Cape Hatteras. Świderkowa latarnia morska.

Przylądek Hatteras w stanie Północna Karolina. Jeden z elementów osobliwego wybrzeża północnego Atlantyku, które tworzy linia wysepek ciągnących się z północy na południe.

To właśnie tu, w położonym około 40 km od kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych łuku wsypek stoi jedna z najbardziej charakterystycznych latarni morskich kraju, o wyjątkkowym emploi.

Latarnia morska Cape Hatteras przywodzi mi na myśl lodowy świderek o dwóch smakach, który wypłynął właśnie wprost z maszyny. To ona przez lata ratowała pływające po tutejszych wodach statki, które narażone są niszczycielskich wód Atlantyku. Dość powiedzieć, że na dnie zalega około…600 wraków zatopionych jednostek. Wszystkiemu winne są zderzające się prądy zatokowe: Hatteras i Wirgiński.

Od 1942 do 1945 roku latarnia stanowiła punkt obserwacyjny amerykańskiej armii, wypatrującej ataków niemieckich U-Bottów

Pierwsza latarnia stanęła tu już w 1803 roku. Już 43 lata później obiekt przeszedł metamorfozę, jednak zmiany, jakie dotykały Cape Hatteras były szybkie – w 1845 otrzymała nowe reflektory, co wydłużyło snop światła na odległość 32 km, przy bezchmurnej pogodzie. Co więcej dziewięć lat później podczas kolejnej modernizacji… zwiększono jej wysokość do 46 metrów.

Widok z góry na latarnię morską Cape Hatteras

Widok z lotu ptaka; Źródło: Flickr

Nowa konskrukcja

Nie tracąc zapału władze w 1868 roku rozpoczęły kolejną inwestycję. Uroczystego otwarcia nowej latarni dokonano 1 grudnia 1970 roku. Tak powstała prawdziwie przełomowa konstrukcja – najwyższa ceglana wieża latarni morskiej na świecie. Swego żywota dokonała w lutym 1872, kiedy to stwierdzono, że stanowi zagrożenie.

Co ciekawe nowy obiekt także nie zagrzał tu długo miejsca. Oto bowiem nadszedł wiosenny dzień 1879 roku. Gwałtownej burzy ciskająca z pioruny o wielkiej sile zadała Cape Hatteras ogromny cios. Ściany momentalnie pokryła pajęczyna pęknięć, które trzeba było jakoś zespolić. Specjaliści uznali, że najlepszym wyjściem będzie zamontowanie w jej wnętrzu długiego metalowego pręta, łączącego konstrukcję z ogromnym, ciężkim żelaznym dyskiem zatopionym w ziemi.

 

Latarnia morska Cape Hatteras w liczbach:

wysokość:            64 m
waga:           500 ton
ogniskowa:            57 m
zasięg:            44 km
częstotliwość migania światła:           16 sekund
liczba turystów:       175 tyś rocznie
stopni prowadzących na górę:                 275

W 1999 roku dokonano prawdziwej rewolucji… przenosząc całą konstrukcję 460 m w głąb wybrzeża. Słusznie obawiano się, że wody oceanu stale podmywające i zabierające wybrzeże mogą doprowadzić do tragedii. Ta wielka operacja logistyczna otrzymała nawet swój kryptonim: „The Move of the Millennium”.

Skomplikowane zadanie wymagało podniesienia i transportu ważącego 4830 ton obiektu. W tym celu użyto stalowych belek, pełniących rolę gąsienic. Ponadto za pomocą sześdziesięciu czujnikow ulokowanych na całej wysokości non-stop zbierano wiele danych, dostarczających wiedzy o aktualnym przenoszenia obciążenia, pochylenia, wibracji i średnicy wału. Szczytem pieczołowitości było umieszczenie na jej górze stacja pogodowej monitorującej prędkość i temperaturę wiatru.

Świderekowt styl latarni morskiej na Cape Hatteras

Słynne "świderki"; Źródło: Pixabay

Zmiana lokalizacji zajęła 23 dni, trwała od 17 czerwca do 9 lipca 1999 roku. Pochłonęła 11,8 miliona $! Przeprowadzanie zadania wzbudziło wielkie uznanie przez co, wykonująca ja firma International Chimney and Expert House Movers”, została uhonorowana nagrodą w dziedzinie inżynierii lądowej.

Latarnię w pełni zautomatyzowano 1950 roku

Dziś za miotanie światła odpowiada system, którego sercem jest silnik napędzający obrót lamp. Zapalanie świateł następuje automatycznie, po otrzymaniu danych z fotokomórki badającej poziom „ciemności”. Każda żarówka ma moc 1000 W i zasilana jest napięciem 120 V. Gdy dochodzi do wypalenia głównej, natychmiast włącza się rezerwowa. Dostarczycielem specjalnych żarówek wypełnionych fluorowcem bądź argonem jest firma General Electric. Wykonane są z włókna wolframowego. Jedna sztuka kosztuje 240 $.

Z umieszczonego tu punktu widokowego rozpościera się świetny widok na niebieski ocean, oraz zielony las okalający teren.

Tuż obok latarni działa ulokowano parking na ponad 100 samochodów. Przybywający mogą odwiedzić także sklep z pamiątkami, oraz muzeum morskie.

Oto jak prezentuje się obiekt na filmie wyprodukowanym z użyciem drona.

Okolice latarniiOkolice latarnii; Źródło: Flickr

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *