Camino de Portugués Central www.szlakiempodrozy.pl

Camino de Portugués Central

Monotonia wędrowania wciąż jedną szosa przerywana jet właśnie takimi obiektami kultu, ale czasem warto zobaczyć coś innego. Tym tym „czymś” jest market Lim, gdzie można się zaopatrzyć w najpotrzebniejsze produkty, co jest o tyle znaczące że po 5 km, w wiosce Facha, tutejsi udostępniają dość tanie miejsca noclegowe. To co czeka piechurów na ostatnim odcinku jest dość osobliwe. Nieczęsto zdarza się bowiem, by idąc mieć niemal stały widok na winnice. Napawając się przyjemnym widokiem upraw przez Searę, kierować należy się do szosy N-203 tam kierując się w prawo przez ciąg wiosek, po 7 km dotrzeć do końcowego etapu odcinka – Ponte de Lima.

Ponte de Lima nocą www.szlakiempodrozy.pl

Ponte de Lima nocą; źródło: Flickr

W przytulonym do rzeki Lima mieście warto zerknąć na kościoły: de Santo Antonio da Torre Velha oraz de Nossa Senhora dos Anjos – gotycki z XV w. Miejscowość została założona przez Rzymian, jako punkt na szlaku handlowym; co drugi poniedziałek w mieście odbywa się targ, zaliczany do jednego z największych w całej Portugalii. Zarówno ona jak i kamienny most z 1368 roku jest tutejszą wizytówką ciągnąc się na 300 m. Dawniej był bardziej okazały, gdyż nieopodal niego stały baszty obronne. Warto zwrócić uwagę także na dwie miejskie XIV wieże: Torre da Cadeia i Torre S. Paulo, jedyne pozostałości murów obronnych wokół miasta. W mieście jest też XV w. zamek obronny Paço de Marquez.

Nr etapu Punkt startowy / docelowy Długość odcinka Szacowany czas przejścia Charakterystyka
XIII

Ponte de Lima – Rubiães

16,9 km bądź 20,3 km

4,5 lub 5 godzin

Etap choć krótki to niewdzięczny z uwagi na spora górzystość terenu. Przewyższenie ternu jest spore i ociąga 395 m (10 – 205 m n.p.m.).

 

Nr etapu Punkt startowy / docelowy Długość odcinka Szacowany czas przejścia Charakterystyka
XIV

Rubiães – Valença/Tui

16,9 km bądż 20,3 km

4,5 lub 5 godzin

Początkowo trasa opada do Rio Coura, lecz potem następuje następuje 270 m wzniesienie. Po jego zdobyciu teren gwałtownie opada by potem stanowić bardzo płaski odcinek.

Żegnając Rubiães sekcję zakrętów – to w prawo to w lewo – ledwie kilometr za Café Jaime warto zmienić na chwilę nawierzchnię i wejść na polną drogę ścinając pojawiający się zaraz zakręt. Niestety wracając na szosę nie dość, że kolejnych takich udogodnień próżno szukać to i okolica nie napawa zbytnim „optymizmem widokowym”. Sytuację ratuje nieco rzymski most nad rzeką Coura, ale dalsza wznosząca się szosa z ok. 4,5 km podejściem do São Bento da Porta Aberta, ponownie nudzi. Widząc miejscowy kościół, trzeba skręci przed w nim lewo w wąską kamienną drogę, by zaraz skierować się w lewo w las, którego przejście zajmuje pół godziny.

Między Reguengo a Cortonhas po prawej stronie, zaobserwować można Capela de São Gabriel, za którą po skręceniu w prawo widać kolejną z kaplic za która rozpościera się mały park, cmentarz i Igreja Paroqial de Fontoura.

Podążając na każdym skrzyżowaniu prosto po 2 km melduje się w Paços, skąd leśne ścieżki prowadza do Pedreiry i Tuído. Wiejski krajobraz obfitując w polany, rozciągające się przy arterii przeobraża się w miarę zbliżania się do Valença do Minho ulega zmianie. Pojawiające się sklepy i lokalne firmy, są jednak jedyne wstępem do największej atrakcji , ciekawej twierdzy – Fortaleza Valença. Wejście na jej teren przez Portas do Meio pozwala ładne odnowione mury będące dziś siedzibą sklepów i hotelu. Twierdza służyła Portugalczykom do obrony przez Hiszpanami, mającymi chrapkę na te tereny. Wejście do owego zabytku militarnego prowadzi przez dwie bramy: Portas da Coroada i Portas do Sol (Portas de Santiago). Twierdza słynie z religijnych odniesień: figury MB z Góry Karmel i Igreja de Santo Estevão, XII w. budowli, której później nadano klasycystyczne kształty. Co ciekawe nie trzeba wiele zboczyć z trasy, by właśnie jej zabudowaniami przejść odcinek klucząc przez jej oryginalnymi uliczkami, przekraczając kolejne bramy.

Twierdza Valença ww.szlakiempodrozy.pl

Twierdza Valença źródło: Flickr

Ostatnie chwile w mieście Valença można spędzić maszerując wąskim tunelem z bramą w kierunku rzeki Minho – to tyle ekscytujące, że tuż obok przebiega granica z Hiszpanią! Jej przekroczenie możliwe jest dzięki mostowi Ponte Rodo-Ferroviária de Valença (zwanym też Puente Internacional) z l.80 XIX w. Wcześniej pielgrzymi nie mieli innego wyjścia i przeprawiali się na druga stronę łodziami. W mieści warto wejść do Catedral de Santa Maria, z 1120 roku. Gotycka budowla przylega do starego klasztoru z salą kapitulną z XII w.

A więc Hiszpania! Wydawałoby się, że tak kończy się Camino de Portugués. Ale chyba tylko dla tych, którzy z oczu stracili cel wyprawy. Jako, że na to nie można sobie pozwolić, po 1,5 km maszerujących wita Tui.

 

Nr etapu Punkt startowy / docelowy Długość odcinka Szacowany czas przejścia Charakterystyka
XV

Tui – Redondela

34 km

8,5 godzin

Większość trasy jest bardzo płaskie, lecz zakończenie sprawia sporo trudności za sprawą przewyższenia ze 100 m do 250 m; następnie teren gwałtownie opada na początkowa wysokość.

Hiszpański odcinek szlaku prowadzi spod katedry w Tui. Przekroczenie granicy (której jak wiadomo nie ma), skutku zmianę oznaczenia dróg. Pierwsza na hiszpańskiej ziemi okazują się N-551 przechodząca w N-550, którymi to w ciągu 30 minut dochodzi się do centralnej części miasta.

Obchód miasta należy przeprowadzić uwzględniając, na pierwszy rzut oka… groźną katedrę, sąsiadujący z nią ratusz – Concello oraz Monxas Encerradas podążają biegiem rzeki do Convento de San Domingos. Tutejszy kościół – Igrexa de Santo Domingo pochodzi z XIV w. i w początkowym okresie był miejscem spoczynku lokalnych możnowładców. Elementami odwołującym się do historycznego starcia pod Lepanto, jest tu retabulum MB Różańcowej, w którym dojrzeć można sceny ze słynnej bitwy.

Podążając dalej warto zatrzymać się również w romańskim kościele Dan Bartolome de Rebordans, z ciekawymi freskami ukazującymi mękę Jezusa. Ów kościół powstał w XI w. wykorzystując teren dawnego rzymskiego cmentarza.

Widok na Tui www.szlakiempodrozy.plWidok na Tui; źródło: Flickr

Niestety, trzeba wrócić na szlak. Kierując się do szosy N-550, warto zrobić jeszcze zakupy. Wypatrując po lewej autostrady A-55, skręcamy w lewo i minąwszy Capela da Virxe do Camiño leśna ścieżką na wysokości O Mallon, po prawej stronie warto wypatrywać krzyża – Cruz de San Telmo. Przemierzając Ribadelouro, prócz małego kościoła niewiele tu można doświadczyć, przez co przez przez zalesione tereny przejść można od razu do Orbenlle, gdzie na piechurów czeka nie decyzja którym wariantem trasy podążyć. Bezsprzecznie lepiej trzymać się, krótszego bo 8 km odcinka ciągnącego się wzdłuż autostrady, torów a następnie terenów przemysłowych „Polígono Industrial da Granxa”. Na trasie tej nie trzeba wypatrywać strzałek, wystarczy odnaleźć wiadukt dla pieszych i podążyć 2,5 km w kierunku O Porriño, w którym to zerknąć warto na kościół Santa Maria de la Concepcion, oraz ratusz.

Niestety szosę A-55 trzeba przeciąć dwa razy – pierwszy za ratuszem odnajdując się po drugiej stronie przy stacji paliw; drugi – przed magazynami Desguaces Sanguiñeda, dalej mijając zakłady chemiczne i inne przedsiębiorstwa dochodząc do Mos, w której os warto zatrzymać się na Camiño da Rua, hdzie naprzeciw siebie znajdują się dwa najważniejsze obiekty wsi – Pazo de los Marqueses de Mos (małym zamkiem rodu Sotomayor) i kościół Irexa de Sta Baia de Mos. Równo ułożonymi płytami podąża się dość łatwo, zważywszy iż teren podnosi się do 235 m n.p.m. Okoliczne pola z lasami, tworząc 300 m wybrzuszenie, asfaltówka (dawniej starą rzymską drogą, o czym przypomina nazwa Camino Romano) w towarzystwie domostw wiedzie kierunku Padron. Stąd zostaje już tylko 3,5 km do punktu końcowego odcinka.

Otoczeni wzgórzami piechurzy z każdym krokiem zbliżają się do 29 tyś Redondeli, najpierw lokalnymi dróżkami, by na 1,2 km przed miastem chodnikiem wejść do miasta. Pierwszym elementem, jaki rzuca się w oczy jest Convento de Vilavella.XVI w. klasztor na Rua do Muro, był początkowo schronieniem sióstr justynianek, które na co dzień prócz modlitwy, zajmowały się… produkcją słodyczy. Dziś nie pełni on religijnej funkcji, działa w nim restauracja. W mieście jest multum ośrodków oferujących nocleg. Jednym z piękniejszych jest albergue otwarte w XVI w. wieży miejskiego pałacyku, znanego jako „Casa de Torre”. W samym mieście jednym z ważniejszych obiektów jest kościół Santiago. Kamienny gmach porasta z zewnątrz zielony mech, zaś w środku zobaczyć można figura świętego Jakuba – Matamoros. Do kościoła warto zajrzeć głównie z uwagi na sufit, który w absydzie pokryty jest malowidłami w formie gwiazd.

Alameda de Redondela Camino de Portugués Central www.szlakiempodrozy.pl

Alameda de Redondela; źródło: Flickr

Wizyta w Redondeli nie może się obejść także bez ujrzenia tutejszych wiaduktów; dwa połączone ze sobą mosty kolejowe z XIX w. zwane "El Viaducto de Madrid" i "El Viaducto de Pontevedra", ciągną się 411 metrów.

 

Nr etapu Punkt startowy / docelowy Długość odcinka Szacowany czas przejścia Charakterystyka
XVI

Redondela – Pontevedra

22 km

5 godzin

Największym wzywaniem na trasie są wejścia wzniesienia Alto da Lomba (153 m n.p.m.) i Alto da Canicouva (145 m n.p.m.); końcówka odcinka stanowi płaski teren.

Pożegnanie z Redondelą następuje na drodze Avenide Av. Mendiño, stanowiąca znacznie lepszą perspektywę wędrówki niż poruszenie się N-550. Problem w tym, że to wyjście chwilowe…

Droga po 3 km kieruje do Cesantes. Po skręceniu w lewo wystarczy trzymać się torów dochodząc do stacji kolejowej o czym informuje widoczna tablica. Warto się trzymać lewej strony podążając bocznymi ścieżkami biegnącymi identycznie jak N-550. Za Soutoxuste sprawa się komplikuje i warto nieco zmienić kąt, ściągając ku prawej stronie by przedmieściami Arcade i wejść do jego centrum. To bodaj jedyna miejscowość na całym szlaku, w której droga szybkiego ruchu przebiega rzeczywistym środkiem miasta. Z tego tez względu można sobie wyrobić o niej zdanie.

Opuścić ją jednak warto nie stojącym na jej końcu mostem, a znacznie ładniejszym Ponte de Ponte Sampaio. Rzymska, wąska a zarazem brukowana przeprawa odpowiednia nastraja na wizytę w tej części szlaku. Siermiężny most jest jakby zapowiedzią większego wysiłki – podejścia pod A Canicouva (145 m n.p.m.). Asflat zabudowany niskimi domami wiedzie koło, skrytego za przejściem kościoła Igrexa de Santa María de Ponte Sampaio, by podążyć lasem i po kolejnych 4,5 km dotrzeć kaplicy Igrexa de Santo Estevo da Canicouva.

Gdy po około 45 minutach wychodzi się z lasu na drogę prowadzącą do 80 tys Pontevedry, maszerować można bądź samą drogą, bądź też ścieżkami wzdłuż torów. Oba warianty mają swoje plusy i minusy – ta pierwsza pozwoli popatrzeć na codzienne, zwykłe życie i działalność różnych firm druga – zapewni ucieczkę od zgiełku. Samo miasto, sięgające przecież średniowiecza, dziś jest swoistym historyczno – nowoczesnym miksem. Dobrodziejstwo rzeki Lorez sprawiło, że działał tu port , wspierając handel. Nazwa miasta pochodzi z rzymskiej zbitki słów pons – most i veteris – stary.

W mieście warto obrać kurs ulicą Avenida de Vigo a następnie dać się ponieść wąskim uliczkom Rua da Virxe do Camino, Rua Sagasta i Rua Peregrina. Tak trafia się wprost na stare miasto, gdzie czekają klasztorny kościół Convento e Igrexa de San Francisco z XIV w. i sanktuarium Inmaculado Corazon de Maria niemal nie dotknięty przeróbkami. Jego konstrukcja opiera się na planie krzyża łacińskiego z trzema absydami; spoczywa w nim admirał Kastylii Pay Gómez Chariño.

Wąska uliczka Pontevedry na Szlaku św. Jakuba www.szlakiempodrozy.pl

Wąska uliczka Pontevedry; źródło: Flickr

Prawdziwym „must see” jest jednak Capela da la Virgen Peregrina, który przypomina… okrągłą muszlę. Co ciekawe także tutejsza chrzcielnica przybrała taki kształt; stanowi ją prawdziwa muszą przywieziona znad Pacyfiku. Wnętrze świątyni kryje figurę MB Pielgrzymiej, obleczonej w strój pątniczy; stoi tui od 1789. Jest też bazylika Santa Maria la Mayor z XVI w. który ufundowała gildia żeglarzy; to w nim uroczystości celebrowali jej członkowie. Gotycki kościół charakteryzuje się nietypowym portalem w wejściu głównym przypominającym ołtarz, na którym dostrzec można moment wywyższenia Maryi.Capela da la Virgen Peregrina www.szlakiempodrozy.pl

Capela da la Virgen Peregrina; źródło: Wikipedia

 

Nr etapu Punkt startowy / docelowy Długość odcinka Szacowany czas przejścia Charakterystyka
XVII

Pontevedra – Caldas de Reis

22,5 km

5 godzin

Na trasie znajduje się jedno większe wzniesienie sięgające 135 m n.p.m. Większość trasy biegnie jednak terenem nie przekraczającym 50 m n.p.m.

Pontevedrę tak czy siak, trzeba pożegnać którymś z mostów na rzece Lorez. Ponte de Burgo, lub położony ledwie 300 m metrów dalej Ponte de Santiago są do tego idealne, gdyż pozwalają minąć stadion miejski i Rua de Santina, w towarzystwie małych domów a następnie mostkiem nad torami kolejowymi, po 3 km dotrzeć do Pontecabras. Po minięciu Iglesia Santa Maria Alba, charakterystycznego z uwagi na wkomponowanie go w stare mury, przez pola w ciągi 1,7 km dochodzi się do San Cayetano. Tu przyklejona do autostrady polna drogą przez wzniesienie podąża się ku kolejnym wioskom: San Amaro, A Cancela i Porto Romeu, gdzie następuje powrót na nawierzchnię asfaltową.

Myląca na trasie może być spoglądanie na wieże kościelne. To że je widać nie znaczy, że to już Caldas de Reis; ot na trasie jest kilka kapliczek. Nieciekawe okolice wyznaczone droga szybkiego ruchu sprawiają, że to jeden z najnudniejszych odcinków Camino de Portugués Central.

Caldas de Reis www.szlakiempodrozy.plCaldas de Reis; źródło: Flickr

Być może dlatego większość z utęsknieniem wypatruje pierwszych zabudowań Caldas de Reis. Pierwszym godnym uwagi jest za to kościół Santa Maria de Caldas de Reis. W miejscu gdzie dziś stoi kościół, z czerniejącymi już ze starości dachówkami, już w X w. stała świątynia. Jednak najazdy Almanazora sprawiły, że konieczne było jego odbudowanie. To trwało zaś od XII w. aż do XVIII w., kiedy to do konstrukcja powiększyła się o kaplicę MB z Góry Carmel. Kolejne korki sprawiają, że przez most dociera się do centrum, kierując się dalej widocznymi strzałkami w kierunku kościoła Santo Tomas Becket. Jego budowa wiąże się z przybyciem do miasta owego biskupa Canterbury, goszczącego tu podczas swej pielgrzymi w 1167. Sam kościół pochodzi z XIX w., budowano go z kamienia – pozostałości zburzonej średniowiecznej wieży.

Tutejsze centrum wyznacza Rua Real, częściowo zamknięta dla ruchu samochodowego, tworząca tym samym miejski deptak. Samo miasto jest jest bardzo różnorodnie. Naprzeciw ładnych, choć typowych zabudowań w których mieszczą się siedziby firm, stoją zdewastowanie kamienice. Nie zmienia to faktu, że akurat baza noclegowa sprzyja wędrowcom. Prócz pielgrzymów i wędrowcu miasto odwiedza sporo kuracjuszy. Wszystko za sprawą wód termalnych, których symbolem jest słynna Fuente Termal.

Nr etapu Punkt startowy / docelowy Długość odcinka Szacowany czas przejścia Charakterystyka
XVIII

Caldas de Reis – Padrón

19,1 km

5 godzin

Najwyższy punkt na trasie o 165 m wzgórze Corgullon, od którego potem trasa łagodnie opada.

Wyjście z miasta trzeba zacząć od skierowana się ku szosie N-550. Wędrować można poboczami autostrady, miejscami nadkładając trochę. Tak drepcząc w górę po godzinie na szlak wiodący lekko w górę do wioski O Cruceiro, w której za rodem dalej należy podążać prosto. Potem przez Carracedo, As Cortiñas i Gorgullon. To tu napotyka się najwyższy punkt na owym odcinku. Po chwil po lewej stronie żwirowy dostrzec można małe zabudowanie, bez okien. Nieco mylące, gdyż gdyby niewidoczny na dachu krzyż nie przyszło by nikomu do głowy, że to kaplica – Capela de Santa Lucia.

Jeszcze przed przecięciem z Autoestrada de Atlantico (AP-9), na które natyka się po 7 km marszu można posilić się w małym barze. Dalej przez wioskę Cernadas, gdzie szosa zaczyna lekko skręcać w lewo ku Magariños, której charakter prócz wielu miejsc serwujących coś do zjedzenia, działają duża jak na wiejskie warunki Mecanizados Oliveira SL i tartak Serrerias Rodríguez S.L.

Przez wioski A Madela, O Campo, A Eirexe, w których popatrzeć można jedynie na przydrożne domy i uprawy winogron droga się dłuży. Plusem jest jednak fakt wędrowania nie poboczem, a normalnym chodnikiem. Na szczęście teren wyraźnie zaczyna opadać, przez co łatwiej uzyskać odpowiedni rytm marszu. Bardziej okazałe zabudowania pojawiają się w A Eirexe, po 11 km od ruszenia w trasę niniejszego etapu. Różnorodne domy na tle wznoszących się za nimi w oddali pagórków z gęstym lasem dobrze nastrajają do wizyty w klejonej wiosce – Valga. Tu zapatrzeć się można na ładny ratusz. Wzniesiony z kremowych kamieni, skierowany frontem ku głównej drodze, za sprawą gustownego zegara informuje o aktualnym czasie.

Po spojrzeniu nań można w ciemno zakładać, że za 30 minut i przejściu przez dwa ronda dotrze się do Pontecesures. Nieco ponad 3 tyś gmina powstała po tym jak Rzymianie zbudowali tu most, na Rio Ulla. Za drugim rondem schodząc z autostrady wejść należy w Rua Portarraxoi, by na końcu mieściny mostem opuścić Pontecesures. Zanim to jednak nastąpi warto udać się na spacer śladami przeszłości tego miejsca, które naznaczone jest m.in., obecnością kościoła św. Juliana, który co odkryli archeolodzy postawiono miejscu kultu starożytnego boga Jupitera. Zresztą rzymska historia tego miejsca była bogata; naznaczona mostem Ponte Caesaris i portem. W XII w. ówczesny biskup Composteli zbudował tu stocznię, budująca okręty obronne, mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa przybywającym do Composteli pielgrzymom. Pierwszy kościół o charakterystyce romańskiej stanął tu w XII w. To co widać dziś niewiele ma wspólnego z pierwotną bryłą.

Etap wieńczy przybycie do oddalonego o 2,6 km miasta Padrón, w którym uwagę zwraca klasztor del Carmen i kościół Santiago. 9 tyś miasto obfituje w tak wile wąskich uliczek, że można nimi kluczyć aż nogi odmówią posłuszeństwa.

Ulica w Padrón na szlaku św. Jakuba www.szlakiempodrozy.pl

Ulica w Padrón; źródło: Flickr

Padron, to jeden z większych ośrodków kultu św. Jakuba. Tysięcy lat temu zamieszkiwali je Celtowie i Rzymianie, nazywając te ziemie Iria Flavia. W miejscowym języku galicyjskim słowo „padron” oznacza skałę. Legenda mówi, iż właśnie tutaj nauczanie rozpoczął apostoł Jakub. Po tym jak zginął męczeńska śmiercią w Jerozolimie, jego uczniowie Atanazy i Teodor przewieźli jego szczątki właśnie tutaj, cumując łódź do słupa z kamienia, który w starożytności używano jako obiekt kultu Neptuna. Dziś żeby go zobaczyć trzeba odwiedzić neoklasycystyczny kościół św. Jakuba (Iglesia de Santiago de Padron) i spojrzeć w prezbiterium.

Na drugą stronę rzeki przeprawić się można, widocznym tuż na kościołem 100-letnim mostem Ponte de Santiago. Tuz za nim oczom ukazuje się źródełko wodne „Fuente del Carmen” ze zdobieniami ukazującymi przybycie szczątków św. Jakuba i chrzest królowej Lupy.

Fuente del Carmen

Fuente del Carmen; źródło: Flickr

Namacalnym dowodem obecności w mieście apostoła Jakuba jest wzgórze Santiaguino do Monte z małym kościołem i kapliczką, która stoi w miejscu z którego apostoł głosił kazania. Problem polega na tym, że aby dojść w to miejsce trzeba nadłożyć drogi.

Komu mało atrakcji może udać się do zlokalizowanego 2,5 km na wschód od Padrón, miasteczka Herbon, gdzie zobaczyć można zabudowania klasztoru Franciszkanów. Jego wyjątkowość sadza się na przygotowywaniu jego członków do pracy misyjnej w Ameryce Południowej. Na terenie kompleksu jest kościół św. Antoniego w którym kusi drewniane retabulum z XVII w. W samych murach klasztoru mieści się zaś Sala Arcybiskupia. Ciekawostkę stanowi fakt, iż mnisi, jako jedni z pierwszych zajęli się tu uprawą papryczek przywiezionych z Ameryki Południowej. W Herbon jest też wysoki romański kościół.

 

Nr etapu Punkt startowy / docelowy Długość odcinka Szacowany czas przejścia Charakterystyka
XIX

Padrón – Santiago de Compostela

25,6 km

6 godzin

Rozpoczynając się na niskim poziomie trakt w po 10 km zaczyna gwałtownie piąć się w górę, najpierw za sprawą sięgającej 140 m n.p.m. Castro Lupario, a następnie wzgórza Milladorio (260 m n.p.m.)

Marsz, rozpocząć można spod kościoła Santiago. Przechodząc na druga stronę szosy po około 1000 m znaleźć się już można w granicach Iria Flavia. Mijając kościół Santa Maria należy się skierować ku szocie, minąć rondo i hotel Scala i restauracje. Korzystając z asfaltowego chodnika pokonać można niemal 4 km. Ten kończy się na wysokości wioski Tarrio, skąd już poboczem trzeba dotrzeć do Escravitude. Przechodząc obok Satuario da Virxe da Escravitude nie sposób nie podziwiać kościoła.

Iglesia Iria Flavia www.szlakiempodrozy.pl

Iglesia Iria Flavia; źródło: Flickr

Stanowi on sanktuarium maryjne, które emanuje wprost barokowym stylem. Opartą na planie krzyża łacińskiego świątynię zbudowano w miejscu, w którym niegdyś wybiło źródełko. Wedle opowieści, pewien pielgrzym pokonywał szlak z intencją wyleczenia nękającej jego ciało opuchlizny. Po tym jak zaczerpnął wody z tego źródła i napił się jej dolegliwość ustąpiła. Tak kościół zasłynął nie tylko w okolicy, ale i całej Hiszpanii.

W zależności od pomysłu kolejne kilometry pokonać można maszerując przez centrum wiosek A Framello-Teo i Rua de Francos, bądź ścieżkami wytyczonymi w położonym na lewo lasku. Jeśli ktoś nie wyobraża sobie pominięcia stojącego w pierwszej z nich krzyża Cruceiro de Santos – wyrzeźbionego granicie w XIV w. okazującego Jezusa i dwóch pielgrzymów wybór jest prosty.

Jeśli nie skraca sobie drogę do A Casalonga i odnajduje rondo przy szocie N-550, które stanowi wstęp do podejścia do Milladoiro. Niskie domy w czasie piekącego słońca nie stanowią żadnej osłony przez co latem, w upalne dni jest dość ciężko. Samo miasteczka wita ciągiem salonów samochodowych, by w końcu główna droga za sprawą głównie czteropiętrowych bloków, z e sklepami i knajpami na parterze dała nieco cienia.

Urywające się budynki Milladoiro pozwalają wkroczyć w wąską Rua de Espinas. Następnie trasa prowadzi w prawo, ku wiosce Porto de Conxo, a następnie po pokonaniu mostu nad AG-56 także A Roche Vella z ruinami średniowiecznego zamku Castello Rocha Forte.

Dalej trasa prowadzi prosto przez skrzyżowanie, a następnie ulicami: Rua de Santa Marta de Arriba, Avenida de Rosalia de Castro by poprowadzić dalej obok parku Alameda i przez stare miasto do katedry w Santiago z relikwiami Apostoła.

Katedra Santiago de Compostela www.szlakiempodrozy.pl

 

Katedra Santiago de Compostela; źródło: Flickr

Praza do Obradoiro z katedrą nie jest może duży, ale po dotarciu na miejsce wydaje się wprost wymarzony. Patrząc na barokowy fronton i romański mur, wspinając się po Schodach Maksymiliańskich dochodzi się do Portico de la Gloria (Portyku Chwały) trzech XII w. portali ukazującymi min Sąd Ostateczny i postać św. Jakuba u którego stóp leży lew.

Inne wejścia do katedry są nie mniej interesujące: nad Puerta Santa widać postać świętego ukazanego jako Peregrino – pielgrzyma. Najważniejsze miejsce w świątyni znajduje się za stołem ołtarzowym – uznany grób św. Jakuba. Widać nad nim baldachim; całości dopełnia rzeźba Apostoła. Tuż obok prezbiterium jest zejście do krypty z relikwiarzem ze szczątkami św. Jakuba. Jednym z symboli katedry jest ogromna kadzielnica, ważąca 60 kg. Aby je rozpalić trzeba zużyć 40 kg drewna, przez co zapalane jest tyko podczas wyjątkowych uroczystości. W katerze znajduje się multum kaplic.

Nieopodal katedry zobaczyć można Pazo de Xelmirez – pałac biskupi, wyglądający niemal identycznie od czasów przebudowy w XVIII. Jest też Pazo de Recoi – dzisiejsza siedziba regionalnych władz Galicji, na którym widać sceny bitwy pod Clavijo. Naprzeciwko niego jest też Colexio San Xerome – dawne kolegium mniej zamożnych studentów; dziś należące go tutejszego uniwersytetu. Inna z budowli uczelni – Colexio Fonaseca, słynie z bogatej biblioteki oraz sali w której odbywają się rozmaite uroczystości uczelniane. Warto zajrzeć też do Muzeum Pielgrzymek (Museo das Peregrinacions).

Prócz najważniejszej świątyni w mieście jest sporo kościołów, w tym: das Animas, San Benito del Campo, San Francisco, San Miguel dos Agros oraz klasztorów.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *