grafika zabytki militarne www.szlakiempodrozy.pl

Twierdza Santa Teresa

Jakieś 36 km od miasta Chuy, w departamencie Rocha, w bezpośredniej bliskości granicy Brazylią. A zarazem 2,2 km od brzegu Atlantyku. To tu mieści się urugwajska Fortaleza Santa Teresa – miejsce ukazujące skomplikowane relacje między walczącymi o podbicie nowych ziem Hiszpanami i Portugalczykami.

To przenikliwy umysł gubernatora, a zarazem kapitana generalnego armii portugalskiej w Rio de Janeiro, Gomesowi Freire de Andrade, sprawił że będąc w tutaj jest okazja przejść się po umocnieniach pełnych armat i militarnych zabudowań.

Witają mnie pomarańczowe szare kamienie o nieregularnych ksztaltach. Granitowym, choć chropowatym blokom potężnych murów okalających teren całego kompleksu, starano się nadać równe proporcje. Mało tego nie szczędzono wysiłków o warstwę artystyczną, której przejawem były liczne zdobienia, w formie rzeźbień.

De Andrade przewidując, że ziemie te prędzej czy później staną się areną walk dwóch mocarstw kolonialnych – Hiszpanii i Portugalii, zebrał grupę żołnierzy pragnąc w krótkim czasie wznieść liczne elementy linii obronnej. Był 1762 rok, kiedy Portugalczycy zjawili się tu z konkretnymi planami, autorstwa architekta Juana Gómeza de Mello. Ten kreśląc szkice nowych fortyfikacji, sprytnie kazał wykarczować drzewa porastające teren, jaki dzielił nową lokalizację od porzucanego Fuerte San Miguel. Tak powstać miała naturalna przeszkoda dla wroga, który mając nadzieję na jego odbicie, musiał brodzić w bagnach.

„Budowniczy pierwotnie swój wzrok skierowali na miasto Maldonado. Rozpoczynając tam wznoszenie nowego obiektu militarnego, wkrótce porzucili swój pierwotny pomysł.”

Wreszcie 6 października uroczyście wmurowano kamień węgielny. Ambitne plany budowy pokrzyżowała jednak wojna. Przejmujący po jej zakończeniu kontrolę nad niniejszym terenem Hiszpanie, nadali mu kształt pięciokąta, którego zewnętrzne mury ciągnęły się 642 m. Grube u podstawy niemal 1,22 m ściany w maksymalnym punkcie sięgają 11,5 m wysokości. Ta oto budowniczy wznieśli konstrukcję bazującą na czymś przypominającym pięciokąt. W każdym jego wierzchołku stanęła tzw. ambona – coś na kształt wieżyczki; występu nad prostym murem.

Zewnętrzne mury Fortaleza Santa Teresa Urugwaj www.szlakiempodrozy.pl

Zewnętrzne mury Fortaleza Santa Teresa; źródło: Flickr

Solidnie wyglądająca konstrukcja nie był jednak wona od słabszych elementów. Te stanowiły tu wykonane z drewna bramy:

  • „La puerta principal” – z litego drewna, wygięta w łuk bron do stepu od zachodu
  • „El Túnel de la Trinchera” – skonstruowana w formie głębokiego wykopu, w które powtykano kamienie, wznosząc tym samym

Kopiąc fundamenty budowli nie zapomniano także o ważnym elemencie fortyfikacji jakim są podziemia. Ukryty „El Túnel del Arca” tworzyły minimum trzy pomieszczenia – do dziś zachowały się w idealnym stanie. Połączone chodnikami, tworzą tunel wiodący na wschód, ku brzegowi Atlantyku.

Choć na pierwszy rzut oka teren cechujący się piaszczystymi wydmami, poprzetykany gdzieniegdzie mokradłami, można uznać za niezbyt trwały, skaliste zbocze sięgajcie 58 m n.p.m. dawało mocne oparcie.

Był 1776 rok, gdy wydawało się, że forteczne budynki po raz pierwszy staną się arena walk.

Skoszarowani w forcie wojacy dostali bowiem rozkaz przygotowania się do podjęcia walk. Wszystko wskazywało bowiem na to, że starcia z hiszpańskimi siłami nie da się uniknąć. Tymczasem w kolejnym roku weszły w życie przepisy „Traktatu z Ildefonso”, przyznającemu stronie hiszpańskiej własność „Fortaleza Santa Teresa”.Tak stworzono tu bazę operacyjną, obsługiwaną przez członków armii zapewniającej bezpieczeństwo i porządek na pobliskim obszarze.

Armaty w urugwajskiej Fortaleza Santa Teresa www.szlakiempodrozy.pl

Armaty w urugwajskiej Fortaleza Santa Teresa; źródło: Flickr

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *