecie! Pieniądze na jego budowę pozyskano w okresie boomu na cukier, którego Kuba była dużym eksporterem. Wnętrze skrywa La Estatua de la Republica – Statuę Republiki, odlany w Rzymie pomnik z brązu. Dziś pokryty 22-karatowym złotem, 49-tonowy obiekt sięga 17 m wysokości. W podłogę Kapitolu wmurowano replikę 25-karatowego diamentu, wyznaczającego kilometr zerowy na wyspie. Wedle miejscowych należał on do cara Rosji Mikołaja II. Gdy w 1946 go skradziono, odnalazł się w… biurku Prezydenta Kuby Ramona Dragu San Martina. Mam foto: Capitolo na Prado flickr W 1973 Fidel Castro nakazał zrobić jego kopię i to ona spoczywa tu do dziś. A oryginał… Mówią że Fidel zawłaszczył go dla siebie. Do głównego wejścia wchodzi się granitowymi, szerokimi schodami pokonując 55 stopni. Tam czekają 6,5 m statua – kobieca alegorię cnoty (La Virtud) i męski symbol pracy (El Trabajo). Portyk podtrzymuje rząd kolumn. Hala główna otoczona jest z dwóch stron Holem Zagubionych Kroków (Salon de Pasos Perdidos), który swa nazwę zaczerpnął od niezwykłego dźwięku, jaki płynie podczas przemieszczania się nim. Podłoga holu pełna jest mozaik, błyszczących w świetle pięknych żyrandoli. Dochodząc nim do półkolistych pomieszczeń, zobaczyć można gdzie dawniej obradował Parlament i Izba Deputowanych. Piąte i szóste pięto prowadzi do 100 m kopuły. Wielkie otwarcie nastąpiło 20 maja 1929 roku, dokładnie w 27. rocznicę proklamowania niepodległości Kuby. Dla wielu obiekt ten był solą w oku; nie potrafili zrozumieć, że w czasach wielkiego kryzysu gospodarczego postanowiono wybudować tak wystawny pałac. Do wybuchu rewolucji obradował tu Kongres; po niej był siedzibą jednego z ministerstw.
  1. Gran Teatro de la Habana Alicia Alonso – obok El Capitolo mieści się Teatr Wielki; oficjalne otwarcie nastąpiło w 1838, choć już rok wcześniej odbyła się premierowa pewnej sztuki. Znany dawniej jako Teatro Tacon, dziś jest siedzibą Narodowego Baletu Kuby. Mieszczą się w nim: sala koncertowa i kinowa, sale konferencyjne i galeria sztuki. Audytorium stanowi tzw. Garcia Lorca, z pojemnością 1,5 tyś osób. Po przebudowie na początku XX w. wnętrza zyskały posągi z brązu, kamienne i marmurowe ozdoby.

Gran Teatro de la Habana Alicia Alonso www.szlakiempodrozy.pl

Gran Teatro de la Habana Alicia Alonso; Źródło: Flickr

  1. Parque Central – z pomnikiem Jose Martiego, bohatera narodowego to zieleniec, który jakby sam wyrósł na środku ulicy po której, non stop pędzą samochody. Nieopodal niego stoi hotel Inglatera.

Fabrica de Tabacos Partagas Hawana www.szlakiempodrozy.pl

Pięknie zachowany budynek „Fabrica de Tabacos Partagas” o charakterze przemysłowym; powstał w 1845. Bordowo-kremowy gmach to miejsce w którym działa najstarsza fabryka słynnych kubańskich cygar w Hawanie. W fabryce tytoniu założonej prze Hiszpana Jamie Partegas’a dziś pracuje ok. 400 osób.                  Źródło foto: Flickr

  1. Założenie wobec powstałego w 1892 r. Parqe de la Fratenidad było proste. Umożliwić żołnierzom regularne odbywanie szkoleń. Dziś Park Braterstwa używany w trakcie parad, a kulminacją jego popularności był początek XX w. gdy zasadzono w nim tzw. Drzewa Przyjaźni. Na tę okazję zwieziono tu ziemię z 17 krajów obu Ameryk, sposobiąc się do uczczenia Konferencji Panamerykańskiej. Wcześniej bagnisty teren osuszono, a jego miejsce pojawiły się wybrukowane uliczki – wizja belgijskiego inżyniera Augustina Cramera. Co więcej pierwotnie park otoczony był ogrodzeniem, cztery wejścia prowadziły przez pięknie odlane bramy żelazne bramy, nad którymi ustawiono herby. Fury nazwano od nazwisk znamienitych osobistości: Hernana Corteza, Francisca Pizarra, gen.Miguela Tacona i Krzysztofa Kolumba.
  1. Być w Hawanie i nie przespacerować się słynnym deptakiem ”Malecon” to zbrodnia! To tu zaobserwować można prawdziwe życie stolicy. Ponad 7 km ulica słynie z rozbijających się o jej boki wód. Jej historie sięga 1901 roku, kiedy to postanowiono chronić pobliskie ulice przed wpływem słonej wody, dotąd przelewającej się z nabrzeża. „Ulica prócz restauracji i knajpek, ściąga pomnikiem, a jakże rewolucjonisty, Antonia Macea. Warto rzucić okiem na Monument al Maine – powstały by uhonorować ofiary wybuchu, jaki miał miejsce na amerykańskim okręcie wojennym w 1898 roku.

Deptak Malecon Hawana www.szlakiempodrozy.plMalecon; źródło: Flickr

Hawańska Barrio Chino

  1. Chińska dzielnica w stolicy Kuby byłby OK, gdyby znaleźć można w niej było choć kilkudziesięciu Azjatów. Tymczasem, choć jest jedną z najstarszych Chinatown w Ameryce Łacińskiej, próżno szukać tu wielkiego skupiska obywateli z Państwa Środka. Przeszłość enklawy ogrodzonej Calle Cuchillo i Calle San Nicolas, wiąże się ze sprowadzeniem Chińczyków głównie z Makao, Tajwanu i Hongkongu w l.40 XIX w., najmowanych do pracy przy budowie kolei i na polach uprawnych. Pierwszych 206 Chińczyków przybyło do Hawany w 1847. Decyzje Fidela, który zaczął przejmować prowadzone przez nich restauracje i sklepy sprawiła, że masowo opuszczali Kubę wybierając życie w USA. Pozostawiony samopas, zaniedbany kwartał postanowiono ratować pod koniec XX w. Tak ponownie zjawili się tu Azjaci, choć tym razem w śladowej liczbie. Krajobraz zmienił się za sprawą nowych restauracji, sklepów z klasycznymi chińskimi ziołami, czy teatru „Shanghai”. Do tego oko cieszą tu klasyczne pagody i„Brama Przyjaźni”, którą złożono z materiałów przywiezionych tu Chin w 1999. Aż dziw bierze, że waży 3 tony! Szeroka na 16 m, wysoka na 12 m wykonana jest z żelbetonu, pokrytego granitem. Dach ozdabiają zaś ceramiczne płytki o złotej barwie.

Brama prowadząca do chińskiej dzielnicy Hawany www.szlakiempodrozy.pl

Brama prowadząca do chińskiej dzielnicy; źródło: Flickr

Dzielnica Vedado

  1. Dzielnica na północnym-zachodzie to nic innego jak tutejsze… Miami. Właśnie stamtąd czerpano inspirację tworząc obszar będący dziś politycznym i administracyjnym sercem Hawany. Problem w tym, iż to właśnie tu swoje wpływy próbowała zwiększać tutejsza mafia. Dzielnica słynie z hoteli m.in Nacional.
  1. Wizyta w Vadado nierozwalanie łączy się z wizytą w… lodziarni. Ale nie takiej zwykłej, a słynnej Coppelii. Ta działa nieprzerwanie od 1966. U szczytu swej sławy zamówić tu można deser w 25 smakach! Dziś jest znacznie skromniej. Jej powstanie to efekt… dekretu Fidela Castro, pragnącego wzmocnić branżę mleczarską, przez co wkrótce z Europy sprowadzono najlepsze maszyny do produkcji lodów.
  1. Universidad de Habana – to najstarsza uczelnia w kraju, działająca od 1728 roku. Do połowy XIX w. był stricte uczelnia katolicką, zresztą zgodę na jej powstanie wyrazić musiał sam papież Innocenty XIII. W obecnym miejscu ulokowano go w 1901, przenosząc go z klasztornych murów San Juan de Letran. Dziś budynek zdobi siedem fresków, ukazujących tyleż właśnie działających w nim wydziałów. Wchodząc głównym wejściem zatrzymać się można przy brązowym pomniku Alma Mater z 1919 roku. Teren uniwersytetu stał się areną protestów studenckich wymierzonych przeciw Fulgencio Batiście, który w odwecie za przedłużające się nieposłuszeństwo… zamknął uczelnię w 1956. Po zdobyciu władzy przez Fidela Castro, ten otworzył go ponownie, uprzednio dokonując… czystki wśród wykładowców i studentów, wyrzucając antyrewolucjonistów. Co więcej, uczelnia stała się główną placówką szerzenia ideologii Castro. Dziś na 15 wydziałach studiuje około 6 tyś studentów. Prowadzone są też badania w 14 tutejszych ośrodkach. Kampus to też siedziba Museo Antropologico Montane wystawiającego zbiory sztuki prekolumbijskiej.

Universidad de Habana Hawana www.szlakiempodrozy.pl

​Universidad de Habana; źródło: Flickr

  1. Wielki Plaza de Revolucion zapełnia się ludźmi właściwie tylko podczas świąt państwowych i wieców politycznych. Trawniki i drzewa stanowią tu jedyny wyłom wśród betonowej dżungli. O tym, że znajdujemy się na owym placu informuje głównie Monumento Jose Marti. Wysoką na 109 m wieżę wraz z 18 m pomnikiem mężczyzny otacza sześc kolumn i ogrody. Jego budowa wiąże się z tragedią, która dotknęła setki Kubańczyków, których przesiedlono z owego miejsca, przed rozpoczęciem budowy w 1953. Po pięciu latach prac odtrąbiono sukces. Pomnik stanął, tworząc warunki do ulokowania na nim najwyższego punktu widokowego miasta, położonego na wysokości 143 m. W jego środku zapoznać się można z sylwetką wspomnianego bohatera narodowego. Sam plac zaprojektował w 1920 roku Jean Claude Forestier.

​Plaza de Revolucion w Hawanie www.szlakiempodrozy.plźródło: Flickr

  1. Parque John Lennon – efekt popularności jaką na Kubie cieszyli się Beatlesi. Przyjął formę ławki na której siedzi słynny wykonawca. Odkrycia monumentu dokonał sam Fidel Castro w 2000 roku, upamiętniającego 20. rocznicę śmierci artysty.
  1. Jednym z najciekawszych muzeów w Hawanie jest placówka poświęcona życiu Napoleona. Od 1961 roku „Museo Napoleonico” gromadzi 7400 przedmiotów, należących do słynnego „Cesarza Francuzów”. Wszystkie, w jednym miejscu, zebrał zbijający majątek na handlu cukrem Julio Lobo. Dziś w efektownym pałacu z 1921 roku zobaczyć można płótna ukazujące bitwę pod Waterloo, francuską porcelaną z tamtej epoki, oraz pośmiertną maskę – kopię oryginału zdjętego z twarzy Napoleona dwa dni po śmierci. Zbiory uzupełnia wierna rekonstrukcja gabinetu i sypialni władcy.
  1. Na szczycie wzgórza Vedado wstąpić można do najstarszego kubańskiego muzeum – Museo de Historia Natural Felipe Poey. Zostało ufundowane przez Królewską Akademię Nauk Medycznych, Fizycznych i Naturalnych w 1874 roku. Nie dziwią więc zbiory fauny i flory z XIX w. należące botanika Felipe Poeya.
  1. Edificio Focsa to wyjątkowy obiekt. Powstał w 1956 bez użycia dźwigów, ledwie w ciągu 28 miesięcy. Był nawet wówczas drugim na świecie największym apartamentowcem na świecie! Co więcej po raz pierwszy w takim budynku użyto technologii informatycznej! Mieszczą się w nim sklepy, biura, garaże i… szkoła. Na 33. piętrze działa restauracja La Torre, z której rozciąga się wspaniały widok na miasto. Ma 121 m wysokości, 39 pięter, liczy 379 mieszkań (na 20 piętrach), a koszt budowy wyniósł 7 mln pesos.
  1. Necropolis de Cristobal Colon ito dwa najsłynniejsze miejskie cmentarze.

„Miasto Hawana uzyskuje rocznie ok.160 milionów $ z turystyki! 45% inwestowane jest obecnie w przywrócenie tutejszym zabytkom blasku.”

Dzielnica Miramar

  1. Zachodnie wybrzeże miasta, to ostoja elegancji i bogactwa, w której prym wiodą ekskluzywne rezydencje. Ale nie zawsze tak było. Owszem przed rewolucją okolica stanowiła siedlisko bogactwa. Dojście do władzy Fidela sprawiło jednak, że opuszczone wille szybko zajęli mniej dbający o swe domostwa mieszkańcy. Zapuszczone wille dopiero niedawno odzyskały swój blask, na co wpływ miało także ulokowanie tu ambasad i placówek dyplomatycznych. Dzisiejsze osiedla dla obcokrajowców, hotele i centra biznesowe sprawiają, że nie da się przejść obojętnie wobec tej pełnej splendoru dzielnicy. Główną arterią dzielnicy jest Qunida Avenida (Piąta Aleja), pełna siedzib zagranicznych firm.

Jedna z willi w Miramar w kubańskiej Hawanie www.szlakiempodróży.pl

Jedna z willi w Miramar; źródło: Flickr

  1. Jednym z najciekawszych adresów jest tu bez wątpienia Museo del Pueblo Combatiente dokumentujące… historię zamachów, jakie przeprowadzała CIA na przestrzeni lat na Fidela Castro. Z pewnością jego lokalizacja, w pobliżu ambasady USA, miała być prztyczkiem w nos dla wrogiego mocarstwa.
  1. Południowo zachodnie skrawek dzielnicy wart jest odwiedzenia, choćby dla ładnej Maqueta de la Habana – Makiety Hawany, największej konstrukcji ukazującej miasto w miniaturze na świecie! Pieczołowicie wykonana w skali 1:1000 ukazuje z wielką dokładnością stolicę. Dość powiedzieć, że ulokowano na niej nawet najmniejsze budynki i drzewa.
  1. Kabaret Tropicana to miejsce, z którego w świat ruszyły kubańskie rytmy. A wszystko za sprawą Victora de Correi, który otworzył nocny nocny „Eden Concert”. Wejście w spółkę z dwoma właścicielami kasyna sprawiło, że nie był wprost oblegany. Wielkie otwarcie z 30 grudnia 1939 roku stało się początkiem wystawnych imprez, na których przy rytmach muzyki i tańczących piękności bawiły się tłumy. Jedna decyzja Fidela Castro, likwidująca kasyna sprawiła, że po pełnym historii obiekcie pozostały tylko wspomnienia.

Cabaret Tropicana Hawana www.szlakiempodrozy.pl

Cabaret Tropicana; źródło: Flickr

Parque Historico Militar

  1. Hawana, od założenia była potężnie ufortyfikowana. Narażona na ataki wrogich wojsk broniono jej z kilku zamków:
  • Castillo de los Tres Reyes Magos del Morro – stanął naprzeciw zatoki. Zamek Trzech Króli jest najsłynniejszą fortecą na Kubie. Projektując go w 1585 Juan Bautista Antonelli, wkomponował go w część hiszpańskich fortyfikacji, a tutejsze klify wykorzystując skały jako naturalne wzmocnienie bezpieczeństwa twierdzy. Polityczne zawirowania sprawiły, że powstawał aż 40 lat. Jak to było wówczas w zwyczaju na jego budowie pracowała masa niewolników. Położenie na wysokości 60 m n.p.m. sprawiało, że gładka prosta ściana miała stanowić drogę nie do pokonania dla najeźdźców, głównie francuskich, holenderskich i angielskich. Mam foto: Castillo de los Tres Reyses Magos del Morro wikipedia Charakterystycznym elementem zamku jest 10-metrowa wieża. Castillo od morza odgradza głęboka fosa, którą jako jedyni sforsowali w 1762 Brytyjczycy, atakując armią złożona z 44 tyś żołnierzy. Potrzebowali na to aż 44 dni ciągłego naporu! Wkrótce jednak powracający tu Hiszpanie odbudowali go. Dziś to wybitnie turystyczne miejsce, które rozpropagowano po wyrównaniu podłoża, odnowieniu lochów, koszar i magazynów. W najbardziej burzliwych czasach, nieposłusznych więźniów wyrzucano przez otwory w murze, gdzie szybko trafiali do paszcz rekinów. Prowadzi doń tunel pod ziemią od miasta. Jedną z atrakcji jest wystawa ukazująca historię latarni morskich. Bateria 12-stu armat – Bateria de los Doce Apostoles, dawniej broniła miasta przed wrogami; każda z nich nazwana została mieniem jednego z apostołów.

Castillo de los Tres Reyses Magos del Morro Hawana www.szlakiempodrozy.plCastillo de los Tres Reyes Magos del Morro; źródło: Flickr

  • Castillo de San Carlos de Cabana – forteca zbudowana w l.1763-1774 na rozkaz hiszpańskiego króla Karola III, obawiającego się brytyjskiego ataku. O jej potędze niech świadczy fakt, iż wielkością ustępowała jedynie cytadeli w Cartagenie w Kolumbii! Jej monumentalne rozmiary wyznacza 700 m długości mur. Później stacjonowała tu baza wojskowa. Po tym jak rządy przejął Batista, więziono tu jego przeciwników politycznych. Po rewolucji Che Guevara skorzystał z okazji umieszczając tu swą rezydencję. Z jej okien wpatrywał się w urządzane tu egzekucje zwolenników Batisty. Każdego wieczora o 21.00 z tutejszych armat wystrzeliwana jest salwa, dawniej świszczące w powietrzu kule armatnie El Canonazo, informowały o zamykaniu bram miasta na noc. Dziś w rekonstrukcji tych zdarzeń biorą udział aktorzy przebrani w mundury z dawnej epoki. Obecnie mieszczą się tu dwie placówki muzealne: Muzeum Fortyfikacji i Broni (Museo de Fortificaciones) i Muzeum Che (Museo de la Comandancia).

Castillo de San Carlos de Cabana www.szlakiempodrozy.pl

Castillo de San Carlos de Cabana; źródło: Wikipedia

  • Castillo de San Salvador de la Punta – zamek miał strategiczne znaczenie chroniąc miasto od strony portu. Po tym jak Giovanni Batista Antonelli nakreślił plany, w 1590 budowa ruszyła. Sam architekt jednak nie doczekał wbicia pierwszych łopat uprzednio zmarłszy. Nie wszystko przebiegało tutaj zgodnie z planami. Najpierw silny sztorm zburzył pierwsze wzniesione zabudowania, potem koncepcje wielokrotnie zmieniano. Masywne mury o grubości 58 m i wysokości dochodzącej do 100 m na niewiele się zdały. Gdy w 1792 zaatakowali go Brytyjczycy twierdza od razu padła, doznając potężnych zniszczeń. W 1997 postanowiono przeprowadzić jej remont, który ciągnął się niemiłosiernie. Po jego ukończeniu otwarte tu nowe muzeum… musiano szybko przenieść z uwagi na atakujące zamek sztormy.
  1. Wschodnia część miasta obfituje w plaże: Bacuraanao – oblegana jest głównie przez Kubańczyków; Playa Tarrara – ściąga mariną i wioską wypoczynkową pełną bungalowów z l.60 XX w. Na El Megano wypożyczyć można sprzęt do pływania i nurkowania. Podobnie na Playa Santa Maria del Mar, gdzie dające palmy cień sąsiadują z hotelami i punktem wynajmu kajaków i pontonów. Coca Ciega to szeroka plaża tuż przy małej lagunie, przy której do oceanu wpływa rzeka. Ale uwaga, bo od lat 90. uznawana za miejsce w którym przybywają geje. Guanabo we wschodniej części wybrzeża, przy granicy małego miasteczka to kamienisty obszar z blisko położnymi restauracjami, barami i sklepami.
  1. Jedną z największych atrakcji Hawany jest Aquario Nacional. W kilkudziesięciu zbiornikach żyje 70 tu gatunków ryb i ssaków morskich z Morza Karaibskiego. Wielką popularnością cieszą się delfiny Dla dzieci w wieku 8-15 lat w okresie wakacyjnym prowadzone są ciekawe gry edukacyjne. Także seniorzy mogą liczyć na cykliczne wykłady więcej tutaj.
  1. Jardin Botanico Nacional de Cuba – to istna dżungla w środku miasta. Od 1968 trwały prace nad koncepcją i przenoszeniem roślinności w nowe otoczenia. Tak ogrody zyskały 4 tyś odmian roślin, w tym 500 orchidei. W 1989, ramach podkreślenia kubańsko-japońskiej współpracy powstał tu „Ogród japoński”
  1. Główny dworzec kolejowy, Estacion Central de Ferrocarriles to potężny 4-piętrowy obiekt sięgający historią do 1912 roku. Obsługuje dziś zarówno trasy dalekobieżne, jak i podmiejską linię kolejową. Architektura dworca oparta jest na dwóch wieżach, oraz 77 wielkich oknach wstawionych w mury budynku. Pociągi wjeżdżając na stację wykorzystują wiadukt „Los Elevados”.
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Halina
Halina
1 rok temu

Ciekawy artykuł. Interesujący blog.