Sekrety Statuy Wolności

Nowy Jork. Spragnieni pracy i lepszych perspektyw pasażerowie statku są coraz bardziej przejęci. Ich oczom ukazuje się ta jedna jedyna. Ta, która w 1886 roku umieszczona w porcie, na wysepce Liberty Island, na rzece Hudson wita takich jak oni. Dumnie stojąca w środku Fort Wood – fortu z czasów wojny secesyjnej w kształcie 11-ramiennej gwiazdy. Staua Wolności.

Szczególne wrażenie robi nocą, podświetlona. Nazywana „zieloną boginią” i „Lady Liberty”, reprezentowała wolności i prawa przysługujące ludziom. To ona witała przybyszów, będąc zapowiedzą realizacji słynnego „american dream”.

Jej powstanie to fantastyczna opowieść o niezłomności, cierpliwości i pokonywaniu przeszkód. A jej głównymi bohaterami są Frédéric Auguste Bartholdi i Édouard René de Laboulaye. Pierwszy z nich to megaloman, wizjoner. Francuski rzeźbiarz goniący za sławą pragnący stworzyć posąg, który przetrwa tysiące lat. Próbując wejść do annałów historii, już w trakcie budowy Kanału Sueskiego, zaoferował umieszczenie swego projektu latarni morskiej. Ale władze Egiptu jakoś nie były do tego przekonane…

Poczta USA wyemitowała 4 miliony sztuk znaczków z wizerunkiem budowli. Jednak… użyto zdjęcia kopii statuy z Las Vegas pobierając zły wizerunek z Internetu.

Co innego de Laboulaye – francuski polityk, walczący z uciskającym systemem politycznym w swoim kraju. Urodzony w 1811 roku działacz, chcąc powiadomić świat, że Francja nie jest demokratyczna i że cesarz Napoleon III uciska poddanych, nie zastanawia się długo. Tworzy termin „La liberte eclairant le monde” oznaczający „Wolność opromieniająca świat”. Traf sprawił, że obydwaj uczestnicząc w tym samym przyjęciu szybko znajdują płaszczyznę porozumienia.


Twórcy Statuy Wolności

Frederic Auguste Bartholdi (z lewej) Édouard René de Laboulaye (z prawej)

Bartholdi owładnięty swą misją i osobistym pragnieniem uznania zamarzył sobie, że poszuka szczęścia tam, gdzie wypatrywali go wówczas wszyscy Europejczycy. W Stanach Zjednoczonych. Jest rok 1871, kiedy pierwszy raz stawia stopę na amerykańskiej ziemi. Nie próżnując opowiada o swej wizji komu popadnie. W końcu, zasiewane przez niego ziarno padło na podatny grunt. Tak ustalono że najlepszym miejscem na monument będzie mała wysepka.

W pogoni za pieniędzmi

Tylko skąd wziąć fundusze na budowę? Aby przekonać ludzi Bartholdi musi zmienić projekt – statua, musi pełnić praktyczną rolę! A co może być bardziej potrzebne, niż latarnia morską na wyspie… Statua staje się więc pierwszą morską latarnię elektryczne w USA! Bezpośrednio po je uruchomieniu okazuje się jednak, że światło jest za słabe… Stąd do dziś widoczne okna, które wówczas szybko dodano. Ale i to było za mało. Bartholdi wpada na genialny pomysł – statuę należy ja pokryć złotem, tak by odbijała światło!

Trudno jednak o złoto, czy nawet materiały do budowy, bez pieniędzy. Senator Laboulaye jednak nie próżnował. W końcu w głowie zaświtał mu z pozoru niezbyt rozsądny pomysł: poprosi zwykłych Francuzów, o to by wsparli finansowo pomysł.

Statua w liczbach:

 
wysokość:

93 metry (od cokołu do czubka pochodni)

stopni na koron:  354
szerokość schodów  wew. budowli: 49 cm
ilość użytej miedzi: 28 ton
waga: 204 tony

 

Po dziesieciu latach za zebrane pieniądze zrobił… tylko pochodnię, którą w prawej ręce dzierżyć miała tajemnicza kobieta. Tę zresztą w 1986 roku, na 100-lecie powstania i tak wymieniono na nową. Cały remont pochłonął wówczas 87 milionów $.

Tymczasem Amerykanie partycypując w kosztach, mieli za zadanie zbudować cokół. Ale nawet na to nie mieli środków… Brakujące 100 tyś $ stało się zaczynem do walki, jakie z biednym wówczas miastem Nowy Jork podjęły Filadelfia i Boston, wchodząc do gry o przejęcie obiektu. W końcu zniesmaczony postawą władz NY Joseph Pulitzer, wydawca gazety „The World” użył jej siły, by miasto stanęło na wysokości zadania. Ponadto w kraju zorganizowano komitety mające zbierać fundusze od zwykłych ludzi. W jednym z nich był, wówczas dziewiętnastoletni… Teodor Roosvelt.

Wracając do Pulitzera – zaproponował umieszczenie nazwiska każdego darczyńcy w swej gazecie. Nakręcił także wielką akcję promocyjną. W efekcie zebrał 102 tysiące $. Można powiedzieć, że była to pierwsza udana akcja crowdfundingowa w dziejach USA; wpłaty z reguły oscylowały wokół 1$ od osoby.

Tajemnice Statuy Wolności

Pomnik po dziś dzień stanowi obiekt domysłów i różnorakich rozważań. Czy Statua Wolności to projekt będący wyłącznie artystyczną wizją, czy też wpleciono weń sekret powstania Stanów Zjednoczonych?

Zwolennicy tej drugiej teorii odwołują się choćby do widocznej w lewej ręce tablica z datą ogłoszenia „Deklaracji Niepodległości”. Oczywiste nawiązanie do głównej wartości – wolności, kłóci się jednak z łańcuchowymi kajdanami u stóp postaci…

Symbol Nowego Jorku - Statua WolnościŹródło: Pixabay

Światło na ów paradoks, rzuca fakt, iż zarówno Bartholdi, jak i de Laboulaye byli powiązani z masonami. Katoliccy księża traktowali więc statuę jak wrogi element krajobrazu. Do dziś zresztą zawiera wiele symboli wolnomularzy. Korona na głowie – to symbol władzy. Pewne jest także, iż siedem promieni symbolizuje zaś tyleż właśnie kontynentów. Wspomniane już kajdany, spoczywające u stóp kobiecej postaci, widoczne są tylko z helikoptera. Czy nawiązują do zniesienia niewolnictwa, ojców założycieli, czy też zniesienia brytyjskiego jarzma nad USA?

A najważniejszy element – twarz? Na kim wzorowano jej rysy? Na modelce, a może szczególnie ważnej osobistości z USA? Istnieje domniemanie, że jest to twarz Charlotte – matki Bartholdiego. Sensację budzi przypuszczenie, że to twarz jego… brata. Prawdy nigdy nie poznamy.

Eiffel w akcji

Szkielet wewnętrzny statuy powierzono do wykonania Gustawowi Eiffelowi. Tak, tak – temu od wieży… Jego dzieło było wówczas największe na świecie. Projekt zakładał montaż 30-metrowego żelaznego słupa, z belkami do których przymocowano potem miedziane części. Środek po dziś dzień zieje więc pustką. Grubość materiału z którego wykonano statuę odpowiada grubości… dwóch monet. Niestety dziś ze złota ostał się tylko płomień jest. Reszta powróciła do pierwotnej zielonej barwy co jest efektem tego, że utlenienia się miedzianej powłoki zzieleniała.

Co ciekawe w trakcie burzy działa jak piorunochron, ściągając wyładowania atmosferyczne. Zagrożenie stanowi też wiatr – ramię często się trzęsie i wygina przy mocniejszych podmuchach. Sam Eiffel pragnąc stworzyć coś bardziej imponującego od nowojorskiej statuy stworzył później w Paryżu wieżę nazwaną swoim nazwiskiem.

Amerykanie potrafią zrobić biznes ze wszystkiego. Nie dziwi więc, że i Statua Wolności generuje zyski. Pamiątki w postaci: miniaturek, zegarów, budzików, klocków Lego, butelek z alkoholem w jej kształcie są dobrym źródłem zarobku.

Bartholdi i de Laboulaye w 1884 wykonali wszystkie części projektu i połączyli je w Paryżu. Społeczeństwo francuskie uznało wtedy, że budowla powinna tu pozostać. I rzeczywiście na jakiś czas została. W końcu ruszyła jednak drogą morską w podróż przez Atlantyk, na frachtowcu „Isere”. Na amerykańską ziemię Lady Liberty przybyła w 1885 roku w… 350 kawałkach.

Uroczyste osłonięcie nastąpiło podczas obchodów 100-lecia Ameryki, 28 października 1887 w nowojorskim porcie. Urządzono wówczas wielką fetę. Epokowe dzieło zaprezentował prezydent USA Stephen Grover Cleveland, ściągając francuską flagę z twarzy monumentu. Uroczystość śledziło milion ludzi! Tak statua stała się najwyższym obiektem w Nowym Jorku.

Cokół na którym spoczywa ta ogromna konstrukcja wykonał architekt Richard Morris Hunt. 47-metrowy piedestał powstał gdy granitową obudowę zalano w środku betonem.

 

Richard Morris Hunt - twórca cokołu Statuy WolnościRichard Morris Hunt – twórca cokołu

Statua celem ataku

1916 rok, w Europie trwa Wielka Wojna. Rząd USA nie paląc się do udziału w konflikcie, w niewielkim stopniu wspiera działania przeciw Niemcom. To jednak wystarczyło. Wojujące Niemcy chcąc ukarać Amerykanów za pomoc państwom Ententy, podjęły próbę zniszczenia ich symbolu. Do dziś akcja Niemców uznawana jest za pierwszy atak terrorystyczny na terytorium USA! Zorganizowany przez agentów III Rzeszy wybuch był olbrzymi; posąg został poważnie uszkodzony, ale Statua przetrwała. Od tamtej pory zamknięto ją na cztery spusty. W 1924 roku uznano ją za narodowy pomnik USA.

Po ataku na WTC z 11 września 2001 dziesięciokrotnie zwiększono ochronę Statuy Wolności. Pilnują jej uzbrojone patrole Straż Wybrzeża na łodziach broniąc specjalnej strefy bezpieczeństwa – okolicy 140 metrów wokół wyspy.

Dziś by wejść do owego symbolu USA należy sięgnąć głębiej ko kieszeni.

Ceny biletów:

  • normalny – 25,5$
  • dzieci w wieku 4-12 lat – 16$
  • osoby starsze (65+) -21$

David Copperfield sprawił, że zniknęła.

Infografika Statua Wolności

 

1 thought on “Sekrety Statuy Wolności”

  1. Νiϲе post. I was checking continuously this weblog and I’m impreѕsed!
    Extremely helpful information specifically the гemaining part 🙂
    I care for such information a lot. I was seeking this certaіn information for a very long time.
    Thanks and best of luck.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *