Perłowe Cossack

Na północno-zachodnim wybrzeżu Australii próżno szukać większych miast, nie mówiąc już o jakiejkolwiek metropolii. Nie znaczy to jednak, że nie jest ciekawie. Tutaj życie, po prostu, nakreśliło zgoła inny scenariusz, który "przeczytać" można w opuszczonych budynkach.

Gdy w odległym o 1480 km na południe Perth osadnicy wykorzystując to, co pozostawiła im natura budowali od nowa swoje życie Cossack płaski teren porośnięty trawą i krzewami. Aż dziw, że w przeszłości zamieszkiwali go członkowie aborygeńskiego szczepu Jaburrara. Europejczycy uwidzieli ti bowiem tylko pustkę.

Przypłynąwszy do portu we Fremantle Walter Padbury otworzył nowy rozdział życia. Swego czasu włóczęga, ale też prowadzący już wcześniej interesy w Perth, Padbury był człowiekiem o szerszym spojrzeniu. Nie wystarczyły mu zwykłe lokalne biznesy, głód poszukiwań zwyciężył. Ruszając w nieznane dotąd rejony dalekiego kraju, latami przeczesywał kolejne miejsca australijskiego lądu.

Wreszcie w maju 1863 przemierzywszy tysiące kilometrów, dotarł do miejsca, którego próżno było wówczas szukać na mapie. Zatoka rzeki Harding skusiła go niczym, piękna kobieta. Tak osiadł w miejscu, które wkrótce nazwał Port Tien Tsin, na cześć barki, którą przemierzał wody oblewające tę wielką wyspę. Zakładając miasto Cossack doprowadzi do powstania pierwszego portu w tej części Australii, zaczynając jednak od hodowli owiec.

Trzy lata później wydarzyło się coś, co na zawsze zdefiniowało tę okolicę. Okoliczne wody, pełne małż stały się wspaniałym zagłębiem pereł. Tak Cossack w 1972 stało się oficjalnie głównym ośrodkiem ich pozyskiwania w tej części świata. Ściągający tu nowi przedsiębiorcy z wielkim rozmachem, nie licząc się w prawami aborygenów, poczęli wyławiać bogate złoża. Wieść o intratnym odkryciu z lotem błyskawicy rozeszła się po świecie i już po chwili na północnym wybrzeżu zaroiło się od Azjatów: Chińczyków, Japończyków i Malezyjczyków.

Ruiny w australijskim CossackRuiny w Cossack; źródło: Flickr

W 1881 roku dla drapieżnych wydobywców spadło pierwsze ostrzeżenie. Nawiedzający miasto cyklon obrócił miasto w gruzy. Wiele statków zmuszonych było odtąd walczyć z naniesionymi do wybrzeży mieliznami. Już cztery lata później nastąpił początek końca. Złoża pereł w błyskawicznym tempie wyczerpywały się. W 1886 roku rząd oficjalnie zamknął działałnośc branży, przenosząc prace do Broome.

Ratunkiem dla Cossack nie okazał się nawet port. Nieprzystosowany do obsługi większych statków (pamiętacie o mieliznach?!) został zamknięty, a samą gminę Cossack ot tak, zlikwidowano w 1910 roku. Tak u 1950 roku Cossack uznawano już za miasto duchów.

I tu niespodzianka!

Jeśi bowiem spodziewasz się zapuszczonych rozpadających się ceglanych domostw, przeżartych przez korniki drewnianych stajni i szop, musisz zmienić optykę.

W 1976 władze Australii uznały, iż takiego dziedzictwa nie można zostawić na pastwę losu. Tak właśnie pozostałości po perłowym boomie odtworzono, angażując środki liczone w milionach dolarów! Kamienne zabudowania, po odrestaurowaniu pozostały oczywiście puste, co nie zmienia faktu, że nie wszyscy miłośnicy opuszczonych lokalizacji poczują tu odpowiedni klimat…Dawna izba celna

Dawna izba celna i sklep nowe życie otrzymało w 2001 roku, po renowacji. Źródło: Wikipedia

W takim miejscu, żadnej nieruchomości nie da się przeoczyć. Tak jest i z siedzibą poczty i telegrafu, na Pearl Street to gmach, do którego wybudowania posłużył wapień produkowany z muszli. Datowany na lata 80. XIX w., co powoduje, że jest najprawdopodobniej nastarsszym budynkiem w okolicy.

Cossack - dawny gmach poczty i telegrafu

Siedziba poczty i telegrafu w Cossack; źródło: Flickr

Dawny sklep handlarza Galbraitha w wzniesiony ponoć w 1891 roku; co ciekawe jego własicielem był słynny szkocki handlowiec

Sklep Galbraitha

Sklep Galbraitha; źródło: Wikipedia

Koszary policyjne wybudowano tu w 1866, kiedy zjechali tu pierwsi funcjonariusze. Posterunek, na Perserverance Street obsługiwało trzech policjantów. Około 1889 powstały nowe domy owych mundurowych oraz nowe więzienie. Przestępcy wysłuchiwali wyroków w gmach sądu. Ten wybudowano w 1895 jako dwukondygnacyjny budynek z szeroką werandą. Na stałe wpisał się w tutejszy krajobraz, stając się najpopularniejszym miejscem w opuszczonym mieście.

Pierwsza szkoła w Cossack z 1883 przetrwała 11 lat. Została zniszczona podczas pamiętnego sztormu z 1894. Nową wzniesiono w 1896, ale już w 1900 nie miała racji bytu.

Najsmutniejszym obrazkiem w mieście nie są jednak one, a cmentarz, który swego czasu podzielono na trzy części części. W jednej spoczywają osadnicy europejscy, w drugiej ci z Japonii, zaś trzeciej grzebano Malezyjczyków. Wielu z tutaj pochowanych straciło życie pod wodą, podczas nurkowaniem we wzburzonych wodach oceanu szukając kolejnych pereł. Ostatnim zmarłym, którego złożono w tutejszej ziemi był jednym z pionierów miejscowego osadnictwa. Co zrozumiałem związany z branżą pereł, to człowiek o niezwykłym imieniu i nazwisku… William Shakespeare Hall.

Japoński cmentarz w Cossack

Japońska sekcja cmentarza w Cossack; źródło: Flickr

Lista pochowanych na cmentarzu nie mających dziś nagrobkaLista pochowanych na cmentarzu nie mających dziś nagrobka; źródło: Flickr

Okolicę oplata Emma Withnell Heritage Trail, a więc szlak długości 52 km. Jego nazwa wprost nawiązuje to „pierwszej damy regionu Pilbary”.

Stary wagon tramwaju konnego w Cossack

Wagon dawnego tramwaju konnego obsługującego linię Roebourne-Cossack. Źródło: Flickr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *