Alcatraz

Wyspa Alcatraz w Zatoce San Francisco od dawien dawna ściąga zainteresowanie ludzi. Nie bez powodu. Najgroźniejsi przestępcy, największe wyrzutki amerykańskiego społeczeństwa. To właśnie ta grupa ludzi „wzięła we władanie” malutką wyspę, która na zawsze kojarzona będzie z więzieniem.

Zakład karny o statusie federalnym działało tu 23 lata. Dziś po najpilniej strzeżonych celach przechadzają się już wyłącznie turyści, pragnący wczuć się, choćby w minimalnym stopniu, w sytuację dawnych osadzonych. A tych przewinęło się tu 1545.

Ale dlaczego Alcatraz wzbudza aż takie zainteresowanie? Dlatego, że przebywający w jego murach przestępcy popełniali najgorsze i najbardziej brutalne przestępstwa? A może przez fakt, iż oficjalnie nikt z niego nie uciekł? A zanotowano aż 14 prób. Ale to tego jeszcze wrócę…

Warto wiedzieć, że wyspa już w 1853 przyjęła charakter obronny. To wtedy z rozkazu ówczesnego prezydenta USA prezydenta Millarda Fillmore'a powstał tu pierwszę fort. Sześć lat później zesłano tu pierwszych więźniów. Wkrótce zaroiło się tu od morderców, dezerterów, złodziei i gwałcicieli. Gdy w 1915 rozbudowano fort, powstał wielki betonowy budynek więzienia. W 1934, za sprawia Departamentu Sprawiedliwości, który przejął obiekt, miejsce rozpoczęło drogę ku uznaniu go za najsłynniejsze więzienia świata. Kosztem 250 tysięcy $ powstało najnowocześniejsze miejsce odosobnienia na globie!

Panorama Alcatraz

Panorama Alcatraz; źródło: Flickr

Wyspa Alcatraz – idealne miejsce na zsyłkę

Obiekt o zaostrzonym rygorze mieści się na wybijającej się z morskiej toni skale. Widoczne z lądu, położone jest „ledwie” dwa kilometry od brzegu. Owa mała wysepka to pozostałość po trzęsieniach ziemi, jakie stale nawiedzają to miejsce. Każdy kolejny wstrząs sprawiał unoszenie się terenu. W 1906 roku doszło do największego z nich. trzęsienia w tym rejonie. Za wszystkie odpowiedzialny jest tzw. uskok San Andreas, czyli nachodzące na sebie dwie płyty tektoniczne: północnoamerykańska i i pacyficzna.

No dobrze, ale skąd wzięła się hiszpańsko brzmiąca nazwa? Jak łatwo się domyślić, od pochodzącego z tego kraju żeglarza – odkrywcy Juana Manuela de Ayali. To właśnie on w 1775 roku jako pierwszy dobił do brzegu wyspepki, nazywając ją Isla de los Alcatraces – Wyspą Głuptaków, z uwagi oczywiście na obecność ptaków.

Widok na cele z korytarza Cela słynnego Alcatraz Cela w Alcatraz

Wnętrza więzienia Alcatraz; źródło: Flickr

Późniejsze losy wyspy wyniknęły z jej umiejscowienia i charakteru. Umieszczony nieopodal wejścia do zatoki skrawek lądu idealnie wpisywał się w plany obronne wybrzeża. Tak właśnie w 1853 rozpoczęto stawianie murów ogromnej twierdzy. A skoro był już przyczułek wojskowy, nie mogło zabraknąć i więzienia…

Cofnijmy się do wspomnianego już roku 1934. Na zabudowanej wyspie nie ma już śladu, po żołnierzach. Po koszarach i wszystkich inne obiektach hula wiatr. Nieużytek we władanie przejmuje więc Federalny Zarząd Więziennictwa, który wpada na prosty, acz zarazem genialny plan – umieszczenia najgroźniejszych przestępców z dala od centrum San Francisco. Tak właśnie 11 sierpnia pilnie strzeżoną łodzią dostarczono pierwszych 137 więźniów. Premierowi „pensjnariusze” oficjalnie dostali zakaz komunikowania się ze sobą. Pomysłowo obchodzili go wystukując zdania alfabetem Morse'a, bądź mówiąc do… muszli klozetowej. z której głos za pośrednictem rur niósł się dalej.

Osadzeni w ramach „poprawy samopoczucia” mogli prowadzić hodowle kwiatów. Tak powstały słynne ogrody, które odrestaurowane są dziś jedną z atrakcji wycieczki na wyspę. Po zamknięciu placówki ogrody uległy znieszczeniu, lecz w 2003 roku dzieki staraniom ludzi dziś znów kwitną tu róże, irysy i fuksje.

Wkrótce pojawili się robotnicy rozciągając kilometry zasieków. W górę zaczęły się piąć wieże strażnicze. Na każdym płocie umieszczono mocną lampę. W okna wstawiono kraty, które nigdy nie miały się poddać żadnej sile. Zamki w drzwiach w pełni zautomatyzowano. Tak powstać miała prawdziwa forteca. Do standardowego wyposażenia celi o wymiarach 1,5 na 2,3 metra należała: prycza, koc, składane krzesło oraz sanitariaty – umywalka i ubikacja.

Ale to nie ludzkie działania, a potęga przyrody sprawiała, że według władz skazany byli tu zagnieżdżeni na zawsze. Dno morskie z zatoce San Francisco jest bowiem wyjątkowe. Skaliste podłoże pod mostem Golden Gate wypełnone jest wąwozem, w którym zmieściłby się 35 piętrowy budynek! Przez to stale się zmienia; woda wpływa przez wąwóz niesąc ze sobą tysiące ton piasku i żwiru. Tak powstają piaszczyste górki długości 200 i wysokości od 6 do 10 metrów. Dwa miliony ton wody robi swoje…

Silne prądy morskie pędzące z prędkością 16 km/h, sprawiły że miejsce to stało się cmentarzyskiem wraków statków. Jednym z nich jest „SS City of Chester”, który leży tam od… 1888 roku. Sierpień przyniósł mu bowiem zagładę, kiedy to płynąc w kierunku cieśiny w gęstej mgle zderzył się z większym i szybszym liniowcem „Oceanic”. Dziś „City of Chester” spoczywa na głębokości 60 metrów. Oceanic złamał kadłub, a City zatonął w ciągu 6 minut. Wraz z nim na dno poszło szesnastu członków załogi.

Ale wracjąc do więzienia. Najgorszą przeszkodą dla uciekinierów była niską temperatura wody, którą zapewnia silny wiatr z północy. Schłodzona do temperaruty ok. 10 stopni C w praktyce uniemożliwiała skuteczne pływanie bez łodzi. Tylko pojawienie się ciepłego powietrza było szansą dla uciekinierów. I nie, nie chodzi o to, że woda stanie się nagle ciepła, ale o fakt powstawania mgły, której otulając śmiałków zapewniała im niewidoczność….

Okratowanie Alkcatraz Gmach więzienia Alcatraz

Wewnętrze kraty i kompleks więzienny z zewnątrz; źródło: Flickr

Słynne ucieczki z Alcatraz

Pierwszym śmiałkiem, który zapisał się w historii próbą opuszczenia Alcatraz okazał się w 1936 roku Joseph Browers. Pracujący przy spalaniu śmieci poczuł zew wolności i ruszył z impetem na ogrodzenie. Postrzelony spadł z ogrodzenia i w wyniku ran zmarł.

Cyrkulacja powietrza powoduje tu powstawanie pary wodnej przemieszczającej się nad więzienną wysepkę. Napływajaca prosto od strony cieśniny Golden Gate, stała się sprzymierzeńcem dla uciekinierów 16 grudnia 1937 roku. Próby ucieczki Ralfa Roe i Theodora Cole nie powstrzymały nawet pływające w zatoce rekiny białe. Rozsuwając stalowe pręty w oknach pracowniczego warsztatu wydostali się na zewnątrz. Pomysłowi mężczyźni wcześniej przygotowali ucieczkę przepiłowując kraty okienne, jednocześnie maskując swę działania nakładaniem na nią czarnej pasty. Gdy rozległ się alarm natychmiast wysłano łodzie patrolowe. Władze więzienia uznały, że obydwaj nie przeżyli w wodzie, której prędkość oscylowała w tym dniu wokół 7-9 węzłów. W opini publicznej pojawiło się wiele informacji mówiących o tym, iż Roe i Cole przyżyli i widziano ich w Oklahomie, a nawet Ameryce Południowej…

W styczniu 1939 Arthur R. Barker ksywka „Doc” wraz z czterema innymi skazanymi wydostał się z cel bloku D. Teoretycznie powinien być najlepiej pilnowany, gdyż przebywali w nim najgroźniejsi skazani. Dostarczano im nawet posiłki do celi, tak by ich nie opuszczali. „Doc” wiedział, jednak swoje, uwazając, że właśnie owa lokalizacja… najlepiej ze wszystkich nadaje się do ucieczki. Kraty cel były bowiem inne, pochodziły bowiem jeszcze z 1911 roku. Miały płaski kształ, a stal była słabsza niż w nowoczesnych okrągłych drzwiach cel. By zostać osadzonym w bloku D wszczął wpierw bójkę i i przyznał się do szmuglowania towarów. Wreszcie zaczął wdrażać swój plan w życie: Ludzie Parkera za pomocą brzeszczotów przepłołowili. Po wydostaniu się z cel lewarkiem z prętem zwiększyli odstępy w kracownicy z 7 do 14 mm, ta by doprowadzić do jego pęknięcia. Ale wyjście na zewnątrz był dopiero początkiem…

O godzinie 3:00 w nocy 13 stycznia 1939 uciekinierzy ruszyli w mgłę, biegnąc na brzeg. Wtem rozległy się syreny, zapaliły światła. Ucieczka została powstrzymana. Samego Baker'a to jednak nie powstrzymało i tak zginął od strzałów strażników. Na nic zdała się więc wcześniej przygotowana tratwa.

Ze wspomianej liczby 1545 osadzonych tylko 36 podjęło się próby ucieczki. Większość została zastrzelona i pojmana przez strażników. Inni utonęli w lodowatych wodach.

Wyczyn osadzonych, stał się przyczynkiem do zmian w zakładzie karnym. Wąskie pręty zastąpiły nowe solidne drzwi z okręgłymi sztabami, zaś podłoga została wyłożona blachą 0,5 cm grubości. Co więcej władze więzienia przygotowały nowy karcer zwany „norą”. Zapewniał totalne odcięcie – nic nie było wdać, ani nic nie słychać.

W 1943 od połowy kwietnia do końca lipca zanotowano jednakże aż cztery próby zwiania z Alcatraz. Bernard Paul "Barney" Coy udający spokojnego więźnia, zaskarbia sobie zaufanie strażników. Ale wciąż myśli o tym, jak uciec… Po zdobyciu lewarka od rozpycha prety i 2 maja 1946 przystepuje do akcji. Odwrócenie uwagi przez innego więźnia pozwala zaatakować strażnika i wziąc go jako zakładnika. Lewarkiem rozpycha pręty na 18 cm. Ostatnia przeszkodą są drzwi prowadace na spacerniak. Wydawało, że zdobyte klucze będą pasować, tymczasm żaden ani drgnął w zamku! Po odnalezieniu właściwego okazuje się, że wcześniejsze próby jego otwarcia… blokują zamek. Nie chcąc się poddać wraz z towarzyszami wdaje się w strzelalinę. Szturm sprowadzonego wojska, z użyciem 300 granatów, trwał dwa dni. W końcu osadzeni się poddali.

Mury Alcatraz

Mury Alcatraz; Źródło: Flickr

Nierozwikłana zagadka

Co jednak się wydarzyło 1962? Był czerwiec, gdy Frank Morris, bracia John i Clarence Anglin oraz Allen West opracowali prosty plan: ułożyć na pryczach imitacje głów z papieru i gipsu z… doklejonymi włosami z więziennego zakładu fryzjerskiego, opuścić cele, dostać się do wody, wsiąść do pontonu wykonanego z 50-ciu płaszczy przeciwdeszczowych i popłynąć ku lądowi.

Zwykłymi kuchennymi łyżkami oraz wiertłem wykonanym z elementów… złamanego odkurzacza wyryli w zmruszałej ścianie korytarz. Wkrótce potem zdobyli śrubokręty… Ściana nie była twarda, gdyż więzienne toalety spłukiwane były morską wodą, powodującą korozję metalu. Przez wąskie szyby wyszli na dach. Trwający odpływ pomógł skazańcom i ich prowizorycznemu gumowemu pontonowi.

Choć oficjalna wersja, kolportowana przez władze mówi, że wszyszcy zginęli w wodzie, ich ciał nigdy nie odnaleziono. Wiadomo, że podczas najsłynniejszej ucieczki z Alctraz trzem zbiegom bez wątpienia udało się wydostać z wyspy. Czy jednak przeżyli? Słuch po nich zaginął…

Poszukiwania i obława na nic się zdały. Policji udało się jedynie odnaleźć kamizelki, wiosła przy brzegu oraz portfel Clarence Anglin'a. Ale co z mężczyznami? Uciekli czy zatonęli? Analiza danych mówi o tym, że pędkość wody w dniu ucieczki wynosiła 1,5 m/s czylu 6 km/h. Problem w tym, że woda zatrzymuje się pod mostem, gdzie tworzy się wir powodowany ukształtowaniem terenu.

Cały kompleks więzienny składał się z: kwatery służby więzienej przy której stała latarnia morska, budunku koszarowego, kantyny, budynku strażniczego oraz przystani. Na brzegu wyspy wytyczono zaś Szlak Agawy.

W styczniu 2018 roku media obiegły sensacyjne wieści. Otóż pięć lat wcześniej policja w San Francisco otrzymała list w którym… John Anglin napisał, że cała trójka przeżyła brawurową akcję i że dziś żyje tylko on. Wyznał ponadto, że choruje na raka i jest gotów wrócić odbywać karę, jeśli zostanie skazany na minimum rok…

Próba z 1958 nie była już tak spektakularna. Odsiadujący karę za włamania 29-letni Aaron Burgett wraz z kompanem Clyde'm Johnsonem uciekli podczas… wynoszenia śmieci. Pierwszy z nich sybko utonął.

Najciekawszą próbę podjęła bez wątpnienia dwójka uciekinierów w 1963 roku. Aby sprostać zadaniu przepłynięcia dużej odległości założyli na ręce… nadmuchane rękawice skradzione z więziennego szpitala. Co ciekawe ta prymitywna, wydawało by się miska, powiodła się! Jeden z mężczyzn zdołał dopłynąć do San Francisco, gdzie… zauważyły go dzieci i zawiadomiły policję. I tak skończyła się jego wolność.

Więzienie zamknięto w 1963 roku – z prozaicznego powodu. Koszty dostaw żywności, wody oraz pracowników pochłaniały tak wielkie sumy, iż stało się ono nieopłacalne.

Alcatraz - cela szpitalna

Cela szpitalna w Alcatraz; źrółdo: Flickr

Alcatraz dziś

Więzienie stanowi wilką atrakcję turystyczną. Bramy obecnego tu muzeum rocznie przekracza milion osób! Podczas zwiedzania wysłuchać można nagranych relacji skazańców i pracowników służby.

Przechadzka po wyspie obejmuje też spacer wytyczonym tu „Agawa Trail” – szlakiem będącym ścieżką przyrodniczą, na której w górę pną się wysokie eukaliptusy, oraz co jasne agawy..

 

Więzienie Alcatraz w liczbach:
1 strażnik przypadał na 3 więźniów
12 razy liczono osadzonych trakcie doby
120 m dł i 40 m szer wymiary budynku
30 xm grubość zbrojonych murów
5 tyś m3 tyle betonu pochłonęła budowa
tyle widzeń na m-c przysługiwało osadzonym

Najsłynniejsi osadzeni:

  • Al Capone – spędził tu 4,5 roku; część kary odbywał w izolatce szpitalnej gdyż zarażenie syfilisem wywołało u niego zaburzenia psychiczne

  • George „Machine Gun” Kelly – poddany był szczególnej obserwacji jako najniebezpieczniejszy osobnik; skazany został za napady na banki, szmuglowanie towarów i porwania ludzi; przebywał w Alcatraz 17 lat i opuścił je jako… wzorowy więzień

  • Robert „Birdman” Stroud – swą ksywkę zawdzięczał miłości do ptaków, jaką przejawiał w wcześniejszym więzieniu Leavenworth; w Alcatraz przebywał cały czas w izolatce skazany za zamordowanie strażnika w poprzednim miejscu odosobnienia

  • Alvin Harris, ksywka Creppy – napadał na banki i porywał ludzi, odsiedział 26 lat; podczas pobytu był prawdziwym oryginałem – pracował w więzienej piekarni, skąd… kradł drożdze i nielegalnie warzył piwo…

W trackie wizyty w kompleksie więziennym warto odwiedzić sklep w którym można nabyć więzienne „pamiątki”: odzież, kubki, kajdanki, magnesy czy książki.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *