Cmentarze wyrozniajacy www.szlakiempodrozy.pl

Cmentarze

Początek listopada to czas, kiedy cmentarze odwiedzamy najczęściej. Zwykle przystajemy nad mogiła bliskich, którzy odeszli już z tego świata, poruszając się w bliskim otoczeniu. Tymczasem na świecie znajdują się miliony cmentarzy. Zapraszam podróż od Paryża, przez amerykańskie Arlington, do niezwykłgo nekropolii Chellah.

Père-Lachaise, czyli biało-czerwona paryska nekropolia

Myślisz francuski cmentarz, mówisz Père-Lachaise. Obdarzony szczególną estymą przez Polaków paryski obiekt, założono w 1804 roku. A wszystko zaczęło się od jezuitów, którzy kupując grunt umyślili sobie ulokowanie tu… miejsca odpoczynku. I to nie wiecznego… Założona przez nich ostoja funkcjonowała jako miejsce gdzie zakonnicy, najnormalniej na świeciem oddawali się relaksowi. Różne zawirowania sprawiły, że stolica Francji dramatycznie zaczęła jednak cierpieć na brak możliwości pochówku. Niedostatek pól stał się przyczyną otwarcia, 21 maja 1804 miejsca spoczynku dla mieszkańców rozrastającego się Paryża.

Wielokrotne poszerzanie terenu nekropolii na Boulevard de Ménilmontant pociągnęło za sobą rozrośnięcie się jej pow. z 0,17 km2 do 0,44 km2. To poskutkowało zwiększeniem ilości kwater aż do 69 tysięcy! Ostatnie lata XIX w. przyniosły także innego rodzaju rozbudowę – zwiększająca się popularność kremacji pociągnęło za sobą otwarcie w części nekropolii Kolumbarium. Tworzący wraz z sąsiadującym krematorium kompleks ozdobiono stylizowaną na czasy bizantyjskie kaplicą.

Wracając do polskich wątków na liczną grupa obywateli RP pochowanych na tym paryskim obiekcie stanowa m.in. Fryderyk Chopin, Maria Skłodowska-Curie, liczni polscy żołnierze i naukowcy. Cmentarz nazwany na cześć François de la Chaise, księdza, a zarazem spowiednika Ludwika XIV, doczekał się także upamiętnienia jego osoby poprzez wzniesienie kaplicy. Budynek powstający od 1820 roku, konsekrowano 14 lat później,

:Père-Lachaise odwiedza rocznie ok. 3,5 miliona ludzi, przez co jest najczęściej wizytowaną nekropolią na świecie!”

Pochodzący z różnych stron świata paryscy imigranci w 1804 roku także zostali ukontentowani. Od tego czasu na pochówek na Père-Lachaise liczyć mogli Żydzi. Pół wieku później do grona wybranych dołączyli wyznawcy islamu, którzy grzebani byli w części zwanej „Placem muzułmańskim” od 1 stycznia 1857. Niemal ćwierć wielu później nowe prawo, zabraniające tworzenia części przeznaczanych wyłącznie dla jednej społeczności wyznaniowej sprawiło, iż dotychczas ogrodzona część została w pełni przyłączona do cmentarza.

Najbardziej znanymi personami spoczywającymi na Cimetière du Père-Lachaise są: pisarz Honoré de Balzac oraz jego żona Ewelina Hańska, komediopisarz Molier oraz Marcel Proust, wybitny kompozytor Georges Bizet, były marszałek Francki François Joseph Lefebvre, uznawana za jedną z najwyborniejszych piosenkarek świata Edith Piaf, lider „The Doors” Jim Morrison, Oscar Wilde, były sułtan Zanzibaru Ali ibn Hammud.

Cmentarz Père Lachaise www.szlakiempodrozy.pl

Cmentarz Père Lachaise w Paryżu www.szlakiempodrozy.plParyski cmentarz Père-Lachaise; źródło: Flickr

Ledwie 7 km dalej na południowy-zachód od stołecznego giganta położony jest kolejny z cmentarzy – Montpernasse. Wciśnięty między okalające go zabudowania, zajmujący 0,18 km2 tworzy nieco mniej spektakularny zespół, choć drugi największy tego typu obiekt miasta. Znany za sprawą pochowanych tu osobistości ze świata polityki, sztuki i świata rzemieślniczego. Gdy na początku XIX w. ówczesny prefekt miasta dzielnicy położonej nad Sekwaną, wykupił od miasta teren, stworzył jedną z pierwszych nekropolii ulokowanych poza dawnymi granicami Paryża.

Paryski cmentarz Montparnasse www.szlakiempodrozy.pl

Cimetière du Montparnasse www.szlakiempodrozy.plCimetière du Montparnasse; źródło: Flickr

Do dziś spoczywają na nim żołnierze broniący Paryża w trakcie wojny francusko-pruskiej z 1870, czy też uczestnicy wydarzeń określanym mianem Komuny Paryskiej. Prócz tego to tu organizowano pogrzeby zakonników i księży, którzy nie mieli bliskich.

W 2019 Ivry-sur-Seine, przedmieścia Paryża, powstało w pełni „ekologiczne” miejsce pochówku. Tak zmieniono przeznaczenie istniejącego od 1874 miejsca pochówku. Odtąd wszelkie nagrobki wznoszone są wyłącznie z drewna, które wymieniane będą co dekadę. Zmarli chowani są wyłącznie w biodegradowalnych ubraniach, a podobne właściwości mają te używane tu trumny.

Cmentarze sąsiadów

Praskie miejsca pochówków

Żydowskie miejsca spoczynku można odnaleźć niemal we wszystkich krajach Europy. Dwa dedykowane tej nacji, leżą także na terenie Pragi, w tym Stary Cmentarz Żydowski. Dzisiejsza stolica Republiki Czeskiej, legitymowała się nim już w pierwszej połowie XV w. Dziś w jego granicach w miejscu tym znajduje się pozostałości aż 12 tyś gotyckich, renesansowych i barokowych nagrobków! Do jego stworzenia wykorzystano najwyższe wzgórze okolicy. Nagrobki pokrywają tu symbole judaistyczne, w tym Gwiazdy Dawida oraz inskrypcje w w języku jidysz. Na jego terenie usytuowano Pomnik Żydów Czechosłowackich, Ruchu Oporu i ofiar Holokaustu z 1985; jednym z popularniejszych grobów jest tu kwatera w której spoczywa tu Franz Kafka. W dzielnicy Josefově grzebano zmarłych w l.1439-1786, zaś po jego zamknięciu proces kontynuowano na Żiżkovie.

Największy cmentarz Pragi – Olšanské hřbitovy, nie jest jednorodnym zbiorem mogił. Określenie to dotyczy raczej całego konglomeratu miejsc pochówku, rozsianych po terenie Pragi. Zajmujący łącznie 0,5 km2 składa się jakby z dwunastu części. Co ciekawe tuż po jego założeniu i konsekrowaniu w 1660, posłużył złożeniu do ziemi szczątków osób zmarłych na szalejącą wówczas dżumę. Na terenie całej owej sieci pochowano wielu prominentnych mieszkańców miasta: Klementa Gottwalda- pierwszego komunistycznego prezydenta; reprezentantów nurtu kulturowego – poetów, pisarzy i piosenkarzy, oraz dr Viléma Kurza – jednego z twórców Klubu Czeskich Turystów. W jednej z jego części roi się od pomników żołnierzy, główne poległych na frontach I wojny światowej; inne przeznaczono do pochówku wyznawców prawosławia.

Cmentarz Olszański w Pradze www.szlakiempodrozy.pl

Cmentarz Olszański w Pradze; źródło: Flickr

Gros prominentnych mieszkańców Pragi spoczywa na Cmentarzu Wyszehradzkim. Funkcjonujący od XIII w. w 1869 postanowiono zmodernizować, dodając w jego części arkady w stylu renesansowym. Miejsce zasłynęło wkrótce jako nekropolia twórców muzyki poważnej. Organizowano tu pogrzeby kompozytorów, pianistów, skrzypków i śpiewaków. Wkrótce co zacnego gorna dołączyli także malarze, rzeźbiarze i architekci, oraz pisarze i aktorzy.

„Cmentarz Malostranský powstał z uwagi na konieczność pochówku rzeszy ofiar dżumy w 1860. Najbardziej znaną mogiłą jest grób bpa Leopolda Thun-Hohensteina. Co ciekawe w l. 2015–2016 został zamknięty w celu zachowania reszty spośród zniszczonych przez wandal nagrobków.”

Inny z praskich cmentarzy zasłynął w historii jako miejsce pochówku więźniarek pobliskiego zakładu karnego dla kobiet. owa część funkcjonowała do 1865 do 1948 r. Zasadnicza część nekropolii powstała już w 1837, a siedem lat później wydzielono z niego teren, na którym grzebano wyłącznie członkinie zakonu Boromeusza; do dziś znaleźć tu można ponad zakonnych 200 grobów oraz dedykowaną im kaplicę.

Cmentarz Weissensee www.szlakiempodrozy.pl

Umiejscowiony w berlińskiej dzielnicy Weissensee żydowski cmentarz z 1880 słynie w świecie z rosnących na jego terenie kilkuset odmian roślin. Niniejszy teren wykupili miejscowi Żydzi po przepełnieniu działający już od 1672 roku starego cmentarza. Obecnie 115 tyś kwater zajmuje teren 42 ha, co sprawia, że to najbardziej rozległa żydowska nekropolia na terenie Starego Kontynentu. Źródło foto: Flickr

Grób Elizy Orzeszkowej w Grodnie

Zerkając za wschodnią granicę Polski, warto skupić uwagę na trzech cmentarzach w białoruskim Grodnie. Na ul. Podolnej zlokalizowany jest „Stary cmentarz katolicki” zwany potocznie pobernardyńskim. Za jego stoi osoba ks. Józef Muczyńskiego, który potrzebując miejsca do pochówku wiernych w 1782 roku poprosił władze o wytyczenie stosownego miejsca. W momencie pierwszych pogrzebów miejsce uchodziło za położone już poza granica miasta. O tym jak zmieniło się w ciągu następnych lat Grodno, wiele mówi fakt, iż dziś praktycznie jest to jego centrum.

Najważniejszym obiektem jest tu kaplica z 1822, postawiona przez Kazimierza Sudnickiego – namiestnika Konwentu Panien Brygidek; przekazał on własne pieniądze na budowę pragnąc oddać społeczeństwu to czego nie odzyskał będąc poborca długów mieszkańców miasta. Gros ludzi składa wizyte na grobie Elizy Orzeszkowej, spoczywającej tu wraz z mężem Stanisławem Nahorskim. Polacy zwrócić mogą tu również uwagę na kwaterę z grobami 153 polskich żołnierzy poległych w 1920 w wojnie polsko-bolszewickiej. Nie będzie przesadą ojeśli cmentarz ów uzna się za „białoruskie Powązki”.

Od „Wesołego” do „bohaterskiego” – cmentarze w Rumunii

Ludzie lubujący się w tworzeniu rankingów najdziwaczniejszych miejsc na świecie, nie zapominają także o słynnym Cimitirul Vesel? Dlaczego? Już sama nazwa rumuńskiego obiektu we wsi Sapanta, w regionie Marmarosz, tłumaczona jako „Wesoły Cmentarz” uchyla rąbka tajemnicy. A wszystko zaczęło się od Stana Ioana Petrasa, lokalnego artysty. Pragnąc nadać tutejszym grobom wyjątkowości, w l. 30 XX w., zaczął tworzyć pełne kolorów krzyże, oraz obrazy ukazujące sceny z życia niedawnych mieszkańców wioski.

Cimitirul Vesel – Wesoły Cmentarz w rumuńskiej wsi Sapanta www.szlakiempodrozy.plCimitirul Vesel – Wesoły Cmentarz w rumuńskiej wsi Sapanta; źródło: Flickr

Zgrabnie wplatając w nie pełne dowcipu elementy, tworzył dzieła sztuki. Wkrótce nagrobki zdobione opisami życia zmarłego oraz umieszczonymi nań przyczynami śmierci stały się sławne na cały świat. Nie dziwota, że oryginalne krucyfiksy wraz z pomnikami postanowiono docenić wpisem na listę UNESCO.

Cimitirul Vesel Rumunia www.szlakiempodrozy.plCimitirul Vesel Rumunia; źródło: Flickr

Mniej oryginalne, co nie znaczy że zwykłe okazy odszukać można również w Sighisoarze. Cmentarz Ewangelicki na Wzgórzu (Cimitirul Evanghelist din Deal), wpisał się do historii jako miejsce, w którym na nagrobkach prócz zwyczajowych imion i nazwisk, oczytać można również dane dotyczące profesji zmarłych.

Kolejny przykład na to, w jaki sposób dżuma zdziesiątkowała Europę, stanowi Cmentarz Miejski (Cimitrul Central) w Kluż. W 1585 nawiedzający miasto zarazek owej śmiertelnej choroby zebrał tak potężne żniwo, że konieczne było powstanie nowego miejsca pochówku. Zwany także Hajongard, opasa dziś teren 1,4 km2. A jako, że połacie ziemi były ograniczone postanowiono, że zmarli – wyznawcy różnych rożnych, i co ciekawe reprezentujący różne narodowości i stany społeczne spoczną obok siebie. Wyjątek uczyniono dla Żydów; aczkolwiek dedykowany im cmentarz powstał tuż obok.

Cmentarz Bohaterów w Doline Uz to jeden z rzeszy podobnych wojennych kompleksów, jakie powstawały na całym świecie w trakcie tzw. Wielkiej Wojny. Umiejscowiony w małej wiosce Valea Uzului w 1917 roku stał się miejscem spoczynku 1350 żołnierzy różnych armii: austro węgierskiej, rosyjskiej i oczywiście rumuńskiej. Miejsce to ponownie wykorzystano w 1944, gdy pochowano tu kolejnych 847 ofiar. O ich pochodzeniu zaświadcza napis na głównej, drewnianej bramie – Szekler. Na cmentarnym wzgórzu usytuowano krzyż i kaplicę.

Różnorodność cmentarzy Sankt Petersburga

Przechodzące przez teren dzisiejszej Rosji wojenne nawałnice pochłaniały na przestrzeni wieków miliony ludzi. Jednym z miejsc ich pochówku jest Cmentarz Piskariowski w Sankt Petersburgu. I choć powstał dopiero w 1939 uznawany jest na miejsce historyczne.

Wszystko za sprawą masowych mogił, do których, w l. 1941-44, złożono aż 500 tyś ofiar walk, określanych mianem blokady Leningradu, z czasów II wojny światowej. Tworzenie obecnego tu kompleksu wspominającego wszystkie ofiary rozpoczęto w 1956 r., kończąc po czterech latach. Jego centralną częścią jest „Matka Ojczyzna”, oraz palący tu tzw. wieczny płomień. Wschodnie rubieże nekropolii uzupełnia ciągnąca się 300 m Aleja Pamięci, wzdłuż której ulokowano tablice pamiątkowe z nazwami wszystkich miast i regionów, z których pochodzili biorący udział w obronie miasta. Na terenie owego miejsca pamięci działa muzeum, w którym zapoznać się można z fotografiami i kronikami filmowymi z czasów oblężenia miasta.

Cmentarz Pisarkowski Santk Petersburg - tablica pamiątkowa www.szlakiempodrozy.plTablica na Cmentarzu Pisarkowskim; źródło: Flickr

Nekropolia Łazariewska w Petersburgu, czyli cmentarz św. Łazarza to miejsce, dla sentymentalnych Rosjan, szczególne. Wszystko za sprawą pochowku członków rodziny carskiej i rodów szlacheckich, którzy związani byli z rodziną Romanowów. No i dwóch szczególnych osobistości – „twórców” Sankt Petersburga – Carlo Rossiego i Andrija Woronichina. Prócz nich znaleźć tu można mogiłę feldmarszałka Borysa Szeremietiewa i księcia Jakowa Dołgorukiego, a także wdowy po Puszkinie – Natalii Łanskoj. Rozciągający się na 70 000 m2 dziś tworzy jedynie obiekt o znaczeniu muzealnym, czyli nie organizuje się na nim już żadnych pochówków. Sąsiadując z klasztorem Aleksandra Newskiego początkowo kusił wznoszonymi z artystycznie zdobionymi płytami z kamienia bądź metalowymi konstrukcjami sarkofagów, obelisków czy steli, które wprost nawiązywały do sztuki antycznej.

Przepełnienie cmentarza Łazariewskiego pokrzyżowały plany dalszych pochówków w największej metropolii wschodniej Rosji. Tak w 1823, na terenie Ławry Aleksandra Newskiego, wyznaczono teren na którym zlokalizowano nowy – Tichwiński. W świadomości ludzi funkcjonuje jednakże jako Nowo-Łazariewski, stanowiąc magnes w postaci grobów Fiodora Dostojewskiego i Piotra Czajkowskiego. Przełom l. 60 i 70 XIX w. przyniósł kolejne inwestycje, na czele z kościołem grobowym pw. Matki Boskiej Tichwińskiej. Przed II wojną światową jego przebudowa pozwoliła na przeniesienie 60 nagrobków i pomników z innych miejskich nekropolii.

Cmentarz Tichwiński w Santk Petersburgu www.szlakiempodrozy.plCmentarz Tichwiński w Santk Petersburgu; źródło: Flickr

Mianem „Czerwonego Cmentarza” określa się miejsce spoczynku w petersburskiej dzielnicy Kirovski. Swą nazwę zaczerpnął od przepływającej przez niego rzeki Krasnenkaja. Zresztą to własnej jej wylanie i tym samym nawiedzająca miasto powódź, w listopadzie 1824, sprawiła, że w zbiorowym grobie złożono ciała 152 ofiar owej tragedii. Jako miejsce pochówków znany jest od 1776. 

Istniejący od 1875 Cmentarz Żydowski Preobrażenski na dwie części rozdzielają tory kolejowe. Na pow. 27 ha widoczne są dwa masowe groby. W jednym spoczywają marynarze służący w Flocie Bałtyckiej, polegli w czasie II wojny światowej, oraz mieszkańcy Leningradu – ofiary słynnej blokady miasta. W 1912 na jego terenie powstał dom do ablucji. Typowo „branżową” nekropolię znaleźć można z kolei w stalicy Federacji Rosyjskiej. Moskiewskie Peredelkino stanowi miejsce w którym, już w XVI w. grzebano zmarłych, mieszkających we wsi Lujkino. Kompletna zmiana w jego funkcjonowaniu nastała z nadejściem l.60 XX w. kiedy to stał się swoistym memento rosyjskich pisarzy, poetów i krytyków literackich m.in. Borisa Pasternaka, Kornieja Czukowskiego czy Arsenija Tarkowskiego.

Cmentarz Żołnierzy Amerykańskich w Luksemburgu www.szlakiempodrozy.pl

Niemcy w Watykanie

Niezmiernie interesujący jest niemiecki cmentarz w Watykanie. Campo Santo Teutonico rozciągający się niedaleko samej Bazyliki św. Piotra, jest jednym z ledwie trzech cmentarzy w Watykanie!

Niemiecki cmentarz w Watykanie - Campo Santo Teutonico www.szlakiempodrozy.plCampo Santo Teutonico; źródło: Wikipedia

Ale to nie jedyna wyjątkowa okoliczność jego istnienia. Okazuje się bowiem, że przeznaczony jest wyłącznie dla ludności niemieckiej. Otoczony murem, pełen roślinności powstał, by chować tych, którzy zmarli w hospicjum, w trackie pielgrzymki do stolicy chrześcijaństwa. Spoczywają tu nie tylko „zwykli” pielgrzymi, ale i członkowie znamienitych grup – artyści, archeolodzy, w tym Engelbert Kirchsbaum – odkrywca grobu św. Piotra.​ 

Jego właścicielem, o dziwo nie jest Państwo Watykańskie, a Włochy. Intrygująca jest także przeszłość owego miejsca – dawniej był cyrk rzymski na którym śmierć ponosili pierwsi chrześcijanie. Budowę cyrku zapoczątkował Kaligula, a dokończył Neron. Co więcej wg wierzeń to tu życie stracił św. Piotr. Dziś prawo do pochówku mają tu wyłącznie ludzie należący do specyficznych grup:

  • członkowie Bractwa Matki Boskiej Bolesnej i ich małżonkowie
  • duchowni pochodzenia niemieckiego i flamandzkiego rezydujący w Rzymie
  • pielgrzymi którzy zginęli w trakcie oficjalnej pielgrzymki do Rzymu
  • Gwardziści Szwajcarscy

Holenderskie groby w Dżakarcie

Indonezyjska Dżakarta jako jeden z największych ośrodków miejskich świata. Zarazem jest też miejscem w którym zobaczyć można imponujące konstrukcje pomnikowe, na terenie dawnego cmentarza. Ma jacy dziś status muzeum Taman Prasasti stworzyli rządzący swa kolonią Holendrzy. Jedną z ważniejszych osób, która po śmierci spoczęła w tutejszej ziemi była żona słynnego gubernatora Thomasa Stamforda Rafflesa – Olivia Mariamne Raffles.

Choć oficjalnego charakteru nabrał w 1797, już dwa lata wcześniej urządzano na nim pochówki. Dziś rozciąga się na 5,9 ha. Na przestrzeni lat jego działalność była jednak zawieszona – w 1975 na potrzeby wzniesienia nowej siedziby burmistrza, rodziny zmarłych indywidualnie ekshumowały część grobów przenosząc je na inne nekropolie, pozostałe zaś przeniesiono na koszt władz, składając do ziemi na nowo otwartym”Tanah Kusir” w południowej części stolicy.

Cmentarze Dżakarty www.szlakiempodrozy.pl

Tramwajowy” cmentarz Linwood w Nowej Zelandii

Przedmieścia Christchurch – Linwood są adresem jednej z najstarszych miejskich nekropolii. Od otwarcia w 1884 zorganizowano tu niemal 30 tyś pogrzebów. Kwestią wywołująca dziś niemałe zdziwienie jest fakt, iż dziś w ziemi pod asfaltową podłogą, znajdują się metalowe szyny. Zarządzający w 1885 planowali bowiem uruchomienie… tramwaju obsługującego karawan, mogący pomieścić cztery trumny. Choć część infrastruktury była już gotowa, pomysł porzucono nim wysłano w drogę pierwszy wagon. Z czasem jego część zaadoptowano na groby żydowskie przeniesione z Hereford Street.

Wizyta na Barbadoes Street Cemetery, w tym samym mieście stanowi okazję do zagłębienia się w historię samego miasta. Choćby dlatego, iż stanowi najstarszą nekropolię Chrostchurch, oddaną do użytku już w 1851 r. Ale to nie jedyny przejaw jego „oryginalności”. Okazuje się bowiem, że przedzielająca go ul. Barbadoes, tworzy jakby dwa jego wyznaniowe bloki. W jednym organizowane są pogrzeby anglikanów, we wschodniej zaś wierni rzymsko-katoliccy; i tak jest od 1896 roku. Miejscem szczególnym jest tu brama „lych”, wzniesiona w l. 90. XX w. na której dziś wisi tablica z mapą obiektu.

Barbadoes Street Cemetery www.szlakiempodrozy.plBarbadoes Street Cemetery; źródło: Flickr

10 ha Bromley Cementery w Christchurch powstał z konieczności wyczerpania miejsc na dotychczasowych cmentarzach w lipcu 1918 roku. Nikt jednak nie przewiedział, że tak szybko się zapełni… Pandemia grypy „hiszpanki” wywołana wirusem H1N1, objęła cały świat. Także mieszkańców trzeciego co do wielkości Nowej Zelandii. Wśród pochowanych znajduje się także 15 ofiar I wojny światowej i 94 drugiej.

Tam gdzie spoczywa Evita

Zapewne przesadą będzie stwierdzenie, iż każdy Argentyńczyk ”marzy” o tym, by po śmierci na zawsze znaleźć się na słynnym cmentarzy Recoleta. Nie zmienia to jednak faktu, iż najsłynniejszy cmentarz Buenos Aires jest wyjątkowy. Tutejsze grobowce to istne dzieła architektury, uzupełnione o rzeźby, stanowią o wyjątkowości nie tylko duchowej. Stąd też, nie każdego stać na tutejszą kwaterę. Sąsiedztwo spoczywające na nim elity robi swoje. A przecież 17 listopada 1822, w dniu jego otwarcia, był pierwszym cmentarzem w granicach Buenos Aires.

Recoleta www.szlakiempodrozy.plRecoleta; źródło: Flickr

Rozmieszone na 5,5 ha mauzolea olśniewają marmurami i rzeźbami. Do tego teren wypełniają świątynie, a nawet egipskie piramidy w skali mikro. Już samo główne wejście może przyprawiać o dreszcze. Kolumny doryckie pokryte są łacińskimi inskrypcjami oraz sybillami życia i śmierci, które otrzymały za pomocą licznych alegorii. Gros ludzi nie wyobraża sobie wizyty nw nim bez przystanięcie przez grobem słymnnej Evity Peron. Co więcej otaczający ją kult sprawia, że przybywają tu pielgrzymki! Inne liczne odwiedzane mogiły to groby byłego Prezydent Kraju, a zarazem twórcy słów hymnu narodowego Vicente Lópeza y Planes i gubernatora prowincji Buenos Aires, który de facto stoi za jego powstaniem. Najwięcej pogrzebów organizowano tu w czasie epidemii żółtej febry, jaka nawiedziła argentyńską metropolię w l. 70 XIX w.

Cmentarz Recoleta www.szlakiempodrozy.plCmentarz Recoleta; źródło: Flickr

Tak jak dzielnica Recoleta, tak i inny kwartał miasta – La Chacarita ma swą wyjątkową nekropolię. Zresztą łączy je pamiętna, tragiczna historia, której bohaterką była jedna z najbardziej śmiertelnych chorób w historii ludzkości. Wspomniana febra była elementem konstytuującym cmentarza, na który doprowadzono tramwaj, służący do przewożenia trumien w trakcie pogrzebów.

Zasłużeni w Montevideo

Jako, że Cementario Central w Montevideo, w dzielnicy Palermo stanowi jedną z najbardziej wiekowych nekropolii w całym Urugwaju (1835 r.), jest też jedną z najistotniejszych. Odbywały się tu ostatnie pożegnania ważnych członków urugwajskiego społeczeństwa, złożonych do ziemi w części znanej dziś Panteonem Narodowym.

Nie mniej niezwykły jest inny ze stołecznych cmentarzy, jeszcze starszy od wspomnianego powyżej. Jego istnienie wiąże się z rozegraną w 1807 w tym miejscu bitwą. Atakujący Brytyjczycy, którzy zginęli na polu bitwy zostali pochowani właśnie tutaj. Potem tutejsze ziemię przeznaczono pod miejsce spoczynku Niemców, przez co organizowane tu pogrzeby odbywały się porządku ewangelickim. Zwany dziś „Cmentarzem Brytyjskim” został oficjalnie zamknięty dla dalszych pochowków wraz z początkiem 1879 r. z uwagi na brak miejsc. Natychmiast poczyniono tez starania o zakup nowej ziemi. Spoczywają na nim członkowie armii brytyjskiej – marynarki wojennej, lotnictwa i innych rodzajową sił zbrojnych, którzy służyli na tym terenie.

Kubańskie wzruszenia

Historia Necropolis de Cristobal Colon w kubańskiej Hawanie mogłaby posłużyć za filmowy scenariusz „wyciskacza łez”. Produkcja osadzała by się na prawdziwej historii życia przybywającego z hiszpańskiej Galicji Calixta Arellany de Loiray Cardozy. Był 1860 rok, gdy na kubańskiej ziemi niespodziewanie zjawił się absolwent najznamienitszej w kraju szkoły architektonicznej – Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych. Sam, z pewnością, nie przypuszczał, że kiedykolwiek przyjdzie mu zaprojektować cmentarz, dziś największy tego typu miejsce w tzw. Ameryce Łacińskiej. Pracując w pocie czoła, wytyczając alejki oraz nanosząc na mapy kolejne części nekropolii niespodziewanie… zmarł. Tak, twórca nie ukończywszy w pełni swego dzieła, spoczął w tutejszej ziemi jako jeden z pierwszych, po zainaugurowaniu necropolis w 1876. Z czasem obiekt stał się miejscem spoczynku dla niemal 2 milionów ludzi, zajmując teren 0,57 km2.

„Będąc tutaj warto odszukać grób kubańskich bejsbolistów w połowy XX w., oraz afrykańskie posągi wspominające o obecności w Argentynie ludzi z Czarnego Lądu.”

Przybywając tu nie sposób nie zacząć wizyty odrzucenia okiem na kaplicę, która jako żywo przypomina wyglądem katedrę we Florencji. Spacerującym po alejkach w oczy rzucają się pomniki o niebanalnych kształtach, z wyrzeźbionymi z pietyzmem marmurowymi figurami aniołów. Ich różnorodność jest pochodną pochodzenia i majętności zmarłych. Jedną z takich osobistości była Amelia Goyri de la Hoz. Wspominana do dziś kobieta nieszczęśliwie zakochana we własnym kuzynie, mimo sprzeciwu rodziny została jego żoną. Umierając podczas porodu została pochowana wraz z noworodkiem; gdy po wielu latach otwarto jej trumnę okazało się, że obydwa ciała są w idealnym stanie, co miejscowi zinterpretowali jako cud. Odtąd jej grób stał się miejscem swego rodzaju pielgrzymek kobiet, które nie potrafią zajść w ciążę.

Necropolis de Cristobal Colon www.szlakiempodrozy.pl

Cmentarz Krzysztofa Kolumba www.szlakiempodrozy.plNecropolis de Cristobal Colon, czyli Cmentarz Krzysztofa Kolumba; źródło: Flickr

Jednym z najczęściej komentowanych obiektów jest specyficzny pomnik strażaków. Jego powstanie to efekt tragedii z 17 maja 1890, kiedy yo walczący z wielkim pożarem miasta dzielni strażacy ginąc w płomieniach zostali upamiętnieni 13 m wysokości pomnikiem. Inną historię ukazuje pomnik z postaciami studentów medycyny, którzy w 1871 zostali skazani na śmierć za… zniszczenie grobu dziennikarza z Hiszpanii. Istne działo sztuki ukazuje znaną na całym świecie postać „Sprawiedliwości”, która jednak zamiast przesłoniętych oczu, ochoczo wbija wzrok w skazanych, zarazem przechylając się w jedną stronę, dowodząc wydania niesprawiedliwego wyroku.

Inny z kubańskich, stołecznych miejsc pochówku stanowi Cementario Chino. Podobnie jak powyższy, także i ten stanowi punkt styczności z zawiłą przeszłością miasta. Tutaj wszystko jednak osadza się na przybyciu emigrantów z Chin. Przybywający z daleka azjatyccy osiedleńcy, kuszeni wizją godnego życia nierzadko trafiali na mur nie do przebicia. Trudne życie próbowali im zrekompensować bliscy, walcząc o dedykowane rodakom miejsce spoczynku. Już w 1893 miejscowy architekt Isidro A. Rivas zaplanował ciąg czterech działek mających symbolizować: ziemię niebo, oraz światy żywych i zmarłych. Trwające 41 lat prace, główne z uwagi na sprzeciw katolickiej części społeczeństwa – uważających Chińczyków za pogan, w końcu pozwoliły przystosowanie owego terenu dla potrzeb cmentarza w 1933. Jednak na pierwszy pochówek aż do 1947. Najstarszy chiński cmentarz obu Ameryk, rozciąga się na 9 km2. Prócz samych nagrobków wrażenie robią tutejsze rzeźby lwów i mieniące się jaskrawymi barwami kaplice.

Chilijska legenda

Jeden z południkowo amerykańskich gigantów – Cementerio General de Santiago oddano do użytku w 1821. Wkrótce na zajmującym 0,85 km2 terenie zaroiło się od imponujących nagrobków i okazałych mauzoleów. Dodając mu nieco “szyku” część ziemi obsadzono roślinami, a gdzieniegdzie postanowiono ulokować ładne rzeźby, których dziś doliczyć się można 237. Od tego czasu na jego terenie przeprowadzono ok. 2 miliony pochówków. 

Cmentarz generalny jest dziś miejscem dla Chilijczyków niezwykłym. To na nim znajdują się groby niemal wszystkich zmarłych prezydentów Chile.”

Nekropolia Punta Arenas, w stolicy regionu Magellanes to miejsce, z którymi związane są liczne legendy. Jedna z nich wyjaśniać ma fakt, zamkniętych na stałe jednych z prowadzących nań drzwi. Historia dotyczy Sary Braun, która przekazała swoją ziemię w celu poświecenia jej i umożliwienia w niej pochówku. Jednocześnie zastrzegła, iż po tym jak sama odejdzie z tego świata główne drzwi cmentarza miały zostać zamknięte po wsze czasy. I tam do dziś odwiedzający groby zmarłych nie mogą korzystać w owego przejścia.

Z zajmującym 4 ha cmentarzem otwartym oficjalnie 9 kwietnia 1894 związana jest także inna opowieść znana jako „Indio Desconocido”. Osadza się ona na postaci zmarłego, przy którego grobie po dwóch dekadach ktoś odkrył złożone monety oraz świece. W 1968 ponownie o miejscu jego spoczynku zrobiło się głośno, gdy nie wiadomo skąd pojawiły się tam stare dokumenty, świadczące o pomocy jaką zaofiarował zmarły Indianom.

Inne interesujące chilijskie cmentarze
 

Cmentarz Dysydentów

Położony na wzgórzu miasta Valpariso; od początku, czyli 1825 zorganizowany dla protestantów; liczy ok. 800 grobów, rozlokowanych na ośmiu sekcjach. Część nagrobków ucierpiała podczas trzęsienie ziemi w 1906.
Na wzgórzu Panteon Jest hiszpańskim cmentarzem, którego początek wziął się z odkupienia w 1825 przez rząd terenu na obrzeżach miasta. De facto tworzą go dwie nekropolie: katolicka i protestancka.
Parque del Recuerdo Otwarty, stosunkowo niedawno, bo w 1980 w granicach gminie Huechuraba stanowiącej północne obrzeża Santiago.

Bohaterskie” Arlington

Jeden z najbardziej znanych, na amerykańskiej ziemi, cmentarzy to „Narodowy” w Arlington. Począwszy od dnia, otwarcia 13 maja 1864 rdochodziło tu do pochówków bohaterów wojennych Stanów Zjednoczonych. Mieszcząca się w stanie Wirginia, opleciona granicami waszyngtońskiej aglomeracji nekropolia, powstała w czasie wojny secesyjnej. Co ciekawe wówczas teren należał do posiadłości Arlinghton House, której właścicielką wcześniej była Marry Ann Lee, wdowa po generale Robercie E. Lee. Obecnie owe 2,5 km2 tworzy namacalny dowód odwagi ok. 250 tyś żołnierzy, oraz uznania dla wielu znanych osobistości.

Pragnienie należytego uczczenia ofiar wielkich konfliktów zbrojnych na czele z II wojną światową, koreańską oraz poległych w Wietnamie sprawiło, w 1991 roku zabrało już miejsca Tak nadzorca nabył kolejne 53 tyś m2, które pozwalało zwiększyć jego pojemność o 9 tyś kwater. Kolejne lata przyniosły kolejny rozwój jego terytorium i tak obecnie 2,53 km2.

Podzielony na 70 sekcji mieści 400 tyś grobów. Jedna z nich powstała po 2001 r., by uhonorować osoby, które zginęły podczas trwającej wojny z terroryzmem.

„Dziennie organizowanych jest na nim ok. 30 pogrzebów”

Swego czasu spoczął tu także były prezydent kraju John F. Kennedy, oraz inni członkowie klanu – dwoje dzieci oraz Jacqueline Bouvier Kennedy Onassis, były senator Robert F. Kennedy. Równie często odwiedzanymi grobami są te należące go siedmiu ofiar wypadku wahadłowca „Challanger”.

Statystyki mówią, że odwiedzany jest przez 4 miliony ludzi rocznie. Inna z części, oznaczona nr 21 dedykowane jest zmarłym w czasie walk pielęgniarkom warto też zagłębić się w część w której odbywały się pogrzeby wojskowych duchownych wyznania rzymskokatolickiego, protestanckiego i żydowskiego.

Cmentarz w Arlington www.szakiempodrozy.plCmentarz w Arlington; źródło: Flickr

Obszar zajmuje te kilka pomników i miejsc zgromadzeń:

  • Arlington Memorial Amphitheatre – stworzono w celu organizowano w nim państwowych uroczystości pogrzebowych i obchodów Dnia Pamięci i Dnia Weterana; mieści 1500 osób
  • Grób Nieznanego Żołnierza – zlokalizowany na wzniesieniu; marmurowe konstrukcje kryją szczątki czterech niezidentyfikowanych żołnierzy poległych na frontach różnych wojen
  • pomnik USS „Main Mast” – wspominający 266 marynarzy; stworzono go wokół masztu zbudowanego ze szczątków statku
  • pomnik ofiar katastrofy wahadłowca kosmicznego „Challanger” z 28 stycznia 1986
  • Lockerbie Cairn – zbudowany w formie 270 głazów, upamiętniających właśnie tyle ofiar samolotu Pan Am Flight 103, który rozbił się po tym, jak na pokładzie wybuchły bomby

Na usytuowanym na północnych obrzeżach dzielnicy Presidio San Francisco National Cementary, prawo do pochówku mieli wyłącznie wojskowi. Najstarsze nagrobki pochodzą jeszcze z okresu wojny secesyjnej. Ustanowione wówczas 3,6 ha stało się pierwszym cmentarzem o statusie narodowego w na Zachodnim Wybrzeżu USA. Elementem, który jest wprowadza tu zdumienie było tu niegdyś miejsce dla zwierząt. Pet Cementary – pierwotnie zorganizowano, składać w nim pracujące w policji i wojsku zwierzęta; dziś już nie funkcjonuje.

Największy żydowski cmentarz świata

Było już wcześniej nieco o żydowskich cmentarzach, jednakże to jerozolimska Góra Oliwna na status największego i najstarszego cmentarza na którym spoczywają judaistyczni wyznawcy. Aż trudno uwierzyć, ze pochówków dokonywano tu 3 tys lat temu!

Dziś gigantyczny teren zawiera tyle grobów, że trudno się ich nawet doliczyć. Szacunkowe dane mówią o liczbie od 70 do nawet 150 tyś kwater! Liczba ta jes efektemt pragnienia, jakie wyrażali Żydzi rozsiany na całym świecie – spoczęcia właśnie w jerozolimskiej ziemi. Dobiegający starości zjeżdżali więc ze wszystkich stron świata, by tu doczekać końca swych dni.

Góra Oliwna www.szlakiempodrozy.plGóra Oliwna; źródło: Flickr

Pierwsi zmarli grzebani byli w grobowych jaskiniach, których pełno jest na zboczach góry. Gdy władze nad terenem objęli jordańscy Arabowie, w połowie l.50 XX, część z nagrobków została sprofanowana. Do jeszcze większego skandalu doszło w 1968 gdy tutejsi Arabowie zaczęli kamienować członków konduktu żałobnego. Odtąd nad bezpieczeństwem miejsca czuwa wynajęta straż ochrony. Najczęściej odwiedzane mogiły należą do dawnych rabinów.

Inne, noszące znamiona starożytności, miejsce żydowskiego pochówku to zlokalizowane w mieście Kirjat Tiwon – Bet Sze’arim. Specyfika tego miejsca uwidoczniona jest już w fakcie objęcia nekropolii terenem parku narodowego. W miejscu gdzie dziś mieszczą się grobowce, rozciągał się teren antycznego miasta, a zarazem najważniejszego ośrodka Doliny Jezreel. Co więcej, gdy jerozolimska świątynia sanhedrynu upadła, owa instytucja religijno-sądowniczym przeniosła się właśnie tutaj. Jako, że pod Bet Sze’arim rozciąga się multum jaskiniowych korytarzy, idealnie nadawały się do składania w nich ciał zmarłych. Do dziś podziemia kryją marmurowe sarkofagi, w których składano reprezentantów wszelkich grup społecznych; wrażenie robi 125 kamiennych grobowców pokrytych zdobieniami, należących do miejscowych bogaczy. Dzięki inskrypcjom na nagrobkach sporządzonych w języku hebrajskim, aramejskim i greckim wiadomo, że odbywały się tu pogrzeby zmarłych rożnych narodowości. Nekropolię w 2015 wpisano na listę dziedzictwa UNESCO.

Katakumby Bet Sze’arim www.szlakiempodrozy.plKatakumby Bet Sze’arim; źródło: Wikipedia

Afrykańskie nekropolie

Kairskie „Miasto umarłych” nie stanowi jednego ośrodka cmentarnego. To raczej skonsolidowane pod jedną nazwą wielkie islamskie nekropolie. Z praktycznych względów podzielony przez cytadelę na dwie części: północną i południową, zajmuje głównie tereny położone poza centrum miasta. Obecnie niemal wszystkie jego kwatery są w fatalnym stanie.

Miasto Umarłych Kair w Kairze www.szlakiempodrozy.plKairski cmentarz zwany Miastem Umarłych; źródło: Flickr

Zobaczyć tu można multum mauzoleów postawionych członkiem kairskiej elity. Ale nie tylko… Począwszy od VII w. grzebano tutaj zarówni robotników, jak i religijnych uczonych. Jako, że ówcześni muzułmanie reprezentowali wiele plemion, każde z nich zajęło przeznaczoną im ziemię. Już w X w. cmentarz ciągnął się na długość kilku kilometrów, a dynastia Fatmidów pobudowała w jego obrębie monumentalne grobowce i mauzolea.

Sułtani mameluccy w 1290 postanowili założyć kolejny cmentarz wykorzystując tereny położone na południe od Cytadeli. Stanowiący najstarszą i najbardziej rozległą część kompleksu, znany jest głównie za sprawą mauzoleum islamskiego uczonego – Imama al-Shafi’iego. Jej północna – Khalifa wypełniona jest grobowcami kalifów z dynastii Abbasydów. Dawny pustynny teren na potrzeby cmentarza zaadoptowali sułtani na przełomie XIV i XV w. Do dziś w jego obrębie zerknąć można na meczet z mauzoleum sułtanów Qaitba, Barsbaya i Faraga ibn Barquqa

Miasto Umarłych Kair www.szlakiempodrozy.plMiasto Umarłych Kair; źródło: Flickr

Znacznie większym impulsem do poszerzania tego egipskiego cmentarza była zaraza, jaka nawiedziła miasto w XIV w. Pierwotna część – Quarafa szybko stała się zbyt mała. Tak na północy miasta powstała nowa część, którą panowali głównie sufici. Rozszerzanie terenu stworzyło podwaliny pod dzisiejszy Bab al-Wazir, z odnowionym mauzoleum Tarabay al-Sharifi.

Nekropolia Anfuszi w egipskiej Aleksandrii z pięcioma podziemnymi katakumbami z ok. 250 r p.n.e. to coś niesamowitego! Odkryte je w 1901 i 1921 r. wykute są w miękkim podłożu wapiennym; w środku mieszczą schody do podziemnego holu i miejsc pochówku. A tam… Groby ozdobione wizerunkami Ozyrysa, Izydy i Horusa oraz scenami z życia. Są też 2 przedsionki komorami grobowymi i sfinksy pilnujące zmarłych.

Katakumby na Kaum asz-Szukafa w Aleksandrii to pamiątka z II w. Najważniejsza część tej największej grecko-rzymskiej nekropolii w Egipcie, pozostaje jednak schowana przez oczami ciekawskich. Nie można więc rzucić okiem na wykute w skale tzw. Wzgórza Kafli nagrobki do których prowadzą schody, pozwalające zagłębić się 35 m pod ziemię. Podnoszący się poziom wód gruntowych sprawił bowiem, że zostały zalane. Warto nie odpuszczać jednak wyższych poziomów, schodząc krętymi schodami o 6 m średnicy. Ciekawostkę stanowi fakt, iż okrążają one szyb, którym opuszczano ciała zmarłych. Co ciekawe na najwyższym poziomie jest rotunda i… sala jadalna, gdzie żałobnicy organizowali coś na kształt stypy.

Szyb do opuszczania zmarłych w Kaum asz-Szukafa www.szlakiempodrozy.plSzyb do opuszczania zmarłych w Kaum asz-Szukafa; źródło: Flickr

W Sali Karakalli – jeszcze starszego zespołu grobowego poświęconego bogini Nemezi, spoczywają szczątki chrześcijan zamęczonych na śmierć w 215 r. z rozkazu cesarza. Niższy poziom stanowi przedsionek i główna komnata grobowej. A w niej… sarkofagi zdobione dekoracjami zawierającymi elementy egipskie, rzymskie i greckie, w tym motywy owoców, meduz, kwiatów i głów wołów. Stąd dalej rozchodzą się korytarze wszystkich kierunkach, które doprowadzają do 300 do nisz z ciałami czyli loculi.

Kaum asz-Szukafa www.szlakiempodrozy.plWnętrza nekropolii Kaum asz-Szukafa; źródło: Flickr

Bogate zdobienia Kaum asz-Szukafa www.szlakiempodrozy.plBogate zdobienia Kaum asz-Szukafa; źródło: Flickr

Podczas krwawej II wojny światowej miasteczko za zachód od Aleksandrii stało się areną bitwy odwracającej losy wojny w Afryce. Wygrana aliantów pod dowództwem gen. Montgomerrego nad Africa Corps dowodzoną przez Rommla była punktem przełomowym działań wojennych na kontynencie. Brutalne starcia pochłonęły życie tysięcy żołnierzy, pochowanych dziś pod Al-Alamajn w Egipcie Dziś o starciu przypomina Muzeum Wojny oraz cmentarz aliancki i pomnik upamiętniający 11 tyś poległych, których ciał nie znaleziono. Brytyjski cmentarz na wzgórzu Tall al-Alamajn mieści 7 tyś równo ułożonych w rzędy grobów wykutych w skale. Spoczywają w nich także polscy żołnierze, walczący w Brygadzie Strzelce Karpackich. Jest i i mauzoleum niemieckie i cmentarz włoski na którym spoczywa 22 tyś ludzi. W pobliżu są też mogiły żołnierzy południowoafrykańskich i australijskich.

Cmentarz pod Al-Alamajn ww.szlakiempodrozy.plCmentarz pod Al-Alamajn; źródło: Flick

Muzeum wojny Al-Alamajn www.szlakiempodrozy.plMuzeum Wojny Al-Alamajn; źródło: Flick

Marokański Rabat, stolica kraju; zielone pogranicze rzeki Wadi Bu Rakrak. To właśnie tu w sąsiedztwie ruin rozciąga się teren słynnego cmentarz Merynidów, czyli Szelli (Chellah). Ale w I w. miejsce to wyglądało zupełnie inaczej. Tętniący życiem, przez 1500 lat port, dziś pokrywa gruba warstwa ziemi i piasku. Spoglądając z podestu na pozostałości świątyni Jowisza, oraz późniejsze ruiny meczetu Abu Jusufa, gdzieś z tyłu głowy musi pojawić się także i inna myśl: to właśnie tu pierwotnie założono Rabat.

Chellah www.szlakiempodrozy.plSłynny Chellah; źródło: Flickr

Położony poza murami miasta kwartał, po raz pierwszy o pochówku zmarłych, użyli w XIII/XIV w. muzułmańscy sułtani z dynastii Merynidów. Dziś wejście na jego teren prowadzi przez dekoracyjną bramę, przypominająca łuk triumfalny. Ścieżki na cmentarzu prowadzą w dół, przez ogrody.

Kopulaste nagrobki świętych są po jednej stronie meczetu i zawii (gmachów siedziby muzułmańskiego bractwa religijnego). Po drugiej stronie uwagę zwracają wykopaliska rzymsko- berberyjskie z pozostałościami osady Sala Colonia. W zaniedbanej, zarastającej chwastami nekropolii gdzieniegdzie dostrzec można jeszcze XIV w. zabytki, które powstały tu w okresie rządów sułtana Abu-al Hassana Alego, który zainaugurował działalność cmentarza.

Cmentarz Chellah www.szlakiempodrozy.plCmentarz Chellah; źródło: Flickr

Ulokowany tu meczet, to jeden z trzech do którego mogą wejść osoby niebędące muzułmanami. Zdobi go minaret pokryty wielobarwnymi mozaikami. Jest tu grobowiec Abu al-Hassana (zwanego Czarnym Sułtanem), oraz jego żony.

Na razie wypada tu skończyć podróż po niezwykłych cmentarzach. Ale z pewnością, jeszcze do tej tematyki wrócę…

 

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments