Bandar Seri Begawan www.szlakiempodrozy.pl

Bandar Seri Begawan – stolica sułtanatu Brunei

Kraj ogromnych złóż naturalnych, w tym przypadku gazu i ropy naftowej. Nic dziwnego, że znajduje się w czołówce najbogatszych państw świata. Zważywszy na zamożność , jakim szczyci się stolica Brunei – Bandar Seri Begawan, paradoksalne nie jest miastem w którym widać to na co dzień na ulicach. Profity z tego czerpią bowiem nieliczni…

Gorzej jeśli ktoś chce tu przyjechać na wycieczkę. Turyści przybywają do Bandar Seri Begawan zazwyczaj na jeden dzień, co ma swoje uzasadnieni: kraj jest bardzo drogi. Co więcej, lista obowiązujących przepisów jest dość długa; do tego są surowo egzekwowane. Żadnego alkoholu, a w trakcie trwania ramadanu próżno marzyć o smakowitym posiłku w restauracji…

Obchodząc niespiesznie miasto (bo dokąd się tu spieszyć), wśród atrakcji miasta na pierwszy plan wysuwa się więc meczet Omar Ali Saiffudin (Jalan Masjid Omar Ali Saiffudin), do którego można wejść bez żadnej opłaty. Pozostające jednym z symboli Brunei miejsce kultu zwabia miejscowych ma modlitwy od 1958 r. Za jego powstanie, co jest zresztą widoczne w jego nazwie stoi postać sułtana Omara Aliego Saifuddina, który najął do pracy włoskiego architekta.

Rudolfo Nolli przystępując do kreślenia szkiców oparł się na tym co stało się wyróżnikiem malajskich i mongolskich zabudowań. Z ta tylko różnica, że o ile tam za budulec posłużyły materiały niskiej i średniej jakości, tak w Bandar Seri Begawan w pełni korzystano z dobrodziejstw pełnego skarbca władcy. Stąd do kraju ruszyły najlepszej jakości materiały: eleganckie, stworzone przez Brytyjczyków żyrandole z kryształu; misternie tkane przez Arabów dywany. Nad wszystkim wkrótce poczęła błyszczeć wykonana ze złota kopuła. A w pobliżu, na sztucznie urządzonej lagunie w 1967 r. stanęła barka, będąca idealna repliką XVI w. barki, na której urządzano ceremonie.

Meczet Omar Ali Saiffudin Bandar Seri Begawan www.szlakiempodrozy.pl

Meczet Omar Ali Saiffudin Bandar Seri Begawan; źródło: Flickr

Półokrągła, betonowo-szlkana bryła połowizna 650 m dalej i dostępna za sprawą prostej ul. Jin Stoney to kolejna perełka na mapie miasta. Gabloty Muzeum Królewskich Regaliów wypełniają, jak się okazuje przedmioty ściśle związane z osoba samego sułtana, oraz sprawowaną przez niego władzą. Roi się tu od zdjęć i pamiątek rodzinnych rodziny królewskiej, będących dowodem na megalomanię tutejszej władzy. Wszystko to oczywiście w entourage’u ściśle opisanych fotografii ukazujących nie tylko samo oblicze króla. Bo jak można inaczej określić widok wielkiego pozłacanego powozu, jakim sam Hassanal Bolkiah miał okazję przemierza ulice królestwa w 1992 r., w trakcie hucznych obchodów ćwierćwiecza swego panowania? Albo nieco skromniejszy pojazd którym poruszała się królowa Elżbieta II w trakcie swej wizyty w Bruneki w 1972 r.?

A wszystko to w otoczeniu misternego tronu i narzędzi służących do koronacji. A same mury? No cóż… We wspomnianym 1992 r, sporo się ty zmieniło. Nowa bryła zastąpiła stary „Churchill’s Memorial Building” ściągając uwagę głównie za sprawą złotych kopuł. Misterne mozaiki i miękkie dywany idealnie korespondują z widocznym marmurem. Po prostu, sztos!

Złoty pojazd Royal Regalia Museum Brunei www.szlakiempodrozy.pl

Złoty pojazd Royal Regalia Museum Brunei; źródło: Flickr

Muzeum Królewskich Regaliów Bandar Seri Begawan www.szlakiempodrozy.pl

Muzeum Królewskich Regaliów Bandar Seri Begawan; źródło: Flickr

Krajem od 1967 r. rządzi sułtan Hassan Bolkiah, przedstawiany zazwyczaj w mediach jako… najbogatszy władca świata. Skupiający w rękach całkowita władzę, tak naprawdę pełni rolę nie tylko głowy państwa, ale też szefa rządu i funkcje ministerialne. Jego wizerunek jest tu widoczny niemal na każdym kroku! Wyobraźcie sobie, ze obrazy z jego podobizną porozwieszane są na mieście! W 2014 r. zaostrzył kurs wdrażając reformy mające na celu wprowadzenie restrykcyjnych zasad prawa szariatu na obszarze całego państwa. W opozycji do drakońskich przepisów z jakimi muszą mierzyć się miejscowi, warunki ekonomiczne do życia maja niemal wymarzone, czego przejawem jest niewymagająca poruszenia w zasadzie żadnych wydatków edukacja i służba zdrowia. A skoro tak, nie brak tu ekskluzywności na ulicach. Jej przejawem są choćby stawiane z najdroższego marmuru okazałe budowle.

Miejscem, w którym dochodzi właśnie do przekazania władzy kolejnym sułtanom jest gmach Lapau. Był czwartek, sierpnia 1968 r., w budynku czuć było elektryzujące podniecenie. Nie co dzień ma się okazję zobaczyć wstępującego na tron nowego władcę. Tym wówczas był nie kto inny, jak wciąż rządzący sułtan Hassanal Bolkiah.

Lapau Bandar Seri Begawan Brunei www.szlakiempodrozy.pl

Lapau Bandar Seri Begawan Brunei; źródło: Flickr

Zakręcająca ul. Janan Kanggieh doprowadza wprost przed chińską świątynię Teng Yun (Jalan Sungai Kianggeh). Zbudowana w 1918 r., poświęcona jest bóstwu Tua Pek Kong, nawiązującemu do żeglarza, który dopłynął do Penenang stając się po zejściu z tego świata obiektem kultu. Dzięki staraniom społeczności Hokkien, sąsiadująca z drapaczami chmur, w środku zdobiona jest ceramicznymi kafelkami na których roi się od scen z mitologii Państwa Środka.

Świątynia Teng Yun - Jalan Sungai Kianggeh Brunei www.szlakiempodrozy.plŚwiątynia – Jalan Sungai Kianggeh Brunei; źródło: Flickr

Kto by przypuszczał, że w muzułmańskim kraju, w którym panują restrykcyjne zasady szariatu znajdzie się miejsce dla świątyni katolickiej. Tymczasem znaleźć tu można Prokatedrę Matki Bożej Wniebowzięcia, którą stawiano w l. 1957-69. Konsekrowana w święto patronackie 15 sierpnia 1969 r. stanowi dziś największy z rzymskokatolickich kościołów z całym Brunei, będąc zarazem siedzibą Wikariatu Apostolskiego Brunei Darussalam.

Wybierając się tu, warto zerknąć na zabytkowy budynek administracji miejskiej Jalan Sultan zdobiony płaskorzeźbami ze scaniami życia codziennego lokalsów. Dawny urząd celny, dziś stanowiący siedzibę Informacji Turystycznej i galerii sztuki w Bandar Seri Begawan otwarto w 1951 r. Odtąd każdy kupiec dopływający na terytorium sułtanatu drogą morską zobowiązany był się tutaj zarejestrować.

Początki, czyli Kampong Ayer

Pierwotnie Bandar Seri Begawan było niewielką wioską, zwaną Kampong Ayer wyrosłą na tutejszych nabrzeżu. Wg danych istniała już 1300 lat temu. Jej rozwój zapewniło przybycie w X w. chińskich statków handlowych. Swego czasu do wioski zawitał także słynny Ferdynand Magellan, który wkrótce kreślił przepiękne opisy miasta przyrównując je do Wenecji. Dziś miasto zajmujące 100,3 km2 powierzchni wygląda już inaczej.

A urządzony na wzbitych w dno morskie palach, obszar Kampong Ayer stanowi najbardziej niepasujący do biegowej opinii element Brunei.

Kampong Ayer Brunei www.szlakiempodrozy.pl

Kampong Ayer Brunei; źródło: Flickr

Kampong Ayer Bandar Seri Begawan www.szlakiempodrozy.pl

Kampong Ayer Bandar Seri Begawan; źródło: Flickr

No bo tak… Gdy w 1984 r. trafiono na złoża gazu i ropy status sułtani wkroczyli do finansowej awangardy świata. Z tym, że niekoniecznie chcącej się dzielić się swymi miliardami… To zaś skutkuje widocznym dualizmem Brunei. Przejawem tego drugiego oblicza są właśnie niewielkie, skromne domki, urządzone na wbitych w wodę palach, dawniej zamieszkiwane wyłącznie przez rybaków. Dziś, co prawda, stanowi bardziej umowną enklawę zajmujących się połowem mężczyzn, niż opanowana przez rybaków dzielnicę. Niemniej, śmiało można uznać ją za wyjątkową i to nie tylko z uwagi na swą rozległość. Stanowiąca specyficzną, bo położona na niewielkiej wysepce, dzielnice miasta Kampong Ayer wypełniona jest wszystkim czego miejscowi potrzebują. Są więc meczety, sklepy, szkoły do których uczęszczają miejscowe dzieciaki, a nawet służby w postaci szpitala i straży pożarnej. Poszczególne jej części łączą drewniane pomosty.

Znacie tę zabawę: znajdź niepasujący element? No to w tej dość oryginalnej przestrzeni znaleźć można kilka takowych. Choćby „Muzeum Kampong Ayer” w którym bliżej poznać można niezwykłą historię tej okolicy. Wypełnione oryginalnymi eksponatami w postaci tradycyjnych nakryć głowy seraung, czyli noszonych przez kobiety nakryć głowy mających chronić je przed upalnymi piekącymi promieniami słońca.

Kampong Ayer Museum Bandar Seri Begawan Brunei www.szlakiempodrozy.plKampong Ayer Museum; źródło: Flickr

Zresztą okolica ma jeszcze jedną atrakcję, stojąca nieopodal wieżę widokową, z której rozpościera się panorama wioski.

Zlokalizowana na wschód od wyspy House of Twelve Roof to także ciekawy element Bandar Seri Begawan. Z pewniacha warta zobaczenia gdyż stanowi dawną rezydencję brytyjskich mieszkańców i wysokich komisarzy. Do tego położona jest w okolicach przyjemnego Parku Rekreacyjnego Rezerwatu Lasu Bukit Subok.

Był 1906 r. ruszyły prace mające na celu stworzenie posiadłości dla Malcolma Stewarta Hannibala McArthura. Jegomość ten przybył z Wielkiej Brytanii w jednym celu: wprowadzić na terenie kolonii nowe porządki. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Bandar Seri Begawan z miejsca zaczęło przypominać europejskie miasta, przynajmniej jeśli chodzi o jego organizację. Tworząc zręby instytucji powołał dożycia policję, otworzył więzienie i uruchomił placówkę poczty. Dziś miejsce jego zamieszkania stanowi jedną z najbardziej wiekowych nieruchomości w kraju.

Wzniesiona z drewna konstrukcja, gotowa w lipcu 1907 r. służyła później aż 25 przedstawicielom brytyjskiej władzy. W 1998 r. mocno sfatygowaną nieruchomość postanowiono odnowić, a na otwarcie w nowej odsłony zaproszono samą Elżbietę II.

Dom Dwunastu Dachow - Bubungan dua belas www.szlakiempodrozy.plDom Dwunastu Dachów – Bubungan dua belas; źródło: Wikipedia

W Kota Batu

Bandar Seri Begawan już w zamierzchłych czasach stanowiło siedzibę rządzących sułtanatem Brunei. A ci na przełomie XV/XVI w. sprawowali władze nad częścią terytorium wyspy Borneo. Zresztą nazwa stolicy odnosi się do określenia obowiązującego jeszcze w starożytnym języku sanskrytu i oznacza osobę błogosławioną, za jaką uważał się poprzednio sprawujący władzę sułtan.

Znajdujący się jakieś 3 km od centrum meczet Jame’Asr Hassanil Bolkiah ma status największego meczetu na terytorium sułtanatu Brunei. A jednocześnie dość nowym. Jego powstanie wiąże się z organizowanymi w l. 90 XX w. obchodami 25-lecia objęcia tronu przez sułtana. Nic dziwnego, że rozmach budowli oszałamia. Dopatrzeć się tu można aż 29 złotych kopuł, a minarety strzelają w gorę na wysokość 58 m. W środku na modlitwie w jednym czasie może stawiać się 4,5 tyś wiernych. Na terenie kompleksu świątynnego znaleźć tez można okazałe ogrody, wypełnione szumiącymi fontannami. Szczególny widok całość zyskuje po zmierzy, kiedy snopy światła efektownie podświetlają okolicę.

Jame'Asr Hassanil Bolkiah Bandar Seri Begawan www.szlakiempodrozy.pl

Meczet Jame’Asr Hassanil Bolkiah Sułtanat Brunei; źródło: Flickr

Meczet Jame'Asr Hassanil Bolkiah Sułtanat Brunei www.szlakiempodrozy.pl

Jame’Asr Hassanil Bolkiah Bandar Seri Begawan; źródło: Flickr

Był czas kiedy Kota Batu przedmieścia Bandar Seri Begawan były na ustach miejscowych odzienie. Nim w Kampong Ayer wystrzeliły inwestycje to właśnie tu mieściła się stolica sułtanatu. Aby ocalić przeszłość od zapomnienia postawiono urządzić tu kompleks muzealny Kota Batu, w którego skład wchodzą znakomicie wyposażone placówki.

W Kota Batu znaleźć można grobowce dawnych sułtanów: Bolkiaha i Szarifa Alego”

W Muzeum Narodowym Brunei, największej tego typu placówce w tym maleńkim kraju roi się od historycznych wydarzeń, mających wpływ na to jak dziś wygląda obszerny rejon południowo-wschodniej Azji, w postaci eksponatów z zakresu historii naturalnej i sztuki islamskiej. Zlokalizowane w Kota Batu wypełniają artefakty pozyskać w trakcie prac archeologicznych, czy eksponaty sztuki islamskiej. Co ciekawe od 2014 do 202 było zamknięcie z uwagi na… atak terminów.

Nowa bryła muzeum zaczęła powstawać w 1968 r. Cztery lata później uroczyste wtarcie swa obecnością zaszczyciła sama królowa Elżbieta II. Zajmujące 480 000 m2 wypełniają głównie miejscowe rzeźby i obrazy nawiązujące do sztuki islamskiej, historii naturalnej. Część placówki wypełniają okazu nawiązujące wprost do historii Azji Południowo-Wschodniej, z naciskiem na historie samego Brunei, od czasów XV w. kiedy to obszar znajdował się pod władzą przybyszów z Półwyspu Iberyjskiego.

Półki wystawowe wypełniają starożytne okazy ceramiki z Iranu, szklane przedmioty z Egipt, oraz miniaturowy rękopis Koranu. Do tego sporo tu zdobionych tkanin, złotych ozdób, a nawet srebrnych i złotych monet pozyskanych z innych rejonów szeroko rozumianego świata islamskiego

Do mających wpływ na dzisiejsza pozycje kraju czasów odkrycia złóż ropy naftowej nawiązuje wystawa ukazująca rozwijanie się przemysłu wydobywczego, zorganizowanego przez słynną firmę „Shell”. Więcej tutaj.

Tematyczne Muzeum Morskie ukazuje przeszłość Kota Batu jako głównego punktu handlowego. Część ekspozycji stanowią wydobyte w 1997 r. ze spoczywającego na dnie morza wraku statku.”

Na pierwszy rzut oka nazwa Muzeum Malajskiej Technologii sprawia wrażenie, iż wypełnione musi być nowoczesnymi zdobyczami techniki Tymczasem jest wręcz odwrotnie. Pomysł na placówkę osadza się bowiem na chęci ukazania tego, w jaki sposób dawniej budowano słynne domy na palach i czym trudnili się miejscowi rzemieślnicy przed kilkoma wiekami. A wszystko zaczęło się w 1984 r. kiedy to szukając pomysłu na uczczenie uzyskania niepodległości przez sułtanat firma Shell postanowiła sprezentować coś swemu strategicznemu partnerów biznesowemu. Tak postawiono na placówkę kultury, którą w lutym 1988 r, otworzył sam sułtan.

W środku przekonać można się o tym jak starożytni mieszkańcy tych ziem radzili sobie podczas połowów, nadawania nowego kształtu metalom, w tym przedmiotom ze złota. Obecnie wystawa podzielona jest tematycznie na trzy segmenty:

  • galerię tradycyjnych domów w wiosce wodnej – z architekturą tradycyjnych domostw budowanych na wbitych z podłoże morskie pali z XIX i XX w.
  • galerię Tradycyjnych Technologii – z rzemiosła i chałupnictwa występujące w wiosce ukazaniem różnych rodzajów wykonywanego rzemiosła, w tym: budowa łodzi, pokryciami dachowymi, wytwarzaniem złotych, srebrnych i mosiężnych przedmiotów i tkaniem sukna
  • galerię tradycyjnej technologii śródlądowej z modelami tradycyjnych domów i chat, sposoby wytwarzania brązowego cukru i okazów rękodzielniczych.

Mało tego. Kota Batu posłużyła również innemu wyjątkowemu miejscu, Mowa tu o grobowcach w których spoczywają dawni władcy, a konkretnie III i V sułtan Brunei: Szarif Ali oraz Bolkiah sprawujący władze w XV i XVI w.

Wyjątkowa rezydencja

Jalan tutong. 4 km za centrum Bandar Seri Begawan. To właśnie tu mieści się najważniejszy dom w Brunei. Ten dom! Rezydencja Istana Nurul Iman stanowiąca efektowne zabudowania mieszkalne sułtana Hassana Bolkiaha, oczywiście pozostają poza wzrokiem ciekawskich. Zmienia się tu raz w roku, w czasie „dni otwartych” urządzanych w dniu święta Id al-Fitr. Oj, jest wówczas na co popatrzeć.

Wiecie, że nieruchomość ta jest jednak na nawieszonych posiadłości świata! Pomyślcie jak to jest mieszkać, mając do dyspozycji… 1788 pokoi i mogąc skorzystać… 257 łazienek. A tutejsze imprezy? Wyobraźcie sobie, jak by to było zaprosić naraz 5 tyśgości!

“Całą powierzchnię pałacu Istana Nurul Iman oświetla 564 żyrandoli, w których umieszczono 51 000 żarówek. Kompleks wyposażono w 44 klatki schodowe oraz 18 wind.”

A jeśli komuś z rodziny sułtańskiej się nudzi? Ot, wskakuje do jednego z 5 basenów lub z klimatyzowanej stajni rusza na przejażdżkę na jednym z 200 koni pograć w polo… Mało?

Potężny garaż wypełnia jakieś 7 tyś samochodów należących do sułtana, w tym pędzące z zawrotną prędkością Ferrari, Porsche i Lamborghini, eleganckie Aston Martiny, Bentley’e i Rolls Royce’sy i inne modele.

Do tego meczet mieszczący 1500 wiernych. Ogólnie całość liczy 200 000 m² powierzchni użytkowej. Nic dziwnego, że budowa musiała „nieco” kosztować. Ale co tam dla rodziny sułtańskiej 1,5 mld $? Dziś obiekt pełni rolę nie tylko samej siedziby władcy ale także miejsca w którym organizowane są najważniejsze uroczystości państwowe. Co więcej z tutejszych luksusów korzystając zagraniczne delegacje w trakcie oficjalnego pobytu w sułtanacie Brunei.

Rezydencja Istana Nurul Iman Bandar Seri Begawan www.szlakiempodrozy.pl

Rezydencja Istana Nurul Iman Bandar Seri Begawan; źródło: Wikipedia

Dzielnica Gadong

Co ciekawe zajęcie przez Portugalczyków malezyjskiej Melakki sprawił, iż ówcześni władcy Brunei, wykorzystując panujący wówczas chaos bez problemów zajęli kolejne ziemie nie tylko wyspy Borneo, ale i Filipin. Wraz z tym nadeszła fala upowszechniania się na islamu, jako jedynej obowiązującej religii na terytorium sułtanatu.

Ale to nie tak, że odtąd państwo było krainą mlekiem i miodem płynącą. XVII w, przyniósł znaczne ograniczenie obszaru. wzajemnie animozje skutkujące brutalną wojną o pełnię władzy, a zarazem, ambicji kolonialne Europejczyków dały o sobie znać. Tak w 1888 r. obszar dzisiejszego Brunei stał się czymś na wzór protektoratu pod panowaniem brytyjskim, i pozostawało nim do 1984 r. Miasto zaczęło zmienia się w 1906 r., kiedy zaczęli sprowadzać się tu przybysze z Wysp Brytyjskich. Spokojne, dostatnie życie brytyjskich przybyszów skończyło się wraz z nadejściem japońskiej armii w 1941 r. Miasto wróciło w ręce Europejczyków po ich wypędzeniu w 194 r. i tak zaczęła się mozolna odbudowa miasta.

To, że okazała się udana widać to właśnie w dzielnicy Gadong, ostoi restauratorów, właścicieli kawiarni i modnych sklepów. Jako, że przez dzielnicę przelatuje główna miejska droga – autostrada sułtana Hassanala Bolkiah, nietrudno się tu dostać.

Najpopularniejszym miejscem jest w okocili centrum handlowe The Mall i Hotel Centrepoint Hotel.

Nieopodal zajrzeć też można do jednego z bardzo popularnych w Azji miejsc, czyli targu nocnego. Tutejszy Pasar Pelbagai Barangan Gadong, tu i ówdzie znany jako Gadong Night Market, wykształcił się z biednych stoisk stawianych pierwotnie ze zwykłych namiotów. Z czasem miejsce dostosowano no nowych czasów i tak do 2017 r. miejscowi mogą się cieszyć z doskonałych warunków nocnych zakupów.

Bazar Gadong Bandar Seri Begawan Brunei www.szlakiempodrozy.pl

Bazar Gadong Bandar Seri Begawan Brunei; źródło: Wikipedia

Od meczetów, przez muzea, po historyczne Kampong Ayer i Kota batu. Cóż powiedzieć: w Bandar Seri Begawan jest oryginalnie. Jednak w powietrzu i tak unosi głównie unosi się elektryzująca moc sułtana…

 

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments