Wenezuelskie frykasy

Pobyt w Wenezueli nigdy „nie będzie ważny” bez spróbowania potrwy narodowej – pabellon criollo!

Jej głównym składnik jest drobno krojona wołowina. Podawana z dodatkiem ryżu, czarną fasolą i smażonymi kawałkami banana stanowi pożywane danie – swoistą bombę kaloryczną! Smaku dodają jej dodatki na czele z zieloną papryką, pomidorami, cebulą, kolendrą oraz czosnkiem. Jak wszędzie na świecie, także i tu te same, wydawałoby się, potrwy nabierają zupełnie innych cech w innych regionach kraju. Owa różnorodność dotyka również pabellon.

Pabellon Criollo

Pabellon criollo; żródło: Flickr

Tak jak europejczycy za główne pieczywo uznają chleb, tak Wenezuelczycy nie mogą obejść się bez arepy. Przygotowywana jest z ciasta gniecionego z przennej lub kukurydzianek matki poprzez formowanie placków lub kulek. Można powiedzieć, że to taka tutejsza tortilla. Po przekrojeniu takiego pieczywa w lądują na nim dodatki. Tu fantazję ogranicza jedynie gust smakowy każdego człowieka.

Najpopularniejsze sposób spożywania owego placka chlebowego przez osoby nie przepadające za mięsem i wędlinami to dodanie doń queso amarillo – żółtego sera, czy ensalatade atun, czyli sałatki z tuńczyka. Miłośnicy mięsa nie rezygnując ze swych zwyczajów wybierają zwykle sałatkę z kurczaka z awodkado (pepiada), drobno uskubane mięsco wołowę zwane carne mechada. Zas gustujący w ostrzejszych smakach nie omieszkają skorzystać w wyboru szynki konserwoej, której przyprawy nadają jej wyjątkowego smaku. O sile tego smaku niech świadczy nazwa potrawy – diablitos. Podobnie jak w przypadku pabellon natrafić można na wiele odmian mocno zakorzenionych w tradycji danej części kraju.
 

Wenezuelska pepiada

                                                                                                         Pepiada; źródło: Flickr
 

A skoro była już mowa o pieczywie, nie sposób nie wspomnieć o jego indiańskiej historii. Jak wykazano, już rdzenni mieszkańcy Wenezueli przygotowywali casabe. Czym jest? Wytwór to iście cudaczny – przygotowywany ze słynącego z gorzkiego samu korzenia juki, w której pierwotnie znaduje się… trujący sok. Indianie wyciskali go a pozostałość prazyli otrzymując makę. Z niej powstawały chlebowe placki.  
 
Tequeno to już biały ser, który owija się cieniutkim ciastem. Następnie całośś podsmażana jest  na głębokim tłuszczu.

                                                                                                      Tequeno; źródło: Flickr
 

Popularnym jedzieniem jest Cachapa – słodki naleśnik, dość gruby upieczony ze słodkiej kukurydzy, podawany z szynką lub serem. Bardzo podobna w smaku jest też empanada –  pierożki smażone w głębokim oleju, nadziene… czym się tylko da. Jeszcze jedna wersja kukurydzianego przysmaku to hallaca, podawany jest z mięsem i warzywami
 

Cachaba; źródło: Flickr

Do tego polecana jest oczywiście filiżanka tutejszej kawy. Wenezuelczycy mają na jej punkcie hopla. Są w czołówce nacji pijących zazwyczaj dośc mocny, gorący i świeżo zaparzony napój. Co ciekawe kawę, która uległ ostudzeniu uważa się za… niezdatną do picia i przyrządza się nową.
 

Wenezuelskie mięso

Na stołach, z mięs, króluje wołowina oraz ryby a także owoce morza. Mięso wołowe przyrządzane jest na kolka sposobów. W domowych kuchniach powstają  więc rumsztyki (punta trasera), rozbratel (solomo) i polędwice (lomito).
 
Nierzadko ludzie jędza piranie, oraz pstrągi zawne tu trucha. Te drugier swa popularność zawdzięczają… łatwości połowów, gdyż wenezuelskie potoki pełne są tego gatunku ryby. Wybrzeża oceanu, takę pwłne ryb to oaza w której spróbować należy zup rybnych, zwanych tu hervidos de pescado. Szczególa estyma cieszy się gulasz rybny sancocho, w którym nie sposób nie zauwazyć okazałych kawałków ryby, które gotowane są na wywarze z dodatkiem warzyw, dyni i pomidorów.

Hervidos de pescado; Źródło: Flickr
 

A może coś kompletnie oryginalnego? Żyjący w Amazonii Wenezuleczycy uwielbiają smażone mrówki culonas. Przysmakiem jest również żółw morski.
 
Okolice Meridy słyną z pstrąga tczzowego, choć tak naprawdę nie pływaję one w tutejszych wodach, a zostały sprowadzone z Europy. Los Llanos czyli tropikalna kraina w półnoncej części kraju to już ostoja wołowiny. Ale tak wyjątkowej, że podaje się ją nadziewaną słoniną i bekonem; mięso jest bowiem chudziutkie.
 
Wenezuela nie może odciąć się od wpływaów hiszpańsiej kuchni. Stąd w menu często widoczną pozycja jest paella, choć nieco zmieniona.
 

Owoce i słodycze w Wenezueli
Mango to podstawowy owoc, choć wenezuelską specjalnością są ogromnych rozmiarów papaje (lechosa), oraz mamones. Ponadto popularne są zapote – brązowa jagoda, cukrowe jabłko guanbana, oraz znane wszystkim pomarańcze, truskawki i ananasy. Bardzo często owoce przerabiane są na soki.
 
Prym wśród słodyczy wiedzie churros – rurki, smażone w głębokim tłuszczu, które stanowią chrupoącą przekąskę. Wenezuleczycy lubiją się także w dogadzaniu sobie za pomocą bienmesambe – typowo krajowego desery składającego się z biszkoptu polanego kremem kokosowym.  

Wenezuelskie churros

Churros; źródło: Flickr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *