Bronisław Piłsudski www.szlakiempodrozy.pl

Bronisław Piłsudski

Hmmm, jak to jest, że podczas gdy o młodszym bracie – Józefie, uczymy się od najmłodszych lat, niezwykłe życie, jakie wiódł Bronisław Piłsudski nie wprowadziło go nawet do panteonu najpopularniejszych polskich podróżników? Do tego przecież to nie mniejszy patriota, bo czy za takowego nie uznać osobę stojąca za zorganizowaniem zamachu na życie cara Aleksandra III?

Ciekawy świata, urodzony w 1966 r. na dworze Zułów na wileńskiej ziemi, jest jak każde dziecko. Ganiając po podwórzu, wraz ze swymi trzema braćmi nie przypuszcza nawet, że za kilkadziesiąt lat członkowie rodu wejdą na stałe do historii świata.

Mając ledwie 8 lat, jego dotychczasowe życie niespodziewanie wywraca się do góry nogami. Wilno, do którego sprowadziła się cała rodzina, nijak ma się do maleńkiej wsi. Tymczasem ów krok w nieznane okazuje się początkiem zwiedzania świata. Już jako petersburskiego studenta prawa, Bronisława pochłania go polityka. Wychowany w patriotycznym duchu, nie może oprzeć się szansie zgładzenia wspomnianego ciemiężcy Polaków. Odkryty przez służby planowany zamach na życie władcy na terenie Rosji, oznacza jednak jedno – karę śmierci. Pogodzony z losem mężczyzna szczęśliwym zbiegiem okoliczności dostaje drugą szanse od życia. W przeciwieństwo do Aleksandra Uljanowa – brata znanego jako Lenin Włodzimierza, ucieka spod topora. Co nie znaczy, że jest wolny…

Rosyjskie początki

Zmieniony wyrok oznacza bowiem 15 letni pobyt w tzw. katordze. Wyruszywszy z grupą zesłańców, pędzony w kolejowym wagonie, oczekuje najgorszego. Już sam fakt dotarcia a Daleki Wschód nie był taki pewny. Zmuszany do wejścia pod pokład płynącego z Odessy na Sachalin statku, w oczach współpasażerów widział, że wielu z nich nie przetrwa wycieńczającej podróży. Każdy z patrzących na siebie spod łba mężczyzn zdawał sobie sprawę, że o przeżycie będzie niezwykle trudno.

Surowy, zimny klimat i wizja ciężkiej pracy nie nastrajała optymistycznie. Zresztą umówmy się, rosyjska kolonia karna o zaostrzonym rygorze, nie brzmi to zachęcająco. Jeśli szukać definicji powiedzenia „szczęście w nieszczęściu, życie Bronisława Piłsudskiego za takową może bezwzględnie posłużyć.

Bronisław Piłsudski www.szlakiempodrozy.pl

Gdy wydawało się, że jedyne czego może tu doświadczyć na zesłaniu to głód i cierpienie, na dalekiej wyspie Sachalin Bronisław stał się ”kimś”. Gromadząc zbiory dla lokalnego muzeum i wywiązując się dodatkowo z obowiązków, jakie niosły za sobą obserwacje meteorologiczne. Tak zwrócił na siebie uwagę rosyjskiego etnografa Lwa Sternberga. Wkrótce począł odwiedzać tajemnicze dotąd osady, zamieszkane przez plemienia Oroków i Niwków.

Robiące wrażenie swą dokładnością badania nad pogodą i klimatem nie przeszły bez echa w dalekim Petersburgu. Jego władze chcąc wykorzystać znakomite kompetencje badacza posyłają go na południowe ziemie wyspy Sachalin. Tu po raz pierwszy ma okazję ulokować swe zainteresowania w ludziach pochodzących z plamienia Ajnów i Galików. W precyzyjnych opisach nieznanych szerzej ludów, wkrótce rozczytywali się biolodzy i antropolodzy z całego świata. Świat poznawał przesiąknięta dominującą pozycją kokiet społeczeństwo i kulturowe wyróżniki, z obecnością tatuaży wokół ust na czele.

Prowadzący życie zgodnie z porządkiem natury ludzie zafascynowali Bronisława Piłsudskiego. Mimo poczucia, iż lud uznawany jest za prymitywny, z uwagi na sposób egzystencji, badacz z każdym dniem, zatapiał się w jego tajemnicach. Tak odkrył m.in. wyznany przez nich kult niedźwiedzi. Nie mogąc pogodzić się z marginalnym i lekceważącym stosunkiem władz do ludu Ajnów, zaczął wnikać w ich społeczność.Poniekąd tak stał się orędownikiem edukacji na dalekiej ziemi.

Sęk w tym, że rosyjskie władze po raz kolejny zmieiają wydany wyrok. Tak z papierów znika termin „katorga”, a jej miejsce zastępuje „zsyłka”. Piłsudski ma pozostać na Dalekim Wschodzie do końca swych dni…

Nowe otwarcie Bronisława Piłsudskiego

Skierowany do pracy jako kurator muzeum we Władysławowsku, nie zaniechuje stałych eskapad. Jeszcze bardziej przybliżają mu życie, rozproszonych po swych osadach, Ajnów. Pewnego dnia, wizytując wieś wieś Ai, w oko wpada mu córka miejscowego wodza. Wkrótce poślubia Chuhsammę, która na świat wydaje dwójkę potomstwa: syna Sukezo i córkę Kyo. Bogata dokumentacja życia Ajnów zawierająca setki fotografii, niezwykły słownik z 10 tys słów i nagrania na taśmie stają się osiągnięciem na skalę światową. Wraz z zarejestrowanymi powieściami i pieśniami Ajnów materiał okazał się wyjątkowym zbiorem naukowym. Obecnie, to właśnie dzięki tej aktywności poznawać można lud, którego członkowie praktycznie już wymarli.

Niestety o posuwającym się głąb Sachalinu eksploratorze robi się za głośno. Rosyjskie władze, widzące w tego typu działalności zagrożenie z pogranicza szpiegostwa, planują wyrzuć go z kraju. Zbliżała się końcówka 1905 r. kiedy Bronisław, po raz pierwszy otwarcie sprzeciwia się rosyjskim władzom. Lekceważąc, wciąż obowiązujący, nakaz pobytu na terytoriom Dalekiego Wschodu opuszcza jego obręb. Obiera kurs na Japonię. Półroczny pobyt w kraju kończy dalszą ucieczką. Tak przez Stany Zjednoczone i zachodnią część Europy dociera na teren Galicji, gdzie ponownie zatapia się w badaniach, tym razem Podhala.

Ale historii Ajnów nie porzucił. Dający o wiele większe możliwości Londyn kusi badacza Tak udaje się na poświęconą im wystawę, gdzie dopina ostatnie elementy wydanej wkrótce potem pracy.

W 1914 r. wojenna ruchawka rusza z pełną mocą. Rosyjskie wojska prą na teren Galicji. Bronisław Piłsudski wie, że jedyną szansą na ujście z życiem z owej zawieruchy jest ucieczka. Tak trafia na ziemie neutralnej Szwajcarii, skąd trafia do Paryża.

Niemający środków do życia, stroniący od dawnych znajomych badacz ginie pochłonięty przez wody Sekwany w 1918 r. Do dziś krąży wiele wersji o jego śmierci krążąc wokół samobójstwa lub morderstwa. Ostatecznie ciało zmarłego trafiło do mogiły podparyskiego cmentarza Les Champeaux.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *