Eksplorując Rio de Janeiro

Rio de Janeiro świetnie nadaje się na opowiedzenie niezwykłej historii o pielęgnowaniu pamięci, w której motywem przewodnim jest upokorzenie miasta i jego mieszkańców. Dziś z przedmieściami ten potwór miejski zajmuje 1260 km²; jego ogrom poraża. Odnosząc wielkość Rio do terytorium Polski – połączenie Warszawy, Krakowa i Szczecina w jeden organizm miejski i tak nie pokryło by się z Rio. Zabrakło by 17 km²!

Skoro Ameryka Łacińska to najbardziej katolicka część świata nic dziwnego, że w czwartej największej metropolii kontynentu aż roi się od kościołów i innych obiektów sakralnych.

Catedral Metropolitana to dość… dziwny twór. Zresztą wystarczy spojrzeć:

Rio Caterdral; Źródło: Wikipeida 

Rio Caterdral; Źródło: Flickr

Mnie z zewnątrz przypomina bardziej… wielki komin hutniczy. Od 1979 roku ściąga tłumy wiernych. A skoro może ich pomieścić aż 20 tysięcy, nie trudno zachwycić się jej potęgą. Mówi się, że poświęcona św. Sebastianowi świątynia swój kształt zawdzięcza… Majom. Stwierdzono bowiem, że warto w ten sposób upamiętnić ich cywilizację. Będąc w środku koniecznie trzeba spojrzeć w górę – gdzie lampy ułożono w kształt krzyża.

wysokość zewnętrzna: 75 m
​wysokość wewnętrzna: 64 m
średnica zewnętrzna: 106 m
średnica wewnętrzna: 96 m
witraże: 64,50 x 17,80 x 9,60 m

Równie ciekawa jest zresztą zakrystia. Tam w otoczeniu białego marmuru pojawiają się nawiązania do pracy misjonarzy, którzy przybyli tu szerzyć wiarę katolicką. O innych więcej tutaj.

Idę na południe, nieopodal katedry po uniesieniu głowy w oczy rzuca mi się wodna pozostałość – Aqueduto da Carioca. Inaczej zwany Arcos da Lapa został zbudowany w XVIII wieku. Pierwotnie płynęła nim woda z góry Santa Teresa do centrum Rio. W 1806 zmienił swoje przeznaczenie i od tego czasu biegnie nim trasa tramwaju. Ściąga też turystów, którzy pragną nań zerknąć i zrobić pamiątkowe zdjęcia.

Aqueduto da Carioca

Aqueduto da Carioca; Źródło: Flickr

Niezwykłe budynki Rio de Janeiro

Dwie przecznice na wschód stoję już przed tutejszym budynkiem opery. Czas na spacer po Praça Tiradentes. Ten dzieli od katedry około 700 metrów. Owalna arena w 1793 roku była świadkiem śmierci bohatera narodowego, biorącego udział w spisku Inconfidência Mineira. Wykluł się on z uwagi na chęć zaprzestania płacenia Portugalii podatku za wydobywane złoto przez władze kolonii. Szczególnego uroku dodaje mu zachód słońca, warto się więc tu wybrać gdy zapada zmrok. Niemal bez przerwy panuje tu gwar; odgłosy miasta reprezentuje przejeżdżający tramwaj, rozmowy dziesiątek ludzi.

Praça Tiradentes; Źródło: Flickr

Niepozorny, nierzucający się w oczy, dyskretny. Tak mogę scharakteryzować Paço Imperial. Nigdy nie pretendował do grona wybitnych dzieł. Stoi sobie od 1743 na Praça Quinze de Novembro – Placu 15-ego Listopada, będąc w przeszłości siedzibą gubernatorów kapitanii generalnej Rio. Aż dziw bierze, że po 65 latach istnienia za rezydencję obrała go sobie rodzina królewska, a potem także władze królestwa Portugalii. Koronacja Pedra I zmieniła jego nazwę na Pałac Cesarski. W końcu ulokowano tu… pocztę. Dziś mieszczą się tu: dom kultury, biblioteka, księgarnia i restauracja. Tuż obok budynku, na koniu dumnie usadzono generała Osorio, oficera biorącego udział w wojnie z Paragwajem.

Wspominam jak to do Palacio Tiradentes na zawsze przylgnęła łatka strachu. To w nim bowiem więziono spiskowców, na czele ze słynnym Tiradentesem. Ten spędził tu ostatnie chwile swego życia, zanim został stracony. Od połowy XVII wieku, gdy powstał, szeptano o jego podziemnych korytarzach. W latach 1922-26 pałac przeszedł całkowite przebudowę. Nowy, w stylu belle epoque, był siedzibą parlamentu stanowego.

Paço Imperial; Źródło: Wikipedia

Palacio de Tiradentes; Źródło: Flickr

Wschodnią część to Rio stanowi Zatoka Guanabara – Ramię Morza. To właśnie tu dotarli pierwsi Europejczycy w 1502 roku. Ale prawdziwa historia Rio to rok 1567, kiedy Portugalczycy założyli miasto, nazywając je São Sebastião de Rio de Janeiro. Zrezygnowano jednak z udziału świętego w nazwie i pozostało znane po dziś Rio de Janeiro, co oznacza Rzeka Styczniowa.

Ta zniewaga…

Wspomniałem na początku o upokorzeniu, zniewadze jakie dotknęło to miasto. Teraz spieszę z wyjaśnieniem. Mimo, że Rio nie było pierwszą stolicą wielkiej Brazylii, szybko stało się faktycznym centrum państwa. W 1808 nawet na krótko było stolicą Portugalii, po tym jak rodzina królewska przybyła tu uciekając z Europy. Ale nagle do władzy doszedł on – Juscelino Kubitschek de Oliveira. W 1960 ośmielił się spoliczkować każdego dumnego mieszkańca Rio, przenosząc stolicę do nowo powstałej Brasilii. I tak każdy, kto czuje się związany mocno związany z miastem zionie niechęcią do nowoczesnego miasta stołecznego w dalekim interiorze.

Juscelino Kubitschek; Źródło: Wikipedia

Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *