Egipt wyrozniajacy www.szlakiempodrozy.pl

Egipskie wybrzeże Morza Śródziemnego

Egipskie wybrzeże Morza Śródziemnego, głównie, poprzez deltę Nilu stanowi najżyźniejszą i najbardziej zaludnioną część kraju. Gdyby nie ów rejon, trudno byłoby wyżywić ponad 95 milionów mieszkańców kraju.

Aż dziw, że w dawnych czasach była zwykłym ujściem rzeki. Ludzie brodzili tu w bagnach, starają się jakość przetrwać. Ale natura zrobiła swoje. Szlam niosący się nurtem rzeki w końcu podzielił ją na dwa koryta. Jedno z nich zwaną Al-Mansura (Zwycięska) założyli Mamelucy, wygrywając krwawe starcie z krzyżowcami. Pocięta kanałami, tworzącymi krainę z polami bawełny, kukurydzy i trzciny cukrowej stała się zarzewiem wielu fortun. Bawełniane interesy uzupełniała zwykła hodowla bawołów i osłów.

Dolina Nilu to miejsce, gdzie powstała pierwszej cywilizacji w dziejach. Jej twórca Menes w III tysiącleciu p.n.e. jednocząc Dolny i Górny Egipt dał początek scentralizowanemu państwu ze stolicą w Memfis. Ale nie byłoby Egiptu gdyby nie Nil, który wylewając tworzył żyzne gleby, które następnie uprawiano. Wkrótce ludzie podporządkowali sobie nurt rzeki tworząc kanały nawadniające co dało początek uprawie warzyw, owców i roślin. Mieszkańcy szybko odkryli zalety surowców mineralnych: żelaza, miedzi i turkusów. Władze sprawowali faraonowie, a jej sczyt nastąpił w okresie Starego Państwa (2575-2134 p.n.e.). To z tego okresu pochodzą właśnie piramidy.

Aleksandryjska historia

Myślisz Egipt – mówisz Kair. Nie? To może, wygrzewanie się na plaży? Nie tym razem… Oto bowiem wyłania się ona, zwana „wyblakłym”, XIX w. kolonialnym miastem”- Aleksandria. Tworząc w 1840 zaporę Kanatir al-Kahirijja stworzono możliwość zatrzymania tak potrzebnej wody, która dotąd regularnie zalewała okolicę.

Gdy zjawił się tu po raz pierwszy, już wiedział, że to jedno z dzieł jego życia. Któż taki? Ano, Aleksander Wielki, Ten zakładając miasto uczynił zeń centrum intelektualnego Imperium Rzymskiego. Tak rozrastała się ściągając nowych ludzi. Ale wszystko ma swój kres…

Nacierająca z furią armia arabska na czele z gen. Amirem ibn al-Asem w 641 zmieniła oblicze rejonu, doszczętnie go pustosząc Centrum przeniesiono do Kairu, a Aleksandrię pozostawiono sobie….

Gdyby zapytać, kto odcisnął na mieście największe piętno, odpowiedź może być tylko jedna – Muhammadi Ali. Nie, wcale nie ten bokser 🙂 Ten Ali był Albańczykiem, trzęsącym okolicą w XIX w. Unowocześniając miasto zbudował kanał Muhmadijja łącząc miasto z Nilem i stawiał na uprawę bawełną. Co więcej dzięki zacieśnieniu współpracy handlowej z Europą rozwinął ekonomicznie państwo, upodabniając je zresztą do europejskich stolic. To ściągnięci przez niego z Francji, inżynierowie zbudowali nowoczesny port, którego część zwana dziś „Portem Zachodnim”obsługuje 60-70% importu i eksportu całego Egiptu!

W połowie XX w. ślady europejskie zniknęły, egipskie władze wyplenić starały się „europejskość”. W 1956 wybuchał wojna o Kanał Sueski, po niej zniknęły ostatnie dowody „europejskości” miasta.

Gdzie jendak skierować pierwsze kroki? Stawiam na Muzeum Grecko-Rzymskie na Al Motwah, tuż za rondem Hasan Otham Square. Mijając jeden z setek (tysięcy?) meczetów wchodzę do wspaniałego, kremowego gmachu. Po co? No, po to by zmierzyć się z choćby częścią z 40 tyś tutejszych obiektów. Nie do wiary, że zakładając placówkę w 1893 r. król Abbas II ulokował je w… 5-cio pokojowym mieszkaniu! A dziś? Zupełnie inny obiekt. Nowa lokalizacja zapewniona ledwie trzy lata po otwarciu premierowego ośrodka, dziś szczyci się 27-ma salami, w których prezentowane są eksponaty z okolic Aleksandrii. Najstarsze okazy sięgają do czasów 300 r p.n.e.! „Najnowsze” zdobycze pochodzą zaś z 300 r n.e. Spaceruję wokół mumii, popiersi cesarzy, spoglądam na mozaikę z II w p.n.e przedstawiająca polowanie na jelenia.

W końcu wychodzę odetchnąć do ogrodu, gdzie czeka na mnie rzeźba-posąg Marka Antoniusza. Ogrom sal sprawia, że plątam się tu i ówdzie zerkając na malowidło grobowe z II w. Ot, dwa woły poruszające koło wodne. Zerkam jeszcze na sarkofag z białego marmuru z II w., ukazujący Dionizosa z orszakiem na wyspie Akos w towarzystwie Ariadny i Trezeusza oraz figury z Tangary – grecko-rzymskie terakotowe znalezione na cmentarzach. Jest i głowa z brązu cesarza Hadriana , monety starożytne i zabytki koptyjskie.

Kawa z nutą przeszłości

Czy to już pora na kawę? Raczej nie, ale mimo wszytko postanawiam udać się do Postroudis. Knajpka, a właściwie kawiarnia z początku XX w. ze ścianami wyłożonymi boazerią, to miejsce gdzie niegdyś spotkać można było tutejszą cyganerię. To ti spotykali się pisarze, w tym Konstandinos Kawafis, którego mieszkanie zmieniono w muzeum. Widoczna z niej ul. Horreya, ponoć biegnie tak, jak biegła Via Canopica – łącząca Bramę Słońca (mur wschodni miasta) z Bramą Księżyca (mur wschodni).

Kolejne „podobno” czeka na mnie na skrzyżowaniu z Shria Nabi Daniel, gdzie ponoć stała Biblioteka Aleksandryjska i „Museion”, czyli świątynia Muz. Ta była niczym innym, jak uczelnią – jednak nie prowadzono tu wykładów, a uczeni mieli swobodę prowadzenia badań. Tymczasem naprzeciw Muzejonu mój wzrok ściąga Soma – wiecie, że badacze wierzą, że to tu spoczęły szczątki Aleksandra Wielkiego?!

Ten zaczął prace nad gmachem Wielkiej Biblioteki w 334 roku p.n.e. To w jakim tempie się posuwały musiało zapierać dech w piersiach! No ale, jak to bywało w przeszłości i jej nie oszczędzono w trakcie wojny. Spłonęła za sprawą działań Juliusza Cezara, który stanął po stronie Kleopatry w jej konflikcie z Ptolemeuszem XIII, nomen omen, jej bratem.

Słynna stara biblioteka składała się z dwóch części Bruchejonu i Serapejonu. Sruga z nich przetrwała aż do IV w. Znajdowały się w niej dzieła nie tylko egipskie, ale i greckie, etiopskie, hebrajskie, indyjskie czy perskie. Wszystkie spisane na papirusie, przetłumaczone na różne języki. Na zbiory składały się dzieła m.in.Homera i Platona. Dziś uwagę zwracają kute wrota synagogi Elijahu Ha-Navi z 1885 do czego przyczynił się baron Jacques de Menansce.

Czuję, że pora na coś bardziej nowoczesnego. Dlatego nie odpuszczam wizyty w Bibliotece Aleksandryjskiej (Alexandrina). Otwarta w 2002 jest największą i najbardziej nowoczesną w świecie arabskim! Przestrzeń wypełniona jest tu siedmioma piętrami, gdzie na półkach leży aż 8 milionów woluminów!

Niedaleko natykam się na anglikańską katedra św. Marka – koptyjską. Kierując się ulicą, która nijak nie przypomina tego, z czym miałem styczność. Jeśli miałbym użyć jednego słowa, to chyba najwłaściwsze będzie… „brązowa”. Kolor ów emanuje tu bowiem ze wszystkich stron. Choć oczywiście ściany pełne są rozmaitych krzykliwych szyldów i reklam. Sama świątynię poświęcono właśnie ewangeliście, honorując miejsce w którym zmarł. To bowiem właśnie w Aleksandrii w 67 r. Marek poniósł śmierć męczeńską. W jej kaplicach znajdują się grobowce pierwszych patriarchów aleksandryjskich. Całość łączy mauretańsko-gotycki styl.

Wnętrze kościoła św. SaabyGrecki kościół pw św. Saaby z XVI w.; wnętrze kryje marmurową tablicę, na której podobno ścięto św. Katarzynę Aleksandryjską.

Idąc patrzę z daleka, jak zbiegają się ze sobą cztery ulice. Raczej obskurna okolica, mieni się właściwie jednym godnym zauważenia obiektem – meczetem Attanne (Attarin). Przychodzi mi na myśl, że miejsce to naprawdę jest uświęcone. W 370 r. stanął tu bowiem św. Atanazego, zastąpiony potem Meczetem Tysiąca Kolumnl do dzieła muzułmańskiego wodza Amr Ibn El As w XIV w., dobudowano minaretu. Dziś kremowa budowla odróżnia się… czystością. Tymczasem, gdy pojawili się tu żołnierze Napoleona, w powietrzu roiło się od kurzu – wykopali bowiem sarkofag licząc na to, że spoczywa w nim Aleksander Wielki. Zmarłym okazał się jendak Nektanebo II – ostatni faraon Egiptu.

Midan Tahrir

Był 1945 rok, gdy nagle rozległy się tu strzały. Tu tzn. na Midan Tahrir – placu Wolności (dawniej Place des Consuls). Tak stał się areną zamachu na prezydenta Nasera. Ledwie dwadzieścia lat wcześniej sądzono, że miejsce to stanie się centralnym punktem nowej Aleksandrii. Ale plany swoje, a życie swoje… O niezrealizowanym planie przypomina wciąż pomnik autora pomysłu Muhammada Alego, figura mężczyzny na koniu stoi tu na cokole od 1873.

Włócząc się dalej ulicami Aleksandrii nie wiedziałem gdzie poniosą mnie nogi. Jakby nieświadomie krok za krokiem zbliżałem się do dzielnicy tureckiej zwanej Anfuszi. Dawniej była obszarem mieszkaniowym Aleksandrii; to stąd ciasno ułożone domy. Nieopodal zaś suk z ziołami, tureckie meczety – w tym Al-Szarabaki z połowy XVIII w., oraz meczet Terbana z 1685, którego minaret wspierają dwie kolumny pochodzące ze starożytnych budowli.

W tych oto okolicznościach wyłania się Fort Kaitbeja, z powiewającą na dachu egipska flagą. Zbudowany na cyplu wschodniego wybrzeża portu, ściąga ludzi wspaniałym widokiem na morze. To najbardziej znany obiekt z Aleksandrii! Budowlę w 1489 wzniósł sułtan Kaitbej, dokładnie w miejscu gdzie stała latarnia na małej wyspie Faros. Zaanektował jej fundamenty przekazując we władanie budowniczemu Sostratosowi. Mozolna praca ciągnęła się od 300 do 180 r p.n.e. Ale nic dziwnego, skoro miała wypełnić ważną misję – ochronić przed atakami Turków. A sama latarnia? Można powiedzieć, ot kaprys. Po prostu władcy Aleksandrii usilnie chcieli, by miasto widocznie było z pokładów dopływających statków. Tak, w 197 r. p.n.e. ruszyła budowa wysokiej na ponad 120 m latarni. Dziś badacze twierdzą, że w jej podstawie było 300 pomieszczeń dla załogi obsługującej obiekt! Pięknie zdobiona marmurem i posągami w kształcie delfinów, budziła niezmiernie zachwyt. To właśnie w tym miejscu wzniesiono słynną latarnię morskiej na Faros

Fort Kaitbeja

Fort Kaitbeja; źródło Flickr

Jako, że oczywiście nikt wówczas nie słyszał o elektryczności, rolę paliwa pełnił opał, transportowany do góry dźwigiem. Czubek latarni zdobił wielki posąg boga Heliosa, zaś przy wejściu stały dwie kolejne boskie figury: Ptolemeusza i Soteraz wraz z żoną Bereniką. Snop światła był widoczny z 40 km! Wierzchołek jednego z 7-miu cudów świata runął w VIII w., co pociągnęło za sobą kolejne zniszczenia. Pomimo odbudowy w 881 r, XII w. przyniósł trzęsienie ziemi przez co rozpadła się jej podstawa.

Gdy wchodzę do środka znajduję się w małym meczecie, najstarszym w Aleksandrii. Kusi mnie też Muzeum Morskie z przedmiotami wyłowionymi z zatopionych okrętów rzymskich i napoleońskich, w tym… butelki wina. Wspominam jak to fort ucierpiał podczas brytyjskiego ostrzału w 1882, gdy runął wówczas minaret.

W końcu wpadam na ulicę Midam Al-Gawama. Nie bez powodów zresztą. Tym głównym jest meczet poświęcony Sidi Abu al-Abbasowi Mursi. Pierwsze co zwraca moją uwagę, gdy wstępuję do tej 8 bryłowej konstrukcji, jest czerwony dywan na którym w asyście żółci wyhaftowano czerwono-zielono-błękitne pasma. Podnoszę głowę by spojrzeć, co też znajduje się na jego suficie. A tam, z brązowego dachu zwisa złota lampa. Arabeska z wielkim ośmiokątnym świetlikiem znana jest jako Shokhsheikha.

Dzisiejsza budowla wznosząca się na 73 m wysokości nie jest jednak pierwszą w tym miejscu. Już w 1307 r. stanęła tu muzułmańska świątynia, ufundowana przez aleksandryjskiego kupca o nazwisku El Sheikh Zein El Din Ibn El Qattan, wraz z jego mauzoleum. 470 lat później algierski szejk Abu El Hassan El Maghreby, zbudował w tym miejscu znacznie większy meczet. Ten stał do 1943, gdy króla Farouq wzniósł Midan el Masaged, czyli "Meczetowy Plac". Kwadrat ma powierzchnię 43 200 m2 i zawiera pięć innych meczetów skupionych wokół muzułmańskiej świątyni Abu al-Abbas al-Mursi! Patrzę na typowo arabskie elementy które stanowią idealny punkt przystankowy dla marokańskich pielgrzymów zmierzających do Mekki. Nic dziwnego, że to najważniejszy meczet w mieście.

Meczet Abu al-Abbas al-MursiMeczet Abu al-Abbas al-Mursi; źródło: Flickr

Powoli przesuwam się po podłodze wyłożonej białym marmurem. Zerkam na drzwi, minbar i okna wykonane z połączonego i drobno rzeźbionego drewna tekowego, cytrynowego i orzechowego. Wspomniany minbar, czyli muzułmańska ambona pokryta jest kopułą. Wpatruję się w wersety z Koranu napisane na górze we francuskim złocie. W końcu dochodzę do Mihrabu, części wskazującej kierunek Mekki. Tutaj stoi u podstawy minaretu, z wyrytym napisem, który tłumaczy się jako: "Nie ma boga prócz Allaha, a Mahomet jest prorokiem Allaha" w języku arabskim. Po obu stronach mihrabu znajdują się dwie kolumny z egipskiego granitu, z imieniem Mahometa na kaligrafii arabskiej Kufic na każdym końcu.

Wcinająca się w morze droga Kasr Raes to mój olejny przystanek. Wąski skrawek ziemi zajmuje Pałac Ras al-Tin. Ulokowany na tzw. Przylądku Fig przez Paszę Muhammada Alego, stanął za sprawą najlepszych zagranicznych architektów i inżynierów. Zanim w 1834 roku ruszyły prace miejsce było zwykłym wzniesieniem górującym nad portem. To jednak wystarczyło. Władca zakochał się w tym miejscu, gdyż mógł z niego…. obserwować swą flotę. A miejsca naprawdę było tu sporo, aż 17 tyś km2. Stosunkowo nowe czasy przyniosły mu przebudowę; król Fuada panujący przed II wojną światową zaangażował Włochów, a ci stworzyli letnią rezydencją rządu. Dziś mieści się tu siedziba admiralicji i rezydencja oficjalnych gości państwowych. Cikawe ile w tutejszych wspaniałych ogrodach ubito interesów…

Na płd-zach jest ulica francuska, czyli Szari Fasaran z XVII w. meczetem Tirbana; cechuje go żółtawy kolor oraz fasada z cegieł i drewnianych belek. Po lewej stronie od wejścia są dwie korynckie kolumny podtrzymujące minaret.

Starożytna Aleksandria swe centrum miała w Rakotis. Wcześniej mała wioska zmieniła się dni do poznania, gdy uruchomiono tu port rybacki. To tu w 1916, podczas budowy nowego portu, francuski inżynier Gaston Jondet znalazł wyrafinowany obiekt portowy. Później w l. 60. odkryto kolejne ruiny i 25-tonowy fragment posągu, zaś trzy dekady później odkopano dwanaście sfinksów. Korzystając z okazji, pędzę ku Kolumnie Pompejusza, pokonując 1,5 km dzielące Corniche od okolicy Szari Salah al-Din i Szari Amud al-Sawari.

Gdy zaspokajam swą ciekawość zmierzam na Przylądek Silsila. Po co? Właśnie tu cumują okręty wojskowe! Ach, gdybym tylko mógł się zanurzyć w tutejszych wodach… Wiecie, że odkryto w nich pozostałości Dzielnicy Królewskiej czyli tzw. Pałac Kleopatry. W morskiej toni zanurzone są kolumny z czerwonego granitu, sfinks, a nawet… wybrukowane drogi i molo!

Pałac w dzielnicy Karmus

Szybko wracam jednak myślami na powierzchnię. Dzielnica Karmus nie jest zbyt reprezentatywna. Ale ma coś, co na stałe wpisało się do jej historii. Oto w dzisiejszej dzielnicy biedy dumnie stoi Kolumna Pompejusza, pamiątka po rzymskim panowaniu. 27-metrowa, z czerwonego granitu, stoi tu od ok. 297 roku. Wzniesiono ją na cześć Dioklecjana, który skądinąd wsławił się wrogą postawą w stosunku do chrześcijan – palił kościoły, zabijał i więził wyznawców tej religii. Co więcej chcąc zdobyć Aleksandrię… odciął dostawy żywności i wody do miasta. Ciekawa jest historia nazwy kolumny – otóż myślano, że spoczywa pod nią Pompejusz, zamordowany w Egipcie generał. W końcu ustalono, że to pozostałość świątyni Serapisa z III w p.n.e. Po tym jak rozbudował ją cesarz Hadrian była drugą największą po rzymskim Kapitolu! Ale w 391 r. zniszczyli ją chrześcijanie. W języku egipskim jej nazwa brzmi: „Amud el-Sawari” i oznacza „kolumnę jeźdzca” lub „kolumnę kolumn”. Obok niej stoją Trzy Sfinksy.

Egipska Kolumna PompejuszaKolumna Pompejusza; źródło: Wikipedia

Muzea w Aleksandrii

Muzeum Sztuk Pięknych na wschód od dworca Mars; są w nim egipskie i europ obrazy z XVI-XIX w.
Muzeum Narodowe Aleksandrii

ma 1800 eksponatów pochodzących w większości z miasta i jego okolic; w podziemiach prezentowane są obiekty ze starożytności w tym odtworzony kompletny grób. Są też znaleziska greckie i rzymskie m.in. posąg Karakalli z czerwonego granitu i rzeźba z czarnego bazaltu – kapłan bogini Izydy znaleziona w… morzu w 1998 roku. Muzeum otwarto 31 grudnia 2003 roku w dawnej rezydencji włoskiej, zamieszkiwanej przez sprzedawcę drewna. Potem był tu konsulat Stanów Zjednoczonych .

Muzeum Mahmuda Saida muzeum artysty mieści się w jego domu, są tu obrazy, których ten… egipski sędzia był autorem. W 1947 porzucił prawo by skoncentrować się na tworzeniu
Królewskie Muzeum Złotnictwa kolekcja biżuterii, m.in z tabakierkę z diamentami, złotymi szatami króla Faruka z diamentami, i platynową koroną z 2 tyś diamentów!

Pamiętacie, że wspomniałem o Corniche? To bezsprzecznie miejsce o którym można powiedzieć „must see”. Bulwar biegnie równolegle do nabrzeża. Moja przechadzka kończy się przy Pałacu Montaza. Wielki ogród kryjący ów kompleks sprawia, że chwilowo czuję się mniej przytłoczony ogromem miasta. Budynek zbudował na początku XX w. kedyw Abbas II, jednocześnie krewny króla Faruka, w jak to określono, stylu „turecko-florenckim”. Dlaczego tak? Ano dlatego, że z tego włoskiego miasta zapożyczono wieże przypominająca Palazzo Vecchio. Niestety nie mogę wejść do środka, gdyż dziś jest siedzibą Prezydenta Egiptu. Pozostała mi wizytacja okolic pałacu, którą stanowi 140 ha zieleni, która służy Egipcjanom na pikniki.

A, zapomniałbym… Dojście do pałacu pozwala mi rzucić okiem na najstarszą nekropolię w Aleksandrii – Szatbi. Tutejszy grób jest niczym innym jak… greckim domem z frontonem i pokojem. Dziedziniec prowadzi do komory grobowej z dwoma sarkofagami. Dziwne wrażenie…

W pobliżu natykam się na plac Midan Saad Zaghlul z posągiem Sada Zaghlula – bohatera narodowego walczącego o niepodległość kraju po I wojnie światowej. To właśnie ów plac dziś stanowi centrum miasta. W ulokowanym na placu Hotelu Cecil, z 1929 generałowie przygotowywali plany bitwy pod Al-Alamajn; nocowali w nim Winston Churchill i… Al Capone. Tu pora pożegnać Aleksandrię.

Niespodzianka Abu Kir

Małe miasteczko położone nad zatoką, niespełna 29 km na północny-wschód od Aleksandrii. Oto Abu Kir, które wdarło się do historii, jako miejsce wygranego starcia floty admirała Nelsona z Francuzami w 1798. Dokładnie dwa wieki później ponownie zawitało na czołówki mediów, gdy z zatopionych statków francuskich wyciągnięto monety ze złota i przedmioty codziennego użytku.

Jeszcze w V w. p.n.e. tętniło życiem, lecz jego historia brutalnie skończyła się, gdy zbudowano nowy port w Aleksandrii. Dziś w okolicy znaleźć można pozostałości po starożytnych obiektach zarówno egipskich, jak i greckich i rzymskich.

Abu Kir z lotu ptakaAbu Kir z lotu ptaka; źródło: Flickr

Zupełnie inna historia wiąże się z Zagazig. Gdy w l.30 XIX w. przechodzili tędy robotnicy, by wznieść zaporę na Nilu, było ledwie punkcikiem na mapie. Dziś to ponad 300 tyś miasto, w którym kwitnie biznes. Sprzedaje się tu bawełnę i zboże, działa tu wiele europejskich firm. Miasto opanowali młodzi ludzie studiujący na tutejszym uniwersytecie. W chwilach relaksu mogli by się udać pod pomnik płk Ahmeda Urabi – przywódcy powstania anty-brytyjskiego z 1882. Ale chyba nie tym żyją dzisiejsi studenci…

3 km od Zagazig rozpościerają się ruiny Bubastis – stolicy Egiptu XXII i XXIII dynastii. Miasto było też miejscem kultu bogini Bastet – stąd świątynia jej poświęcona, dziś to ruiny – kilka kamiennych bloków.

Jednym z najbardziej znanych „obiektów” Egiptu są cmentarze pod Al-Alamajn. Marzący o słodkim lenistwie i plaży muszą dotrzeć do Marsa Matruh – nadmorskiego miasta wypoczynkowego. Tu także czuję oddech starożytności; założył je Aleksander, gdy udawał się do wyroczni w osadzie Siwa. Przeszłość przyniosła mu funkcję siedziby floty Kleopatry i Antoniusza. Wśród turystów słynie z plaży Agiba, której nazwa w języku egipskim oznacza „cud”, i to najlepsze określenie tego miejsca. Woda w zatoce z klifami jest przeźroczysta. Ale znajdzie się tu też coś dla zapalonych historyków. W tzw. grocie Rommla – systemie jaskiń, urzędował słynny „Lis Pustyni” tworząc plany podboju Afryki.

Kamienna Rosetta

Rosetta (Raszid) to miasto z typowo turecką architekturą. Miłośnicy Turcji muszą jednak obejść się smakiem, gdyż miejscowość oddalona o 12 km od ujścia Nilu, została zniszczona przez wylewy rzeki. Tym samym starożytność została tu szybko zapomniana. Był 853 rok, gdy do Rosetty przybył ibn Tulun – muzułmański namiestnik Egiptu. Tak zaczęła się historia miasta – twierdzy. Mury obronne i port sprawiły, że w XVII i XVIII w. ośrodek stał u szczytu rozwoju. Wielokrotnie najeżdżany, choćby przez krzyżowców, stał się wkrótce przyczółkiem sułtana al-Ghouri. Wkrótce stał się tutejszym hegemonem, wznosząc zamek, wspierając jednocześnie budowę domów i meczetów, z których dziś Rosetta słynie.

Trzy i cztero-kondygnacyjne domy z cegieł, upiększano rzez malunki. Pokryte naprzemiennie czernią i czerwienią stały się prawdziwą dumą Egiptu. Co ciekawe także przeznaczenie konkretnych części domu, miało tu wielkie znaczenie. Parter zazwyczaj tworzą tu: „caravansarai" lub magazyn, stajnia, Sabil, oraz cysterna. Drugie piętro wraz z tradycja przeznaczone było dla mężczyzn, zaś trzecie dla kobiet.

Rosetta - dom

Rosetta – rzeźbienia na budybku; źródło: Flickr

Najbardziej znanym domem w tym stylu jest Bajt-al Ramadan. Co ciekawe na dziedzińcach domów mieszkalnych często widać fontanny. Resztę miasta opanowała muzułmańska architektura, czego dowodem muszarby. Tutejsze fasady pokrywają malowidła i inskrypcje. Interesującymi obiektami są też łaźnia „Hammam Zuz” z XIX w., dom Thabel z 1709, oraz domostwa al-Quanadili i Al-Manadili. Gdy do miasta zawitali Osmani w XVI w. Rosetta stała się ważnym portem handlowym, ale rozwój Aleksandrii sprawił, że straciło na znaczeniu.

No, ale Rosetta nie była by tak znana, gdyby nie tzw. kamień z Rosetty, wykopany… przypadkiem 15 lipca 1799 przez żołnierzy Napoleona, w trakcie tworzenia okopów. Kamień ten to część steli z czarnego bazaltu z II w. p.n.e. z tekstem dekretu Ptolemeusza V zapisanym hieroglifami w dwóch językach, za pomocą trzech różnych pism. To z niego Francuz Jean-François Champollion odczytał pismo starożytnych Egipcjan, co pozwoliło poznać ich niesamowitą historię. Dziś kamień znajduje się w Londynie – tak wypełniono warunek kapitulacji w 1801. Co ciekawe za odkrywcę kamienia oficjalnie uznano francuskiego oficera Pierre'a Francois Boucharda, który kazał przewieźć płytę do Kairu.

W mieście warto wstąpić do meczetu Al Mahali z wysokim minaretem; w środku jest 5 naw wspartych na kolumnach. Dziś zwana jest czasem „miastem tysięcy palm”.

Historyczne Damanhur

Między zachodnim Nilem, a Pustynią Zachodnią mieści się Damanhur. Owo 200 tyś miasto to baza wypadowa do wsi Al-Nikurash, gdzie są pozostałości pierwszego greckiego miasta w czasach faraonów – Naukratis, przez Egipcjan zwanego Nikraj. Panujący w l.570-526 p.n.e. faraon Amazis rozkazał właśnie tu ulokować wszystkich Greków, nadając im jednocześnie prawa do handlowania z Egiptem. Ci zbudowali tu swe świątynie poświęcone Dioskurom, Apollinowi i Herze. Była też świątyni Afrodyty. Najważniejszym zabytkiem dawnego Naukratis jest stela Nektanebo I wykopana w 1899; na tablicy wyryto dekret królewski z rozkazem przekazania świątyni Neit w Sais części podatków.

W 1799 mieszkańcy miasta sprzeciwili się panującym nad nim Francuzom wywołując powstanie. Europejczycy brutalnie je stłumili, czego efektem była śmierć 1500 egipskich żołnierzy. Dziś gospodarczo opiera się na obsłudze systemu kolei wąskotorowych, który jest kluczowym elementem transportu bawełny, zboża i daktyli. Nie może więc dziwić, że gros osób zatrudnionych jest w przemyśle przetwórstwa spożywczego. Jako, że Damanhur obsługiwany jest przez główną magistralę Kair-Aleksandria i jest ważnym węzłem kolejowym, drogowym i kanałowym.

Imprezowa Tanta

Młodzi Egipcjanie rozkoszują się w życiu w mieście Tanta – 5. pod względem wielkości ośrodku kraju. Studenci tchnęli w 450 tys. miasto nowe ducha. Corocznie w październiku miasto przeżywa prawdziwe oblężenie – zjeżdżają tu ludzie na 8-dniowe święto, by uczcić pamięć Saida Ahmeda al-Badawiego, który w XIII w. założył bractwo sufich. Pielgrzymi mieszkają wówczas w szałasach i uczestniczą w tzw. Zikr – wielogodzinnych modlitwach ku czci Allaha. Główne uroczystości odbywają się w meczecie i mauzoleum Ahmeda al-Badawiego. Innym obiektem kultu religijnego jest cerkiew św. Marii Koptyjskiej, z jak wierzą wierni, obrazem mającym moc uzdrawiania.

Tanta słynie z przemysłu bawełnianego, której zbiory zaowocowały powstaniem połączenia kolejowego zresztą kraju w 1856 roku.

Miasto Ranta w Egipcie

Miasto Tanta; źródło: Flickr

Będąc tu warto wejść do muzeum – jednej z najstarszych placówek Egiptu! Tutejsze Muzeum Starożytności ulokowano w dawnym ratuszu już w 1913 roku. Niestety nie było mu dane prowadzić stałej działalności i jeszcze dwukrotnie na przestrzeni lat otwierano jego działalność. Najpierw w 1935 a potem w 1990. Dziś eksponuje się tu kolekcje faraonów, ale też przedmioty z okresu grecko-rzymskiego oraz koptyjskie i islamskie zbiory.

Prawda wykopalisk

Tanis. Tak Grecy zwali w starożytności owiane legendą miasto Dżanet. Przez 350 lat było największym miastem delty Nilu, a w czasach XXI dynastii było stolicą, siedzibą władców i ich późniejszych nekropolii. Co ciekawe budowle wznoszono tu z materiałów przywiezionych z innych miast. Wylewy Nilu sprawiły, że miasto zostało kompletnie zniszczone, a co za tym idzie w XIV w. wyludnione.

Nagle ni stąd, ni zowąd w miejscu tym zjawiła się Auguste Mariette. Stało się jasne że poszukiwania archeologiczne ruszą z całą mocą. Począwszy od 1860 roku, przez cztery lata odkopywano kolejne elementy tajemniczego ośrodka. Tak zjawili się tu kolejni badacze, choćby William Flinders Petrie, który objął swym działaniem okolice Marieet. Poszczęściło mu się, gdy odkrył papirus rzymski. Wykopaliska ukazały ruiny budowli z VI dynastii m.in. świątyni Amona wewnątrz miejskich murów i królewskiej nekropolii. Okazało się jest jest ogromna – rozpościerała się na obszarze 430×370 m, co więcej otaczał ją mur grubości 15 m i wysokości 10 m! W grobowcach znaleziono nie tylko trumny i sarkofagi, ale też szereg kosztowności na czele z maskami bransoletkami, amuletami a nawet… zastawę stołową.

Egipski TanisWykopaliska w Tanis; źródło: Flickr

Widoczne są też dwa ogromne sfinksy Amenemhata II i III. Jest i świątynia Horusa – a właściwie ruiny największej jak dotąd odkopanej budowli satelitarnych.

Niedaleko Tanis w Pi-Ramzes, wykopaliska w 1929 ukazały pałac z czasów ojca Ramzesa II Setiego. De facto Pi-Ramzes powstało, by lepiej pilnować granicy, przed atakami Libijczyków. Po zamuleniu wschodniej odnogi Nilu ludzie opuścili to miejsce. Widać tu też kamienne stopy kolosa Ramzesa II i jego ramię.

Ruiny wyłaniające się z piaszczystych wydm. To właśnie Abu Sir. Wiecie, że podobno to właśnie tu wymyślono urządzenie do wytłaczania winogron? Prócz nich zbierano tu zboże i oliwki. Świątynia Ozyrysa, którą przerobiono na chrześcijański kościół ulokowana jest na wzgórzu oddzielającym jezioro od morza. Gdy ziemie te podporządkowali sobie muzułmanie stanęła tu forteca. Dziś można tu znaleźć ponadto ruiny łaźni, tłoczni oliwy i dzielnicy mieszkalnej. Co więcej tuz przy morzu odkopano mury miejskie i most z czasów Justyniana, a nieopodal widać ruiny latarni morskiej!

Pierwsze budowle zaczęto powstawały tu około 2500 r p.n.e. Do dziś zachowały się części budowli władcy Sahure, w której skład wchodzi nie tylko piramida ale i świątynie.

Czymże byłby Egipt bez piramid? Tutaj doliczyć się ich można czternastu. Najważniejsze z nich to:

  • Piramida Neferirkare – najwyższa budowla w okolicy;

  • Piramida Nyuserre – to jedna z najbardziej nietypowych budowli; powstała na planie litery T; konstrukcję otoczono białym wapieniem, pozyskanym z kamieniołomów wapienia na zachód od wioski Abu Sir. Jej pierwotne wymiary: długość podstawy 78,9 m, nachylone były do wewnątrz o 52°, co zapewniło umiejscowienie szczytu na wysokości około 52 m. Cała pojemność budowli wynosiła 113 000m3. Każdy kamień w tej konstrukcji ma około 10 m długości i waży 90 ton.

  • Piramida Sahure – kompleks został odkopany przez Ludwiga Borchardta;

Mniejsze to:

  • Piramida Neferefre – to niedokończone dzieło; pierwotnie miała 65 m dł. i 7 m wys.; zbudowana z wapienia, którego bloki układano pod kątem 78°

  • Piramida królowej Khentkaus II, żony Neferirkare i matki Neferefre i Niuserre

  • niedokończona piramida Szepseskafa

  • Piramida Lepsius nr 24 – należała do kobiety, prawdopodobnie królowej. Nazwa wezyra Ptahshepses pojawia się wśród znaków budowniczych, które datują piramidę na czas faraona Nyuserre

  • Piramida Lepsius nr 25 – prawdopodobnie piramida królowej z piątej dynastii

Piramidy w Abusir

Piramidy w Abusir; źródło: Flickr

W 2018 roku czescy archeolodzy odkryli w Abu-sir nową świątynię władcy starożytnego Egiptu. Obiekt ma wymiary 51 x 32 m, wewnątrz znajdował się dziedziniec oraz magazyny. Ściany kompleksu zwieńczone były kolumnami z kamienia, które pomalowano na niebiesko. Kamienne świątynię wewnątrz kumpelsku charakteryzowały trzy pomieszczenia. Wg badaczy powstały w okresie tzw. Nowego Państwa, za panowania Ramzesa II około 1279-1213 p.n.e.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *