Cmentarze wyrozniajacy www.szlakiempodrozy.pl

Cmentarze

Zasłużeni w Montevideo

Jako, że Cementario Central w Montevideo, w dzielnicy Palermo stanowi jedną z najbardziej wiekowych nekropolii w całym Urugwaju (1835 r.), jest też jedną z najistotniejszych. Odbywały się tu ostatnie pożegnania ważnych członków urugwajskiego społeczeństwa, złożonych do ziemi w części znanej dziś Panteonem Narodowym.

Nie mniej niezwykły jest inny ze stołecznych cmentarzy, jeszcze starszy od wspomnianego powyżej. Jego istnienie wiąże się z rozegraną w 1807 w tym miejscu bitwą. Atakujący Brytyjczycy, którzy zginęli na polu bitwy zostali pochowani właśnie tutaj. Potem tutejsze ziemię przeznaczono pod miejsce spoczynku Niemców, przez co organizowane tu pogrzeby odbywały się porządku ewangelickim. Zwany dziś „Cmentarzem Brytyjskim” został oficjalnie zamknięty dla dalszych pochowków wraz z początkiem 1879 r. z uwagi na brak miejsc. Natychmiast poczyniono tez starania o zakup nowej ziemi. Spoczywają na nim członkowie armii brytyjskiej – marynarki wojennej, lotnictwa i innych rodzajową sił zbrojnych, którzy służyli na tym terenie.

Kubańskie wzruszenia

Historia Necropolis de Cristobal Colon w kubańskiej Hawanie mogłaby posłużyć za filmowy scenariusz „wyciskacza łez”. Produkcja osadzała by się na prawdziwej historii życia przybywającego z hiszpańskiej Galicji Calixta Arellany de Loiray Cardozy. Był 1860 rok, gdy na kubańskiej ziemi niespodziewanie zjawił się absolwent najznamienitszej w kraju szkoły architektonicznej – Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych. Sam, z pewnością, nie przypuszczał, że kiedykolwiek przyjdzie mu zaprojektować cmentarz, dziś największy tego typu miejsce w tzw. Ameryce Łacińskiej. Pracując w pocie czoła, wytyczając alejki oraz nanosząc na mapy kolejne części nekropolii niespodziewanie… zmarł. Tak, twórca nie ukończywszy w pełni swego dzieła, spoczął w tutejszej ziemi jako jeden z pierwszych, po zainaugurowaniu necropolis w 1876. Z czasem obiekt stał się miejscem spoczynku dla niemal 2 milionów ludzi, zajmując teren 0,57 km2.

Będąc tutaj warto odszukać grób kubańskich bejsbolistów w połowy XX w., oraz afrykańskie posągi wspominające o obecności w Argentynie ludzi z Czarnego Lądu.

Przybywając tu nie sposób nie zacząć wizyty odrzucenia okiem na kaplicę, która jako żywo przypomina wyglądem katedrę we Florencji. Spacerującym po alejkach w oczy rzucają się pomniki o niebanalnych kształtach, z wyrzeźbionymi z pietyzmem marmurowymi figurami aniołów. Ich różnorodność jest pochodną pochodzenia i majętności zmarłych. Jedną z takich osobistości była Amelia Goyri de la Hoz. Wspominana do dziś kobietam nieszczęśliwie zakochana we własnym kuzynie, mimo sprzeciwu rodziny została jego żoną. Umierając podczas porodu została pochowana wraz z noworodkiem; gdy po wielu latach otwarto jej trumnę okazało się, że obydwa ciała są w idealnym stanie, co miejscowi zinterpretowali jako cud. Odtąd jej grób stał się miejscem swego rodzaju pielgrzymek kobiet, które nie potrafią zajść w ciążę.

Necropolis de Cristobal Colon www.szlakiempodrozy.plCmentarz Krzysztofa Kolumba www.szlakiempodrozy.plNecropolis de Cristobal Colon, czyli Cmentarz Krzysztofa Kolumba; źródło: Flickr

Jednym z najczęściej komentowanych obiektów jest specyficzny pomnik strażaków. Jego powstanie to efekt tragedii z 17 maja 1890, kiedy yo walczący z wielkim pożarem miasta dzielni strażacy ginąc w płomieniach zostali upamiętnieni 13 m wysokości pomnikiem. Inną historię ukazuje pomnik z postaciami studentów medycyny, którzy w 1871 zostali skazani na śmierć za… zniszczenie grobu dziennikarza z Hiszpanii. Istne działo sztuki ukazuje znaną na całym świecie postać „Sprawiedliwości”, która jednak zamiast przesłoniętych oczu, ochoczo wbija wzrok w skazanych, zarazem przechylając się w jedną stronę, dowodząc wydania niesprawiedliwego wyroku.

Inny z kubańskich, stołecznych miejsc pochówku stanowi Cementario Chino. Podobnie jak powyższy, także i ten stanowi punkt styczności z zawiłą przeszłością miasta. Tutaj wszystko jednak osadza się na przybyciu emigrantów z Chin. Przybywający z daleka azjatyccy osiedleńcy, kuszeni wizją godnego życia nierzadko trafiali na mur nie do przebicia. Trudne życie próbowali im zrekompensować bliscy, walcząc o dedykowane rodakom miejsce spoczynku. Już w 1893 miejscowy architekt Isidro A. Rivas zaplanował ciąg czterech działek mających symbolizować: ziemię niebo, oraz światy żywych i zmarłych. Trwające 41 lat prace, główne z uwagi na sprzeciw katolickiej części społeczeństwa – uważających Chińczyków za pogan, w końcu pozwoliły przystosowanie owego terenu dla potrzeb cmentarza w 1933. Jednak na pierwszy pochówek aż do 1947. Najstarszy chiński cmentarz obu Ameryk, rozciąga się na 9 km2. Prócz samych nagrobków wrażenie robią tutejsze rzeźby lwów i mieniące się jaskrawymi barwami kaplice.

Chilijska legenda

Jeden z południowo amerykańskich gigantów – Cementerio General de Santiago oddano do użytku w 1821. Wkrótce na zajmujacym 0,85 km2 terenie zaroiło się od impinujących nagrobków i okazałych mauzoleów. Dodając mu nieco “szyku” część ziami obsadzono roślinami, a gdziniegdzei postanowiono ulokować łade rzeźby, kórych dziś doliczyć się można 237. Od tego czasu na jego terenie przeprowadzono ok. 2 miliony pochówków. 

Cmantarz generalny jest dziś miejscem dla Chilijczyków niezwykłym. To na nim znajdują się groby niemal wszystkich zmarłych prezydentów Chile.

Nekropolia Punta Arenas, w stolicy regionu Magellanes to miejsce, z którymi związane są liczne legendy. Jedna z nich wyjaśniać ma fakt, zamkniętych na stałe jednych z prowadzących nań drzwi. Historia dotyczy Sary Braun, która przekazała swoją ziemię w celu poświecenia jej i umożliwienia w niej pochówku. Jednocześnie zastrzegła, iż po tym jak sama odejdzie z tego świata główne drzwi cmentarza miały zostać zamknięte po wsze czasy. I tam do dziś odwiedzający groby zmarłych nie mogą korzystać w owego przejścia.

Z zajmującym 4 ha cmentarzem otwartym oficjalnie 9 kwietnia 1894 związana jest także inna opowieść znana jako „Indio Desconocido”. Osadza się ona na postaci zmarłego, przy którego grobie po dwóch dekadach ktoś odkrył złożone monety oraz świece. W 1968 ponownie o miejscu jego spoczynku zrobiło się głośno, gdy nie wiadomo skąd pojawiły się tam stare dokumenty, świadczące o pomocy jaką zaofiarował zmarły Indianom.

Inne interesujące chilijskie cmentarze

 

Cmentarz Dysydentów

Położony na wzgórzu miasta Valpariso; od początku, czyli 1825 zorganizowany dla protestantów; liczy ok. 800 grobów, rozlokowanych na ośmiu sekcjach. Część nagrobków ucierpiała podczas trzęsienie ziemi w 1906.

Na wzgórzu Panteon

Jest hiszpańskim cmentarzem, którego początek wziął się z odkupienia w 1825 przez rząd terenu na obrzeżach miasta. De facto tworzą go dwie nekropolie: katolicka i protestancka.

Parque del Recuerdo

Otwarty, stosunkowo niedawno, bo w 1980 w granicach gminie Huechuraba stanowiącej północne obrzeża Santiago.

Bohaterskie” Arlington

Jeden z najbardziej znanych, na amerykańskiej ziemi, cmentarzy to „Narodowy” w Arlington. Począwszy od dnia, otwarcia 13 maja 1864 rdochodziło tu do pochówków bohaterów wojennych Stanów Zjednoczonych. Mieszcząca się w stanie Wirginia, opleciona granicami waszyngtońskiej aglomeracji nekropolia, powstała w czasie wojny secesyjnej. Co ciekawe wówczas teren należał do posiadłości Arlinghton House, której właścicielką wcześniej była Marry Ann Lee, wdowa po generale Robercie E. Lee. Obecnie owe 2,5 km2 tworzy namacalny dowód odwagi ok. 250 tyś żołnierzy, oraz uznania dla wielu znanych osobistości.

Pragnienie należytego uczczenia ofiar wielkich konfliktów zbrojnych na czele z II wojną światową, koreańską oraz poległych w Wietnamie sprawiło, w 1991 roku zabrało już miejsca Tak nadzorca nabył kolejne 53 tyś m2, które pozwalało zwiększyć jego pojemność o 9 tyś kwater. Kolejne lata przyniosły kolejny rozwój jego terytorium i tak obecnie 2,53 km2.

Podzielony na 70 sekcji mieści 400 tyś grobów. Jedna z nich powstała po 2001 r., by uhonorować osoby, które zginęły podczas trwającej wojny z terroryzmem.

Dziennie organizowanych jest na nim ok. 30 pogrzebów

Swego czasu spoczął tu także były prezydent kraju John F. Kennedy, oraz inni członkowie klanu – dwoje dzieci oraz Jacqueline Bouvier Kennedy Onassis, były senator Robert F. Kennedy. Równie często odwiedzanymi grobami są te należące go siedmiu ofiar wypadku wahadłowca „Challanger”.

Statystyki mówią, że odwiedzany jest przez 4 miliony ludzi rocznie. Inna z części, oznaczona nr 21 dedykowane jest zmarłym w czasie walk pielęgniarkom warto też zagłębić się w część w której odbywały się pogrzeby wojskowych duchownych wyznania rzymskokatolickiego, protestanckiego i żydowskiego.

Cmentarz w Arlington www.szakiempodrozy.plCmentarz w Arlington; źródło: Flickr

Obszar zajmuje te kilka pomników i miejsc zgromadzeń:

  • Arlington Memorial Amphitheatre – stworzono w celu organizowano w nim państwowych uroczystości pogrzebowych i obchodów Dnia Pamięci i Dnia Weterana; mieści 1500 osób

  • Grób Nieznanego Żołnierza – zlokalizowany na wzniesieniu; marmurowe konstrukcje kryją szczątki czterech niezidentyfikowanych żołnierzy poległych na frontach różnych wojen

  • pomnik USS „Main Mast” – wspominający 266 marynarzy; stworzono go wokół masztu zbudowanego ze szczątków statku

  • pomnik ofiar katastrofy wahadłowca kosmicznego „Challanger” z 28 stycznia 1986

  • Lockerbie Cairn – zbudowany w formie 270 głazów, upamiętniających właśnie tyle ofiar samolotu Pan Am Flight 103, który rozbił się po tym, jak na pokładzie wybuchły bomby

Na usytuowanym na północnych obrzeżach dzielnicy Presidio San Francisco National Cementary, prawo do pochówku mieli wyłącznie wojskowi. Najstarsze nagrobki pochodzą jeszcze z okresu wojny secesyjnej. Ustanowione wówczas 3,6 ha stało się pierwszym cmentarzem o statusie narodowego w na Zachodnim Wybrzeżu USA. Elementem, który jest wprowadza tu zdumienie było tu niegdyś miejsce dla zwierząt. Pet Cementary – pierwotnie zorganizowano, składać w nim pracujące w policji i wojsku zwierzęta; dziś już nie funkcjonuje.

Największy żydowski cmentarz świata

Było już wcześniej nieco o żydowskich cmentarzach, jednakże to jerozolimska Góra Oliwna na status największego i najstarszego cmentarza na którym spoczywają judaistyczni wyznawcy. Aż trudno uwierzyć, ze pochówków dokonywano tu 3 tys lat temu!

Dziś gigantyczny teren zawiera tyle grobów, że trudno się ich nawet doliczyć. Szacunkowe dane mówią o liczbie od 70 do nawet 150 tyś kwater! Liczba ta jes efektemt pragnienia, jakie wyrażali Żydzi rozsiany na całym świecie – spoczęcia właśnie w jerozolimskiej ziemi. Dobiegający starości zjeżdżali więc ze wszystkich stron świata, by tu doczekać końca swych dni.

Góra Oliwna www.szlakiempodrozy.plGóra Oliwna; źródło: Flickr

Pierwsi zmarli grzebani byli w grobowych jaskiniach, których pełno jest na zboczach góry. Gdy władze nad terenem objęli jordańscy Arabowie, w połowie l.50 XX, część z nagrobków została sprofanowana. Do jeszcze większego skandalu doszło w 1968 gdy tutejsi Arabowie zaczęli kamieniować członków konduktu żałobnego. Odtąd nad bezpieczeństwem miejsca czuwa wynajęta straż ochrony. Najczęściej odwiedzane mogiły należą do dawnych rabinów.

Inne, noszące znamiona starożytności, miejsce żydowskiego pochówku to zlokalizowane w mieście Kirjat Tiwon – Bet Sze’arim. Specyfika tego miejsca uwidoczniona jest już w fakcie objęcia nekropolii terenem parku narodowego. W miejscu gdzie dziś mieszczą się grobowce, rozciągał się teren antycznego miasta, a zarazem najważniejszego ośrodka Doliny Jezreel. Co więcej, gdy jerozolimska świątynia sanhedrynu upadła, owa instytucja religijno-sądowniczym przeniosła się właśnie tutaj. Jako, że pod Bet Sze’arim rozciąga się multum jaskiniowych korytarzy, idealnie nadawały się do składania w nich ciał zmarłych. Do dziś podziemia kryją marmurowe sarkofagi, w których skłądano reprezentantów wszelkich grup społecznych; wrażenie robi 125 kamiennych grobowców pokrytych zdobieniami, należących do miejscowych bogaczy. Dzięki inskrypcjom na nagrobkach sporządzonych w języku hebrajskim, aramejskim i greckim wiadomo, że odbywały się tu pogrzeby zmarłych rożnych narodowości. Nekropolię w 2015 wpisano na listę dziedzictwa UNESCO.

Katakumby Bet Sze’arim www.szlakiempodrozy.plKatakumby Bet Sze’arim; źródło: Wikipedia

Afrykańskie nekropolie

Kairskie „Miasto umarłych” nie stanowi jednego ośrodka cmentarnego. To raczej skonsolidowane pod jedną nazwą wielkie islamskie nekropolie. Z praktycznych względów podzielony przez cytadelę na dwie części: północną i południową, zajmuje głównie tereny położone poza centrum miasta. Obecnie niemal wszystkie jego kwatery są w fatalnym stanie.

Miasto Umarłych Kair w Kairze www.szlakiempodrozy.plKairski cmentarz zwany Miastem Umarłych; źródło: Flickr

Zobaczyć tu można multum mauzoleów postawionych członkiem kairskiej elity. Ale nie tylko… Począwszy od VII w. grzebano tutaj zarówni robotników, jak i religijnych uczonych. Jako, że ówcześni muzułmanie reprezentowali wiele plemion, każde z nich zajęło przeznaczoną im ziemię. Już w X w. cmentarz ciągnął się na długość kilku kilometrów, a dynastia Fatmidów pobudowała w jego obrębie monumentalne grobowce i mauzolea.

Sułtani mameluccy w 1290 postanowili założyć kolejny cmentarz wykorzystując tereny położone na południe od Cytadeli. Stanowiący najstarszą i najbardziej rozległą część kompleksu, znany jest głównie za sprawą mauzoleum islamskiego uczonego – Imama al-Shafi'iego. Jej północna – Khalifa wypełniona jest grobowcami kalifów z dynastii Abbasydów. Dawny pustynny teren na potrzeby cmentarza zaadoptowali sułtani na przełomie XIV i XV w. Do dziś w jego obrębie zerknąć można na meczet z mauzoleum sułtanów Qaitba, Barsbaya i Faraga ibn Barquqa

Miasto Umarłych Kair www.szlakiempodrozy.plMiasto Umarłych Kair; źródło: Flickr

Znacznie większym impulsem do poszerzania tego egipskiego cmentarza była zaraza, jaka nawiedziła miasto w XIV w. Pierwotna część – Quarafa szybko stała się zbyt mała. Tak na północy miasta powstała nowa część, którą panowali głównie sufici. Rozszerzanie terenu stworzyło podwaliny pod dzisiejszy Bab al-Wazir, z odnowionym mauzoleum Tarabay al-Sharifi.

Nekropolia Anfuszi w egipskiej Aleksandrii z pięcioma podziemnymi katakumbami z ok. 250 r p.n.e. to coś niesamowitego! Odkryte je w 1901 i 1921 r. wykute są w miękkim podłożu wapiennym; w środku mieszczą schody do podziemnego holu i miejsc pochówku. A tam… Groby ozdobione wizerunkami Ozyrysa, Izydy i Horusa oraz scenami z życia. Są też 2 przedsionki komorami grobowymi i sfinksy pilnujące zmarłych.

Katakumby na Kaum asz-Szukafa w Aleksandrii to pamiątka z II w. Najważniejsza część tej największej grecko-rzymskiej nekropolii w Egipcie, pozostaje jednak schowana przez oczami ciekawskich. Nie można więc rzucić okiem na wykute w skale tzw. Wzgórza Kafli nagrobki do których prowadzą schody, pozwalające zagłębić się 35 m pod ziemię. Podnoszący się poziom wód gruntowych sprawił bowiem, że zostały zalane. Warto nie odpuszczać jednak wyższych poziomów, schodząc krętymi schodami o 6 m średnicy. Ciekawostkę stanowi fakt, iż okrążają one szyb, którym opuszczano ciała zmarłych. Co ciekawe na najwyższym poziomie jest rotunda i… sala jadalna, gdzie żałobnicy organizowali coś na kształt stypy.

Szyb do opuszczania zmarłych w Kaum asz-Szukafa www.szlakiempodrozy.plSzyb do opuszczania zmarłych w Kaum asz-Szukafa; źródło: Flickr

W Sali Karakalli – jeszcze starszego zespołu grobowego poświęconego bogini Nemezi, spoczywają szczątki chrześcijan zamęczonych na śmierć w 215 r. z rozkazu cesarza. Niższy poziom stanowi przedsionek i główna komnata grobowej. A w niej… sarkofagi zdobione dekoracjami zawierającymi elementy egipskie, rzymskie i greckie, w tym motywy owoców, meduz, kwiatów i głów wołów. Stąd dalej rozchodzą się korytarze wszystkich kierunkach, które doprowadzają do 300 do nisz z ciałami czyli loculi.

Kaum asz-Szukafa www.szlakiempodrozy.plWnętrza nekropolii Kaum asz-Szukafa; źródło: Flickr

Bogate zdobienia Kaum asz-Szukafa www.szlakiempodrozy.plBogate zdobienia Kaum asz-Szukafa; źródło: Flickr

Podczas krwawej II wojny światowej miasteczko za zachód od Aleksandrii stało się areną bitwy odwracającej losy wojny w Afryce. Wygrana aliantów pod dowództwem gen. Montgomerrego nad Africa Corps dowodzoną przez Rommla była punktem przełomowym działań wojennych na kontynencie. Brutalne starcia pochłonęły życie tysięcy żołnierzy, pochowanych dziś pod Al-Alamajn w Egipcie Dziś o starciu przypomina Muzeum Wojny oraz cmentarz aliancki i pomnik upamiętniający 11 tyś poległych, których ciał nie znaleziono. Brytyjski cmentarz na wzgórzu Tall al-Alamajn mieści 7 tyś równo ułożonych w rzędy grobów wykutych w skale. Spoczywają w nich także polscy żołnierze, walczący w Brygadzie Strzelce Karpackich. Jest i i mauzoleum niemieckie i cmentarz włoski na którym spoczywa 22 tyś ludzi. W pobliżu są też mogiły żołnierzy południowoafrykańskich i australijskich.

Cmentarz pod Al-Alamajn ww.szlakiempodrozy.plCmentarz pod Al-Alamajn; źródło: Flick

Muzeum wojny Al-Alamajn www.szlakiempodrozy.plMuzeum Wojny Al-Alamajn; źródło: Flick

Marokański Rabat, stolica kraju; zielone pogranicze rzeki Wadi Bu Rakrak. To właśnie tu w sąsiedztwie ruin rozciąga się teren słynnego cmentarz Merynidów, czyli Szelli (Chellah). Ale w I w. miejsce to wyglądało zupełnie inaczej. Tętniący życiem, przez 1500 lat port, dziś pokrywa gruba warstwa ziemi i piasku. Spoglądając z podestu na pozostałości świątyni Jowisza, oraz późniejsze ruiny meczetu Abu Jusufa, gdzieś z tyłu głowy musi pojawić się także i inna myśl: to właśnie tu pierwotnie założono Rabat.

Chellah www.szlakiempodrozy.plSłynny Chellah; źródło: Flickr

Położony poza murami miasta kwartał, po raz pierwszy o pochówku zmarłych, użyli w XIII/XIV w. muzułmańscy sułtani z dynastii Merynidów. Dziś wejście na jego teren prowadzi przez dekoracyjną bramę, przypominająca łuk triumfalny. Ścieżki na cmentarzu prowadzą w dół, przez ogrody.

Kopulaste nagrobki świętych są po jednej stronie meczetu i zawii (gmachów siedziby muzułmańskiego bractwa religijnego). Po drugiej stronie uwagę zwracają wykopaliska rzymsko- berberyjskie z pozostałościami osady Sala Colonia. W zaniedbanej, zarastającej chwastami nekropolii gdzieniegdzie dostrzec można jeszcze XIV w. zabytki, które powstały tu w okresie rządów sułtana Abu-al Hassana Alego, który zainaugurował działalność cmentarza.

Cmentarz Chellah www.szlakiempodrozy.plCmentarz Chellah; źródło: Flickr

Ulokowany tu meczet, to jeden z trzech do którego mogą wejść osoby niebędące muzułmanami. Zdobi go minaret pokryty wielobarwnymi mozaikami. Jest tu grobowiec Abu al-Hassana (zwanego Czarnym Sułtanem), oraz jego żony.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *