Słoweńska jaskinia Postojna

11 tysięcy jaskiń, jak na niewielką Słowenię to liczba oszałamiająca. A wśród nich ta jedna wyjątkowa. Kiedy 14 kwietnia 1818 roku Luka Čeč, po raz pierwszy od tysięcy lat, postawił stopę w Postojnej Jamie stało się jasne, że wstąpi ona do panteonu światowych pieczar.

Odkryte wówczas, niejako po raz kolejny, jej piękno,przyciąga niczym magnez. Zagłębiając się w jej 24 km korytarze czuje się gęsią skórkę. Szkopuł w tym, czy przypisać to ledwie 10-cio stałej stopniowej temperaturze, połączonej z wielką wilgotnością, czy też jej majestatowi? Ja stawiam na to drugie…

Aby dostać się do jaskini wystarczy podążać za znakami. Trudno je zresztą przegapić. Tutejszy kompleks to bowiem nie tylko jaskinia. Zwiedzić można także okazy zgromadzone w muzeum fauny jaskiniowej – Vivarij Proteus. Wstęp do jaskini jest płatny: dorośli muszą wysupłać niecałe 26 €, uczniowie i studenci 20,60 €, dzieci do 15. roku życia 15,50 € zaś młodsze 1 €. (spr. + dane na ……)

Trap dla zwiedzających w jaskini Postojna

Trap dla zwiedzających w jaskini Postojna; Źródło: Flickr

Kolejkowy rozwój Jaskini Postojnej

Dawniej zwiedzanie jaskini oznaczało przemieszczanie się dwumiejscowymi powozami. Ciągnięte przez dobrze zbudowanych mężczyzn, były pierwszym sposobem wykorzystywanym przez ciekawych tego miejsca zwiedzających. Choć pomysł wprowadzenia maszyn zamiast siły roboczej istniał jeszcze przed pierwszą wojną światową, nie został zrealizowany aż do 1924 roku.

53 lata wcześniej Postojna wyposażona została w kolejką podziemną, humorystycznie określaną później mianem „jedynego słoweńskiego metra”. Łącząc ścieżki aż do Wielkiej Góry (Kalwarii) wiła się 1534 metry, poruszając się szerokich po 620 mm torach. Dwumiejscowe wagoniki poruszały się za sprawą barczystych mężczyzn ciągnących do 1923 roku. Będącą ówcześnie w granicach Królestwa Włoch kolejkę rozbudowano i unowocześniono, by po roku wprowadzić napęd elektryczny, który… napędził również turystykę.

Wagonik w jaskini PostojnaPostojna wagonik; Źródło: Flickr

Co ciekawe w obrębie jaskini działała też kolejka napędzana benzyną. Była dość pojemna – 25 wagoników mogło wziąć na pokład 150 osób. Tę służącą do 1957 roku technologię można dziś zobaczyć w pawilonie wystawowym. Wydobywające się z niej spaliny oraz hałas jaki tworzyła nie przypadły do gustu odwiedzającym. By ratować sytuację wkrótce postawiono wyłącznie na napęd elektryczny.

W czasie II wojny światowej okupujący te tereny Niemcy przechowywali tu niemal tysiąc beczek paliwa lotniczego. Akcja tutejszych partyzantów sprawiła, że w kwietniu 1944 r. zostały podpalone, co zaowocowało tygodniowym pożarem. W efekcie część jaskini została zniszczona, a przy wejściu do niej pojawiły się osmolenia.

Coraz większa dociekliwość , objawiającas się w przybywaniu tutaj tabunów ludzi sprawiła, że w 1964 uruchomiono nową linię, a trzy lata później kolejną.

I to właśnie podróż wagonikami po szynach stanowi wstępny etap zwiedzania Postojnej. Z pokładu kolejki dokonać można pierwszych odkryć. Prowadzący kilometry trakt nie jest jednak pokonywany leniwym tempem. Być może „kwiatów we włosach nie targa wiatr”, ale kto spodziewa się ślamazarnego pokonywania odcinka, ten się zawiedzie. Tak rozpoczyna się wizyta w miejscu, które jak twierdzą archeolodzy, zamieszkiwane było już 40 tysięcy lat temu!

Ale czas na wyjście z wehikułu i podążanie za przewodnikiem. Grupy wycieczkowe podzielono są językowo. W ofercie znajduje się także język polski jak i 16 innych.

Wytyczona trasa w Postojnej JamieTrasa zwiedzania robi wrażenie; Źródło: Flickr

Przemierzanie środkowego pokładu, to jak podróż w głąb historii tego miejsca. Aż dziw bierze, że powstawała 1,5 miliona lat temu! To wówczas jej drążenie rozpoczęły pojawiające się tu wody rzeki Pivka. Dziś tutejszy świat składa się z różnych typów formacji. Stalagmity to część wyrastająca z podłogi. Zachwycające stalaktyty, wystające z sufitu, przywołują na myśl wielkie sople zwisające z dachów budynków. Choć odmienne, połączyły się, tworząc rzadko spotykane kolumny i filary.

W trackie jazy wijącą się 5 kilometrów liną zobaczyć można ledwie ¼ całej jaskini. Jak chwalą się zarządzający tutejszą turystyką, w samym 2017 roku zdecydowało się na to 38 milionów ludzi. Jako, że w Słowenii żyje ich około 2,1 miliona, staje się jasne, iż to obcokrajowcy stanowią tu większość.

I właśnie tu znajdują się tutejsze perły – komory. Począwszy od Kalwarii (Velika gora), wędrówka trwa przez Most Rosyjski, Piękne Groty (Lepe jame), Salę Zimową (Zimska dvorana) oraz Salę Koncertową (Koncertna dvorana). Ta ostania pomieścić może nawet 10 tysięcy ludzi, z czego skrzętnie korzysta się podczas występów choćby Słoweńskiej Opery Narodowej. Szczególnym momentem jest spojrzenie na niezwykłe wnętrze Sali Zimowej.

Ścienne nacieki sprawiły, że oczom ukazuje się tzw. Brylant. Uznaje się go za najpiękniej położony tu stalagmit. Błyszczący w świetle lamp, biały element z wapienia ma tak na oko 5 metrów. Wraz z Filarową Kolumną elementy te tworzą tutejsze skarby, najpowszechniej zapadające w pamięć.

Nacieki skalne w Postojnej Nacieki w słoweńskiej jaskini Postojnej

Nacieki w jaskini Postojnej; Źródło: Flickr

Kilka kroków dalej doznają małego szoku. Spoglądam bowiem na coś takiego:

Odmieniec jaskiniowy - Postojna Jama

Odmieniec jaskiniowy; Źródło: Wikipedia

To Olm, odmieniec jaskiniowy – gatunek chroniony. W Słowenii jako jeden najważniejszych zwierzęcych okazów, jest niemal czczony. Niektóre z nich mają nawet 30 cm długości. Pradawne ludzie wierzyli w to, że dorastając… zmienia się w smoka.

Aby wyjechać ponownie trzeba umościć się w kolejce, która wyrusza z Sali Koncertowej. Tuż po wyjściu można rzucić na wspomnianą już Pivkę.

Jaskiniowa rzeka Pivka

Mam foto: Rzeka Pivka; Źródło: Flickr

Słynni goście

Do dziś Postojna Jama szczyci się wizytą, jaka miała miejsce wiosną 1857 roku. Jaskinię swa obecnością zaszczyciła para cesarska Franciszek I z żona Elżbietą. Na pamiątkę jej wizyty powstały trzy krzesła „sedan”, specjalnie wykonane dla cesarzowej Elżbiety i towarzyszącej jej członkiń dworu.

Na przestrzeni lat wiele znanych osobistości zawitało do jaskini. Byli to: wspomniany już cesarz Franciszek I i następca tronu Arcyksiążę Ferdynand, król Maksymilian II Bawarski, Cesarz Franciszek Józef I, Dom Pedro II z Brazylii, królowa Elżbieta, król Wiktor Emanuel III i Benito Mussolini. Wielkim wydarzeniem była wizyta Josipa Broz Tito 28 maja 1945.

Niech stanie się światłość!

Podobnie jak w przypadku kolejki, która znacznie ułatwiła turystyczne eksplorowanie jaskini tak i nowoczesne, jak na tamten okres, oświetlenie zagwarantowało okres prosperity. Palące się pochodnie zastąpiły elektryczne lampy, których światło po raz pierwszy rozbłysło 25 maja 1884. Dwanaście świateł umieszczono tak, by uwypuklić najpiękniejsze miejsca wnętrza. W końcu doszło do tego, iż 1901 roku światło zawitało do wszystkich części kompleksu.

Postojna Jama w błysku świateł

Oświetlona Postojna Jama; źródło: Flickr

Zwiedzanie groty z adrenaliną

Pobyt w Postojnej Jamie dedykowany jest także miłośnikom zwiększania adrenaliny. W grę wchodzi więc wspinaczka „śladami Luki Čeča”. Decydując się na te formę konieczne jest założenie wszystkich atrybutów profesjonalnego wspinacza: obuwia, kombinezonu oraz kasku. Dzierżąc w dłoni latarkę wyruszyć można na niesamowitą przygodę po podziemnych częściach obiektu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *