Zamek Kronborg wyrozniajacy www.szlakiempodrozy.pl

Hamletowski Kronborg

"Źle się dzieje w państwie duńskim”. Zdanie to jakby niosło się po murach zamku Kronborg. Spacerując po jego korytarzach ma się wrażenie, jakby duch z dzieła William Szekspira, ciągle się tu gdzieś kręci. Ale czy może być inaczej, skoro to miejsce rozgrywania się akcji „Hamleta”?

Zanim jednak to Hamlet stał się najważniejszą, choć fikcyjną postacią na zamku, w okolicy zjawił się Eryk Pomorski. Były l.20 XV w. gdy jedną decyzją na zawsze zmienił oblicze okolicy. Wkrótce na właścicieli zagranicznych statków padł blady strach. Nie, nie z racji wycelowania w nich armat. Znacznie gorzej… Żądny nowej budowli zaczął od… nałożenia podatku na wszelkie zagraniczne statki, kursujące przez tutejszą cieśninę. Uporczywe pobieranie podatków sprawiło, że jak za dotknęciem czarodziejskiej różdżki, ze skarbca zaczęły wylewać się monety…

Dziedziniec zamku Kronborg www.szlakiempodrozy.plZamek Kronborg - dziedziniec www.szlakiempodrozy.pl

Dziedziniec zamku Kronborg; źródło: Flickr

Twierdza Krogen, niebawem stała się Kronborgiem, czyli „zamkiem koronnym”. Tyle tylko, że to widać dziś, w nieco ponad 61-tys mieście Helsingør, z tamtymi działaniami nie ma wiele wspólnego. Oto bowiem Fryderyk II sprowadził tu Antoniego von Obberghena – niderlandzkiego konstruktora. Zabrawszy się do pracy w 1574 przebudował w 9 lat toporną wówczas twierdzę w piękny zamek, czerpiąc z architektury renesansu wszystko co najlepsze. Tworząc trzy skrzydła, każde z nich przeznaczył do innych celów. Północna cześć zasłynęła za sprawą królewskich komnat, południowa zaś zyskała kaplicę. Posadzki pokryto czarno-białymi płytkami, a ściany skrzyły się złoceniami. Wkrótce dach zaczął mienić się czerwienią niedziamanej blachy. Obberghen, zadowolony z efektów wkrótce potem zjawił się w… Gdańsku, tworząc na nowo jego charakter.

Fryderyk II, nieco próżny król, w Dansesal – sali balowej z drewnianym stropem, o wymiarach 62 x 12 m, organizował wspaniałe przyjęcia. Pomieszczenie to podziwiali najznamienitsi goście królewskiej pary, przyczyniając się do rozpowszechnienia legend o imprezach w największej wówczas w Europie salo bankietowej. Upajali się wówczas nie tylko widokiem sufitu, ale przede wszystkim kolekcją malowideł, którymi udekorowano ściany.

Dziś tuż obok niej, Mała Sala pełna jest gobelin, które wyprodukowano w Hiszpanii, w manufakturze Hansa Kniepera w l.80 XVI w. Dziś podświetlone, są jedną z artystycznych atrakcji zamku.

Mała sala zamek Kronborg www.szlakiempodrozy.plMała sala; źródło: Flickr

Trudne chwile zamku Kronborg 

Była noc z 24 na 25 września 1629 roku. Dwóch robotników przebywających na zamku, najwyraźniej się nudziło. Z niewyjaśnianych przyczyn zaprószyli ogień. Wkrótce nad zamkiem unosiły się kłęby czarnego dymu. Liżące płomienie w mig sięgnęły wszystkiego, oszczędzając tylko kaplicy. Odbudowa za rządów Chrystiana IV, pozwoliła zamkowi na nowe życie i zyskanie wyglądu, który podziwiać można do dziś.

Ale nie zawsze życie upływało w nim lekko, łatwo i przyjemnie. Wręcz przeciwnie. W 1658 padający pod szwedzkim naporem zamek kompletnie ogołocono. Wywieziono wszystko co cenne. Grabieżcza działalność pełna była brutalności – ze ścian wyrwano nawet drogocenne wówczas kominki i portale. Szczęśliwie nienaruszone pozostały komnaty króla i królowej. Piękną fontannę na dziedzińcu obrócono jednak w zgliszcza.

A przecież bastiony narożne miały stanowić zaporę nie do przejścia. Podziemia zamku, wyposażone w długie, ciągnące się kilometrami korytarze przez lata stanowiły skutecznie schronienie. Pomieściwszy załogę, stajnię z końmi oraz wielkie zapasy żywności i wody jawiły się wystarczające pole do przetrwania. Dziś ich zwiedzanie trwa półgodziny.

Nie ma jak armaty - zamek Kronborg www.szlakiempodrozy.plNie ma jak armaty; źródło: Flickr

Dwuletnie prace zakończone w 1690 sprawiły, że kominki odbudowano, a na sufity ponownie naniesiono wspaniałe barwy. Kaplica zamkowa ponownie wprawiała w zachwyt, ale ponad wszystko zamek stał się twierdzą nie do zdobycia.

Tylko co z tego, skoro duńscy władcy stracili do niego sentyment, coraz mniej czasu spędzając Kronborgu. Tak w 1785 zamek stał się więzieniem, w którym osadzano skazanych aż do 1922. Więźniowie, którzy migali się od obowiązków, nierzadko skuci łańcuchami, trafiali do ciemnych i zimnych lochów. Dziś podziemiach mieszka tylko Holger Danske. Śpiący dziś bohater duńskiej legendy, odpoczywa będąc jednak gotowy na wybudzenie się ze snu, gdyby tylko nadeszła wieść o zagrożeniu Danii.

Wieża duńskiego zamku Kronborg www.szlakiempodrozy.pl

Wieża zamku Kronborg; źródło: Flickr

W 1923 zamek doczekał się ponownie wielkiego remontu. Postanowiono przywrócić mu blask. Tak od 1938 miał się stać ponownie wielka atrakcją Danii. W 2000 roku zamek wpisano na listę UNESCO.

Zamek Kronborg i jego wnętrza www.szlakiempodrozy.plWnętrza zamku; źródło: Flickr

Kronborg www.szlakiempodrozy.plDach z wieżami; źródło: Flickr 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *